Dołącz do grona liderów, którzy chcą więcej
INNOWACJE

Randka z destabilizacją

25 lutego 2020 8 min czytania
Niloofar Abolfath
Simone Santamaria
Randka z destabilizacją

Streszczenie: W obliczu coraz szybszych zmian na rynku pracy oraz w organizacjach, pojawia się pytanie, jak współczesne modele biznesowe reagują na destabilizację. Istotnym elementem w zarządzaniu innowacjami i strategią w organizacjach jest adaptacja do zmieniających się warunków, a także umiejętność radzenia sobie z nieprzewidywalnością. Autorzy wskazują na konieczność elastyczności i otwartości na zmiany, podkreślając, że stabilność organizacji nie wynika już tylko z przewidywalnych procesów, ale z umiejętności szybkiego dostosowywania się. W obliczu globalnych zawirowań, przedsiębiorcy powinni traktować destabilizację jako szansę do wprowadzenia nowych modeli i innowacyjnych rozwiązań. Z kolei liderzy organizacji, którzy nie potrafią zaakceptować zmienności, mogą napotkać trudności w utrzymaniu konkurencyjności.

Pokaż więcej

Tinder nie tylko zmienił sposób randkowania na całym świecie, ale pokazał, że realne doświadczenie użytkownika jest dużo ważniejsze niż idealnie napisany algorytm. To przełom, który może sporo namieszać w świecie aplikacji mobilnych.

Analiza branży mobilnych aplikacji randkowych w Stanach Zjednoczonych od jej powstania w roku 2007 do fenomenalnego wstrząsu, jaki przeszła w roku 2013, pokazuje, że Tinder zmienił zasady gry – i to dość dosłownie. Podobnie jak w innych przypadkach destabilizacji branży, także tutaj wstrząs na rynku aplikacji randkowych pokazuje, że nowi gracze muszą walczyć o swoją pozycję bardziej poprzez nakłanianie osób niebędących klientami, by nimi zostali, niż poprzez konkurowanie z dotychczasowymi liderami o już ustalony rynek typowych użytkowników.

Nowe technologie mogą pozwolić nowym graczom obalić rywali o ugruntowanej pozycji. Nie zawsze tak to działa.

Nasze badania pokazują, że kluczową siłą napędową sukcesu w destabilizacji branży jest nie technologia, lecz zmiana doświadczenia użytkownika na pomijanym dotąd segmencie rynku.

Dominacja baz danych…

Aplikacje randkowe, w tym eHarmony, Match.com i OkCupid, powstały jako witryny randkowe stworzone na komputery stacjonarne w erze „dot‑com” i zostały przeniesione do aplikacji mobilnych po wprowadzeniu iPhone’a w roku 2007. Te aplikacje dominowały w branży, bo – po pierwsze – były pierwszymi graczami w tym segmencie, a po drugie – miały duże bazy użytkowników. Ponieważ miały więcej użytkowników, te platformy o ustalonej pozycji na rynku oferowały użytkownikom większe prawdopodobieństwo znalezienia właściwego partnera.

Ponadto stawiały na algorytmy dobierania par, które nieustannie udoskonalano przy wykorzystaniu ogromnej ilości danych zebranych z baz klientów. Nowi gracze o małych bazach klientów i niedysponujący danymi historycznymi mieli problem ze zdobyciem choćby niewielkiego udziału w rynku i marki „zasiedziałe” na rynku dominowały w branży do roku 2012.

…i triumf zabawy

I wtedy pojawił się Tinder, aplikacja, która zmieniła branżę i stała się najpopularniejszą aplikacją randkową zaledwie w kilka miesięcy od premiery w roku 2012. (Zobacz: Udział rynkowy mobilnych aplikacji randkowych w Stanach Zjednoczonych). Tinder nie wprowadził żadnych supernowoczesnych algorytmów dobierania par, które mogłyby sugerować użytkownikom bardziej obiecujące randki, ani nie szczycił się żadną nową technologią. Prawdę mówiąc, z technicznego punktu widzenia Tinder początkowo wypadał blado w porównaniu z innymi aplikacjami i często się zawieszał. U podstaw błyskawicznego sukcesu Tindera stały dwa kluczowe czynniki.

Po pierwsze: postawienie na młodych dorosłych, którzy stanowili pomijany dotąd segment rynku. Po drugie: wprowadzenie nowych elementów przejętych z gier, takich jak szybkie przesuwanie i zmienne nagrody, które odmieniły doświadczenie użytkownika i zmniejszyły bariery konsumpcyjne w tym konkretnym segmencie.

Młodzież idzie na randkę

Szereg analiz akademickich pokazuje, że przed rokiem 2013 amerykańscy młodzi dorośli znacznie rzadziej poznawali partnerów na randki w sieci niż osoby w starszych grupach wiekowych, będące najczęstszymi użytkownikami internetowych serwisów randkowych ery komputerów stacjonarnych.

Poprzez radykalną zmianę doświadczenia użytkownika Tinderowi udało się pozyskać dużą grupę nowych użytkowników, przeniknąć do poprzednio ignorowanego segmentu młodych dorosłych i wstrząsnąć rynkiem. Począwszy od roku 2013, liczba młodych osób randkujących w sieci gwałtownie wzrosła. (Zobacz: Odsetek użytkowników randkowych aplikacji internetowych według grup wiekowych). Stopa wzrostu najbardziej zwiększyła się wśród użytkowników w grupie wiekowej 18–24 lata – aż o 170%. W zaledwie dwa lata wielkość tego segmentu prawie potroiła się, ewoluując z nieatrakcyjnej niszy w największy segment randkowania poprzez internet.

Hot or not, czyli droga do sukcesu

W przeciwieństwie do rywali o ustalonej pozycji rynkowej, którzy zbierali długie listy preferencji osobistych i na ich podstawie dobierali ludzi w pary, Tinder koncentrował się na wyglądzie. Szybki, łatwy i przyjemny proces dobierania par pozwalał użytkownikom błyskawicznie wyrazić zainteresowanie innymi przez szybkie przesunięcie w prawo (podoba mi się) lub brak zainteresowania przez szybkie przesunięcie w lewo (pasuję) na podstawie zdjęcia użytkowników. To wzorowane na grach doświadczenie, w którym użytkownicy przeglądają i lubią lub odrzucają innych, przypomina poprzednie wzorowane na grach witryny oceniające, takie jak Hot or Not czy pierwsze wcielenie Facebooka (Facemash).

Sean Rad, współzałożyciel i ówczesny dyrektor generalny Tindera, stwierdził: „Zawsze postrzegaliśmy Tindera, jego interfejs, jako grę”. Jedną z miar ogromnego sukcesu Tindera jest to, że fraza „przesuń w prawo” stała się częścią języka i kultury milenialsów.

Wyjątkowość „rozrywkowego” wymiaru Tindera

Aby lepiej zrozumieć, jak rywalizujące aplikację pozycjonują się w tym wielowymiarowym konkurencyjnym krajobrazie aplikacji randkowych, przeprowadziliśmy analizę tekstową ogromnej liczby recenzji stworzonych przez użytkowników. Określiliśmy sześć najważniejszych tematów wymienianych w recenzjach, odpowiadających tym wymiarom produktów, które robią na użytkownikach największe wrażenie, zarówno negatywne, jak i pozytywne. Na ilustracji Oceny aplikacji randkowych dokonane przez użytkowników według wymiaru, każdy temat jest reprezentowany przez zbitkę powiązanych słów kluczowych, a względny wynik danego wymiaru zostaje przypisany do każdej aplikacji na podstawie częstotliwości występowania słów kluczowych w recenzjach.

Słaba technologia, duża wartość

Nasza analiza recenzji aplikacji wystawianych przez użytkowników potwierdza znaczenie rozrywkowego wymiaru Tindera – i pokazuje, jak słaba jest ta aplikacja pod względem technologicznym. Wartości wskazują na to, że użytkownicy Tindera opisywali swoje doświadczenie z aplikacją, używając słów związanych z „rozrywką” więcej niż dwa razy (2,5 razy) częściej niż w przypadku konkurencyjnych aplikacji randkowych.

Stwierdzenia takie jak: „Aplikacja jest świetna i super rozrywkowa, ale na tym etapie jest też strasznie usterkowa”, są niezwykle powszechne w recenzjach Tindera, natomiast zauważalny jest ich całkowity brak w recenzjach byłych liderów rynkowych. Niektóre recenzje sugerują, że aplikacja sama w sobie stanowi rozrywkę: „To coś, czym można się pobawić, gdy się nudzisz”.

Poprzez analizę statystyczną potwierdziliśmy, że aplikacje uzyskujące wysokie oceny w wymiarze rozrywki odnotowały szybszy wzrost od innych w segmencie młodych użytkowników. Ta korelacja jest wyraźnie nieobecna w segmencie osób dorosłych, gdzie aplikacje o ustalonej pozycji rynkowej oferowały wyrafinowane algorytmy dobierania w pary użytkownikom, którzy szukali związku na całe życie, a nie rozrywki płynącej z samego używania aplikacji.

Czego może nas nauczyć historia Tindera?

Najpowszechniejszym błędem popełnianym zarówno przez start‑upy, jak i firmy mające ustaloną pozycję jest to, że nadmiernie koncentrują się na osobach, które obecnie konsumują produkt, zamiast starać się zrozumieć, dlaczego pewni ludzie go ignorują. Udane wejście na rynek oznacza przede wszystkim znalezienie niszy, która nie jest optymalnie obsługiwana przez obecnych liderów rynku, i zrozumienie barier, które powstrzymują członków tego segmentu rynku przed korzystaniem z istniejących produktów. Gdy uda ci się określić bariery użytkowania, możesz z powodzeniem zaprojektować produkt pokonujący te przeszkody i zapewniający nowe doświadczenie użytkownika.

Kluczową siłą napędową udanego wejścia na rynek z nowatorskim rozwiązaniem burzącym dotychczasowe modele biznesowe jest produkt uboczny procesu pokonywania takich barier. Chodzi tutaj o gwałtowne powiększenie się niszy wraz z tym, jak osoby niebędące konsumentami stają się konsumentami. Tradycyjnie firmy mające ustaloną pozycję na rynku mają problem z odpowiednim zareagowaniem na pojawianie się innowacyjnych start‑upów. Dlaczego? W efekcie nowi gracze koncentrują się na zupełnie innych segmentach, będących w trakcie szybkiej ekspansji. Tak było w przypadku młodych ludzi i umawiania randek przez internet przed Tinderem.

Tinder mieszkaniowy

Podobny przykład stanowi Airbnb. Firma, zamiast rywalizować z dużymi sieciami hoteli, starała się szybko poszerzyć rynek o usługi dla osób zwracających uwagę na cenę i podróżujących w szczycie sezonu. W rezultacie Airbnb zmniejszył kluczowe bariery konsumpcyjne dla tego uprzednio niszowego segmentu. Umożliwiło to błyskawiczne dopasowanie ofert nawet w okresach wysokiego popytu. A także tworzenie systemu recenzji, który pomógł zwiększyć wzajemne zaufanie między obcymi osobami. Gdyby nie to nowe doświadczenie użytkownika zaoferowane przez Airbnb, wielu użytkowników nigdy nie skorzystałoby z usług zakwaterowania.

Nic bardziej kruchego niż pozycja lidera

To, jak firmy mające ustaloną pozycję w branży, powinny reagować na zagrożenie ze strony młodych firm o innowacyjnym modelu biznesowym, pozostaje nadal kwestią otwartą.

Dotychczas jedną z najpopularniejszych strategii stanowiło przejmowanie nowych graczy, tak jak to było w przypadku zakupu WhatsApp i Instagrama przez Facebooka. Internetowy holding Match Group ma teraz udziały w ponad 45 firmach randkowych, w tym OkCupid, Plenty of Fish i Match.com – plus udziały większościowe w Tinderze.

Dzięki swojej agresywnej strategii zakupowej Match Group obecnie zdominowała rynek randek internetowych. Ale jak wykazaliśmy, dominacja rynkowa firm o ustalonej pozycji może gwałtownie zmaleć.

Dotyczy to sytuacji, gdy odnoszący sukces konkurent o innowacyjnym modelu biznesowym dostrzeże niedostatecznie obsługiwany segment konsumentów. W rezultacie także zmniejszy bariery konsumpcyjne dla tego segmentu. Kto więc będzie nowym Tinderem?

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

cyfrowe bliźniaki Dlaczego twój biznes potrzebuje wirtualnej kopii?

Cyfrowe bliźniaki przestają być futurystyczną ciekawostką, a stają się narzędziem strategicznego zarządzania ryzykiem i optymalizacji procesów. Dzięki technologiom wywodzącym się z branży gier firmy mogą dziś testować tysiące scenariuszy awarii, zakłóceń i błędów bez ponoszenia realnych kosztów. O tym, jak fotorealistyczne symulacje pomagają organizacjom podejmować lepsze decyzje i dlaczego wkrótce niemal każda większa firma będzie mieć swojego cyfrowego bliźniaka, mówi Paul Gavin, Head of Games Analytics w SAS Institute.

Multimedia
Jak Bank of America przygotowuje na erę AI ponad 200 tysięcy swoich pracowników?

Sztuczna inteligencja rewolucjonizuje sektor finansowy, ale to człowiek pozostaje w centrum tej transformacji. Bernard Hampton, dyrektor The Academy w Bank of America, zdradza, jak gigant z Wall Street buduje zwinność kompetencyjną i skutecznie przygotowuje ponad 200 tysięcy pracowników na wyzwania epoki AI. Poznaj kulisy upskillingu na niespotykaną skalę.

Konwersja długu na kapitał zakładowy albo dopłaty

Konwersja długu na kapitał zakładowy lub dopłaty może poprawić strukturę finansowania spółki, ograniczyć zadłużenie i zwiększyć wiarygodność wobec inwestorów. Kluczowe znaczenie ma jednak właściwy wybór mechanizmu oraz poprawna dokumentacja.

Multimedia
Człowiek jest pilotem, nie pasażerem. Co musi umieć developer jutra?

Branża IT uwierzyła w obietnicę autonomii — a za każdą decyzją modelu wciąż stoi człowiek albo jej brak. Tomasz Ducin, software generalist i współautor programu „Developer Jutra”, tłumaczy, dlaczego generowanie kodu tanieje, lecz wartość inżyniera rośnie, gdzie kryją się realne ryzyka biznesowe sztucznej inteligencji i kto przetrwa nadchodzącą rekalibrację rynku pracy. Rozmowa o ekonomii tokenów, prawie Conwaya, ryzyku odmóżdżenia i kompetencjach, które decydują o przyszłości developera.

Czego AI wciąż nie potrafi zrobić za liderów

Sztuczna inteligencja odpowiada płynnie, pewnie i natychmiast — ale nie odróżnia dobra od zła, nie uczy się z doświadczenia i nie ponosi konsekwencji decyzji. Dwie badaczki przywództwa z MIT wyznaczają granicę między tym, co warto oddać maszynie, a tym, czego lider oddać nie może, by pozostać liderem.

Dlaczego nieefektywne spotkania niszczą wartość przedsiębiorstw

Czy wiesz, że ponad połowa czasu, jaki Twoi pracownicy spędzają na spotkaniach, to czysta strata czasu i pieniędzy? Najnowsze globalne badanie Jabra obnaża zjawisko „długu spotkaniowego”, który w dużych organizacjach generuje straty rzędu 130 milionów dolarów rocznie. Dowiedz się, dlaczego sztuczna inteligencja nie uratuje uszkodzonego systemu i dlaczego spotkania nie są uniwersalnym, bezrefleksyjnym narzędziem do wszystkiego.

Podatek od empatii, który płacą liderki

Współczesny biznes wymaga od liderów empatii i wsparcia w obliczu lęku przed AI czy restrukturyzacją. Badania pokazują jednak, że ten niewidzialny ciężar emocjonalny – tzw. podatek od empatii – obciąża głównie kobiety. Poznaj mechanizmy „pełzającej opieki” i dowiedz się, jak organizacje mogą sprawiedliwie redystrybuować kulturę troski.

Jak Nespresso integruje zrównoważony rozwój z modelem biznesowym

Czy zrównoważony rozwój wymaga odrębnego uzasadnienia finansowego? Dla Nespresso odpowiedź jest prosta: ekologia to nie kosztowny dodatek, lecz fundament strategii. Dowiedz się, jak globalny lider redefiniuje relacje z rolnikami, wdraża bioróżnorodność i bierze pełną odpowiedzialność za cykl życia swoich produktów, by zabezpieczyć biznes na nadchodzące dekady zmian klimatycznych.

AI w biznesie Pułapka taniego AI. Dlaczego firma bez ludzi to biznesowy błąd?

Większość projektów AI nigdy nie trafia do produkcji. Dlaczego firmy utknęły w fazie eksperymentów i jak mogą zamienić sztuczną inteligencję w źródło realnych oszczędności oraz przewagi konkurencyjnej? O tym opowiada Udo Sglavo.

Kiedy pracownicy toną w nadmiarze zmian

Liderzy zazwyczaj skupiają się na operacyjnej mechanice zarządzania zmianą, zapominając o kluczowym fundamencie – ludziach, którzy bezpośrednio jej doświadczają. Kiedy organizacja narzuca zbyt szybkie i chaotyczne tempo innowacji, pracownicy tracą zaangażowanie, a procesy wdrażania kończą się porażką. Dowiedz się, jak skutecznie przeprowadzić firmę przez transformację, chroniąc strategiczne zasoby i wydolność swojego zespołu.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!