Reklama
OFERTA SPECJALNA na NAJWYŻSZY pakiet subskrypcji! Wersję Platinum - OFERTA LIMITOWANA
Zrównoważony rozwój
Polska flaga

Filantropia to nie CSR

4 kwietnia 2016 6 min czytania
Marta Romanow

Streszczenie: Filantropia i społeczna odpowiedzianość biznesu (CSR) to dwa odrębne podejścia do zaangażowania społecznego firm. Filantropia polega na przekazywaniu środków finansowych na cele charytatywne, często poprzez fundacje i organizacje pozarządowe. Jest to forma doraźnej pomocy, która choć wartościowa, nie wpływa na sposób funkcjonowania samej firmy.
Z kolei CSR odnosi się do sposobu, w jaki przedsiębiorstwo prowadzi swoją działalność, uwzględniając wpływ na społeczeństwo i środowę. Oznacza to, że firma integruje odpowiedzialność społeczną i ekologiczną w swoje codzienne operacje, dążąc do minimalizowania negatywnych skutków swojej działalności. Przykłady takich działań to stosowanie ekologicznych technologii, wspieranie lokalnych dostawców czy dbanie o dobrostan pracowników.
Ważne jest, aby firmy rozumiały, że CSR to nie tylko sposób wydawania pieniędzy na cele charytatywne, ale przede wszystkim sposób zarabiania, który uwzględnia długoterminowe korzyści dla społeczeństwa i środowiska.

Pokaż więcej

Wielu przedsiębiorców na pytanie o wdrożenie strategii CSR w ich firmie odpowiada twierdząco. Kiedy dociekam, na czym w praktyce polega ich społeczne zaangażowanie – mówią: to filantropia. Najwidoczniej nie rozumieją, że CSR to nie sposób, w jaki wydajemy pieniądze, ale – w jaki… zarabiamy.

Filantropia towarzyszy nam od zarania dziejów. Bogaci wspierają potrzebujących, przekazując sumy pieniędzy na – jak to się powszechnie określa – zacny cel. Na szczodrość zamożnych może liczyć indywidualna osoba, grupa lub instytucja. Upowszechniło się to już w epoce pozytywizmu, gdzie różnice dochodowe między bogatymi a biednymi powiększały się. Pomoc – przede wszystkim w postaci zastrzyku gotówki – dostawali ubodzy, a także placówki: sierocińce i szpitale. Wspierano głównie doraźnie. Pojawiał się cel, za nią kwesta zazwyczaj w postaci balów i aukcji charytatywnych.

Zdawać by się mogło, że jest to mydlenie oczu. Kamuflaż dla bogaczy w poszukiwaniu rozrywki i dobrego samopoczucia. Może i tak jest, ale trzeba przyznać, że każdy sposób niesienia pomocy jest dobry – niezależnie od pobudek.

Filantropia to nie CSR

Filantropia to nie CSR

Obecnie filantropię najprościej realizuje się za pomocą NGO‑sów. W ostatnich latach namnożyła się ilość organizacji tego typu i przybudówek wielkich przedsiębiorstw. Każda znacząca instytucja posiada swoją własną fundację. Nawet jeśli zapanowała na to moda, to tylko chylić czoła przed takimi trendami. W 2014 roku zarejestrowanych było w Polsce 17 tys. fundacji i 107 tys. stowarzyszeń. Fundacje zbierają pieniądze na pomoc ludziom chorym i ubogim, sponsorują sportowców i artystów. Bez dwóch zdań – są to świetne inicjatywy, bez których wielu ludzi nie byłoby w stanie funkcjonować lub się rozwijać. Dlaczego zatem tak alergicznie reaguję na wieść, że biznes realizuje ideę społecznie odpowiedzialnego biznesu poprzez fundację?

Krótko mówiąc, odbieram to jako pójście drogą na skróty i powierzchowne potraktowanie tematu odpowiedzialnego zarządzania przedsiębiorstwem. Jedną sprawą jest szybkie zagłuszanie wyrzutów sumienia, a już czymś zupełnie innym świadome działanie mające poprawić otaczającą nas rzeczywistość w dłuższej perspektywie czasowej. CSR to nie sposób, w jaki wydajemy pieniądze, ale – w jaki zarabiamy.

Jeżeli mówimy o CSR, to myślimy o zrównoważonej strategii firmy. O działaniach u podstaw, które zapewnią nam i następnym pokoleniom bezpieczną przyszłość. Dlatego tak ważne jest, żeby każda firma zrozumiała, że posiada moc sprawczą, by zmienić świat na lepsze. Firmy transportowe powinny posiadać flotę aut, które ograniczają produkcję spalin. Koncerny samochodowe zapewniać ekologiczne rozwiązania w pojazdach opuszczających ich fabryki. A sklepy zamawiać produkty od lokalnych przedsiębiorców, żeby unikać pozostawiania śladu węglowego i wspierać sąsiedzką przedsiębiorczość.

I to się właśnie nazywa odpowiedzialny biznes. To próba minimalizowania negatywnej strony swojej działalności, gdyż niemożliwe jest całkowite wyeliminowanie jej szkodliwych skutków ubocznych dla planety lub społeczeństwa. Reperkusje bezmyślnej i nastawionej na szybki zysk biznesowej aktywności już odczuwamy – zmiany klimatyczne, wymierające gatunki zwierząt, pauperyzacja społeczeństwa, zwiększające się nierówności dochodowe, choroby cywilizacyjne.

W Bangladeszu lub w Kambodży samo wybudowanie szkoły przez zachodnich sponsorów nie wypełni klas, jeżeli rodzice tych dzieci będą pracować w szwalniach za kilka dolarów dziennie. Żeby nakarmić rodzinę i zapewnić jej środki do życia, matki poślą swoje potomstwo do pracy. Poza tym trudno skupić się na nauce, gdy burczy w brzuchu. Zachodni przedsiębiorcy, którzy zamawiają produkty z tej azjatyckiej części świata, powinny zapewnić godziwe stawki tamtejszym pracownikom oraz bezpieczne warunki pracy. Jak się okazało, koncern odzieżowy H&M po podwyższeniu pensji pracownikom z tamtejszych fabryk nie musiał zwiększać cen swoich produktów – i nadal odnotowuje olbrzymie zyski.

Tragedia w Rana Plaza w Bangladeszu wymusiła na wielkich korporacjach wprowadzenie zaostrzonych procedur dotyczących panujących tam zasad BHP. Etyka zachodniego przedsiębiorcy wymaga od niego, aby nie zaniżał standardów swoich poczynań ze względu na sprzyjające temu okoliczności. Niestety potwierdza się jednak powiedzenie, że okazja czyni złodzieja. Na nic standardy i kodeksy etyczne, kiedy szybki zysk jest na wyciągnięcie ręki. Czasami bezsilne jest prawo, gdyż biznesowe działania dotyczą także kondycji życia pracownika, na które nie ma paragrafów.

Bez wątpienia biznes ma wiele do powiedzenia w dzisiejszym świecie. Posiada duży wpływ na jakość życia ludzi. Dlatego tak ważne jest, aby w swojej działalności wdrożył dobre praktyki CSR. Nie zwlekał z tym do emerytury jak Bill Gates i niekoniecznie rozdawał majątek jak Mark Zuckerberg. Ci miliarderzy są przykładami tradycyjnej filantropii. Szlachetnej, ale powierzchownej. Rozdającej, a nie inwestującej. A szkoda, bo wędka lepsza jest od ryby. Ponadto pomoc finansowa jest często odbierana negatywnie przez obdarowanego. Jawi mu się jako jałmużna, odzierająca go z szacunku do samego siebie i podkopująca samoocenę.

Bo tak naprawdę nie chodzi o pieniądze, ale o to, by dać szansę na lepszy start. Przykładem może być logistyczna firma Raben, która działa na rzecz zmniejszenia emisji COIndeks dolny 2, współpracuje ze spółdzielniami inwalidów i angażuje się w przewożenie jedzenia z krótkim terminem ważności do banków żywności. I takie kompleksowe podejście do wpływania na poprawę rzeczywistości nazywam realizacją koncepcji CSR. Spożytkowanie swojego biznesowego potencjału do niesienia pomocy przy jednoczesnym dążeniu do zagwarantowania zrównoważonego rozwoju swojej działalności. Dlatego kibicuję każdej inicjatywie charytatywnej, ale prawdziwej inspiracji poszukuję w mądrej i odpowiedzialnej działalności biznesowej. Takiej, która zadba o nasz dobrostan, pomyśli o ochronie środowiska, o odnawialnych źródłach energii, o work‑life balance**. Bo to nie jest czas na półśrodki**. Jeżeli biznes nie potraktuje poważnie wyzwań ujętych w strategii CSR i będzie się zasłaniał półśrodkami (do których należy działalność charytatywna) – może się okazać, że nie będzie miał komu pomagać. Jest prawdopodobne, że nas na tej planecie już nie będzie.

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Wideokonferencje i nowoczesne biuro: jak technologia i przestrzeń tworzą nowy standard współpracy. CZĘŚĆ II

Jak wybrać kabinę akustyczną do pracy hybrydowej, by spotkania online były naprawdę efektywne? W drugiej części cyklu pokazujemy checklistę decyzji, typowe błędy oraz technologie Jabra, które zapewniają widoczność i świetny dźwięk.

Wideokonferencje i nowoczesne biuro: jak technologia i przestrzeń tworzą nowy standard współpracy. CZĘŚĆ I

Wideokonferencje nie działają „same z siebie”. O jakości spotkań hybrydowych decyduje widoczność, dźwięk i przestrzeń, która wspiera koncentrację. Sprawdź, jak technologia Jabra i kabiny akustyczne Bene tworzą nowy standard współpracy.

Niektórzy wcale nie ciepią na wypalenie. Są wyczerpani etycznie

Wypalenie zawodowe jest powszechnym zjawiskiem wśród osób pracujących pod nieustanną presją. Ale nie zawsze jest to właściwa diagnoza. Gdy ludzie są wyczerpani pracą, która wydaje się pusta lub niespójna z ich wartościami, problemem nie jest brak wytrzymałości. Problemem jest brak sensu. Dopóki organizacje nie będą gotowe skonfrontować się z tym rozróżnieniem, będą nadal leczyć niewłaściwy problem i dziwić się, że nic się nie zmienia.

 

Poradnik CEO: Jak radzić sobie z trudnymi członkami rad nadzorczych

Prezesi i dyrektorzy zarządzający (CEO) nie unikną kontaktu z trudnymi osobowościami w radach nadzorczych, ale mogą nauczyć się mitygować wyzwania, jakie te postaci stwarzają. Kluczem do sukcesu jest odróżnienie problemów personalnych od wadliwych procesów, współpraca z kluczowymi sojusznikami oraz konsekwentne wzmacnianie relacji w celu budowania wartości biznesowej.

AI w polskiej medycynie: lepsza diagnostyka vs. ryzyko utraty kompetencji

Polskie szpitale i uczelnie medyczne coraz śmielej korzystają z możliwości sztucznej inteligencji – od precyzyjnej diagnostyki onkologicznej w Tychach, po zaawansowane systemy wizyjne rozwijane na AGH. Algorytmy stają się „drugim okiem” lekarza, istotnie zwiększając wykrywalność zmian nowotworowych. Jednak za technologiczną euforią kryje się ryzyko nazywane „lenistwem poznawczym” – lekarze wspierani przez AI tracą biegłość w samodzielnej diagnozie.

Puste przeprosiny w pracy, czyli więcej szkody niż pożytku

Większość menedżerów uważa, że szczere wyznanie winy zamyka temat błędu. Tymczasem w środowisku zawodowym puste deklaracje skruchy działają gorzej niż ich brak – budują kulturę nieufności i wypalają zespoły. Jeśli po Twoim „przepraszam” następuje „ale”, właśnie wysłałeś sygnał, że nie zamierzasz nic zmieniać.

Dlaczego 95% wdrożeń AI kończy się porażką? I jak znaleźć 5% tych udanych?

Sztuczna inteligencja nie jest dziś wyzwaniem technologicznym, lecz testem dojrzałości organizacyjnej. W rozmowie z Tomaszem Kostrząbem AI jawi się nie jako cel sam w sobie, ale jako narzędzie głębokiej transformacji procesów, ról i sposobu myślenia liderów. Tekst pokazuje, dlaczego większość wdrożeń AI kończy się porażką, gdzie firmy popełniają kluczowe błędy oraz jak połączyć technologię z ludźmi i biznesem, by osiągnąć realną wartość.

zarządzanie szybkim wzrostem firmy Jak radzić sobie z szybkim wzrostem

Szybki wzrost organizacji niesie ze sobą wyzwania związane z podziałami między wczesnymi członkami zespołu a nowo przyjętymi pracownikami. Kluczem do sukcesu jest budowanie wspólnego języka, tożsamości oraz kultury sprzeciwu, które pomagają skutecznie integrować różnorodne zespoły i wykorzystywać potencjał różnorodności.

Od czego zacząć porządkowanie analityki internetowej?

Chaotyczna analityka internetowa prowadzi do błędnych decyzji i nieefektywnego wydatkowania budżetów marketingowych. Audyt danych, właściwa konfiguracja GA4, zarządzanie zgodami oraz centralizacja tagów w Google Tag Managerze to fundamenty, od których należy zacząć porządkowanie analityki, aby realnie wspierała cele biznesowe.

Pięć trendów w AI i Big Data na rok 2026

Rok 2026 w świecie AI zapowiada się jako czas wielkiej weryfikacji. Eksperci MIT SMR stawiają sprawę jasno: indywidualne korzystanie z Copilota to za mało. Przyszłość należy do firm, które potrafią skalować rozwiązania dzięki „fabrykom AI” i przygotowują się na nadejście autonomicznych agentów. Dowiedz się, dlaczego deflacja bańki AI może być dla Twojego biznesu szansą na oddech i lepszą strategię.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!