Reklama
OFERTA SPECJALNA na NAJWYŻSZY pakiet subskrypcji! Wersję Platinum - OFERTA LIMITOWANA
Analiza danych, Big Data

Naukowe metody radzenia sobie z „czarnymi łabędziami”

17 marca 2020 5 min czytania
Renee Boucher Ferguson
Naukowe metody radzenia sobie z „czarnymi łabędziami”

Streszczenie: Zjawisko "czarnych łabędzi", czyli rzadkich, nieprzewidywalnych wydarzeń o ogromnym wpływie, staje się coraz bardziej powszechne w kontekście współczesnych wyzwań. W artykule omawiane są metody naukowe, które pomagają przygotować się na takie zdarzenia, mimo ich nieprzewidywalności. Zamiast starać się przewidywać przyszłość, skuteczni liderzy i menedżerowie powinni skupić się na minimalizowaniu ryzyka i tworzeniu elastycznych systemów reagowania. Metody takie jak analiza scenariuszy, testowanie hipotetycznych zagrożeń i budowanie odporności organizacji są kluczowe. Podkreślono również znaczenie przygotowania na nieoczekiwane oraz zrozumienia, że nie wszystko można kontrolować. Przewidywanie "czarnych łabędzi" nie jest możliwe, ale skuteczne przygotowanie na nie i szybkie reagowanie pozwala organizacjom zminimalizować ich negatywne konsekwencje.

Pokaż więcej

Jeśli „czarny łabędź” kojarzy ci się z dużym ptakiem lub thrillerem psychologicznym z Natalie Portman, to najpewniej nie zajmujesz się ryzykiem organizacyjnym.

Dla menedżera ds. ryzyka „czarne łabędzie” są bardzo mało prawdopodobnymi zdarzeniami, które mogą wywrzeć kolosalny wpływ na biznes lub społeczeństwo w tych sporadycznych przypadkach, w których rzeczywiście wystąpią. Znakomitym przykładem takiego zjawiska jest katastrofa w Fukushimie, w marcu 2011 roku, wywołana fatalną kombinacją potężnego trzęsienia ziemi na morzu i będącego jego efektem tsunami. Następstwem tych zdarzeń był wyciek z reaktora, któremu – zdaniem niektórych – można było (i należało) zapobiec dzięki lepszemu planowaniu.

Dane w zarządzaniu ryzykiem

Nowe badania pokazują, że wykorzystując wiele rodzajów danych, menedżerowie mogą przyczynić się do zapobieżenia (lub przynajmniej ograniczenia) szkód będących następstwem „czarnych łabędzi” i innych niebezpiecznych martwych punktów. Warunek: by trafnie określić potencjalne ryzyko, organizacje powinny w mniejszym stopniu polegać na doświadczeniu i intuicji, a w większym na zintegrowanych danych.

Wpływ danych na skuteczne zarządzanie ryzykiem dobrze obrazuje artykuł pt. „Zarządzanie ryzykiem za pomocą danych” autorstwa Rona Kenetta, który jest profesorem wizytującym na Uniwersytecie w Lublanie w Słowenii oraz badaczem związanym z Uniwersytetem w Turynie we Włoszech oraz z Polytechnic School of Engineering przy Uniwersytecie Nowojorskim.

Zdaniem Kenetta, właściwe wykorzystanie danych organizacyjnych może pomóc w zapobieganiu niektórym z tych destrukcyjnych i w dużej mierze nagłych zdarzeń. W praktyce chodzi o gromadzenie i integrację danych, a także budowanie systemów wspomagania decyzji w zakresie zarządzania ryzykiem opartych na danych, które uzupełniają i ulepszają bardziej tradycyjne metody stosowane obecnie. Według Kenetta:

Tradycyjne zarządzanie ryzykiem polega na subiektywnych ocenach i analizach oddziaływania opartych na scenariuszu. To popularne podejście bazuje na opiniach ekspertów i jest stosunkowo łatwe do wdrożenia… Tymczasem nowoczesne zarządzanie oparte na dowodach opiera się na danych, a nie jedynie na opiniach, w celu poprawy skuteczności i wydajności. W tym kontekście zarządzanie ryzykiem powinno wykorzystywać informacje ze strukturalnych źródeł ilościowych (dane liczbowe) oraz z semantycznych nieuporządkowanych źródeł (np. nagrania tekstowe, głosowe lub wideo) przy formułowaniu strategii oceny i ograniczania ryzyka.

Szczeble dojrzałości praktyk zarządzania ryzykiem

W swoich badaniach Kenett przedstawia poszczególne szczeble dojrzałości praktyk zarządzania ryzykiem:

  1. Intuicyjna – z pominięciem formalnych metod.

  2. Jakościowa – oceny ryzyka oparte na ekspertyzach.

  3. Ilościowa – niektóre dane są gromadzone i wykorzystywane do uzyskiwania kluczowych wskaźników ryzyka.

  4. Semantyczna – analiza nieustrukturyzowanych danych, takich jak dzienniki logowania czy blogi odzwierciedlające wrażenia użytkownika.

  5. Zintegrowana – dane z różnych źródeł są zintegrowane w spójny system zarządzania ryzykiem.

„Wiele organizacji znajduje się na poziomie 1. lub 2. – ostrzega Kenett. – Wspinaczka po kolejnych szczeblach drabiny stanowi duże wyzwanie zarządcze i technologiczne”. Organizacje, które osiągną trzeci i czwarty szczebel – połączą dane ilościowe z semantycznymi – będą mogły wspiąć się na ostatni szczebel integracji danych i będą najlepiej przygotowane do zarządzania niespodziewanym ryzykiem.

Kenett, który jest również prezesem i dyrektorem generalnym firmy analitycznej KPA Group, sugeruje, że zarządzanie ryzykiem operacyjnym jest pochodną złożoności biznesu i środowiska, w którym działa firma. „W konsekwencji, im większa złożoność, tym większa potrzeba integracji wewnętrznych i zewnętrznych źródeł danych oraz filtrowania danych zewnętrznych zgodnie z wewnętrznymi regułami i definicjami”.

Łabędzie w odcieniach szarości

Kennett nie jest odosobniony w popularyzacji zarządzania ryzykiem za pomocą danych. Bill Pieroni, dyrektor operacyjny globalnego giganta ubezpieczeniowego Marsh, twierdzi, że wykorzystanie dużych zbiorów danych jest najlepszym sposobem zarządzania ryzykiem – nawet „czarnymi łabędziami”.

Zdaniem Pieroniego, chociaż „czarne łabędzie” to jednostkowe zdarzenia – niewypłacalność państw w Ameryce Południowej i Środkowej, kryzys oszczędności i pożyczek w Stanach Zjednoczonych, październikowy krach rynków akcji na Wall Street czy masakra na rynku obligacji w USA – to jednak występują z większą częstotliwością niż dotychczas. Ta prawidłowość sugeruje, że niektóre na pozór niepoznawalne zdarzenia można w większym lub mniejszym stopniu przewidzieć. Innymi słowy, wydarzenia związane z „czarnymi łabędziami” „ustępują miejsca łabędziom w wielu odcieniach szarości”.

To w tym miejscu dane wchodzą do gry. „Konkurenci, którzy wykorzystują duże zbiory danych, będą mogli coraz sprawniej identyfikować, modelować i działać w celu ograniczenia lub potencjalnego wykorzystania tych zagrożeń” – pisze Pieroni.

Mimo to Pieroni uważa, że kluczowe jest rozróżnienie pojęć ryzyka i niepewności, dwóch powiązanych, lecz odrębnych zjawisk. W poście z 2013 roku Pieroni napisał, że te dwa terminy są często używane zamiennie, podczas gdy w rzeczywistości mają odmienne znaczenie:

Niepewność to nieznane, a zatem niemożliwe do opanowania zagrożenia. Natomiast ryzyko jest możliwe do zaakceptowania, uniknięcia bądź przeniesienia. Organizacje, które w pełni wykorzystują duże zbiory danych, odkrywają i przekształcają niepewność w znane ryzyko, a także rozpracowują i wykorzystują słabe strony rywali.

„Duże, długowieczne i odnoszące sukcesy organizacje są często najbardziej narażone na mylenie ryzyka z niepewnością” – mówi Pieroni. Ich największym problemem jest wyizolowane przywództwo i podejmowanie decyzji na podstawie doświadczenia i przeczucia. „Jeśli dane i analizy nie są częścią procesu decyzyjnego i informacji zwrotnej na temat wyników, organizacja będzie w coraz większym niebezpieczeństwie. Tradycyjne strategie i taktyki działają dopóty, dopóki okażą się przestarzałe, zwykle z katastrofalnym skutkiem”.

Tekst po raz pierwszy opublikowany został w 2014 roku. Dziś, w kontekście epidemii koronawirusa wciąż jest aktualny – przyp.red.

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

AI w polskiej medycynie: lepsza diagnostyka vs. ryzyko utraty kompetencji

Polskie szpitale i uczelnie medyczne coraz śmielej korzystają z możliwości sztucznej inteligencji – od precyzyjnej diagnostyki onkologicznej w Tychach, po zaawansowane systemy wizyjne rozwijane na AGH. Algorytmy stają się „drugim okiem” lekarza, istotnie zwiększając wykrywalność zmian nowotworowych. Jednak za technologiczną euforią kryje się ryzyko nazywane „lenistwem poznawczym” – lekarze wspierani przez AI tracą biegłość w samodzielnej diagnozie.

zarządzanie szybkim wzrostem firmy Jak radzić sobie z szybkim wzrostem

Szybki wzrost organizacji niesie ze sobą wyzwania związane z podziałami między wczesnymi członkami zespołu a nowo przyjętymi pracownikami. Kluczem do sukcesu jest budowanie wspólnego języka, tożsamości oraz kultury sprzeciwu, które pomagają skutecznie integrować różnorodne zespoły i wykorzystywać potencjał różnorodności.

AI nie działa w próżni. Dlaczego 95% wdrożeń kończy się porażką?I jak znaleźć się w tych 5%, którym się udało?

Sztuczna inteligencja nie jest dziś wyzwaniem technologicznym, lecz testem dojrzałości organizacyjnej. W rozmowie z Tomaszem Kostrząbem AI jawi się nie jako cel sam w sobie, ale jako narzędzie głębokiej transformacji procesów, ról i sposobu myślenia liderów. Tekst pokazuje, dlaczego większość wdrożeń AI kończy się porażką, gdzie firmy popełniają kluczowe błędy oraz jak połączyć technologię z ludźmi i biznesem, by osiągnąć realną wartość.

Od czego zacząć porządkowanie analityki internetowej?

Chaotyczna analityka internetowa prowadzi do błędnych decyzji i nieefektywnego wydatkowania budżetów marketingowych. Audyt danych, właściwa konfiguracja GA4, zarządzanie zgodami oraz centralizacja tagów w Google Tag Managerze to fundamenty, od których należy zacząć porządkowanie analityki, aby realnie wspierała cele biznesowe.

Pięć trendów w AI i Big Data na rok 2026

Rok 2026 w świecie AI zapowiada się jako czas wielkiej weryfikacji. Eksperci MIT SMR stawiają sprawę jasno: indywidualne korzystanie z Copilota to za mało. Przyszłość należy do firm, które potrafią skalować rozwiązania dzięki „fabrykom AI” i przygotowują się na nadejście autonomicznych agentów. Dowiedz się, dlaczego deflacja bańki AI może być dla Twojego biznesu szansą na oddech i lepszą strategię.

Puste przeprosiny w pracy, czyli więcej szkody niż pożytku

Większość menedżerów uważa, że szczere wyznanie winy zamyka temat błędu. Tymczasem w środowisku zawodowym puste deklaracje skruchy działają gorzej niż ich brak – budują kulturę nieufności i wypalają zespoły. Jeśli po Twoim „przepraszam” następuje „ale”, właśnie wysłałeś sygnał, że nie zamierzasz nic zmieniać.

Liderzy kontra algorytmy: najpopularniejsze teksty MITSMRP w 2025 roku

Od lekcji przetrwania Krzysztofa Folty w obliczu „czarnych łabędzi”, po dylematy etyczne w erze AI – oto teksty, które ukształtowały polskie przywództwo w minionym roku. Sprawdź zestawienie najchętniej czytanych artykułów premium MIT SMR i dowiedz się, jak polscy liderzy przekuwają niepewność w trwałą przewagę konkurencyjną. Wejdź w 2026 rok z wiedzą opartą na twardych danych i lokalnych sukcesach.

Multimedia
Zarządzanie w czasach AI: Nasze najpopularniejsze treści wideo w 2025 roku

Sztuczna inteligencja, kryzys kompetencji i walka o odporność organizacji – rok 2025 przyniósł liderom wyzwania, których nie da się rozwiązać starymi metodami. Wybraliśmy pięć materiałów wideo, które stały się manifestem nowoczesnego zarządzania na MIT Sloan Management Review Polska. Dowiedz się, jak wygrywać w erze niepewności, nie tracąc przy tym ludzkiego pierwiastka.

Spokój: niedoceniana kompetencja, potrzebna liderom od zaraz

„Wiem, że potrzebuję spokoju, ale moja praca mi na to nie pozwala”. Brzmi znajomo? Dla wielu liderów to zdanie stało się codzienną mantrą. Tymczasem wyniki badań są jednoznaczne: umiejętność robienia pauzy to dziś najrzadsza i najbardziej pożądana kompetencja menedżerska.

Trzy kroki w stronę sprawiedliwszego zarządzania talentami

Większość firm deklaruje walkę o różnorodność, ale wciąż wpada w pułapkę „wojny o talenty”, która promuje wąskie, często uprzedzone definicje sukcesu. Dlatego, zamiast ślepo gonić za parytetami, musimy naprawić same procesy decyzyjne. Dowiedz się, dlaczego tradycyjne modele kompetencji mogą nieświadomie szukać „stereotypowego żołnierza” i jak przejście od sprawiedliwości dystrybutywnej do proceduralnej może radykalnie odblokować potencjał Twojego zespołu.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Newsletter

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!