Reklama
Skorzystaj z -13% – oferta na Dzień Kochania Siebie! 💗
BIZNES I TECHNOLOGIE
Polska flaga

Okiem lidera – narzędzia do pracy zdalnej

4 stycznia 2021 15 min czytania
Zdjęcie Paulina Kostro - Redaktor "MIT Sloan Management Review Polska"
Paulina Kostro
Okiem lidera - narzędzia do pracy zdalnej

Streszczenie: Przejście na pracę zdalną wymagało od firm wdrożenia odpowiednich narzędzi cyfrowych, które umożłiwiły efektywną komunikację i zarządzanie projektami. W Siemens Polska kluczowe okazały się aplikacje takie jak Microsoft Teams, Zoom czy Menti, a także dyski wspólne i platformy do pracy kreatywnej, np. Conceptboard czy Mural. W Google podstawowymi narzędziami były Google Meet oraz aplikacje do współdzielenia dokumentów, kalendarza i zadań online, które ułatwiły zarządzanie czasem i komunikację w zespole. W Vivus istotne było wdrożenie podpisu elektronicznego ProCertum oraz systemu elektronicznego obiegu dokumentów Colibri, co umożliwiło zdalną obsługę procesów księgowych. Dodatkowo, chatboty odciążyły zespoły obsługi klienta, zapewniając całodobową samoobsługę dla klientów. Wszystkie te rozwiązania przyczyniły się do utrzymania ciągłości pracy i wprowadzenia nowej jakości we współpracy zdalnej. mitsmr.pl+2mitsmr.pl+2mitsmr.pl+2mitsmr.pl

Pokaż więcej

Czy powszechnie dostępne narzędzia do pracy zdalnej odpowiadają na potrzeby współczesnych pracowników? Jakie wybrać, aby realizować swoje obowiązki zawodowe w sposób wydajny i rzetelny?

W marcu ubiegłego roku wielu pracowników zmuszonych zostało, by zacząć pracować zdalnie. Przez ostatnie miesiące musiel korzystać z wielu internetowych narzędzi umożliwiających pracę z domu. Które z nich okazały się niezbędne do komunikacji, zarządzania projektami, ochrony danych czy zatrudniania pracowników zdalnych? Bez jakich aplikacji nie przetrwalibyśmy tego roku? A które pozostaną z nami na dłużej, także po pandemii?

Na te pytania odpowiadają Członkowie Rady Programowej MIT Sloan Management Review Polska, dzieląc się z nami opinią na temat tych aplikacji, które sprawiły, że ich praca z domu była możliwa i wydajna.


Ewa Wernerowicz, prezes Vivus

Przejście instytucji finansowej na pracę w pełni zdalną to chyba największe wyzwanie, z jakim się dotychczas spotkaliśmy. Pozornie „wszystko już było online”, ale jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach. Okazało się bowiem, że w procesie, który w zasadzie cały jest cyfrowy, jest jakiś element, który powoduje, że chcąc nie chcąc musimy się spotkać osobiście.

Najważniejszym narzędziem, z mojego punktu widzenia, okazał się podpis elektroniczny (w naszym przypadku ProCertum). Zarząd i prokurenci firmy korzystają z niego już od dawna, aczkolwiek jego znaczenie wzrosło logarytmicznie w czasie pandemii. Niemniej ważny okazał się zintegrowany system elektronicznego obiegu dokumentów. W firmie korzystamy z systemu Colibri, który umożliwia cyfrową obsługę dokumentu, począwszy od zamówienia poprzez umowę, aż po fakturę. Papierowe dokumenty, które docierają do firmy, są skanowane i wprowadzane w sposób zdecentralizowany przez pracowników różnych działów firmy. Na koniec trafiają do systemu księgowego. Dzięki temu rozwiązaniu w marcu 2020 roku w zasadzie cała księgowość mogła z dnia na dzień rozpocząć pracę z domów.

Innym narzędziem, którego wdrożenie pomogło nam w przejściu na pracę zdalną, jest Chatbot. Rozwiązanie daje klientom możliwość samoobsługi przez 24 godziny, 7 dni w tygodniu, również w święta bez konieczności ingerencji czynnika ludzkiego. Bot odpowiada na najczęstsze pytania klientów, również te, dotyczące danych dotyczących ich rachunków. To narzędzie bardzo odciążyło nasz zespół obsługi klienta w czasie, gdy przenosiliśmy prace do domów. Chatbot przeprowadza ponad 20 tysięcy rozmów z klientami miesięcznie, a 90% jego rozmówców przyznaje, że odpowiedzi są satysfakcjonujące. Warto też pamiętać o narzędziach do konferencji online.

Narzędzia mniej istotne, które mimo to odegrały bardzo ważną rolę, to np. aplikacje do zamawiania posiłków, takie jak Pyszne.pl. Przez lata pracy w biurze stołowanie się na mieście stało się czymś tak oczywistym, że przestaliśmy o tym myśleć. Krótki lunch lub dłuższa wizyta w restauracji połączona ze spotkaniem biznesowym były stałym punktem każdego dnia. Pierwszy i drugi lockdown zmusiły nas do organizacji posiłków w domu. Poza tym, kiedy okazało się, że pracownicy muszą odbyć kwarantannę ze względu na kontakt z osobą chorą, dostawali od firmy kupony na posiłki zamawiane online .

Gdy myślę jeszcze o narzędziach, które pomogły mi osobiście przetrwać wszystkie zawieruchy pandemii, to były to też… tradycyjne narzędzia ogrodowe (oczywiście kupione przez internet). Niestety, zatarcie granicy między domem a biurem sprawiło, że czasami cały dzień mijał na pracy z komputerem. Przerwy na zajęcia w ogrodzie pozwoliły mi przewietrzyć umysł i znaleźć chwilę czasu dla siebie, co było równie ważne jak techniczna organizacja pracy.

Dominika Bettman, prezes Siemens Polska

Narzędzi do pracy zdalnej, jeszcze przed pandemią, było na rynku wiele. Niemniej od początku roku przybywa ich w tempie wykładniczym. W czasie lockdownu, zespołowi Siemensa, bardziej niż znajomość każdego z nich, pomogła umiejętność adaptacji do nowych aplikacji. Na szczęście nasi pracownicy mieli możliwość korzystania z home office już wcześniej, więc przestawienie się na tryb całkowicie zdalny był wyzwaniem nie tyle od strony technicznej, co mentalnej.

Jeśli chodzi o komunikatory, to korzystamy w firmie m.in. z aplikacji Microsoftu (jak np. Teams), Zoom, Menti, ale też własnych, wewnętrznych. W razie konieczności oferujemy pracownikom dodatkowe szkolenia, a także odpowiedni sprzęt.

Bardzo ważnymi narzędziami są też dyski wspólne, chmury, czy aplikacje typu Conceptboard lub Mural, które pozwalają na pracę kreatywną w zespołach zdalnych. Mam wrażenie, że dzięki wszystkim tym rozwiązaniom udało się wręcz wprowadzić nową jakość we współpracy. Wprowadziliśmy przy tym szereg zabezpieczeń dla kont służbowych – cyberbezpieczeństwo to jedna z kluczowych kwestii w cyfrowej rzeczywistości.

Kuba Piwowar, lider ds. akceleracji cyfrowej w Google

Po pierwsze, Google Meet oraz narzędzia pokrewne. Stanowiły one dla mnie podstawowe narzędzie komunikacji – zarówno spotkań z zespołem, partnerami biznesowymi czy studentami i studentkami. Z rosnącą fascynacją obserwowałem, jak te narzędzia były przekształcane, otrzymując nowe funkcjonalności, które odpowiadały na widoczne w początkowym okresie pandemii wyzwania. Pojawiła się na przykład opcja „podniesionej ręki”, która pomaga zarządzać płynnością dyskusji, ułatwiła też prowadzenie spotkań w podgrupach.

Po drugie, dokumenty, kalendarz i zadania online. Liczba spotkań, ale też tzw. krótkich i szybkich statusów, w czasie pracy z domu podwoiła się. Sprawy, które w rzeczywistości przedpandemicznej udawało się załatwić przy kawie, lunchu lub w korytarzu biura, musiały odbyć się zdalnie. Kluczowa stała się możliwość korzystania z rozwiązań w chmurze. Zespołowa praca nad współdzielonymi dokumentami, przejrzystość zadań, ale też klarowna i otwarta komunikacja dotycząca czasu pracy i dostępności stały się, dzięki tego typu rozwiązaniom, dużo łatwiejsze. Z drugiej strony, żeby nie ulec pokusie ciągłej dostępności, każdego dnia blokowałem w kalendarzu miejsce na czas z dala od biurka i ekranów.

Po trzecie, Jamboard, do kreatywnej pracy w zespole, ale też dla urozmaicenia monotonii spotkań online. Jamboard to wirtualna tablica, na której może współpracować wiele osób, jednocześnie opisując swoje pomysły i poddając je grupowej ocenie i dyskusji.

Wojciech Orzech, prezes zarządu PKP Energetyka

Kiedy przychodzi kryzys, wygrywają te firmy, które z wyprzedzeniem przygotowały się na niespodziewane sytuacje. Budowanie zdrowej, nowoczesnej organizacji odbywa się w czasach relatywnego spokoju. W PKP Energetyka w latach 2015‑2020 zainwestowaliśmy ponad 250 mln złotych w tworzenie kultury organizacyjnej opartej na innowacjach, która sprawdza się w trakcie pandemii. Strategia opierała się m. in. na konsolidacji i digitalizacji. Konsolidacja struktur to łączenie rozproszonych jednostek i budowanie synergii w oparciu o standardy. Temu procesowi towarzyszyła intensywna digitalizacja obejmująca również narzędzia wykorzystujące sieci internetowe. Dzięki nim w „normalnych” czasach potrafiliśmy podnieść jakość do niespotykanego wcześniej poziomu, równocześnie podnosząc efektywność działania. W ten sposób przygotowaliśmy organizację na czekające nas wyzwania.

W PKP Energetyka nie wyobrażamy sobie pracy bez sprawnej, odpowiednio wyskalowanej infrastruktury VPN (wirtualnej sieci prywatnej), którą nasi pracownicy posługiwali się już przed kryzysem. To pozwoliło dosłownie z dnia na dzień przenieść wykonywanie większości zadań administracyjnych i funkcji wsparcia z biur do domów we wszystkich kilkudziesięciu lokalizacjach w całej Polsce. Dzięki temu, że pracownicy mieli bezpieczny i niezwodny dostęp do wszystkich narzędzi IT, którymi posługiwali się w biurze, przejście na prace zdalną odbyło się właściwie bez zakłóceń.

Oprócz „wirtualnego biura” mamy także wirtualną przestrzeń projektową w postaci oprogramowania Redmine. To narzędzie umożliwia zarządzanie wieloma projektami i powiązanymi podprojektami. Zatem mogliśmy płynnie przejść na zdalne sterowanie realizacją wdrożeń, a nawet rozpoczęcie nowych projektów, takich jak np. cykliczne badanie potrzeb i nastrojów wśród pracowników „Pozostańmy w kontakcie” – zrealizowaliśmy osiem interaktywnych cykli w 2020 roku.

W wirtualnej firmie, jaką staliśmy się na czas pandemii, także praca zarządu jest wspomagana narzędziami on‑line. Nasz system to połączenie Elektronicznego Obiegu Dokumentów (EOD) z komunikatorem Zoom, które pozwala w pełni zdalnie prowadzić posiedzenia zarządu łącznie z kompleksową, cyfrową ścieżką przygotowania i akceptacji wniosków oraz podejmowaniem uchwał.

Wszystkie te narzędzia na pewno zostaną z nami na dłużej. Usprawniają pracę, oszczędzają papier, ułatwiają kolaboracje pomiędzy pracującymi zdalnie osobami, dają większą elastyczność. Jednocześnie uważam, że nic nie zastąpi bezpośredniego kontaktu i twórczej rozmowy twarzą w twarz. Dlatego tak szybko, jak to będzie możliwe i bezpieczne włączymy ją z powrotem do naszego sposobu pracy.

Bożena Leśniewska, Wiceprezeska Zarządu Orange Polska

Pandemia weszła bezpardonowo w nasze życie i zmieniła wiele przyzwyczajeń. Wiele ze zmian zapewne już z nami zostanie. O ile jeszcze rok temu miałam w telefonie tylko kilka aplikacji do komunikacji (WhatsApp, Messenger, LinkedIn), to dziś jest ich trzy razy więcej. To tylko jeden z wymiarów pokazujących moją „nową rzeczywistość”.

Niewątpliwie ten rok był dla nas wszystkich wyzwaniem – czasem dostosowania realiów do nowych warunków, sprawdzaniem najlepszych rozwiązań do pracy zdalnej, przypominaniem o zasadach bezpieczeństwa, testem infrastruktury VPN naszej organizacji, która z dnia na dzień musiała przyjąć ruch kilkadziesiąt razy większy niż dotychczas. I to zrobiła. W jeden marcowy weekend udało się uruchomić bezpieczną pocztę korporacyjną tysiącom naszych pracowników.

Od dawna korzystamy z Sharepointa i Onedrive’a, które ułatwiają współpracę między zespołami i bezpieczne dzielenie się materiałami, choć z pewnością w dzisiejszych realiach używamy ich znacznie częściej niż wcześniej. Podobnie jest z aplikacjami do zarządzania projektami, czyli Jirą oraz tablicami Kanban, które na co dzień wspierają zdalne funkcjonowanie zespołów i szerzej – całej organizacji.

Wszyscy przechodziliśmy tę błyskawiczną transformację wspólnie i narzędzia, które nam od tych kilku miesięcy towarzyszą, nie stanowią już novum, a są nierozłączną częścią naszej codzienności. Także moją.

Dziś podczas spotkań online korzystam z Orange Meet – rozwiązania opensource’owego na bazie Jitsi, które wdrożyliśmy w Orange Polska i dostosowaliśmy do naszych potrzeb, ale także ze Skype’a dla Firm, MS Teams, Zooma i Webexa. Nasi partnerzy i klienci używają różnych narzędzi, więc szybko musiałam nauczyć się także innych rozwiązań.

Po przejściu na pracę zdalną niemal od razu odczułam potrzebę kontaktu wzrokowego ze swoimi rozmówcami, ponieważ w pierwszych tygodniach pandemii wideorozmowy nie były popularne. Zresztą wiele osób miało podobne refleksje, dlatego zachęcaliśmy pracowników, żeby odbywali jak najwięcej spotkań widząc się nawzajem. Nasi rozmówcy to żywi ludzi, a nie głosy. Dziś praktycznie każde moje spotkanie odbywa się przy włączonej kamerze. Częściej niż przed pandemią korzystam też z chatów – do błyskawicznej wymiany myśli są dużo skuteczniejsze niż klasyczne maile.

Patrząc na technologiczny przełom w środowisku pracy jaki dokonał się w ostatnim roku, jestem przekonana, że narzędzia, z których dziś korzystam ze mną zostaną – zapewne do czasu, kiedy pojawią się kolejne, doskonalsze. Technologia nigdy nie stoi w miejscu.

Marek Dietl, prezes Giełdy Papierów Wartościowych

W książce pt. „Od zwierząt do bogów. Krótka historia ludzkości” izraelski historyk Yuval Noah Harari napisał, że jednym z żelaznych praw historii jest to, że wczorajsze luksusy stają się dzisiejszą koniecznością i rodzą nowe obowiązki. Kiedy ludzie przyzwyczajają się do jakiegoś udogodnienia postrzegają je jako rzecz oczywistą i zaczynają na niej polegać. Aż wreszcie dochodzą do sytuacji, w której nie potrafią się bez niej obejść. Dotyczy to również technologii.

Trzydzieści lat temu, gdy mówiłem kolegom, że mój ojciec prowadząc badania naukowe z Amerykanami opisuje wyniki na swoim komputerze i praktycznie natychmiast ta wiadomość pojawia się na innym komputerze oddalonym o 7000 km – zauroczenie mieszało się z niedowierzaniem. Dziś miliardy ludzi wysyłają tryliony wiadomości, pomiędzy „różnymi krańcami globu”, a zauroczenie minęło… Dwadzieścia lat temu, jako pierwszy w sąsiedztwie, stałem się użytkownikiem stałego łącza internetowego. Dziś mamy dostęp do Internetu prawie wszędzie – nawet w niektórych górskich schroniskach. Oczywistość dostępu do sieci sprawia, że ogromnie się dziwimy, gdy nie mamy „netu”.

Piętnaście lat temu, intensywnie pracowałem naukowo, szykując doktorat. Pracowałem z domu, ale lubiłem wybrać się do University of Glasgow Library, by poczuć ducha Adama Smitha… Absolutną nowością była raczkująca „telefonia internetowa” (VoIP), która umożliwiła tanie, wielostronne rozmowy – także międzynarodowe. Dziś możemy uruchomić wideokonferencję, łącząc ludzi na różnych trzech kontynentach, spacerując przy tym po parku.

W ostatnich kilkunastu latach nastąpił olbrzymi postęp w dziedzinie przepustowości i wydajności sieci telekomunikacyjnych, szczególnie mobilnych, a standard 5G obiecuje dalszy rozwój. Za to niewiele się wydarzyło w zakresie oprogramowania. Na przykład rozwój Skype’a jest w najlepszym wypadku umiarkowany. Globalne zapotrzebowanie na rozwiązania do rozproszonej pracy grupowej zderzyło się z brakiem narzędzi, które realnie mogą uczynić zarządzanie zdalnym zespołem choćby częściowo tak efektywnym, jak w przypadku współpracy bezpośredniej. Nie ma też skutecznych rozwiązań do budowania relacji biznesowych z osobami spoza organizacji.

Brak postępu w budowie narzędzi do pracy grupowej odbija się na wydajności działania w modelu zdalnym. Część z nas pracuje lepiej, ale wielu z nas trudno odnaleźć się w tych okolicznościach. Wierzę, że stopniowo znajdziemy sposoby na poprawienie produktywności. Większym problemem są krótkoterminowe i długoterminowe skutki dla spójności zespołów oraz komfortu psychicznego poszczególnych pracowników. Wszak człowiek jest istotą społeczną. I choć mnie praca zdalna pozwala lepiej skoncentrować się na zadaniach, to widzę, słyszę i czuję, że wielu osobom przestała dawać satysfakcję w zakresie realizacji potrzeb społecznych.

Obecnie dostępne narzędzia ułomnie wspierają pracę zdalną, nie dają żadnych możliwości utrzymania tkanki społecznej organizacji. Czas na prawdziwe innowacje. Przedsiębiorcy do dzieła! Rynek jest w zasięgu ręki.

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Nie tylko młode talenty. Pamiętaj o nestorach

W świecie biznesu zdominowanym przez kult młodości i technologiczny pośpiech, firmy często cierpią na „organizacyjną amnezję”. Tymczasem najcenniejszy zasób Twojej firmy może właśnie planować przejście na emeryturę. A przecież dojrzały wiek to nie balast, lecz etap kariery o unikalnym potencjale strategicznym. Autorzy wprowadzają pojęcie „nestora” – osoby, która dzięki swojej mądrości, sieciom kontaktów i braku konieczności walki o awanse, staje się dla organizacji nieocenionym aktywem.

Agentowe narzędzia AI do kodowania: co powinni wiedzieć liderzy

Większość menedżerów utknęła w pętli „czatowania” z AI, traktując narzędzia takie jak ChatGPT jedynie jako sprawniejszą wyszukiwarkę. Tymczasem agentowe narzędzia AI, dotychczas kojarzone wyłącznie z pisaniem kodu, stają się nowym fundamentem pracy umysłowej. Pozwalają one budować trwałą „pamięć instytucjonalną” i automatyzować złożone procesy – od analizy konkurencji po due diligence – bez konieczności pisania choćby jednej linii kodu. Dowiedz się, dlaczego narzędzia takie jak Claude Code to nie tylko gratka dla deweloperów, ale kluczowy element przewagi strategicznej nowoczesnego lidera.

Algorytmy na wybiegu: Jak model „AI-first” zmienia rynek mody

Współczesny sektor mody i dóbr luksusowych przechodzi fundamentalną zmianę, w której sztuczna inteligencja przestaje być jedynie narzędziem pomocniczym, a staje się głównym architektem strategii operacyjnej. Wg BCG, firmy przyjmujące model „AI-first” muszą zmierzyć się z nową rzeczywistością, w której konsumenci porzucają tradycyjne wyszukiwarki na rzecz platform takich jak ChatGPT czy Perplexity, zmuszając marki do walki o widoczność w świecie zdominowanym przez algorytmy rekomendacyjne.

Co traktat ONZ o cyberprzestępczości może oznaczać dla Twojej firmy

Nowy traktat Organizacji Narodów Zjednoczonych ustanawia międzynarodowe ramy prowadzenia dochodzeń i ścigania przestępstw online, takich jak ataki ransomware czy oszustwa finansowe, które często mają charakter transgraniczny. Choć dokument ten wprost definiuje cyberprzestępczość oraz precyzuje zakres odpowiedzialności organów ścigania i przedsiębiorstw w takich przypadkach, obawy dotyczące prywatności i swobód obywatelskich wciąż nie zostały w pełni rozstrzygnięte. Firmy o zasięgu globalnym powinny już teraz rozpocząć przygotowania do nadchodzącego egzekwowania nowych przepisów.

empatia Czy empatia stanie się kluczową kompetencją przywódczą?

W erze rosnącej złożoności i niepewności, kluczową rolę w sukcesie organizacji odgrywa styl przywództwa oparty na empatii, partnerstwie i bezpieczeństwie psychologicznym. Tradycyjne modele hierarchiczne ustępują miejsca transformacyjnemu przywództwu, które aktywuje potencjał zespołów i sprzyja innowacjom.

AI w biznesie 5 trendów AI, które zdefiniują strategię liderów w 2026 roku

Sztuczna inteligencja do 2026 roku przekształci się z pojedynczych narzędzi w złożone, agentowe super-aplikacje, które zmienią sposób zarządzania, organizacji pracy i strategii konkurencyjnej. Transformacja ta ma wymiar globalny, z rosnącym znaczeniem lokalnej specjalizacji i integracji AI z infrastrukturą fizyczną oraz mediami generatywnymi. W efekcie powstaje multipolarna gospodarka oparta na inteligentnej infrastrukturze i zrozumieniu lokalnych potrzeb.

Enszityfikacja: Jak pogoń za marżą niszczy wartość „inteligentnych” produktów

Kiedyś jednym z symboli jakości była trwałość produktu fizycznego. Dziś, dzięki cyfryzacji, firmy dążą do sprawowania kontroli nad produktem długo po tym, jak opuścił on linię produkcyjną. To, co miało być rewolucją w komforcie i personalizacji, coraz częściej zmienia się w tzw. enszityfikację – proces, w którym innowacja ustępuje miejsca agresywnej monetyzacji, a klient z właściciela staje się jedynie subskrybentem własnych przedmiotów.

Mapa ryzyka 2026: Globalna perspektywa jest ważniejsza niż kiedykolwiek

W świecie rozdartym między nieuchronną integracją gospodarczą a politycznym zwrotem ku nacjonalizmom, liderzy biznesu stają przed paradoksem: jak budować wartość, gdy tradycyjne bezpieczne przystanie zmieniają swój charakter? Analiza danych z 2025 roku pokazuje, że choć politycy mogą dążyć do izolacji, kapitał nie posiada tego luksusu. Zapraszamy do głębokiego wglądu w globalne rynki akcji, dynamikę walut i nową mapę ryzyka krajowego, która zdefiniuje strategie inwestycyjne w 2026 roku.

Plotki w biurze: błąd systemu czy ukryty feedback?

Plotka biurowa to rzadko objaw toksycznej kultury, a najczęściej sygnał, że oficjalna komunikacja w firmie zawodzi. Zamiast uciszać nieformalne rozmowy, liderzy powinni traktować je jako cenny mechanizm informacji zwrotnej. Sprawdź, jak zrozumieć potrzeby zespołu ukryte między wierszami i skutecznie zarządzać organizacją w obliczu nieuniknionych zmian.

Głos jako interfejs przyszłości: Jabra Evolve3 jako infrastruktura pracy opartej na AI

Głos staje się nowym interfejsem pracy z AI, a jakość audio przesądza o skuteczności współpracy hybrydowej. Sprawdź, jak seria słuchawek Jabra Evolve3 tworzy infrastrukturę gotową na erę komend głosowych i spotkań wspieranych przez sztuczną inteligencję.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!