Reklama
OFERTA SPECJALNA na NAJWYŻSZY pakiet subskrypcji! Wersję Platinum - OFERTA LIMITOWANA
Automatyzacja i robotyzacja
Polska flaga

Koboty. Konieczność czy luksus?

10 lutego 2021 6 min czytania
Zdjęcie Rafał Pikuła - Redaktor MIT Sloan Management Review Polska. 
Rafał Pikuła
Koboty. Konieczność czy luksus?

Streszczenie: Roboty współpracujące, zwane kobotami, zyskują na popularności w przemyśle, stając się niezbędnym elementem w obliczu zmian gospodarczych i społecznych, takich jak pandemia COVID-19 czy brexit. W Wielkiej Brytanii, gdzie utrudniony został przepływ pracowników fizycznych, koboty pomagają wypełnić luki kadrowe, wykonując proste, powtarzalne zadania oraz bardziej skomplikowane operacje, takie jak kontrola jakości za pomocą skanerów 3D czy kamer. Firmy, takie jak Bloom-in-Box z Lancashire, wykorzystały koboty do szybkiego uruchomienia produkcji sprzętu ochrony osobistej, co przyniosło im znaczący wzrost sprzedaży. Mimo że niektóre przedsiębiorstwa nadal postrzegają automatyzację jako luksus, pandemia pokazała, że robotyzacja, zwłaszcza z użyciem kobotów, jest koniecznością dla utrzymania ciągłości produkcji i konkurencyjności na rynku. mitsmr.pl+3mitsmr.pl+3mitsmr.pl+3

Pokaż więcej

Roboty współpracujące, zwane też kobotami, są coraz popularniejsze. A zmiany gospodarcze i społeczne pokazują, że powoli stają się niezbędne. Dobitnie pokazała to pandemia i brexit.

Zacznijmy od brytyjskiego wyjścia z Unii Europejskiej. Mark Gray, Sales Manager  Universal Robots na Wielką Brytanię w tekście „Why manufacturing can’t afford to ignore the rise of the cobots” opublikowanym na łamach portalu E&T (Engineering and technology) dokonał analizy sektora przemysłowego w Wielkiej Brytanii pod kątem robotyzacji. Zdaniem Gray’a w epoce pobrexitowej – gdy utrudniony został przepływ pracowników (w szczególności fizycznych) i produktów – robotyzacja, także małych firmach jest koniecznością.

„Przemysł brytyjski musi odejść od postrzegania robotów jako dużych, kosztownych zasobów wymagających specjalistycznej wiedzy, jeśli ma konkurować z zagranicznymi firmami, które wdrażają technologię na małą skalę do wspierania swoich pracowników” – argumentował Sales Manager Universal Robots na Wielką Brytanię.

Kwestia zmiany paradygmatu jest tutaj istotna. Koboty to roboty charakteryzujące się łatwością w programowaniu, łatwością adaptacji umożliwiającą wykonywanie różnorodnych zadań związanych z obsługą produkcji niezależnie od wielkości serii. W odróżnieniu od robotów przemysłowych potrafią one bezpiecznie pracować z człowiekiem, bez jakiejkolwiek konieczności stosowania specjalistycznych barier czy systemów bezpieczeństwa. Są idealnym wsparciem pośpiesznej transformacji cyfrowej i automatyzacji produkcji.

Koboty zastępują Polaków

Sytuacja Wielkiej Brytanii jest trudna. W przemysł uderzyły dwa zdarzenia: pandemia i wspomniany brexit. Ograniczenia w podróżowaniu i koniec swobodnego przemieszczania się wywarły wpływ na przedsiębiorstwa produkcyjne, które od dawna polegały na obywatelach z Unii Europejskiej, w szczególności z krajów Europy Środkowo‑Wschodniej. Pracownicy z Polski, Bułgarii czy Litwy uzupełniali luki kadrowe w przetwórniach, zakładach produkcyjnych czy przy liniach montażowych. Dziś ich miejsca muszą zająć tanie i dostępne małe, proste do programowania roboty, czyli właśnie koboty.

Pandemiczne rozwiązanie

W oczywisty sposób koboty „znalazły” zatrudnienie w dobie pandemii COVID‑19, gdy z powodu przymusowej izolacji część pracowników nie mogła przychodzić do pracy. Tak było w wielu firmach na świecie m.in. w fabrykach takich firm jak Continental, Ford, Nissan czy L’Oreal.  Wykonują tam proste powtarzalne zadania typu pick&place, a także skomplikowane operacje np. kontrola jakości za pomocą skanerów 3D lub kamer, w które wyposażane są koboty.

Na początku pandemii producent ekologicznych produktów Bloom‑in‑Box z Lancashire (Wlk. Brytania) skorzystał z kobotów, aby błyskawicznie uruchomić produkcję sprzętu ochrony osobistej. Nie dość, że firma przysłużyła się społeczności, to jeszcze porządnie zarobiła, notując wzrosty sprzedaży o 400%.

Koboty ofiarami dużych maszyn

Badania przeprowadzone w 2019 roku przez Międzynarodową Federację Robotyki  (IFR) wykazały, że wciąż wiele firm postrzega automatyzację jako „luksus i dodatkową inwestycję”, a nie konieczność. Pandemia pokazała, że robotyzacja, głównie z wykorzystaniem kobotów – tańszych i łatwiejszych w obsłudze – pozwoliła wielu firmom przetrwać czas lockdownu związanego z pandemią COVID‑19.

Wciąż wiele firm postrzega tę technologię jako zbyt skomplikowaną lub wymagającą specjalistycznej wiedzy i uważa, że jest ona zarezerwowana dla największych i najbardziej zaawansowanych graczy. To sposób myślenia ukształtowany wyłącznie przez erę dużych, kosztownych robotów przemysłowych. Takich jak te zwykle używane w dużych fabrykach motoryzacyjnych.

Faktycznym ograniczeniem kobotów jest głównie ich maksymalny udźwig wynoszący, w zależności od urządzenia, od 4 do 15 kg. Jednak pozostałe cechy takie jak mobilność, wbudowane funkcje bezpieczeństwa czy też łatwość obsługi budują przewagę nad innymi rozwiązaniami (np. robotami przemysłowymi) i decydują o wszechstronności kobotów.

Przyszłość należy do kobotów?

Zdaniem prezesa Międzynarodowej Federacji Robotyki Miltona Guerry’a – cytowanego w raporcie IFR na czwarty kwartał roku 2020 –  „liczba robotów przemysłowych pracujących w fabrykach na całym świecie jest obecnie najwyższa w historii”. Mimo spadku sprzedaży nowych maszyn ich łączna liczba zwiększyła się o prawie 12%, osiągając rekordowy poziom ok. 2,7 miliona sztuk. Wynik ten oznacza, że przez minionych pięć lat liczba robotów w zakładach przemysłowych zwiększyła się aż o 85%. Największy przyrost dotyczył właśnie kobotów. W zeszłym roku na rynku pojawiło się kolejnych 18 tys. tych urządzeń, czyli o 11% więcej niż rok wcześniej. I choć roboty współpracujące stanowią zaledwie 4,8% wszystkich nowych robotów, to jednak właśnie ta grupa ma się najszybciej rozwijać w najbliższych latach.

Koboty zmienią pracę ludzi, ale ich nie zastąpią. Dziś taki mały robot może teraz wykonywać wiele czynności ludzkich, ale wciąż są to głównie powtarzalne zadania. Zamiast zastępować ludzi, automatyzacja „odbierze nam” tylko najbardziej żmudne i monotonne zadania i prawdopodobnie spowoduje ewolucję ról. Szersze zastosowanie automatyzacji pomoże zwiększyć produkcję i odzyskać wielu firmom energię, którą do tej pory poświęcają one choćby na zmaganie się z problemem braku ludzi. Koboty mogą być więc kluczowym elementem powrotu do normalności. Oczywiście, osobną kwestią pozostaje reorganizacja pracy ludzi, ale to już zadanie dla menedżerów. Dotychczasowe doświadczenia pokazują, że automatyzacja nie prowadzi do masowego bezrobocia, bowiem bierze się ono raczej ze zmian systemowych. Automatyzacja może więc być etyczna i efektywna.

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

AI w polskiej medycynie: lepsza diagnostyka vs. ryzyko utraty kompetencji

Polskie szpitale i uczelnie medyczne coraz śmielej korzystają z możliwości sztucznej inteligencji – od precyzyjnej diagnostyki onkologicznej w Tychach, po zaawansowane systemy wizyjne rozwijane na AGH. Algorytmy stają się „drugim okiem” lekarza, istotnie zwiększając wykrywalność zmian nowotworowych. Jednak za technologiczną euforią kryje się ryzyko nazywane „lenistwem poznawczym” – lekarze wspierani przez AI tracą biegłość w samodzielnej diagnozie.

zarządzanie szybkim wzrostem firmy Jak radzić sobie z szybkim wzrostem

Szybki wzrost organizacji niesie ze sobą wyzwania związane z podziałami między wczesnymi członkami zespołu a nowo przyjętymi pracownikami. Kluczem do sukcesu jest budowanie wspólnego języka, tożsamości oraz kultury sprzeciwu, które pomagają skutecznie integrować różnorodne zespoły i wykorzystywać potencjał różnorodności.

Dlaczego 95% wdrożeń AI kończy się porażką? I jak znaleźć 5% tych udanych?

Sztuczna inteligencja nie jest dziś wyzwaniem technologicznym, lecz testem dojrzałości organizacyjnej. W rozmowie z Tomaszem Kostrząbem AI jawi się nie jako cel sam w sobie, ale jako narzędzie głębokiej transformacji procesów, ról i sposobu myślenia liderów. Tekst pokazuje, dlaczego większość wdrożeń AI kończy się porażką, gdzie firmy popełniają kluczowe błędy oraz jak połączyć technologię z ludźmi i biznesem, by osiągnąć realną wartość.

Od czego zacząć porządkowanie analityki internetowej?

Chaotyczna analityka internetowa prowadzi do błędnych decyzji i nieefektywnego wydatkowania budżetów marketingowych. Audyt danych, właściwa konfiguracja GA4, zarządzanie zgodami oraz centralizacja tagów w Google Tag Managerze to fundamenty, od których należy zacząć porządkowanie analityki, aby realnie wspierała cele biznesowe.

Pięć trendów w AI i Big Data na rok 2026

Rok 2026 w świecie AI zapowiada się jako czas wielkiej weryfikacji. Eksperci MIT SMR stawiają sprawę jasno: indywidualne korzystanie z Copilota to za mało. Przyszłość należy do firm, które potrafią skalować rozwiązania dzięki „fabrykom AI” i przygotowują się na nadejście autonomicznych agentów. Dowiedz się, dlaczego deflacja bańki AI może być dla Twojego biznesu szansą na oddech i lepszą strategię.

Puste przeprosiny w pracy, czyli więcej szkody niż pożytku

Większość menedżerów uważa, że szczere wyznanie winy zamyka temat błędu. Tymczasem w środowisku zawodowym puste deklaracje skruchy działają gorzej niż ich brak – budują kulturę nieufności i wypalają zespoły. Jeśli po Twoim „przepraszam” następuje „ale”, właśnie wysłałeś sygnał, że nie zamierzasz nic zmieniać.

Liderzy kontra algorytmy: najpopularniejsze teksty MITSMRP w 2025 roku

Od lekcji przetrwania Krzysztofa Folty w obliczu „czarnych łabędzi”, po dylematy etyczne w erze AI – oto teksty, które ukształtowały polskie przywództwo w minionym roku. Sprawdź zestawienie najchętniej czytanych artykułów premium MIT SMR i dowiedz się, jak polscy liderzy przekuwają niepewność w trwałą przewagę konkurencyjną. Wejdź w 2026 rok z wiedzą opartą na twardych danych i lokalnych sukcesach.

Multimedia
Zarządzanie w czasach AI: Nasze najpopularniejsze treści wideo w 2025 roku

Sztuczna inteligencja, kryzys kompetencji i walka o odporność organizacji – rok 2025 przyniósł liderom wyzwania, których nie da się rozwiązać starymi metodami. Wybraliśmy pięć materiałów wideo, które stały się manifestem nowoczesnego zarządzania na MIT Sloan Management Review Polska. Dowiedz się, jak wygrywać w erze niepewności, nie tracąc przy tym ludzkiego pierwiastka.

Spokój: niedoceniana kompetencja, potrzebna liderom od zaraz

„Wiem, że potrzebuję spokoju, ale moja praca mi na to nie pozwala”. Brzmi znajomo? Dla wielu liderów to zdanie stało się codzienną mantrą. Tymczasem wyniki badań są jednoznaczne: umiejętność robienia pauzy to dziś najrzadsza i najbardziej pożądana kompetencja menedżerska.

Trzy kroki w stronę sprawiedliwszego zarządzania talentami

Większość firm deklaruje walkę o różnorodność, ale wciąż wpada w pułapkę „wojny o talenty”, która promuje wąskie, często uprzedzone definicje sukcesu. Dlatego, zamiast ślepo gonić za parytetami, musimy naprawić same procesy decyzyjne. Dowiedz się, dlaczego tradycyjne modele kompetencji mogą nieświadomie szukać „stereotypowego żołnierza” i jak przejście od sprawiedliwości dystrybutywnej do proceduralnej może radykalnie odblokować potencjał Twojego zespołu.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Newsletter

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!