Najpopularniejsze tematy:

Premium

Materiał dostępny tylko dla Subskrybentów

Nie masz subskrypcji? Dołącz do grona Subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Wybierz wariant dopasowany do siebie!

Jesteś Subskrybentem? Zaloguj się

Premium

Subskrybenci wiedzą więcej!

Nie masz subskrypcji? Dołącz do grona Subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Wybierz wariant dopasowany do siebie!

Jesteś Subskrybentem? Zaloguj się

X
Następny artykuł dla ciebie
Wyświetl >>
Przełomowe innowacje: wchodzić szybko czy zachować rezerwę?

Wiele firm twierdzi, że w swojej działalności stawiają na innowacje, ale bardzo niewiele potrafi przekuć je na rzeczywisty sukces rynkowy. Największe trudności sprawiają innowacje o charakterze przełomowym, doprowadzające do zmian reguł gry w branży oraz wpływające na wynik rywalizacji między konkurentami.

Wobec klasycznego dylematu nowatora staje też Jacek Biedrzyński, prezes fikcyjnej firmy Seedpol, producenta nasion kukurydzy. Od wielu lat firma jest cenionym na rynku dostawcą nasion odmiany paszowej McCrop. Teraz jednak wielu klientów coraz częściej mówi o tym, że chciałoby zwiększyć wydajność swoich upraw i chcieliby hodować kukurydzę z nasion nowej generacji, czyli zmodyfikowanych genetycznie.

Dla polskich odbiorców produkcja zmodyfikowanej kukurydzy dla celów przemysłowych byłaby doskonałą przeciwwagą dla rzepaku, którego podaż dynamicznie wzrosła razem z perspektywą rozwoju produkcji biopaliw. Prezes Biedrzyński zdawał sobie sprawę, że taka firma jak Seedpol nie może przejść obojętnie obok produkcji nowej generacji nasion. Intensywnie więc prowadzono prace badawcze. Na razie ich wyniki nie były do końca zadowalające, dlatego wstrzymywano się jeszcze z masową produkcją.

Jednak największy konkurent Seedpolu, francuski koncern FranGrain, już zapowiedział, że to on zrewolucjonizuje polski rynek paszowy i jako pierwszy wprowadzi do sprzedaży nasiona modyfikowanej kukurydzy.

Część dotychczasowych klientów Seedpolu już złożyło tam zamówienia. W dodatku chcą kupować od FranGrain nie tylko odmiany zmodyfikowane, ale także tradycyjne, które dotychczas dostarczał im Seedpol. Jak na taką sytuację powinni zareagować szefowie Seedpolu? Czy firma powinna jak najszybciej włączyć się do tej walki, czy też powinna poczekać, aż zakończy prace badawcze i zaoferuje klientom najwyższej jakości nasiona zmodyfikowane genetycznie? Trzech ekspertów przedstawia swoje rady.

Zostało 87% artykułu.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Dołącz do subskrybentów MIT Sloan Management Review Polska Premium!

Jesteś subskrybentem? Zaloguj się »

Stefan Dunin-Wąsowicz

Dyrektor i członek zarządu BPI Polska. Był wieloletnim dyrektorem w światowych korporacjach w Europie i USA (Hewlett-Packard, Agilent Technologies, Philips).


Najpopularniejsze tematy