Reklama
Dołącz do liderów przyszłości i zdobądź przewagę! Sprawdź najnowszą ofertę subskrypcji
Komunikacja
Magazyn (Nr 2, kwiecień - maj 2020)

Pandemia przyspieszy rewolucję w technikach zarządzania

1 kwietnia 2020 6 min czytania
Paulina Kostro
Zdjęcie Marek Dietl - Prezes GPW, doktor ekonomii, wykładowca w Katedrze Ekonomii SGH, wcześniej przez ponad 8 lat doradzał firmom w zakresie polityki cenowej.
Marek Dietl
Pandemia przyspieszy rewolucję w technikach zarządzania

O tym, jak kryzys spowodował prawdziwy przełom w dziedzinie komunikacji międzyludzkiej i przyspieszył nieuchronne zmiany, m.in. wzrost produktywności w wielu branżach, opowiada Marek Dietl, prezes Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. Rozmawia Paulina Kostro.

Jak ocenia pan wpływ pandemii SARS‑CoV‑2 na Giełdę Papierów Wartościowych (GPW)? Czy liczba inwestycji zmalała, a może wzrosła? Czy zauważył pan częstsze wycofywanie się spółek z obrotu giełdowego lub zmniejszoną aktywność domów maklerskich?

Giełdy są miejscem, gdzie kumulują się emocje, a te bardzo rosną w momentach tak głębokich kryzysów. Podobnie działo się i dzieje na warszawskim parkiecie. Rośnie liczba zawieranych transakcji, rośnie też zmienność. Wahania kursów są bardzo duże. Wielu inwestorów zamyka pozycje, inni wręcz przeciwnie, wchodzą na rynek, szukając okazji. Przykładowo obroty akcjami na głównym parkiecie w marcu były o 60% wyższe niż przed rokiem i sięgnęły 27 mld zł, a na rynku NewConnect o 370%. Skokowo wzrósł też handel innymi aktywami. Obroty na opcje zwiększyły się o 277%, natomiast kontraktami terminowymi na indeksy o niemal 200%. Prawdziwą gwiazdą okazały się produkty strukturyzowane, czyli instrumenty oparte m.in. na surowcach czy walutach. Tutaj wzrost sięgnął 420%.

Naszym zadaniem i wyzwaniem, jako organizatora obrotu, było zapewnienie płynności, bo jest to kluczowa rzecz dla inwestorów. I udało się to osiągnąć mimo dużego obciążenia naszego elektronicznego systemu obrotu. W tych trudnych dniach przeprowadziliśmy też dodatkowe testy obciążeniowe, doprecyzowaliśmy procedury. Wszystkie te działania oraz bezawaryjność systemu pokazały, że jesteśmy dobrze przygotowani na tego rodzaju sytuacje. Jeśli zaś chodzi o emitentów, to okazało się, że są spółki, które nawet w tak ekstremalnie trudnych czasach potrafią sprzedać na rynku w całości nowe emisje akcji i zadebiutować z dużym przebiciem. W ten sposób weszły na parkiet dwie firmy z branży gamingowej, jedna na Główny Rynek, a druga na NewConnect.

Pod koniec marca br. wydali państwo komunikat, w którym czytamy, że „GPW, jako podmiot zapewniający funkcjonowanie infrastruktury rynku kapitałowego w Polsce, jest narażona na umiarkowane ryzyko operacyjne i finansowe związane z wybuchem pandemii SARS‑CoV‑2”. Jakie działania podjęli państwo w celu zminimalizowania ww. ryzyka? W jaki sposób zapewniają państwo ciągłość działania grupy GPW?

W dzisiejszych czasach nowoczesna giełda to taka, która ma możliwość pracy niemalże autonomicznej, bez dużego udziału tzw. czynnika ludzkiego. Po wybuchu pandemii 95% naszych pracowników przeszło na tryb zdalny. Jednak w przypadku, gdyby doszło do większego kryzysu, jesteśmy w stanie przenieść system elektronicznego obrotu z budynku GPW do ośrodka zapasowego. Ponadto prowadzimy stały monitoring naszej załogi i wprowadziliśmy całkowity zakaz podróży służbowych. Przewidzieliśmy i opracowaliśmy działania prewencyjne na wypadek pojawienia się wśród pracowników osoby z potwierdzonymi zakażeniem. Co więcej, w przypadku członków zarządu i rady nadzorczej wprowadziliśmy rozwiązania umożliwiające pracę rotacyjną, a także umożliwiające sprawne zarządzanie w spółkach grupy, nawet gdyby ponad połowa z nich była na kwarantannie. Płynne działanie to także niezakłócona współpraca z dostawcami i kooperantami. Tutaj ważna jest dywersyfikacja i utrzymywanie zapasów.

Paradoksalnie ta sytuacja sprawiła, że mniej pracowników jest na zwolnieniach lekarskich czy urlopach. Są bardzo zdyscyplinowani. W mojej ocenie wzrosła efektywność, bo z wielu prowadzonych projektów rozliczamy się zadaniowo. Zmienił się styl pracy. Spotkania za pomocą wideokonferencji są bardziej produktywne niż tradycyjne meetingi. Tego typu zmiany wpłyną korzystnie na rynek pracy w dłuższym terminie. To jeden z niewielu pozytywów obecnej sytuacji. Kryzys spowodował prawdziwą rewolucję w dziedzinie komunikacji międzyludzkiej i przyspieszył nieuchronne zmiany. To wpłynie na wzrost produktywności w wielu branżach, nawet tych, które do tej pory wydawały się technologicznie rozwinięte, jak np. bankowość.

W dzisiejszych czasach nowoczesna giełda to taka, która ma możliwość pracy niemalże autonomicznej, bez dużego udziału tzw. czynnika ludzkiego.

W jaki sposób kryzys wpłynął na zachowanie biur maklerskich, ich klientów oraz emitentów?

Z przeprowadzonych badań ankietowych wśród brokerów wynika, że wielu inwestorów wykorzystało gwałtowne przeceny na rynkach do powrotu na parkiet. Odmrażają rachunki maklerskie albo otwierają nowe. Co ciekawe, ponad połowa z nich już miała kontakt z giełdą. Są to przeważnie ludzie młodzi (do 40 lat), inwestujący w przedziale 25–100 tys. zł. Dzięki umożliwieniu przez większość biur maklerskich założenia rachunku bez wychodzenia z domu rozpoczęcie inwestowania na rynku jest bezpieczne. Mam nadzieję, że wkrótce dzięki coraz większej popularności podpisu elektronicznego będzie to standard.

Jeśli zaś chodzi o emitentów, to kryzys przyspieszył techniczne i regulacyjne możliwości uczestnictwa w zdalnych zgromadzeniach akcjonariuszy, łącznie z możliwością zdalnego głosowania. Cieszy mnie też, że coraz więcej emitentów korzysta z wideokonferencji jako standardowej formy kontaktów z inwestorami.

Czy GPW włączyła się w walkę z pandemią SARS‑CoV‑2 i łagodzenie jej skutków? Jakie działania zostały podjęte?

Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie przekazała 1 mln zł darowizny na zakup sprzętu umożliwiającego wykonywanie przez powiatowe stacje sanitarne badań w kierunku wykrywania koronawirusa.

Prowadzimy akcje wspierania Agencji Rezerw Materiałowych przez spółki notowane na GPW. Każdy emitent może się do niej dołączyć. Jesteśmy dumni także z tego, że największe notowane firmy włączyły się aktywnie w organizację transportów z wyposażeniem medycznym w tych trudnych czasach. To dowód społecznej odpowiedzialności wykraczającej daleko poza lokalne interesy i lokalną solidarność. To dowód odpowiedzialności za losy całego państwa i wszystkich Polaków.

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Marki luksusowe pod presją geopolityki

W połowie kwietnia rynki kapitałowe zelektryzowała informacja o tym, że francuski gigant LVMH stracił tytuł najcenniejszej firmy luksusowej na świecie na rzecz mniejszego, ale bardziej ekskluzywnego Hermèsa. Czy detronizacja jednej francuskiej marki przez drugą (producenta torebek Louis Vuitton przez producenta torebek Birkin) to rzeczywiście zdarzenie, którym powinny się ekscytować europejskie rynki? I co ta zmiana oznacza dla polskich producentów marek premium?

 

Dobre relacje w firmie zaczynają się od dobrze dobranych słów

Gdy codzienna komunikacja sprowadza się do skrótów myślowych, domysłów i niejasnych sygnałów, łatwo o spadek zaangażowania, narastające napięcia i chaos informacyjny. Coraz więcej organizacji dostrzega, że to właśnie język – sposób, w jaki mówimy do siebie w pracy – buduje (lub rujnuje) atmosferę oraz relacje w zespołach. O tym, jak świadomie kształtować kulturę organizacyjną poprzez komunikację, opowiada Joanna Tracewicz, Senior Content Strategy Manager w rocketjobs.pl i justjoin.it, a także współautorka poradnika Nie mów do mnie ASAP! O spoko języku w pracy.  Rozmawia Paulina Chmiel-Antoniuk.

AI w medycynie predykcyjnej – jak wearables zmieniają opiekę Jak AI i urządzenia noszone rewolucjonizują medycynę

W ostatnich latach inteligentne urządzenia noszone (wearables) przeszły drogę od prostych krokomierzy do zaawansowanych narzędzi monitorujących stan zdrowia. Dzięki sztucznej inteligencji stają się one nie tylko rejestratorami danych, lecz także systemami predykcyjnymi, które mogą wspierać diagnostykę i profilaktykę chorób. W świecie biznesu i zarządzania zdrowiem pracowników technologia ta może odegrać kluczową rolę.
Według raportu Think Tank SGH wartość globalnego rynku AI w ochronie zdrowia wzrośnie z 32,3 miliarda dolarów w 2024 roku do 208,2 miliarda dolarów w 2030 roku, co oznacza średnioroczny wzrost na poziomie 36,4%. Ta dynamiczna ekspansja wskazuje na rosnące znaczenie technologii AI i wearables jako ważnych elementów nowoczesnej opieki medycznej.

Strategiczna samotność – klucz do autentycznego przywództwa

W dynamicznym współczesnym świecie biznesu, w którym dominują informacje dostarczane w trybie natychmiastowym, umiejętność samodzielnego, logicznego i krytycznego myślenia stała się jedną z najcenniejszych kompetencji liderów. Koncepcja ta, przedstawiona przez Williama Deresiewicza, byłego profesora Uniwersytetu Yale, zakłada, że prawdziwe przywództwo nie rodzi się wśród zgiełku opinii i impulsów zewnętrznych, lecz w przestrzeni samotności i skupienia.

Skup się na fanach marki. Oferta skierowana do wszystkich nie działa!
Multimedia
Skup się na fanach marki. Oferta do wszystkich nie działa!

W spolaryzowanej kulturze pogoń za rynkiem masowym i kierowanie oferty do wszystkich są z góry skazane na porażkę. Najlepszym sposobem na osiągnięcie sukcesu marki jest sprzymierzenie się z subkulturą, która ją pokocha.

Cła, przeceny i okazje: Jak zarobić, gdy inni panikują lub tweetują

Trump tweetuje, Wall Street reaguje nerwowo, a inwestorzy znów sprawdzają, czy gdzieś nie pozostawili Planu B. Gdy rynek wpada w histerię, pojawia się pokusa: a może jednak warto „kupić w tym dołku”? W tym tekście sprawdzamy, czy inwestowanie w kontrze do tłumu to genialna strategia na czasy ceł Trumpa, banów na Chiny i politycznych rollercoasterów — czy raczej przepis na ból głowy i portfela. Nie wystarczy chłodna kalkulacja, przyda się też stalowy żołądek.

• Jak generować wartość z AI dzięki małym transformacjom w biznesie - Webster
Premium
Jak generować wartość z AI dzięki małym transformacjom w biznesie

Liderzy skutecznie wykorzystują duże modele językowe, stopniowo minimalizując ryzyko i tworząc solidne fundamenty pod przyszłe transformacje technologiczne, dzięki czemu generują realną wartość dla swoich organizacji.

Niespełna dwa lata temu generatywna sztuczna inteligencja (GenAI) trafiła na czołówki stron gazet, zachwycając swoimi niezwykłymi możliwościami: mogła prowadzić rozmowy, analizować ogromne ilości tekstu, dźwięku i obrazów, a nawet tworzyć nowe dokumenty i dzieła sztuki. To najszybsze w historii wdrożenie technologii przyciągnęło ponad 100 mln użytkowników w ciągu pierwszych dwóch miesięcy, a firmy z różnych branż rozpoczęły eksperymenty z GenAI. Jednak pomimo dwóch lat intensywnego zainteresowania ze strony kierownictwa i licznych prób wdrożeniowych nie widać wielkoskalowych transformacji biznesowych, które początkowo przewidywano. Co się stało? Czy technologia nie spełniła oczekiwań? Czy eksperci się pomylili, wzywając do gigantycznych zmian? Czy firmy były zbyt ostrożne? Odpowiedź na te pytania brzmi: i tak, i nie. Generatywna sztuczna inteligencja już teraz jest wykorzystywana w wielu firmach, ale nie – jako lokomotywa radykalnej transformacji procesów biznesowych. Liderzy biznesu znajdują sposoby, by czerpać realną wartość z dużych modeli językowych (LLM), nie modyfikując całkowicie istniejących procesów. Dążą do małych zmian (small t) stanowiących fundament pod większe przekształcenia, które dopiero nadejdą. W tym artykule pokażemy, jak robią to dzisiaj i co możesz zrobić, aby tworzyć wartość za pomocą generatywnej sztucznej inteligencji.

Premium
Polski przemysł na rozdrożu

Stoimy przed fundamentalnym wyborem: albo dynamicznie przyspieszymy wdrażanie automatyzacji i robotyzacji, co sprawi, że staniemy się aktywnym uczestnikiem czwartej rewolucji przemysłowej, albo pogodzimy się z perspektywą erozji marż pod wpływem rosnących kosztów operacyjnych i pogłębiającego się strukturalnego niedoboru wykwalifikowanej siły roboczej.

Jak alarmują prognozy Polskiego Instytutu Ekonomicznego, do 2030 r. w samej Europie może zabraknąć nawet 2,1 mln wykwalifikowanych pracowników, co czyni automatyzację nie jedną z możliwości, lecz strategiczną koniecznością. Mimo że globalnie liczba robotów przemysłowych przekroczyła już 4,2 mln jednostek, a w Europie w 2023 r. wdrożono rekordowe 92,4 tys. nowych robotów, Polska wciąż pozostaje w tyle. Nasz wskaźnik gęstości robotyzacji, wynoszący zaledwie 78 robotów na 10 tys. pracowników przemysłowych, znacząco odbiega od europejskiego lidera – Niemiec (397 robotów na 10 tys. pracowników), czy globalnego pioniera – Korei Południowej (tysiąc robotów na 10 tys. pracowników). W Scanway – firmie, która z sukcesem łączy technologie rozwijane dla sektora kosmicznego z potrzebami przemysłu – jesteśmy przekonani, że przyszłość konkurencyjności leży w inteligentnym wykorzystaniu danych, zaawansowanej automatyzacji opartej na AI oraz strategicznej gotowości do wprowadzania zmian technologicznych. Czy jednak zaawansowana wizja maszynowa napędzana przez sztuczną inteligencję może się stać katalizatorem, który pozwoli sprostać wyzwaniom i odblokować uśpiony potencjał innowacyjny polskiej gospodarki?

Premium
Gdy projekt wymyka się spod kontroli

Polskie firmy technologiczne coraz częściej realizują złożone zlecenia dla międzynarodowych gigantów. Jednak nawet najlepiej przygotowany zespół może przy takim projekcie natknąć się na nieoczekiwane przeszkody. Przykład firmy Esysco wdrażającej szyfrowanie poczty e-mail dla jednego z największych niemieckich banków pokazuje, jak szybko może runąć precyzyjnie zaplanowany harmonogram oraz jak radzić sobie z nieprzewidywalnymi wyzwaniami.

Polskie firmy technologiczne coraz częściej zdobywają międzynarodowe kontrakty i realizują projekty, które jeszcze niedawno były zarezerwowane wyłącznie dla międzynarodowych rywali. Dzięki temu zdobywają zagraniczne rynki, osiągając imponujące wyniki eksportu usług IT, który w 2023 r. przekroczył 16 mld dolarów. W ostatniej dekadzie przychody branży wzrosły niemal czterokrotnie, a wartość eksportu – aż 7,5 razy, dzięki czemu polski sektor IT stał się motorem rodzimego eksportu. Kluczowymi kierunkami ekspansji są Stany Zjednoczone, Niemcy i Wielka Brytania, a wśród najsilniejszych obszarów znajdują się fintech, cyberbezpieczeństwo, sztuczna inteligencja, gry oraz rozwój oprogramowania.

Polska wyróżnia się w regionie Europy Środkowo-Wschodniej jako największy eksporter usług IT, przewyższając Czechy czy Węgry, a pod względem jakości specjalistów IT zajmuje trzecie miejsce na świecie. Jednak do pełnego wykorzystania tego potencjału konieczne jest pokonanie barier takich jak ograniczony dostęp do kapitału na ekspansję, rosnące koszty pracy oraz niedostateczne doświadczenie w międzynarodowej sprzedaży i marketingu. To jednak nie wszystko. Przy współpracy z międzynarodowymi gigantami trzeba również pamiętać o nieznanej polskim wdrożeniowcom skali, złożoności i nieprzewidywalności towarzyszącym tak wielkim projektom. Dobrym przykładem może być nasze wdrożenie dla jednego z największych niemieckich banków, z którym podpisaliśmy kontrakt na wprowadzenie systemu zabezpieczeń e-maili dla ponad 300 tys. użytkowników rozsianych po całym świecie. Technologicznie byliśmy gotowi, ale rzeczywistość szybko zweryfikowała nasze plany.

Premium
Praktyczny poradnik kreowania wartości z dużych modeli językowych

Gdy w 2022 r. pojawiły się powszechnie dostępne duże modele językowe (LLM), ich potężna zdolność do generowania tekstu na żądanie zapowiadała rewolucję w produktywności. Jednak mimo że te zaawansowane systemy AI potrafią tworzyć płynny tekst w języku naturalnym i komputerowym, to są one dalekie od doskonałości. Mogą halucynować, wykazywać się logiczną niespójnością oraz produkować treści nieadekwatne lub szkodliwe.

Chociaż technologia ta stała się powszechnie dostępna, wielu menedżerów nadal ma trudności z rozpoznawaniem przypadków użycia LLM-ów, w których poprawa produktywności przewyższa koszty i ryzyka związane z tymi narzędziami. Potrzebne jest bardziej systematyczne podejście do wykorzystywania modeli językowych, tak aby uefektywnić procesy biznesowe, a jednocześnie kontrolować słabe strony LLM-ów. Proponuję trzy kroki ułatwiające osiągnięcie tego celu. Po pierwsze, należy rozłożyć proces na mniejsze zadania. Po drugie, trzeba ocenić, czy każde zadanie spełnia tzw. równanie kosztów GenAI, które szczegółowo wyjaśnię w tym artykule. Jeśli ten warunek zostanie spełniony, należy uruchomić projekt pilotażowy, iteracyjnie oceniać jego wyniki oraz na bieżąco wprowadzać zmiany w celu poprawy rezultatów.

Kluczowe w tym podejściu jest pełne zrozumienie, w jaki sposób mocne i słabe strony modeli językowych odpowiadają specyfice danego zadania; jakie techniki umożliwiają ich skuteczną adaptację w celu zwiększenia wydajności; oraz jak te czynniki wpływają na bilans kosztów i korzyści – a także na ocenę ryzyka i potencjalnych zysków – związanych z wykorzystaniem modeli językowych do podnoszenia efektywności realizowanych działań.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Newsletter

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!