Najpopularniejsze tematy:

Premium

Materiał dostępny tylko dla Subskrybentów

Nie masz subskrypcji? Dołącz do grona Subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Jesteś Subskrybentem? Zaloguj się

Premium

Subskrybenci wiedzą więcej!

Nie masz subskrypcji? Dołącz do grona Subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Wybierz wariant dopasowany do siebie!

Jesteś Subskrybentem? Zaloguj się

X
Następny artykuł dla ciebie
Wyświetl >>
Pańskie oko konia tuczy

Na trudnym i nieprzewidywalnym rynku niewielu jest liderów, którzy potrafią zaspokoić krótkoterminowe oczekiwania otoczenia i równocześnie zadbać o solidne wyniki długookresowe. Jak pokazują wyniki rankingu „Najskuteczniejsi prezesi 2016” na warszawskim parkiecie najlepiej radzą sobie te firmy, którymi zarządzają ich założyciele oraz właściciele. 

Jakieś 40 lat temu, gdy rynki nie zmagały się z tak dużą zmiennością i nieprzewidywalnością, powstała koncepcja zarządzania pomagająca utrzymać długoterminowy wzrost firmy. Mowa tu o nastawieniu właścicielskim, którego istota polega na skupieniu się na perspektywie długookresowej połączonej z umiejętnością podejmowania szybkich decyzji i sprawnego działania. Niezbędna jest przy tym gotowość do ponoszenia osobistej odpowiedzialności nie tylko za własne decyzje, ale też za postępowanie personelu i za wykorzystywane zasoby. Z pewnością takie cechy posiadają Dariusz Miłek, prezes sieci obuwniczej CCC, Adam Kiciński, prezes producenta i dystrybutora gier CD Projekt, oraz Tomasz Domogała, przewodniczący rady nadzorczej Famuru, właściciel rodzinnej spółki inwestycyjnej będącej głównym akcjonariuszem firmy produkującej ciężki sprzęt dla górnictwa. Liderzy przedsiębiorstw, o których mowa, to zwycięzcy rankingu „Najskuteczniejsi prezesi 2016”, opracowanego przez redakcję „Harvard Business Review Polska” przy współpracy z Departamentami Zarządzania Aktywami i Klienta Korporacyjnego TMS Brokers oraz ze Stowarzyszeniem Inwestorów Indywidualnych (zobacz ramkę Jak przygotowaliśmy ranking).

Jak przygotowaliśmy ranking

Ranking najskuteczniejszych prezesów spółek notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie opracowała redakcja „Harvard Business Review Polska” oraz Departamenty Zarządzania Aktywami i Klienta Korporacyjnego Domu Maklerskiego TMS Brokers przy współpracy ze Stowarzyszeniem Inwestorów Indywidualnych. Zestawienie przygotowaliśmy opierając się na czterech kluczowych kryteriach:

  1. Całkowita stopa zwrotu dla akcjonariuszy w 2016 roku zdyskontowana o wzrost indeksu reprezentatywnego dla danej spółki (WIG20, mWIG40, sWIG80). W obliczeniach uwzględniliśmy zmianę kursu giełdowego, dywidendy i prawa poboru.

  2. Zmiana wartości nominalnej kapitalizacji w perspektywie 2016 roku, zdyskontowana o zwrot z indeksu branżowego, reprezentatywnego dla danej spółki.

  3. Wskaźniki finansowe obliczone na podstawie danych publikowanych w raportach finansowych za 2016 rok: EV/EBITDA dla spółek przemysłowych i handlowych, a dla banków połączenie po 50% wskaźników P/BV oraz ROE.

  4. Aspekty pozafinansowe, związane przede wszystkim z transparentnością spółek i otwartością prezesów na zrównoważoną komunikację z uczestnikami rynku kapitałowego, jak również z poszanowaniem praw akcjonariuszy.

Trzy pierwsze kryteria opracowaliśmy na podstawie wyliczeń i analiz TMS Brokers, czwarte kryterium na podstawie „Programu 10 na 10 – komunikuj się skutecznie” Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych. Po wyliczeniu wskaźników w każdym z kryteriów analizowanym spółkom przydzieliliśmy punkty od 1 do 10 w zależności od wartości wskaźników. Następnie wyliczyliśmy finalną punktację stanowiącą średnią ważoną czterech kryteriów, gdzie trzy pierwsze miały po 30% wagi, natomiast czwarte 10%.

W rankingu uwzględniliśmy spółki duże, średnie i małe, wchodzące w skład indeksów WIG20, mWIG40, sWIG80. Ocenie poddaliśmy spółki kierowane przez prezesów piastujących swoją funkcję przez cały 2016 rok oraz pozostających na stanowisku w dniu zamknięcia wyliczeń. Z rankingu wykluczyliśmy spółki, których wartość akcji na koniec 2016 roku była mniejsza niż 1 zł. W ten sposób odrzuciliśmy walory szczególnie podatne na zmiany spekulacyjne.

Tworząc nasz ranking, rozpoczynamy wieloletni projekt pozwalający zidentyfikować prezesów, którzy potrafią się skupić nie tylko na krótkoterminowych wynikach finansowych, ale też na długofalowej strategii i stabilnym rozwoju. Tym samym będziemy szukać i promować tych liderów, którym presja krótkoterminowości nie przesłania przyszłości wykraczającej poza następne 90 lub 180 dni. Naszym celem jest znalezienie sposobu mierzenia efektywności prezesów spółek publicznych, który pozwoli inaczej myśleć o pracy liderów i inaczej ich oceniać.

Zaczynamy od 2016 roku i znalezienia najskuteczniejszych liderów, którzy w skali dwunastu miesięcy zapewnili swoim firmom najlepsze wyniki, a akcjonariuszom największą stopę zwrotu. Wśród największych spółek z indeksu WIG20 z wynikiem 7,71 pkt zwyciężył Dariusz Miłek, pod którego kierownictwem CCC od lat notuje systematyczne wzrosty. W tym przypadku zarówno podejście założycielskie, jak i nastawienie właścicielskie prezesa pozwalają utrzymać impet przedsiębiorstwa dzięki konsekwentnej strategii i wykorzystywaniu szans. Firma jest liderem sprzedaży obuwia w kanale fizycznym, ale równolegle dynamicznie rozwija się w kanale elektronicznym, w czym pomogła znakomita decyzja o przejęciu e‑obuwia. Po transakcji bardzo szybko można było dostrzec efekty synergii, gdyż kanał e‑commerce zyskał potężną bazę logistyczną i dostęp do taniego finansowania. Równolegle CCC konsekwentnie realizuje swoje plany ekspansji zagranicznej, dzięki czemu systematycznie rośnie udział przychodów z zagranicy w sprzedaży ogółem, z 37% w roku 2015 do 47% w roku 2016.

Bezdyskusyjnym liderem wśród firm reprezentowanych w indeksie mWIG40 jest prezes Adam Kiciński, współzałożyciel i współwłaściciel CD Projekt, który otrzymał od nas 8,35 pkt, co jest najlepszym wynikiem wśród wszystkich analizowanych spółek. Pod jego kierownictwem polski producent gier wypuścił trzy części kultowego Wiedźmina, który w najnowszej odsłonie zwyciężył w wielu prestiżowych rankingach międzynarodowych jako Game of the Year i osiągnął prawdziwie globalny sukces, sprzedając się w nakładzie ponad 20 milionów kopii. I choć, według zapowiedzi saga się już kończy, dla firmy nie oznacza wcale końca biznesu opartego na Wiedźminie. Bardzo dobre opinie zbiera wywodząca się z tej superprodukcji poboczna gra karciana Gwent, która stała się samodzielnym bytem i właśnie przechodzi beta‑testy. Rynek czeka też niecierpliwie na kolejny wytwór warszawskich programistów, grę Cyberpunk, która zapowiada się na jeszcze większy sukces. Tak jak Wiedźmin eksportował potwory odnalezione przez Andrzeja Sapkowskiego w polskich baśniach i legendach, tak Cyberpunk przedstawia świat nowoczesnej, wirtualnej i technologicznej rzeczywistości, która może zostać jeszcze lepiej odebrana przez międzynarodowe grono graczy. Co więcej, zarząd szuka dywersyfikacji, co widać w dynamicznie rosnącym gog.com, serwisie sprzedającym gry.

Wśród szefów firm z indeksu sWIG80 liderem jest Mirosław Bendzera, kierujący Grupą Famur, z wynikiem 7,7 pkt. To właśnie umiejętnemu zarządzaniu w trudnych czasach prezes zawdzięcza swoją wysoką pozycję. Spółka przeżyła trudny okres, gdy wprowadzono głębokie cięcia wydatków inwestycyjnych w polskich, coraz mniej rentownych, kopalniach. Jednak rozwijając portfolio klientów w Azji i w południowej Europie, gdzie dostarczała z zyskiem kompleksowe systemy ścianowe i chodnikowe, przetrwała najtrudniejszy okres i kontynuowała rozwój, dokonując kolejnych akwizycji, przejmując na koniec swojego największego rywala na polskim rynku, spółkę Kopex. Obecnie produkty obu firm trafiają na rynki 30 krajów, na pięciu kontynentach. Warto tu dodać, że prezes Mirosław Bendzera jest wspierany podejściem właścicielskim ze strony Tomasza Domogały, który przejął od ojca prowadzenie rodzinnego biznesu, należącego do czołówki światowych producentów maszyn i urządzeń górniczych.

Nieprzypadkowo drugie miejsca w naszym rankingu najskuteczniejszych prezesów wśród reprezentantów trzech indeksów również przypadły prezesom będącym założycielami albo współwłaścicielami spółek. Wśród największych firm drugą pozycję zajmuje Tobias Markus Solorz, prezes Cyfrowego Polsatu i zarazem syn twórcy największej grupy medialno‑telekomunikacyjnej w Europie Środkowo‑Wschodniej, w skład której wchodzą m.in. sieć telefonii komórkowej  Plus i Telewizja Polsat. Cyfrowy Polsat jest doceniany przez rynek, gdyż stabilnie rozwija się, oferując klientom połączone usługi obejmujące telewizję cyfrową, Internet i telefonię komórkową, a ostatnio nawet usługi bankowe oraz prąd i gaz. Warto też zwrócić uwagę na sprawne zarządzanie finansami. Spółka wykorzystała okres niskich stóp procentowych na rynku i dzięki refinansowaniu długu obniżyła o połowę swoje gigantyczne koszty odsetkowe, związane z zaciągnięciem zobowiązań na przejęcie Polkomtela.

Wśród średnich spółek na drugim miejscu znalazł się Piotr Krupa, który stworzył firmę windykacyjną Kruk w oparciu o tzw. polubowną windykację, czym udowodnił, że zamiast straszenia dłużników inne metody, jak wyciągnięcie do nich ręki, przynoszą doskonałe rezultaty. Co istotne, spółkę wprowadził na giełdę fundusz Enterprise Investors, znany z wielu udanych inwestycji. Z pewnością udział private equity w rozwoju firmy windykacyjnej odcisnął piętno nastawienia właścicielskiego oraz odpowiedniego połączenia podejścia do zarządzania krótko- i długoterminowego. Drugą pozycję wśród prezesów najmniejszych spółek zajął Grzegorz Miechowski, założyciel 11 BIT STUDIOS, firmy, która może pochwalić się m.in. wypuszczeniem na rynek popularnej serii Anomaly, gier na urządzenia stacjonarne i mobilne.

Zdobywcy pierwszych i drugich pozycji są żywym dowodem na ponadczasowe przesłanie płynące ze starego polskiego porzekadła, przytaczanego w tytule tego artykułu. Na dalszych pozycjach znajdziemy kolejne potwierdzenia słuszności tezy o znaczeniu „pańskiego oka”, choć możemy też zaobserwować wpływ siły rynku na wyniki przedsiębiorstw. Tak jest w przypadku trzeciej pozycji w indeksie WIG20. Przypadła ona kierującemu PKN Orlen Wojciechowi Jasińskiemu, który uzyskał 6,91 pkt. Spółka ta jest beneficjentem wzrostów na rynkach surowców oraz regulacji rządowych mających na celu ograniczenie szarej strefy na rynku paliw, a zwłaszcza oleju napędowego. Praktycznie od razu po wprowadzeniu tych regulacji w połowie minionego roku można było zaobserwować skokowy wzrost sprzedaży oleju napędowego, co wywarło pozytywny wpływ na poziom zysków. Warto też dodać, że zarząd konsekwentnie rozwija obecność za granicą polskiego koncernu. PKN Orlen ma 572 stacje benzynowe w Niemczech, 363 w Czechach oraz 25 na Litwie. Sytuacja na rynku paliw pomogła też kierującemu PGNIG Piotrowi Woźniakowi, który z wynikiem 5 pkt zajął czwartą pozycję wśród największych firm.

Wśród pozostałych spółek warto zwrócić uwagę na obecność w czołówce zestawienia prezesów spółek przemysłowych (branża motoryzacyjna, meblowa oraz przemysł lekki), które są beneficjentami poprawy koniunktury w gospodarce europejskiej. Obok prezesa PKN Orlen wysoko znaleźli się m.in.: Thomas Buchholz z niemieckiej firmy Uniwheels, Katarzyna Rutkowska ze spółki AC oraz Przemysław Skrzydlak z Izoblok. Firmy te, wytwarzając części do produkcji aut, wyraźnie korzystają na ożywieniu sektora, podobnie jak Wielton, producent naczep, który po latach rozwoju organicznego pod wodzą Mariusza Golca przyspieszył wzrost, wchodząc na rynek francuski i włoski. Rozwój spółek automotive pomaga też branży metalowej, produkującej na potrzeby tego sektora. Sektor metalowy, podobnie jak spółki wydobywcze, dodatkowo zyskał na wzroście cen surowców. Warto też odnotować wysoką pozycję szefów firm z sektora meblarskiego i wykończenia wnętrz, który reprezentują m.in.: Michael Wolff (Pfleiderer), Maciej Formanowicz (Forte) i Aneta Raczek (Ferro). Wpływ na sukces branży meblarskiej ma nie tylko ożywienie wewnętrzne, ale silna ekspansja zagraniczna. Warto tu choćby zwrócić uwagę, że 30% mebli sprzedawanych w Ikei na świecie to meble produkowane w Polsce.

Tak jak prezesom wielu firm sprzyjała w 2016 roku koniunktura, tak w przypadku sektora bankowego otoczenie tylko szkodziło. Polskie banki miały za sobą trudny rok, który w dużym stopniu był pokłosiem wprowadzenia podatku od aktywów (czyli tzw. podatku bankowego). Jego skala jest znacząca, ponieważ banki płacą łącznie z tego tytułu co miesiąc około 290 milionów złotych, co w 2016 roku, gdy podatek obowiązywał od lutego, spowodowało obciążenia rzędu 3,2 miliarda złotych. Mimo to zysk netto sektora bankowego w 2016 roku wzrósł do 13,91 miliarda złotych, co oznacza wzrost o prawie 25% wobec roku 2015. Wynika to jednak w dużym stopniu ze sprzedaży udziałów w Visa Europe, który przyniósł sektorowi ponad 2,4 miliarda złotych netto jednorazowego, dodatkowego zysku.

Zmiany legislacyjne oraz dodatkowe koszty odbiły się na wycenie rynkowej banków i w efekcie na pozycji ich prezesów w naszym rankingu. Wśród największych spółek z indeksu WIG20 (siedmiu prezesów nie spełniało wymogów rankingu) na ostatnim, 13. miejscu znalazł się kierujący bankiem Pekao Luigi Lovaglio, z wynikiem 2,59 pkt. Co ciekawe, Włoch wzbudza zainteresowanie mediów najczęściej swoim wysokim wynagrodzeniem. Od lat jest wymieniany jako najlepiej zarabiający prezes wśród spółek notowanych na GPW, a w minionym roku jego zarobki osiągnęły blisko 12 milionów złotych. Zdecydowanie mniej, bo 2,5 miliona złotych, zarobił w tym czasie Wojciech Sobieraj, prezes Alior Banku. To właśnie on w momencie, gdy upadał Lehman Brothers, stworzył start‑up, który w ciągu kilku lat awansował do pierwszej dziesiątki największych banków. Alior udowodnił, że jako nowy bank jest lepiej od innych zaprojektowany do radzenia sobie ze zmiennym oraz nieprzewidywalnym rynkiem, co zapewniło wzrost akcjonariuszom mimo braku dywidendy, a prezesowi Alior Banku szóstą pozycję w naszym rankingu wśród największych spółek (5,40 pkt). Ten wynik zdecydowanie wyróżnia Wojciecha Sobieraja spośród innych prezesów banków oraz potwierdza, że podejście założycielskie, czy nastawienie właścicielskie prezentowane przez lidera są znacznie ważniejsze niż jego wynagrodzenie. Nie trzeba wcale być najdroższym, żeby być najskuteczniejszym.

Transparentność w cenie akcji

Indywidualny inwestor ocenia zarząd spółki publicznej nie tylko pod kątem efektywności i jakości zarządzania, czego odzwierciedleniem są wyniki finansowe i wycena rynkowa. Dla mniejszych graczy niezwykle istotna jest również transparentność spółki. Otwarta i zrównoważona polityka informacyjna adresowana do wszystkich uczestników rynku, a nie tylko do – jak nierzadko się praktykuje – określonych grup akcjonariuszy, to priorytety, którymi powinni się kierować prezesi każdej spółki zadebiutującej na WGPW.

Wysoka jakość komunikacji przesądza o pozytywnym postrzeganiu spółki i obok aspektów finansowych i biznesowych wpływa na płynność notowanych akcji, na zaufanie do zarządu firmy, a w konsekwencji pozwala na uzyskanie lepszej wyceny. To premia za transparentność i dobre relacje inwestorskie. Z kolei firmy, które ignorują proces przejrzystej polityki informacyjnej, na lata popadają w niełaskę inwestorów indywidualnych i finansowych, a odzwierciedleniem tego staje się nie tylko niższa płynność akcji, ale też wyższe dyskonto w ich wycenie.

Nie przypadkiem mówi się, że zaufanie buduje się latami, a stracić można je w ciągu kilku dni, czasem nawet w kilka godzin. Liczne dowody potwierdzające tę tezę bez większych problemów można odnaleźć wśród spółek notowanych na warszawskim parkiecie. Firmy, szczególnie te o mniejszej i średniej kapitalizacji, zbyt często zapominają, że to właśnie inwestorzy indywidualni nierzadko wywierają znaczny wpływ na płynność ich papierów oraz wycenę. Stąd też powinny kłaść dodatkowy nacisk na to, aby od początku budować z nimi jak najlepsze relacje.

Władze spółek, decydując się na debiut na rynku publicznym, nie mogą zamykać się przed akcjonariuszami. Nie powinny unikać dodatkowej pracy związanej z przejrzystą komunikacją z otoczeniem rynkowym. Warto też, aby zawsze pamiętały, iż aktualni i potencjalni akcjonariusze są kluczowym ogniwem obecności ich spółki w obrocie publicznym i ważnym elementem jej rozwoju. Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych od lat stara się edukować zarządy, wskazując im najlepsze standardy komunikacji z akcjonariuszami, ułatwiać dotarcie do inwestorów indywidualnych, proponując do tego różne narzędzia. Podejmuje też liczne kroki, aby przeciwdziałać marginalizowaniu drobnych akcjonariuszy. Choć na przestrzeni lat odnotowujemy poprawę w zakresie otwartej polityki informacyjnej firm, nadal jest wiele do zrobienia.

Jarosław Dominiak, prezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych

Ten tekst jest częścią projektu <a href=>Najskuteczniejsi prezesi 2016

Dariusz Świniarski

Zarządzający portfelami w Departamencie Zarządzania Aktywami TMS Brokers.

Paweł Jackowski

Członek zarządu i dyrektor Departamentu Zarządzania Aktywami TMS Brokers.

Paweł Kubisiak

Redaktor naczelny "MIT Sloan Management Review Polska"


Najpopularniejsze tematy