Dołącz do grona liderów, którzy chcą więcej
Kultura organizacyjna

W korpo-labiryncie. O wypaczeniu idei biurowych boksów

3 grudnia 2020 12 min czytania
Zdjęcie Martha Bird - Martha Bird (@anthro_tweeter) jest antropolożką biznesu w przedsiębiorstwie ADP, które dostarcza rozwiązania do zarządzania kadrami, i zajmuje się analizowaniem kulturowych kontekstów pracy i miejsca pracy.
Martha Bird
W korpo-labiryncie. O wypaczeniu idei biurowych boksów

Streszczenie: Biurowe boksy, powszechnie spotykane w wielu firmach, znacznie odbiegają od pierwotnej wizji ich projektanta. W ciągu ostatnich 60 lat tradycyjne biura przekształciły się w labirynty boksów: rzędy identycznych biurek otoczonych panelami wyciszającymi, z niemal identycznym wyposażeniem i masowo produkowanymi fotelami biurowymi. W każdym z tych boksów pracownik siedzi samotnie, oświetlony ostrym światłem świetlówek zamontowanych na suficie.

Pokaż więcej

Biurowe boksy, które powszechnie występują w wielu firmach, w niczym nie przypominają struktur, o jakich pierwotnie myślał ich projektant.

Wyobraźmy sobie następujący widok: jak daleko sięgnąć wzrokiem, ciągnie się labirynt boksów. Kolejne rzędy, podobnie ustawionych biurek, otoczonych panelami wyciszającymi; na biurkach urządzenia, które niemal niczym się nie różnią, jeśli chodzi o rodzaj i rozmieszczenie; przy biurkach stoją masowo produkowane fotele biurowe, a na każdym z nich tkwi samotny pracownik, siedzący z pochyloną głową w przenikliwym blasku zamontowanych na suficie świetlówek.

Brzmi znajomo? Jeśli na przestrzeni ostatnich 60 lat pracowałeś w tradycyjnym biurze, prawdopodobnie bardzo dobrze znasz ten widok. Oto farma boksów: można ją łatwo zbudować, konfigurować na niezliczone sposoby i zależnie od potrzeb rozbudowywać lub zmniejszać.

Farma boksów stanowi konsekwencję zniekształcenia – lub, jak powiedzieliby niektórzy, w tym autorka niniejszych słów – całkowitego wypaczenia filozofii, którą opracowano w jak najlepszej wierze. Wiadomo, że archipelag boksów nie powstał w znanej nam dziś formie z dnia na dzień. Skąd się zatem wziął?

Od architekta „aktywnego biura” do „ojca boksów”

Jak wszystkie dzieła ludzkich rąk, biurowy boks ma historię, w której występuje element przywłaszczenia, adaptacji, a w niektórych przypadkach retrospektywnej konsternacji. Za „ojca” boksów powszechnie uważa się projektanta Roberta Propsta, który w latach 1958‑1980 był prezesem jednostki badawczej w produkującej meble firmie Herman Miller. Jednak dokładniej mówiąc, stworzył on system aranżacji przestrzeni biurowej o nazwie Action Office („Aktywne biuro”), który po modyfikacjach wprowadzonych w efekcie nacisków przekształcił się w znane nam dziś boksy.

Biurowy boks ma historię, w której występuje element przywłaszczenia, adaptacji, a w niektórych przypadkach retrospektywnej konsternacji

Filozofia projektowa Propsta koncentrowała się na kilku podstawowych zasadach, do których wracał przez całą swoją karierę i które kierowały jego podejściem do projektowania, niezależnie od tego nad czym pracował: plac zabaw, system znakowania zwierząt hodowlanych, modułowe systemy dla szpitali, sprzęt rolniczy, mobilne biura dla niepełnosprawnych i oczywiście przestrzeń biurowa. Propst wyznawał podejście, które wielu opisałoby jako humanitarne. Podstawę jego metody projektowej stanowiło zdrowie i dobrostan ludzi.

Humanistyczne zasady elastyczności

Podczas serii gościnnych wykładów sponsorowanych przez Wydział Architektury i Planowania na Ball State University w 1967 roku Propst przedstawił swoje poglądy na temat roli architektury i planowania w ludzkim życiu. „Należy budować, uwzględniając dużą różnorodność działań. Tworzyć formy, które przysparzają okazji, zamiast im przeciwdziałać… Uwzględniać nowe formy, które wspierają ideę, że zmiana jest czymś, co musi być ciągle wyrażane”. Propst nie lubił okazałych i dominujących form, takich jak menedżerskie apartamenty oddalone od pracowników długimi korytarzami, z dużymi ilościami mosiądzu, luksusowymi wykładzinami i ciężkimi meblami biurowymi. Krytykował popularne w latach 50. XX wieku otwarte przestrzenie biurowe, które pozbawiały pracowników prywatności i autonomii.

Propst rozumiał, że symboliczne znaczenie projektu może utrwalać bariery między ludźmi o różnym statusie, replikować przestarzałe formy rozwarstwienia społecznego i raczej wykluczać niż integrować lub – wręcz przeciwnie – tworzyć bardziej integrujące otoczenie. Chociaż doceniał komercyjne korzyści ze zwiększania produktywności, jego wizja poprawiania wydajności skupiała się na humanistycznych zasadach elastyczności, modułowości, ruchu, komunikacji i zachowaniu ludzkiej skali.

Symboliczne znaczenie projektu może utrwalać bariery między ludźmi o różnym statusie, replikować przestarzałe formy rozwarstwienia społecznego i raczej wykluczać niż integrować

Dlatego konsultował się z praktykami z relatywnie nowych dziedzin, takich jak zdrowie środowiskowe, inżynieria systemów i psychologia społeczna, oraz ze specjalistami z bardziej ugruntowanych dyscyplin: matematyki, biologii, ekonomii i antropologii. Interesowały go szczególnie prace, nieżyjącego już wówczas antropologa, Edwarda T. Halla, który w obszernych opracowaniach na temat spójności społecznej w kontekście kulturowym poświęcał szczególną uwagę czasowi i przestrzeni.

Ukryty wymiar, widoczny sens

W książce The Hidden Dimension (Ukryty wymiar, Muza, 2009) z 1966 roku Hall przedstawił termin proksemika (proxemics) do wyrażenia koncepcji, że sposób, w jaki definiujemy i zajmujemy przestrzeń w bardzo dużej mierze zależy od kultury, z której pochodzimy. Hall uważał, że w różnych kulturach panują odmienne normy dotyczące koncepcji czasowych – takich jako pośpiech, wcześnie, późnowielozadaniowość – oraz rozmaite poglądy dotyczące przestrzeni, wyrażane określeniami: społeczne, intymne, terytorialne, prywatne, publicznebiuro. Zasadniczo w różnych kulturach obowiązują odmienne wymagania przestrzenne. Bliskość, którą Amerykanin uzna za naruszenie swojej przestrzeni osobistej, wielu Europejczyków może postrzegać jako wyrażającą dystans lub nawet wrogość.

Projekt Action Office

Propst rozumiał implikacje teorii Halla na temat czasu i przestrzeni dla swojej pracy projektowej. Uświadamiały mu one konieczność stworzenia systemu biurowego, który można tak dopasowywać do kulturowych niuansów postrzegania czasu i przestrzeni docelowych użytkowników, by pozwalał uzyskiwać maksymalną „wymianę komunikacyjną” (communications interchange). Jak powiedział podczas wykładu na Ball State University: „Absolutnie najważniejszym celem otoczenia jest umożliwienie maksymalnie płynnej komunikacji, przez zbliżanie ludzi lub chronienie jednostki przed wzrokiem zbyt wielu osób albo zapewnianie kontaktu z właściwymi współpracownikami”.

Absolutnie najważniejszym celem otoczenia jest umożliwienie maksymalnie płynnej komunikacji, przez zbliżanie ludzi lub chronienie jednostki przed wzrokiem zbyt wielu osób albo zapewnianie kontaktu z właściwymi współpracownikami

Mając to wszystko na względzie, w 1964 roku Propst wprowadził system Action Office I. Został on zaprojektowany jako próba skorygowania sztywności, surowości i wyobcowania powodowanych przez starsze formy aranżacji biur. Zamiast odtwarzać niezliczone rzędy ciężkich, nieruchomych biurek, przy których pracownicy musieli długimi godzinami siedzieć ramię w ramię bez możliwości zmiany pozycji ciała, Propst zaprojektował system modułowych mebli i dowolnie konfigurowanych przegród, które poszczególni pracownicy mogli ustawiać tak, aby odpowiadały ich stylom pracy. Możliwość wznoszenia ścianek o zmiennej wysokości i ustawiania linii wzroku, wprowadzenie biurek do pracy stojącej i łączenie przegród pod kątem 120 stopni miało zoptymalizować komunikację między współpracownikami, a równocześnie zapewniać im czas i miejsce na wykonywanie w skupieniu indywidualnej pracy intelektualnej.

Paradoks Propsta

Ogromna ironia losu sprawiła, że projektant, którego jawnym celem było wspieranie prawa jednostek do różnienia się, zaczął być kojarzony z konformizmem i bezdusznością symbolizowaną przez system boksów. To klasyczny przykład niezamierzonych konsekwencji i wypaczenia dobrego pomysłu.

Jeszcze przed debiutem systemu Action Office I zachętą do rezygnacji z solidnych, trwałych mebli, najsilniej kojarzonych z typowym biurem – w tamtym czasie klasycznym dębowym biurkiem i nieruchomymi szafkami na dokumenty – stały się zmiany w amerykańskich przepisach podatkowych, wprowadzone na początku lat 60. XX wieku. Zgodnie z nowymi regulacjami podmioty gospodarcze i działy zaopatrzenia mogły elementy wyposażenia biur traktować jako aktywa podlegające amortyzacji. Takie przedsiębiorstwa jak Herman Miller oferowały więc „jednorazowe” meble produkowane z płyty wiórowej i lekkiego tworzywa, aby umożliwiać klientom korzystanie z nowych przepisów podatkowych.

Jednak ukryta w przepisach zachęta finansowa nie do końca wyjaśnia, jak konfigurowalny system Action Office przekształcił się w sztywne boksy. Istotną rolę odegrały także zmiany w profilu demograficznym, nowe technologie i rosnące koszty nieruchomości, a także pragnienie menedżerów, aby kontynuować tradycję tayloryzmu, który koncentrował się na wydajności, efektywności i osiąganiu więcej za mniej.

Ciągły wzrost znaczenia pracy umysłowej wymagał znalezienia odpowiedzi na odwieczne pytanie, gdzie umieszczać wykonujących ją pracowników. W 1964 roku firma Herman Miller wprowadziła do oferty konfigurowalny system Action Office I Propsta. Składały się na niego przenośne, tapicerowane przegrody; biurka do pracy na stojąco; lekkie, eleganckie meble; izolacje akustyczne; konfigurowalne meble do przechowywania dokumentów i półki o regulowanej wysokości (później konieczne okazało się rozwiązanie kwestii emisji formaldehydu, znajdującego się w zastosowanych nowych materiałach). Pierwszy system Action Office umożliwiał zarówno kontakty międzyludzkie, jak i tworzenie cichych przestrzeni – zazwyczaj do pracy z użyciem całkiem nowego urządzenia, jakim był komputer osobisty.

Te elementy projektowe odpowiadały potrzebom pracowników umysłowych i po intensywnych modyfikacjach system Action Office w końcu zdobył popularność. Jednak bardziej zachowawczym przywódcom wyższego szczebla taka aranżacja przestrzeni jawiła się jako zbyt nowoczesna i kosztowna, a menedżerowie uznali, że przestrzeń w biurach jest zanadto swobodna, co utrudniało monitorowanie aktywności pracowników.

Po kolejnych modyfikacjach i redukcjach projektu w 1968 roku na rynek wszedł bardziej ograniczony, zaprojektowany przez Propsta system Action Office II, który odniósł o wiele większy sukces komercyjny.

Projekt Action Office

W latach 80. i 90. XX wieku ewoluowała oparta na komputerach osobistych technologia cyfrowa, w związku z czym należało zoptymalizować istniejące powierzchnie użytkowe, aby pomieścić coraz większą liczbę pracowników umysłowych. W krajobrazie zaczęły się pojawiać rozległe kompleksy firmowych biurowców. A relatywna przestronność systemu Action Office – ze ściankami ustawianymi pod kątem 120 stopni, aby zachęcać do współpracy i interakcji – zabierała po prostu za dużo miejsca. Okazało się, że przegrody ustawiane pod kątem 90 stopni zapewniają o wiele bardziej efektywny układ, który pozwalał uzyskać więcej za mniej. Tak narodziła się geometria biurowych boksów: ciągnące się rzędy przedziałów przypominających komórki w ogromnym arkuszu kalkulacyjnym – forma ludzkiego rejestru danych, anonimowa i powodująca wyobcowanie.

Projekty Propsta miały uczłowieczać doświadczenie w miejscu pracy, jednak forma została pokonana przez funkcję

Projekty Propsta miały uczłowieczać doświadczenie w miejscu pracy, jednak forma została pokonana przez funkcję. Trudno się dziwić, że wiele lat później Propst narzekał: „Nie wszystkie organizacje są inteligentne i progresywne. Wieloma kierują prostacy, którzy upychają pracowników w malutkich, ciasnych boksach. To nędzne, bezproduktywne miejsca”.

Pandemia, czyli szansa na nowe otwarcie

Poglądy Propsta zasługują na uwagę w czasach obecnej pandemii, kiedy próbujemy się odnaleźć wśród nowych metod pracy, nowych form sprawczości pracowników, nowych technologii i nowych przestrzeni do wykonywania zadań. Ci z nas, którzy mogą, pracują dziś z domu, eksperymentując z własnymi indywidualnymi stylami pracy. Zawłaszczamy pokoje gościnne lub kuchenne stoły. Wznosimy przegrody, aby oddzielić życie zawodowe od domowego, co nie zawsze nam się udaje. Wprowadzamy elastyczne godziny pracy. I całkiem dosłownie oddalamy się od siebie nawzajem na wymagane przez pandemię odległości.

Niewielu z nas tęskni za sztywnymi, redukcjonistycznymi farmami boksów, które wciąż powszechnie występują w wielu miejscach pracy, czy za otwartymi przestrzeniami biurowymi, gdzie, jak udowodniono, możliwość skupienia się jest fikcją. Jednak wielu z nas brakuje możliwości kontaktowania się ze współpracownikami w rzeczywistym czasie i przestrzeni.

W pandemii brakuje nam przypadkowych kontaktów i powiązanych z nimi efektów sieciowych kojarzonych z miejscem pracy jako ośrodkiem kreatywności

W pewnym sensie zrealizowaliśmy połowę przepisu Propsta na lepsze życie zawodowe: chociaż możemy spersonalizować swoją przestrzeń do pracy (z uwzględnieniem ograniczeń wynikających z praktycznych aspektów życia domowego), brakuje nam przypadkowych kontaktów i powiązanych z nimi efektów sieciowych kojarzonych z miejscem pracy jako ośrodkiem kreatywności. Nie wiadomo jeszcze, jakie nowe formy powstaną w tym okresie i jak będą one kształtować tożsamość pracowników i pracodawców, infrastrukturę organizacyjną oraz firmowe zasady. Kiedy nasza praca i przestrzeń do jej wykonywania ewoluują, warto, abyśmy przemyśleli proponowaną przez Propsta koncepcję humanistycznego projektowania biur, gdzie przestrzeń promuje autonomię, kreatywność, wymianę myśli i produktywność współdzielących ją jednostek.

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Zdefiniuj na nowo, czym jest „profesjonalizm”

To, co stanowi profesjonalizm, różni się w zależności od organizacji, ale najczęściej standaryzuje lub opisuje właściwe zachowania w miejscu pracy. Najskuteczniejsze normy zawodowe są sprawiedliwe, dobrze zdefiniowane i zniechęcają do negatywnych zachowań, jednocześnie wspierając spójność zespołu. Liderzy mogą zainicjować systematyczny przegląd podejścia swojej organizacji do profesjonalizmu poprzez pięcioetapowy proces, w którym aktywnie definiują normy i oczekiwania, które doprowadzą ich wyjątkową organizację do sukcesu.

Cyfryzacja w firmie Pfizer: trudność nie tkwi w technologii

Odkryj, jak firma Pfizer przełamała niemal 20 lat technologicznej stagnacji, skutecznie wdrażając cyfrowe systemy MES i EBR w swoich fabrykach na całym świecie. Najnowsze studium przypadku pokazuje, że kluczem do udanej transformacji produkcji i otwarcia drzwi dla sztucznej inteligencji nie były same systemy informatyczne, ale gruntowna zmiana w relacjach, budowanie zaufania między zespołami oraz elastyczność w zarządzaniu procesami operacyjnymi.

Premium
Jak liderzy mogą przezwyciężać wewnętrzne ograniczenia

Wewnętrzne rozparcie pomiędzy empatią a dążeniem do wyników to nie tylko dylemat menedżerski – to głęboki konflikt różnych części naszej psychiki. Współczesna psychologia biznesu coraz częściej sięga po twarde dowody z obszaru psychoterapii, aby pomagać menedżerom w wychodzeniu z decyzyjnego impasu. Poznaj System Wewnętrznej Rodziny (IFS) – nowoczesny i oparty na dowodach model, który pozwala liderom spojrzeć na swój umysł jak na wielowymiarowy system. Dowiedz się, jak poprzez uświadomienie sobie wewnętrznych głosów i aktywację energii centralnej Jaźni (zasada „8 C”) zyskać wewnętrzny spokój, odwagę i klarowność niezbędne do zarządzania zespołem w kryzysowych sytuacjach.

Premium
Czy klienci znajdą dziś twoją markę? Strategie dla wyszukiwania opartego na AI

ChatGPT, Perplexity i funkcja AI Overview w wyszukiwarce na zawsze zmieniają sposób, w jaki klienci szukają informacji. Jeśli Twoja strategia online wciąż opiera się wyłącznie na tradycyjnym SEO, Twoja marka ryzykuje całkowite zniknięcie z cyfrowego radaru – i to niezależnie od wielkości dotychczasowych budżetów. Dowiedz się, czym jest Information Search Marketing (ISM) oraz na czym polega optymalizacja pod wyszukiwarki generatywne (GEO). Przeczytaj artykuł i poznaj 5 filarów, które pomogą Ci odzyskać widoczność oraz zbudować przewagę konkurencyjną w erze wyszukiwania bez kliknięć (zero-click search).

Premium
Poddaj się audytowi i wyciągnij więcej z GenAI

Najlepsze rezultaty z wykorzystania sztucznej inteligencji osiągają nie ci, którzy posiadają najbardziej zaawansowane kompetencje techniczne, lecz profesjonaliści wykazujący się największą dyscypliną procesową. Kluczem do przejścia od zwykłego generowania treści do tworzenia unikalnej wartości biznesowej jest metapoznanie – czyli świadome myślenie o własnym sposobie myślenia i instrukcjach dawanych maszynie. Poznaj zwalidowane badaniami MIT ramy oparte na pięciu celach: przygotowaniu, doskonaleniu, weryfikacji, nadawaniu własnego charakteru oraz systematyzacji. Dowiedz się, jak wdrożyć prosty audyt sesji z GenAI i zamienić jednorazowe interakcje w powtarzalne, strategiczne zasoby organizacji.

Premium
Najlepsi klienci do analizy podczas ekspansji na nowy rynek

Ekspansja na nowe rynki to dla każdej innowacyjnej firmy prawdziwa chwila prawdy. Wielu liderów zakłada, że kluczem do udanego skalowania jest wyłącznie doskonały produkt lub dopracowana strategia marketingowa. Tymczasem badania przeprowadzone na ponad tysiącu globalnych start-upów dowodzą, że o sukcesie decyduje znacznie wcześniejszy wybór: selekcja pierwszych użytkowników (early adopters). Czy bezpieczniej jest testować produkt na dobrze znanym, lokalnym podwórku, czy od razu rzucić się na głęboką wodę i czerpać wiedzę z rynków zagranicznych? Poznaj strategiczny dylemat między czytelnością a transferowalnością informacji zwrotnej i wykorzystaj 4-krokowy model decyzyjny, aby uniknąć kosztownego falstartu.

Premium
Jak pogodzić efektywność z odpornością operacyjną

Systemy nastawione wyłącznie na maksymalną efektywność – pozbawione buforów i rezerw – okazują się niezwykle kruche w obliczu najmniejszych zakłóceń. Tradycyjne podejście każe menedżerom wybierać między redukcją kosztów a bezpieczeństwem procesów. Analiza milionów operacji pokazuje jednak, że to fałszywy dylemat. Przeczytaj, jak za pomocą trzech strategicznych kroków – przedefiniowania wskaźników KPI, porzucenia zunifikowanych modeli na rzecz elastycznego alokowania zasobów oraz świadomego kształtowania oferty – zaprojektować system, w którym wysoka wydajność idzie w parze z niewzruszoną odpornością na kryzysy.

Jak ABB zamyka lukę kompetencyjną dzięki nowej architekturze rozwoju młodych talentów

Brak specjalistów nie musi być największym problemem firmy. ABB udowadnia, że inwestując w młode talenty na każdym etapie edukacji, można stworzyć stabilny dopływ kompetencji i innowacji. O tym, dlaczego mentoring jest ważniejszy od krótkich staży i jak budować talent pipeline na lata, opowiada Przemysław Zakrzewski.

AI oferuje Europie Środkowej wielką szansę. Kto pierwszy, ten lepszy

Sztuczna inteligencja może uwolnić od 280 do 700 mld euro wartości rocznie w Europie Środkowej – nawet 15 proc. obrotu netto regionu. Polska ma największy pojedynczy potencjał: ok. 105 mld euro do 2030 roku z samej automatyzacji. Najnowszy raport QuantumBlack, AI by McKinsey pokazuje, że największa wartość leży nie w biurze, lecz w operacjach – i że okno na działanie nie pozostanie otwarte długo.

Klient w erze algorytmów. Jak dzięki AI dotrzeć do klienta i go zrozumieć

Złota era klasycznego marketingu 4P odchodzi do lamusa. Dziś to algorytmy i duże modele językowe decydują o tym, czy klient w ogóle dowie się o istnieniu Twojej firmy. Jak nie zniknąć z radaru konsumenta, mądrze badać jego potrzeby i skutecznie przeprowadzić transformację cyfrową? Zapraszamy do lektury najnowszego numeru „MIT Sloan Management Review Polska”, będącego przewodnikiem po nowym, napędzanym przez AI krajobrazie biznesowym.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!