Reklama
Kształtuj przywództwo w oparciu o wiedzę MIT SMRP. Subskrybuj magazyn.
Zrównoważony rozwój
Polska flaga

Rok 2023 nie będzie łaskawy dla ESG. Tymczasem zrównoważony rozwój będzie miał się dobrze

8 marca 2023 9 min czytania
Andrew Winston
Rok 2023 nie będzie łaskawy dla ESG. Tymczasem zrównoważony rozwój będzie miał się dobrze

Streszczenie: Rok 2023 może okazać się trudnym okresem dla ESG (Environmental, Social, Governance). Trendy w zakresie zrównoważonego rozwoju i odpowiedzialności społecznej wciąż nabierają na znaczeniu, ale zmieniające się warunki ekonomiczne, polityczne i społeczne stawiają nowe wyzwania przed firmami i inwestorami. Firmy mogą napotkać trudności w osiąganiu celów związanych z ESG, głównie ze względu na globalne kryzysy, które wpływają na decyzje gospodarcze i regulacyjne. Jednocześnie zrównoważony rozwój nie przestaje być istotnym celem, a potrzeba dostosowania strategii do realiów staje się coraz bardziej zauważalna. Istnieje potrzeba zrozumienia, że zrównoważony rozwój to proces, który nie zawsze przebiega w linii prostej, a nadchodzące zmiany w przepisach i podejściu do finansów ESG będą miały kluczowe znaczenie dla przyszłych inwestycji i decyzji strategicznych.

Pokaż więcej

O ile 2021 rok był okresem, kiedy to koncepcja ESG (skrót od angielskiego wyrażenia environmental, social, and governance; ład środowiskowy, społeczny i korporacyjny) na dobre rozgościła się w świecie finansów, o tyle rok 2022 przyniósł pewne zawirowania. I wszystko wskazuje na to, że 2023 rok będzie dla ESG jeszcze trudniejszy.

Zanim zaczniemy zastanawiać się, dlaczego tak się dzieje, doprecyzujmy terminologię. ESG to nie to samo co zrównoważony rozwój i zrównoważone gospodarowanie zasobami (sustainability). ESG, czyli ład środowiskowy, społeczny i korporacyjny, to podejście do selekcji spółek pod kątem inwestycyjnym oceniające wpływ, jaki mają na nie czynniki środowiskowe i społeczne (a także weryfikujące jakość mechanizmów ładu korporacyjnego, dzięki którym przedsiębiorstwo może skutecznie zarządzać ryzykiem i wymaganiami w tych dwóch obszarach). Tymczasem koncepcja zrównoważonego rozwoju jest znacznie szersza i koncentruje się na roli, jaką firma odgrywa w społeczeństwie, na kreowaniu wartości poprzez zarządzanie wpływem (zarówno pozytywnym, jak i negatywnym) jej działalności na ludzi i środowisko, a także na konsekwencjach działań tej firmy dla szerokiego kręgu interesariuszy.

Idei inwestowania zgodnie z kryteriami ESG przeciwstawiają się obecnie dwa trendy. Pierwszym z nich, głównie w Stanach Zjednoczonych, jest ruch „anti‑woke” występujący przeciwko woke culture, czyli kulturze przebudzonych, oświeconych w kontekście sprawiedliwości środowiskowej i społecznej. Pewni prawicowi gubernatorzy i prokuratorzy generalni wyrażają swoje niezadowolenie z zachowania inwestorów, którzy, na przykład, postawili sobie za cel zbudowanie zeroemisyjnego portfela. Mówią o nich, że są „postępowcami” i że „kierując się pobudkami politycznymi, godzą w wolny rynek i rodzinę”. Niektóre stany w USA z hukiem wycofują swoje pieniądze z nawet największych firm inwestycyjnych, między innymi BlackRock (chociaż strata miliardów raczej nieszczególnie zaniepokoi graczy mających w zarządzaniu aktywa warte biliony).

Nazywanie inwestorów wiernych koncepcji ESG „postępowcami” jest absurdem i nadaje się na odrębną, dłuższą dyskusję. Ale pozwolę sobie zacytować wypowiedź prezesa BlackRock, Larry’ego Finka, na ten temat: „Kapitalizm interesariuszy nie ma nic wspólnego z polityką. To nie jest program ideologiczny ani ruch społeczny. To nie są żadni przebudzeni. To jest kapitalizm motywowany wzajemnymi korzyściami w relacjach między firmą, jej pracownikami, klientami, dostawcami i społecznościami, które zapewniają tej firmie rozwój”. Niestety Fink jest teraz atakowany ze wszystkich stron, a nawet oskarżany o greenwashing. Ale w jednej fundamentalnej kwestii akurat się nie myli: zadowalanie interesariuszy i dbanie o wspólne interesy, w tym o naszą planetę, jest obecnie receptą na kreowanie wartości. To się po prostu opłaca. Nie wolno lekceważyć wpływu motywowanych politycznie ataków na zachowanie spółek. Przykładowo, firma inwestycyjna Vanguard, niedawno w obliczu takich nacisków wycofała się z globalnego porozumienia w sprawie inwestowania w aktywa neutralne węglowo. Jak donosi agencja Reuters, był to efekt „presji ze strony amerykańskich republikańskich senatorów”. A im bliżej kolejnych wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych (pomocy!), tym bardziej atmosfera będzie się podgrzewać. Jednak ruch na rzecz zrównoważonego rozwoju nie zostanie całkowicie zatrzymany, bo ma już zbyt silne fundamenty.

Zadowalanie interesariuszy i dbanie o wspólne interesy, w tym o naszą planetę, jest obecnie receptą na kreowanie wartości. To się po prostu opłaca.

Mamy też do czynienia z drugą siłą. Coraz głośniej w świecie inwestowania słychać głosy sceptyków. Kwestionują oni stosowanie wskaźników ESG i zastanawiają się, czy fundusze ESG faktycznie będą osiągać lepsze wyniki niż „zwykłe” fundusze. Przez kilka lat poprzedzających pandemię oraz w czasie jej trwania fundusze ESG faktycznie radziły sobie lepiej. Ale w 2022 roku już tak nie było. Głównym czynnikiem determinującym obie wspomniane tendencje jest duży udział spółek technologicznych w tych funduszach, a na początku pandemii sektor technologiczny doświadczył wielkiego boomu, po którym nastąpiły spadki.

Zważywszy na brak racjonalności i przewidywalności nierozerwalnie związany z rynkiem akcji, pytanie, czy coś „osiąga lepsze wyniki”, jest nieadekwatne, zwłaszcza kiedy analizujemy krótki okres. A w dodatku tego samego pytania nie zadaje się wcale w odniesieniu do innych strategii inwestycyjnych. Żaden nowy fundusz skoncentrowany na spółkach z sektora technologii lub ochrony zdrowia nie musi udowadniać, że będzie zawsze osiągał lepsze wyniki niż reszta. Jedyne, co z dużą dozą pewności i konsekwentnie radzi sobie lepiej niż fundusze indeksowe podążające za rynkiem, to… No cóż, niczego takiego nie ma.

Ale pytania i wątpliwości dotyczące ESG nie ucichną, między innymi dlatego, że duża część społeczności inwestorskiej nadal tej koncepcji nie rozumie. W zeszłym roku pewien menedżer z banku HSBC oznajmił, że „całe to ESG to jakaś ściema”, a co ciekawe był w tej organizacji dyrektorem do spraw zrównoważonych inwestycji. Niedługo potem już nie zajmował tego stanowiska. Niedawno w „Financial Times” ukazał się artykuł odzwierciedlający pewien głęboko zakorzeniony w świecie finansów pogląd. Autorzy stwierdzili, że „w 2023 roku altruizm inwestorów… ustąpi miejsca twardym zyskom”.

Panuje przekonanie, że kryteria ESG w inwestowaniu są li tylko przejawem filantropii. Ale tam naprawdę nie ma mowy o żadnym altruizmie. Świadomi inwestorzy wiedzą, że oceniając aktywa przez pryzmat ESG, zyskują krytyczne spojrzenie na ryzyko w danym biznesie i są w stanie lepiej ocenić, czy analizowana spółka jest „odporna” bądź gotowa na niskowęglową przyszłość. Autorzy wspomnianego artykułu w „Financial Times” przytaczają także mocno już wyświechtany argument Miltona Friedmana, jakoby podstawowym celem przedsiębiorstwa było służenie interesom udziałowców. Gdyby ruch na rzecz ESG nagle zniknął, wielu inwestorów, spore grono członków zarządów spółek, a także, jak się okazuje, niektórzy dziennikarze finansowi – wszyscy oni odetchnęliby z ulgą. Uznaliby, że wreszcie wszystko wróciło do normy i można znowu zająć się robieniem biznesu.

W tym tkwi fundamentalna sprzeczność. Zrównoważony rozwój to właśnie jest biznes. I to dobry. A siły stojące u jego podstaw nie cofną się. Realne działania na rzecz tej idei – a nie tylko wypełnianie niekończących się kwestionariuszy ESG – nie ustaną. Firmy obierające strategię zgodną z priorytetami zrównoważonego rozwoju będą nieustannie dążyły do neutralności węglowej, poszanowania praw człowieka w całym swoim łańcuchu dostaw, innowacyjnych produktów i usług, by zadowolić klientów dokonujących bardziej zrównoważonych wyborów. Będą też zabiegać o zaangażowanie pracowników oraz innych interesariuszy w realizację misji i celu, współpracę z partnerami nad rozwiązywaniem wspólnych problemów i o wiele, wiele więcej.

Zrównoważony rozwój to jest biznes, i to dobry, a siły stojące u jego podstaw nie cofną się.

Patrząc na to wszystko z perspektywy czasu, widzimy bez cienia wątpliwości, że poparcie dla zrównoważonego rozwoju rośnie. Przykładowo, w 2022 roku odsetek spółek z indeksu S&P 500, które uwzględniają parametry ESG w swoich planach wynagrodzeń, wzrósł do 70% z poziomu 57% w roku poprzednim. Z kolei najszybszy wzrost popularności odnotowały wskaźniki związane ze śladem węglowym oraz różnorodnością i włączaniem.

Ten skok nie jest chwilową modą i nie stoi za nim medialny szum. Fundamentalne czynniki leżące u podstaw tych zmian — potężne, wszechogarniające trendy — są jak najbardziej realne, nieuchronne i przybierają na sile. Po pierwsze, obecność ludzi na ziemi jest zagrożona, zwłaszcza przez zmiany klimatyczne i nierówności, a w dodatku te problemy pociągają za sobą realne koszty zarówno dla przedsiębiorstw, jak i społeczeństw. Za bezczynność będziemy zresztą płacić coraz więcej. Po drugie, koszt podjęcia działań bardzo mocno się obniżył, zwłaszcza w sektorach czystej energii i transportu. Po trzecie, być może najważniejsze, zmieniają się normy. Interesariusze, w szczególności młode pokolenia konsumentów i pracowników coraz częściej oczekują, że biznes zacznie coś robić. To są gigatrendy, które owocują zwiększonym zainteresowaniem tematyką sustainability. Kiedy do głosu dochodzą nowe normy i wartości społeczne, trudno je uciszyć.

Od dwudziestu lat pracuję na styku świata biznesu i społeczeństwa. Byłem świadkiem wzlotów i upadków zainteresowania kwestiami środowiskowymi oraz społecznymi. Ale wyzwania, przed jakimi stoimy teraz, nie są już teorią, na temat której możemy się spierać. One są rzeczywistością, a młode pokolenia, coraz bardziej aktywne na rynku pracy, są tego świadome. Idea ESG będzie głośno ośmieszana dla korzyści politycznych i lekceważona przez sfrustrowanych nią inwestorów, ale wysiłki na rzecz lepszej przyszłości nie przestaną się intensyfikować.

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

empatia Czy empatia stanie się kluczową kompetencją przywódczą?

W erze rosnącej złożoności i niepewności, kluczową rolę w sukcesie organizacji odgrywa styl przywództwa oparty na empatii, partnerstwie i bezpieczeństwie psychologicznym. Tradycyjne modele hierarchiczne ustępują miejsca transformacyjnemu przywództwu, które aktywuje potencjał zespołów i sprzyja innowacjom.

AI w biznesie 5 trendów AI, które zdefiniują strategię liderów w 2026 roku

Sztuczna inteligencja do 2026 roku przekształci się z pojedynczych narzędzi w złożone, agentowe super-aplikacje, które zmienią sposób zarządzania, organizacji pracy i strategii konkurencyjnej. Transformacja ta ma wymiar globalny, z rosnącym znaczeniem lokalnej specjalizacji i integracji AI z infrastrukturą fizyczną oraz mediami generatywnymi. W efekcie powstaje multipolarna gospodarka oparta na inteligentnej infrastrukturze i zrozumieniu lokalnych potrzeb.

Enszityfikacja: Jak pogoń za marżą niszczy wartość „inteligentnych” produktów

Kiedyś jednym z symboli jakości była trwałość produktu fizycznego. Dziś, dzięki cyfryzacji, firmy dążą do sprawowania kontroli nad produktem długo po tym, jak opuścił on linię produkcyjną. To, co miało być rewolucją w komforcie i personalizacji, coraz częściej zmienia się w tzw. enszityfikację – proces, w którym innowacja ustępuje miejsca agresywnej monetyzacji, a klient z właściciela staje się jedynie subskrybentem własnych przedmiotów.

Mapa ryzyka 2026: Globalna perspektywa jest ważniejsza niż kiedykolwiek

W świecie rozdartym między nieuchronną integracją gospodarczą a politycznym zwrotem ku nacjonalizmom, liderzy biznesu stają przed paradoksem: jak budować wartość, gdy tradycyjne bezpieczne przystanie zmieniają swój charakter? Analiza danych z 2025 roku pokazuje, że choć politycy mogą dążyć do izolacji, kapitał nie posiada tego luksusu. Zapraszamy do głębokiego wglądu w globalne rynki akcji, dynamikę walut i nową mapę ryzyka krajowego, która zdefiniuje strategie inwestycyjne w 2026 roku.

Plotki w biurze: błąd systemu czy ukryty feedback?

Plotka biurowa to rzadko objaw toksycznej kultury, a najczęściej sygnał, że oficjalna komunikacja w firmie zawodzi. Zamiast uciszać nieformalne rozmowy, liderzy powinni traktować je jako cenny mechanizm informacji zwrotnej. Sprawdź, jak zrozumieć potrzeby zespołu ukryte między wierszami i skutecznie zarządzać organizacją w obliczu nieuniknionych zmian.

Głos jako interfejs przyszłości: Jabra Evolve3 jako infrastruktura pracy opartej na AI

Głos staje się nowym interfejsem pracy z AI, a jakość audio przesądza o skuteczności współpracy hybrydowej. Sprawdź, jak seria słuchawek Jabra Evolve3 tworzy infrastrukturę gotową na erę komend głosowych i spotkań wspieranych przez sztuczną inteligencję.

AI lub dymisja: prezesi osobiście angażują się w technologię

Era eksperymentów ze sztuczną inteligencją w biznesie dobiegła końca. Najnowszy raport BCG AI Radar 2026 ujawnia: co drugi CEO uważa, że jego posada zależy od sukcesu wdrożenia AI. Dowiedz się, dlaczego szefowie największych firm na świecie rezygnują z delegowania zadań i sami stają się „Głównymi Dyrektorami ds. AI”, podwajając wydatki na technologię, która w tym roku ma wreszcie zacząć zarabiać.

Rolą lidera jest sprawić, by lśnili inni członkowie zespołu

Większość menedżerów marzy o byciu „najlepszym w swojej klasie”, ale Gary Burnison, CEO Korn Ferry, przekonuje, że prawdziwe przywództwo zaczyna się tam, gdzie kończy się ego lidera. Czego biznes może nauczyć się od olimpijskich osad wioślarskich, w których wszyscy patrzą wstecz, by łódź mogła płynąć do przodu? Poznaj nieoczywistą filozofię zarządzania, w której Twoim największym sukcesem jest sukces ludzi, których prowadzisz.

Deficyt zaufania: obligacje, waluty, złoto i bitcoin

Czy fundamenty globalnego systemu finansowego zaczynają pękać? Rok 2025 przyniósł serię wstrząsów, które uderzyły w samo serce zaufania do amerykańskich instytucji: od karnych ceł i paraliżu rządu, po ataki na niezależność Fed. Choć rynki akcji zdają się ignorować te sygnały, złoto i srebro wysyłają jasny komunikat – nadchodzi era „deficytu zaufania”. Sprawdź, dlaczego obligacje pozostają niewzruszone, podczas gdy dolar traci swój blask, a Bitcoin wciąż nie może odnaleźć swojej tożsamości w czasach kryzysu.

Stwórz system wynagrodzeń, który napędza wyniki, a nie wypalenie

Choć model pay-for-performance jest powszechnie uważany za złoty standard przyciągania talentów i stymulowania wyników, najnowsze badania ujawniają jego destrukcyjny komponent: paraliżującą niepewność płacową. Liderzy, którzy pragną zbudować zrównoważoną i innowacyjną organizację, muszą nauczyć się balansować między zachętami finansowymi a psychicznym bezpieczeństwem pracowników, aby uniknąć pułapki wypalenia i toksycznej rywalizacji.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!