Najpopularniejsze tematy:

Premium

Materiał dostępny tylko dla Subskrybentów

Nie masz subskrypcji? Dołącz do grona Subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Jesteś Subskrybentem? Zaloguj się

Premium

Subskrybenci wiedzą więcej!

Nie masz subskrypcji? Dołącz do grona Subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Wybierz wariant dopasowany do siebie!

Jesteś Subskrybentem? Zaloguj się

X
Następny artykuł dla ciebie
Wyświetl >>

Czym jest ta mityczna innowacyjność gospodarki, o której słyszymy na każdym kroku? Przecież wszyscy w większym bądź mniejszym stopniu chcemy być trendy, nowocześni, światowi (poza tym zdrowi, bogaci, piękni i młodzi…). A w skali całego państwa? Prawda dla Polski jest bolesna, wiele z państw UE wydaje dziesięć razy więcej na innowacyjność niż my. Mówimy o średniakach w gronie krajów europejskich, nie wspominając o Szwecji czy Finlandii. Jest jednak światełko w tunelu!

Pewnie większość menedżerów spytanych o innowacyjność przyznałaby, że Polska pozostaje gdzieś na szarym końcu za większością państw Unii i Stanami Zjednoczonymi. Spróbujmy jednak przełamać naszą polską melancholię i wlać w dusze rodaków odrobinę optymizmu i nadziei.

Po pierwsze, przyglądając się naszej gospodarce bliżej, znajdziemy prawdziwe perełki: firmy wdrażające najnowocześniejsze rozwiązania, a także współpracujące z placówkami badawczymi i naukowymi. Po drugie zaś, innowacyjność jest w swej istocie pojęciem złożonym i wielowarstwowym. O ile przykładów pozytywnych wdrożeń można znaleźć sporo i nie brakuje też w Polsce organizacji niemało wydatkujących na te cele, o tyle barierą mogą okazać się regulacje prawne. Niesprawiedliwością byłoby ignorowanie starania MAC w zakresie rozszerzania cyfrowej rzeczywistości na kolejne sfery życia publicznego (w tym kontekście polecam niedawny wywiad z ministrem Michałem Bonim w Tygodniku Powszechnym).

Silna konkurencja

Kilkanaście dni temu przysłuchiwałem się debacie zorganizowanej przez Bayer. Uczestniczący w niej prof. Władysław Wieczorek, prorektor Politechniki Warszawskiej, kilkakrotnie zwracał uwagę na konieczność zmian legislacyjnych (w tym ulg podatkowych), które uczynią – wzorem większości państw UE oraz USA i Kanady – współpracę biznesu z nauką bardziej atrakcyjną.

Dodajmy, że konkurencja Polsce rośnie. Od paru lat prężnie rozwijają się gospodarki BRIC (Brazylia, Rosja, Indie i Chiny), do których od 2011 roku dołącza RPA. Te potężne państwa nie są już dostawcą surowców ani rynkiem taniej siły pracowniczej. BRICS to gospodarki odpowiadające na coraz większy i wymagający popyt wewnętrzny i eksport produktów w takich branżach jak motoryzacja, medycyna czy IT. Całkiem niedawno ukazało się polskie wydanie znakomitej książki Mapa wzrostu. Jim O’Neill, jej autor, wskazuje nie tylko potencjał i atuty wspomnianych już rynków, ale idzie krok dalej. W dalszej perspektywie wielki boom czeka takie państwa jak Bangladesz, Egipt, Indonezja, Iran, Meksyk, Nigeria, Pakistan, Filipiny, Korea Południowa, Turcja, Wietnam…

Interesujesz się innowacjami? Sięgnij po naszą książkę! »

Polska

Jak zatem wygląda polska rzeczywistość? Chciałem przedstawić sytuację – jak już wspomniałem –ku pokrzepieniu serc. Nie będzie więc zbytniego narzekania. Można żywić co do naszego rynku umiarkowany optymizm. Zanim przyjrzymy się dążeniom biznesu w Polsce, zastrzec trzeba jednak kluczową prawidłowość: od lat nasz kraj pozostaje w ogonie Europy pod względem wydatków na innowacyjność. Pewnie nie dożyjemy czasów, kiedy zbliżymy się do realiów panujących w Szwecji, Danii czy Finlandii (w każdym z tych krajów wydatki te sięgają prawie 1400 EUR na mieszkańca rocznie; wg Eurostat, 2011). Ale dogonić średnią w Unii? Czemu nie! Póki co całkowite wydatki na badania i rozwój (tzw. GERD wg Eurostatu – Gross Domestic Expenditures for R&D) w Polsce wynoszą 74 EUR przy średniej unijnej 510 EUR. Dużo lepsi od nas w tym względzie są nie tylko mieszkańcy państw Zachodu, ale też Czesi, Słoweńcy i Estończycy.

Wedle niedawno opublikowanego przez warszawskie biuro PwC raportu Najlepsze praktyki działalności innowacyjnej firm w Polsce* zdecydowana większość szefów nagradza innowacyjność swoich pracowników (97% wskazań). Większość zarządów (94%) angażuje się też w projektowanie i wprowadzanie w życie strategii innowacyjności, a 88% firm współpracuje z zewnętrznymi podmiotami w zakresie badań i rozwoju (B+R).

Opublikowany niedawno raport globalny przytacza podobne wskaźniki. Aż 97% prezesów firm na świecie uważa działania innowacyjne za priorytet swojej działalności (raport Unleashing the power of innovation, PwC, czerwiec 2013**). Blisko dwie trzecie prezesów uważa, że działania innowacyjne są równie ważne dla sukcesów ich przedsiębiorstwa jak efektywność operacyjna. Kolejne 8% postrzega innowacje jako ważniejsze od efektywności operacyjnej. Zdaniem ekspertów PwC działania innowacyjne są przez prezesów postrzegane jako konieczność do rozwoju firmy w dzisiejszej rzeczywistości. Aż 37% prezesów uważa się za liderów innowacyjności w swojej organizacji, a 34% – za wizjonerów. Inne dane mogą sugerować, że trendy związane z innowacyjnością obejmą wkrótce całość działań biznesowych i całe struktury organizacji. W ocenie prezesów plany dotyczące działalności innowacyjnej w ciągu najbliższych trzech lat powinny być kompleksowe i obejmować całość działalności firm – poczynając od kontaktu z klientem poprzez produkty i usługi, a kończąc na modelach biznesowych, systemach i rozwiązaniach.

Klęska?

Zatem Polska znajduje się dziś w tyle Europy pod względem wydatków na innowacje (które to wydatki są paliwem napędzającym rozwój w ogóle). Ponadtomnóstwo rynków świata w szaleńczym pędzie poszukuje nowych rozwiązań w biznesie i wdraża w kolejnych obszarach najbardziej zaawansowane rozwiązania IT. Gnają do przodu, więc dystans się zwiększa. Czy należy traktować to jako definicję polskiej klęski na polu innowacyjności?

Najgorsza byłaby stagnacja, więc należy całkiem serio potraktować wspomniane wyżej deklaracje szefów firm i z optymizmem przyglądać się pojawiającym się w różnych miejscach Polski jaskółkom innowacji (nade wszystko – platformom współpracy biznesu, samorządu i placówek naukowych). Oby częściej, szybciej i w jak największej skali. Wygląda na to, że dopiero się rozpędzamy, przed nami majaczą gdzieś sylwetki innych biegaczy – to europejski peleton średniaków. Trzymajmy kciuki, może się uda.


* Raport powstał na podstawie wywiadów zakończonych w połowie pierwszego kwartału 2013 r. z przedstawicielami 51 firm, które PwC uznało za wyróżniające się pod względem ich zaangażowania w badania i rozwój. 44% firm objętych badaniami reprezentowało przede wszystkim sektor tradycyjny – m.in. energetykę, przemysł ciężki.

** Raport PwC został opracowany na podstawie przeprowadzonych w maju 2013 roku ankiet wypełnionych przez 246 prezesów przedsiębiorstw z 60 krajów z Ameryki Północnej i Południowej, Europy, Azji oraz państw Bliskiego Wschodu.

Krzysztof Ratnicyn

Redaktor naczelny StrategiaLean.pl. Wcześniej redaktor "Harvard Business Review Polska", magazynów "Brief" i "Marketing&More" oraz dziennikarz Polskapresse.


Najpopularniejsze tematy