Dołącz do grona liderów, którzy chcą więcej
BIZNES I TECHNOLOGIE
Polska flaga

Kierunek na digitalizację

1 maja 2019 14 min czytania
Kierunek na digitalizację

Streszczenie: Współczesny klient banków znacząco różni się od tego sprzed kilku lat.

Pokaż więcej

Współczesny klient banków diametralnie różni się od tego sprzed kilku lat. Błyskawiczne tempo rozwoju technologicznego i wdrażanie kolejnych innowacji sprawiają, że klienci głośno mówią o tym, że oczekują szybkości, niezawodności oraz łatwości w korzystaniu z usług oferowanych przez banki. Chcąc się odnaleźć na wysoce konkurencyjnym rynku, trzeba wyjść tym oczekiwaniom naprzeciw.

Partnerem materiału jest Volkswagen Financial Services.

Rok dwutysięczny. Jeden z dużych banków w Polsce. W obszernej sali siedzi kilkunastu klientów czekających do kilku okienek. Niektórzy cierpliwie wpatrują się w przestrzeń, inni czytają gazety, jeszcze inni co chwila zerkają na zegarki. Nad jednym z okienek zapala się numer kolejnego klienta. Część siedzących odrywa się od zajęć, aby sprawdzić, czy to już ich kolej. Jedna ze starszych klientek podnosi się i podchodzi do stanowiska, by wpłacić na konto swoją emeryturę.

Realne? Już nie. Banki w ciągu dwudziestu ostatnich lat przeszły bardzo długą drogę w stronę w pełni cyfrowego świata, choć nadal wiele osób ze starszych pokoleń nie wyobraża sobie transakcji bez wizyty w banku. Jednak milenialsom (pokolenie Y), a nawet przedstawicielom pokolenia X, nie wspominając o reprezentantach pokolenia Z urodzonych po roku 2000, prawdopodobnie niełatwo byłoby uwierzyć, że nie tak dawno wizyta w dowolnym banku wiązała się ze staniem w kolejkach. Kiedy więc ponad dwie dekady temu, w 1998 roku, zadebiutowało pierwsze w Polsce konto internetowe, wydawało się, że dokonywanie transakcji i obsługa konta online zdefiniują bankowość na lata.

Digitalizacja dzięki mobilności

Do pewnego stopnia tak się stało, bo po upowszechnieniu bankowości internetowej do oddziałów i okienek klienci już nigdy nie powrócili, doceniając szybkość i wygodę, jaką daje dostęp do konta online. Polacy faktycznie szybko polubili bankowość internetową. Przypomnijmy, że możliwość obsługi konta bankowego przez internet pojawiła się w Polsce już pod koniec lat 90. W roku 2001 ruszyła internetowa obsługa kont w założonym niecałe trzy lata wcześniej Volkswagen Bank Polska. Jak czytamy w podsumowaniach kolejnych etapów rozwoju e‑bankowości w Polsce, w tym w raportach portali Prnews.pl i Bankier.pl, w 2002 roku z internetowej obsługi kont korzystał nieco ponad milion klientów, w 2007 roku było to już pięć milionów, w 2011 roku – dziesięć milionów, a na koniec 2018 roku z bankowości internetowej aktywnie korzystało ponad 17 mln Polaków.

Jednak obecne tempo rozwoju kolejnych innowacji obliczonych na digitalizację wszelkich możliwych procesów w bankowości jest znacznie szybsze, niż ktokolwiek był w stanie przewidzieć. O ile w początkowej fazie rozwoju bankowości internetowej kierunek zmian wyznaczało wykorzystanie komputerów stacjonarnych czy laptopów, z czasem tę rolę przejęły smartfony, a nawet inteligentne zegarki. Chociaż z perspektywy czasu taki scenariusz wydaje się w zupełności zrozumiały, to powszechność i intensywność wykorzystania smartfonów i innych urządzeń mobilnych robi ogromne wrażenie.

Obecne tempo digitalizacji wszelkich możliwych procesów w bankowości jest znacznie szybsze, niż ktokolwiek był w stanie przewidzieć.

Według ubiegłorocznych prognoz Związku Pracodawców Branży Internetowej IAB Polska, na koniec 2018 roku penetracja rynku przez smartfony wśród użytkowników powyżej 15. roku życia miała przekroczyć aż 90%. Zresztą tak powszechne wykorzystanie urządzeń mobilnych to zjawisko obecne na rynku od lat. Ponad 14 mln Polaków aktywnie korzysta z bankowości mobilnej, a około 5 milionów ma zainstalowaną w smartfonie aplikację swojego banku. Firma doradcza PwC podaje, że z bankowości mobilnej korzysta już 61% użytkowników telefonów komórkowych (najwyższy wynik w UE), a ponad dwa miliony Polaków aktywowało system płatności mobilnych BLIK.

Dynamiczne zmiany na rynku oraz digitalizację kolejnych procesów w bankowości potwierdzają również inne dane. Raport Płatności cyfrowe 2018, opracowany na podstawie badań przeprowadzonych przez Izbę Gospodarki Elektronicznej, wskazuje, że wśród badanych najpopularniejszymi produktami finansowymi są karta płatnicza oraz konto bankowe dostępne przez internet. W 2018 roku po raz kolejny okazało się, że polscy klienci są bardzo otwarci na nowatorskie rozwiązania. Użytkownicy iPhone’a natychmiast polubili Apple Pay, który zadebiutował na naszym rynku w ubiegłym roku, rok po Google Pay. Jak wynika z danych IGE, po 8% respondentów korzysta z obu produktów. Biorąc pod uwagę tempo, w jakim zyskują one popularność na rynku, liczby te należy uznać za spory sukces. Jeszcze ważniejsza jest jednak łatwa do zauważenia na tym przykładzie gotowość klientów do testowania rynkowych nowinek. Stąd też rosnąca popularność wprowadzanych np. płatności zegarkiem (smartwatch) typu Garmin Pay lub Fitbit Pay (np. z badania przeprowadzonego przez organizację Visa wynika, że ponad 60% respondentów chciałoby w trakcie treningu mieć przy sobie gadżet pozwalający na dokonanie płatności).

Biometria górą

Do rosnącej popularności płatności mobilnych przyczynia się wiele czynników, m.in. to, że smartfon mamy zawsze (lub prawie zawsze) przy sobie. Klienci chętnie korzystają z nowatorskich technologii, pod warunkiem że oferują one odpowiedni poziom wygody. W przypadku płatności mobilnych bez wątpienia tak właśnie jest. Czekając w kolejce, klient często trzyma w ręku telefon, przeglądając np. media społecznościowe. Kiedy podchodzi do kasy, przykłada smartfon do terminala płatniczego, skanując przy tym linie papilarne – i gotowe. Żadnych pinów do zapamiętania, żadnego wsuwania czy przykładania karty do terminala – odcisk palca wystarcza do autoryzowania płatności. Obecnie wszystko wskazuje na to, że ta metoda (a dokładniej – metody biometryczne w ogóle) będzie tylko zyskiwać na popularności. Płacenie telefonem staje się coraz popularniejsze, gdyż smartfon mamy zawsze przy sobie, nie musimy nosić portfela z kartami płatniczymi lub gotówką.

Jeszcze zaledwie kilka lat temu korzystanie z konta (nie tylko bankowego, ale też np. mailowego) nieodłącznie wiązało się z koniecznością zapamiętania loginu i hasła. Wielu użytkowników starało się ułatwić sobie życie poprzez ustalanie łatwych do zapamiętania haseł w rodzaju „111111” albo „abc123”. Jak łatwo się domyślić, takie hasła nie stanowiły praktycznie żadnego zabezpieczenia, więc użytkownicy upraszczali zadanie nie tylko sobie, ale również cyberprzestępcom chcącym dostać się do ich danych lub pieniędzy. Z czasem więc dostawcy poszczególnych usług zaczęli domagać się od użytkowników, aby nadawali coraz bardziej skomplikowane hasła, by nie można ich było łatwo odgadnąć. Początkowo obowiązkowo należało użyć przynajmniej jednej litery i jednej cyfry, z czasem – jednej wielkiej litery, potem zaczęto żądać znaków specjalnych. Aby nie było zbyt prosto, dostarczyciele rozmaitych usług zaczęli wymagać regularnej zmiany haseł – np. co miesiąc trzeba zmieniać hasło na (naturalnie) zawierające różne typy znaków oraz dotychczas niewykorzystywane. To spore wyzwanie dla przeciętnego użytkownika.

Na szczęście już wkrótce problem zapamiętywania coraz dłuższych i bardziej skomplikowanych haseł może odejść w niepamięć. Obecnie oprócz haseł coraz częściej są stosowane zabezpieczenia biometryczne. Co do zasady tego typu zabezpieczenia dzielą się na badające cechy fizyczne oraz behawioralne. Obecnie są wykorzystywane przede wszystkim w urządzeniach mobilnych wyposażonych w czytnik linii papilarnych, choć nie tylko w nich, bo podobne rozwiązania przewidziano też np. w niektórych laptopach. Poza tym smartfony oferują już rozpoznawanie twarzy, można je wykorzystać przy wideoweryfikacji z elementami biometrii czy biometrii związanej z rozpoznawaniem głosu. Metody biometryczne to nie tylko korzyść dla klientów. Mają one również istotne przełożenie na sytuację samych banków. W dzisiejszych czasach, gdy innowacje coraz szybciej przyjmują się na rynku, obecność zabezpieczeń biometrycznych zwiększa poczucie pewności wśród klientów, a zarazem stanowi dla nich argument za wyborem danego banku. To nie koniec atutów przemawiających za wykorzystaniem biometrii w bankowości – np. transakcje biometryczne w bankomatach są tańsze w utrzymaniu niż koszty karty bankowej – koszt karty bankowej wzrasta liniowo, a koszt utrzymania biometrii jest stały i nie zmienia się w związku ze wzrostem liczby nowych klientów. Ponadto biometria bankomatowo‑oddziałowa jest uzupełnieniem dla kart płatniczych, stanowiąc swojego rodzaju back‑up systemu kartowego (np. na wypadek jego awarii) – w razie konieczności korzystania z wypłat gotówkowych na terenie banku jest to usługa bardziej preferowana niż wypłata kartą (kontekst ryzyka utraty reputacji przez bank).

Wreszcie biometria to także kwestie bezpieczeństwa – wpływa na zmniejszenie (lub wyeliminowanie) liczby fraudów np. kartowych (skimming) – są to zatem oszczędności dla banku z tytułu konieczności wypłat odszkodowań dla klientów z powodu potencjalnych cyberataków, do czego zwykle należy dodać trudny do precyzyjnego wyliczenia koszt utraty reputacji. Wszystko wskazuje zatem na to, że wykorzystanie biometrii nie traci na popularności, a wręcz możemy być pewni, że z czasem będzie tylko rosnąć.

Biometryczne metody uwierzytelnienia użytkownika zostaną uwzględnione również w powstającej obecnie aplikacji mobilnej Volkswagen Banku, przygotowywanej na smartfony z systemami operacyjnymi Android oraz iOS, a związanej z nowym systemem bankowości cyfrowej wdrażanym przez bank. Nowoczesne metody logowania to jedna z kilku ważnych cech opracowywanej aplikacji. Oczekiwane przez użytkowników smartfonów narzędzie ma stanowić jednolity ekosystem, czyli kanał dostępu do wszystkich usług finansowych w ramach Volkswagen

Financial Services – konta w banku, ubezpieczenia czy leasingu. Klient korzystający nawet z wszystkich trzech produktów zaloguje się tylko raz (np. biometrycznie) i od razu otrzyma kompleksowy podgląd stanu konta, rat leasingu oraz terminu płatności kolejnej składki ubezpieczenia. Będzie to więc spójne narzędzie cyfrowe umożliwiające klientowi szybki podgląd finansów w jednym miejscu.

Kroki milowe w polskiej bankowości internetowej

Nie tylko odcisk palca

Możliwości technologiczne współczesnych urządzeń sprawiają, że jesteśmy coraz bliżej momentu, w którym zabezpieczenia biometryczne – z założenia pewniejsze od możliwych do złamania haseł – staną się faktycznym standardem na rynku. Już dzisiaj zabezpieczeniem wykorzystywanym w aplikacjach bankowych jest odcisk palca oraz – w przypadku nowszych smartfonów – skan twarzy. Opracowana przez Apple’a metoda Face ID opiera się na projekcji przeszło 30 tysięcy wiązek podczerwieni na twarz użytkownika, a następnie ich zeskanowaniu. Tego typu rozwiązań będzie coraz więcej, co znacznie zwiększy bezpieczeństwo użytkowników m.in. aplikacji bankowych. Biometria nie musi się ograniczać do linii papilarnych, skanów twarzy czy tęczówki oka.

Na szerokie zastosowanie czekają wciąż takie metody uwierzytelnienia jak rozpoznawanie układu naczyń krwionośnych użytkownika (wdrożone w bankach w rozwiązaniach bankomatowo‑oddziałowych) czy nawet chodu. Dzięki wdrożeniom zabezpieczeń opierającym się na tego typu cechach indywidualnych możliwe będzie nie tylko znaczne zwiększenie bezpieczeństwa transakcji finansowych, ale również sprawienie, aby codzienne płatności stały się jeszcze łatwiejsze i szybsze niż obecnie. W jaki sposób? Dziś brzmi to jak science fiction, ale być może już wkrótce będziemy mogli płacić za zakupy, uwierzytelniając płatność bez wyjmowania portfela czy telefonu, po prostu przechodząc przez bramki. Znane są już też rozwiązania bazujące na biometrii behawioralnej, gdzie system analizuje nasze zachowanie w sieci i np. jest w stanie rozpoznać, czy rzeczywiście to my zalogowaliśmy się do bankowości internetowej lub mobilnej, m.in. po tym, jak poruszamy się wewnątrz systemu bankowości cyfrowej lub pod jakim kątem trzymamy smartfon.

Tuż za rogiem czekają kolejne technologie, które sprawią, że płatności staną się jeszcze bardziej intuicyjne i naturalne (np. otwieranie rachunku bankowego poprzez selfie) – nawet jeśli dziś mogłoby się to często wydawać niemożliwe lub bardzo trudne do upowszechnienia.

Klienci korzystający z bankowości internetowej

Płacę samochodem

Przykładem nowatorskich rozwiązań mogących w przyszłości zmienić sposób myślenia o płatnościach bezgotówkowych jest choćby… płacenie samochodem. Pierwsze tego typu rozwiązanie zostało zaprezentowane już rok temu podczas Mobile World Congress w Barcelonie. Organizacja płatnicza Visa przy współpracy z firmą Bentley, należącą do koncernu Volkswagena, tworzy oprogramowanie umożliwiające płacenie samochodem za parking lub paliwo. Na czym polega wygoda? Kierowca podjedzie do dystrybutora, napełni bak, a następnie, zamiast wchodzić do budynku, by zapłacić, kliknie w aplikację na tablicy rozdzielczej i po prostu odjedzie. Właściciel stacji zeskanuje jednak jego samochód, a następnie automatycznie pobierze należność za paliwo. Analogicznie płatność zostanie dokonana np. za parkowanie w wyznaczonych strefach parkowania – aplikacja podpowie kierowcy, gdzie ma wolne miejsce, a następnie sama ureguluje płatność w zależności od czasu parkowania. Jeśli wydaje się to bardzo odległą przyszłością, to bardzo niesłusznie. Według niektórych prognoz, już w przyszłym roku na całym świecie ma być łącznie aż 250 milionów samochodów wyposażonych w funkcję płacenia. Przyszłość jest więc znacznie bliżej, niż mogłoby się pozornie wydawać.

Przyszłość przyspiesza

Tempo rozwoju nowych technologii nie przestaje zaskakiwać. Towarzyszące im przemiany demograficzne i społeczne kształtują obecnie zupełnie nowych klientów niż ci, których znała praktycznie dowolna branża jeszcze kilka lat temu. Ciągłe podłączenie do internetu, nieprzerwana dostępność oraz znany choćby z mediów społecznościowych strumień bodźców w postaci wiadomości i innych interakcji sprawiają, że współczesny klient – niezależnie od branży – oczekuje obecnie całkowicie nowego podejścia. Dotyczy to oczywiście także banków. Całodobowa dostępność, zwięzłość i czytelność komunikatu czy też bezpośredniość komunikacji i prostota obsługi nie stanowią już dziś wyróżnika dla praktycznie żadnego biznesu.

Żyjemy w czasach błyskawicznej digitalizacji wszystkich dziedzin życia. Użycie gotówki zauważalnie maleje, konsumenci płacą przy każdej okazji już nawet nie kartami zbliżeniowymi, ale smartfonami, zegarkami czy inteligentną biżuterią, a wkrótce – jak widać – nawet samochodami. Jedyną stałą wydaje się zmiana. Nadążanie za zmianami oraz wdrażanie coraz bardziej innowacyjnych rozwiązań stanowią dziś konieczność. Pozwala to biznesowi oferować coraz lepszej jakości produkty, a klientom używać intuicyjnych, wygodnych i bezproblemowych rozwiązań, dzięki czemu zyskują obie strony.

Tematy

Może Cię zainteresować

Czy model biznesowy Dubaju przetrwa konfrontację z irańskimi dronami?

Odwet Iranu na ataki amerykańskie i izraelskie brutalnie narusza fundamenty, na których Zjednoczone Emiraty Arabskie zbudowały swoją potęgę gospodarczą. Dla przedsiębiorców, inwestorów i turystów staje się jasne, że wstrząsy geopolityczne przestały omijać terytoria dotychczas uważane za strefy wolne od ryzyka. Konflikt zbrojny kruszy filary dubajskiego cudu gospodarczego i wymusza rewizję strategii inwestycyjnych w regionie.

Multimedia
Wyzwania HR 2026: AI vs juniorzy, powrót do biur i kryzys zaangażowania
Pracujemy wydajniej niż kiedykolwiek, jednak polskie firmy mierzą się z niebezpiecznym paradoksem: nasze zaangażowanie spada. Czy w obliczu rewolucji AI, która zaczyna „pożerać” juniorów, oraz planowanego przez prezesów powrotu do biur, liderzy zdołają odzyskać zaufanie swoich zespołów? Zapraszamy na rozmowę Pawła Kubisiaka z Dominiką Krysińską o tym, jak HR przechodzi transformację z działu „dopieszczania pracowników” w twardego partnera strategicznego zarządu.
Ronnie Chatterji z OpenAI: dlaczego na zyski z AI musimy jeszcze poczekać?

Ronnie Chatterji, główny ekonomista OpenAI i były doradca Białego Domu, rzuca nowe światło na mechanizmy, które  zmieniają globalną produktywność. W rozmowie z Samem Ransbothamem wyjaśnia, dlaczego obecne inwestycje w czipy to zaledwie wstęp do rewolucji, po której AI stanie się silnikiem napędzającym naukę i codzienny biznes. Poznaj perspektywę człowieka, który łączy świat wielkiej polityki z technologiczną awangardą Doliny Krzemowej.

Agenci, Roboty i My: Jak AI zmienia oblicze pracy

Sztuczna inteligencja to już nie tylko technologiczna nowinka, ale najważniejszy temat w agendzie każdego nowoczesnego zarządu. Dowiedz się, dlaczego ponad połowa naszych codziennych zadań może wkrótce zostać zautomatyzowana, a mimo to ludzkie kompetencje, intuicja i empatia staną się bardziej pożądane niż kiedykolwiek wcześniej<span data-path-to-node=”2,11″>. Poznaj kluczowe wnioski z najnowszego raportu McKinsey Global Institute i sprawdź, jak skutecznie poprowadzić swoją organizację przez tę bezprecedensową transformację, budując innowacyjne partnerstwo między człowiekiem a algorytmemde=”2,15″>.

orkiestrator Orkiestrator – nowa rola menedżera w erze agentowej

W 2026 roku rola menedżera przestaje ograniczać się do zarządzania ludźmi. Lider staje się orkiestratorem pracy ludzi i autonomicznych systemów AI, projektując zdolność organizacji do skutecznej realizacji strategii. Przyszłość przywództwa to balans między technologiczną wydajnością a ludzkim sensem pracy.

Banda dupków: jak marki mogą skorzystać na wykorzystaniu obelg

W świecie marketingu, gdzie bezpieczne i wygładzone przekazy stają się tłem, niektóre marki decydują się na krok skrajnie ryzykowny: przejęcie pejoratywnych określeń i przekucie ich w fundament swojej tożsamości. Najnowsze badania dowodzą, że proces odzyskiwania obelg może być potężnym katalizatorem lojalności, o ile liderzy biznesu zrozumieją psychologiczne mechanizmy stojące za tym zjawiskiem.

Nowy MITSMR: Planowanie scenariuszowe. Jak zbudować firmę odporną na jutro

Niepewność nie jest dziś „czynnikiem ryzyka” — jest środowiskiem pracy. Dlatego w nowym MIT SMR odwracamy logikę klasycznego planowania: zamiast szlifować jeden perfekcyjny scenariusz, uczymy budować gotowość na wiele wersji jutra. Pokazujemy, jak planowanie scenariuszowe wzmacnia strategiczną odporność, co zrobić, by strategia nie utknęła w silosach oraz jak udoskonalić prognozowanie dzięki wykorzystaniu AI.

Różne pokolenia, różne potrzeby. Jak wiek zmienia oczekiwania płacowe?

Czy „atrakcyjne wynagrodzenie” znaczy to samo dla absolwenta i doświadczonego eksperta? Dane z najnowszych raportów Randstad pokazują, że oczekiwania płacowe wyraźnie zmieniają się wraz z wiekiem, sytuacją życiową i doświadczeniem zawodowym. Firmy, które chcą skutecznie przyciągać i zatrzymywać talenty w 2026 roku, muszą odejść od jednolitej polityki wynagrodzeń i postawić na precyzyjne dopasowanie oferty do różnych pokoleń.

Premium
Zacznij zarabiać na retroinnowacjach

W świecie zdominowanym przez sztuczną inteligencję i cyfrowy nadmiar rośnie popyt na produkty, które łączą przeszłość z teraźniejszością. Od „głupich telefonów” po nowoczesne gramofony – konsumenci coraz częściej wybierają rozwiązania prostsze, trwalsze i bardziej autentyczne. Retroinnowacja staje się realną strategią wzrostu dla firm, które potrafią twórczo odświeżyć starsze technologie i dopasować je do współczesnych oczekiwań.

Architektura odporności

W świecie, w którym kryzysy eskalują szybciej niż procesy decyzyjne, przewagę daje nie perfekcyjny plan, lecz gotowość na wiele wariantów przyszłości. Redaktor naczelny wskazuje, że architektura odporności wymaga odejścia od sztywnego prognozowania na rzecz scenariuszowego myślenia, strategicznego foresightu i konsekwentnego wzmacniania wewnętrznych fundamentów organizacji.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!