Dołącz do grona liderów, którzy chcą więcej
Komunikacja
Magazyn (Nr 12, grudzień 2021 - styczeń 2022)
Polska flaga

Józef Adam Baczewski – mistrz marketingu

1 grudnia 2021 4 min czytania
Monika Żuber-Mamakis
Józef Adam Baczewski – mistrz marketingu

Streszczenie: Józef Adam Baczewski, prawnuk założyciela gorzelni w Wybranówce, przejął firmę w 1856 roku. Absolwent Politechniki Lwowskiej, uczestnik Powstania Styczniowego i wieloletni członek Rady Miejskiej Lwowa, wprowadził nowoczesne technologie, takie jak kolumna rektyfikacyjna Coffeya, co pozwoliło na produkcję czystszego i mocniejszego alkoholu. Aby wyróżnić się na konkurencyjnym rynku, Baczewski zainwestował w atrakcyjne opakowania – piękne butelki i kryształowe karafki, które do dziś są cenione przez kolekcjonerów. Podczas Powszechnej Wystawy Krajowej we Lwowie w 1894 roku firma zaprezentowała imponującą wieżę z butelek w kształcie karafki, co przyciągnęło uwagę zwiedzających. Dzięki jego działaniom marka Baczewski stała się synonimem wysokiej jakości wódki w przedwojennej Polsce.

Pokaż więcej

Na frasunek wyłącznie Baczewski

Historia tej firmy zaczyna się w zasadzie całkiem typowo, czyli od niewielkiej gorzelni założonej w małej wsi Wybranówek leżącej 50 km od Lwowa. Gorzelnię założył w 1782 roku Lejb Baczeles. Po jego śmierci interes przejął Mayer Baczeles, prawdopodobnie wnuk, znany później jako Leopold Maksymilian Baczewski. Ale wytwórnia rozkwitła dopiero po tym, gdy zajął się nią Józef Adam Baczewski. To dzięki niemu zwykła wódka zyskała wizerunek trunku wyborowego, goszczącego na stołach w wielu europejskich domach.

Józef Adam Baczewski, prawnuk założyciela, firmę odziedziczył już w 1856 roku, ale wedle wielu źródeł faktyczne nią zarządzanie przejął dopiero w roku 1882 roku. Miał wówczas 53 lata. Do tego czasu zdążył skończyć Politechnikę Lwowską, wziąć udział w Powstaniu Styczniowym i pełnić różne funkcje w lwowskich urzędach. Przez 32 lata był na przykład członkiem lwowskiej Rady Miejskiej Lwowa.

Nasz bohater:
Józef Adam Baczewski – polski przedsiębiorca i handlowiec, mistrz marketingu, prekursor trendu customer experience, a przy okazji powstaniec styczniowy i zaangażowany społecznik.

Firma Baczewski nie była jedyną w okolicy destylarnią wysokoprocentowego alkoholu. Konkurencja była silna. Ale kolejni prowadzący destylarnię nie zasypiali gruszek w popiele. Dlatego, gdy w 1830 roku Eneasz Coffey opracował podwójną kolumnę rektyfikacyjną, to już dwa lata później ta nowinka znalazła się w rafinerii Baczewskiego (wówczas jeszcze była ona zarządzana przez wdowę po Leopoldzie Maksymilianie). Kolumna Coffeya (notabene od 1818 roku generalnego inspektora ds. akcyzy dla całej Irlandii, z całą zaciętością zwalczającego przemytników alkoholu i bimbrowników) pozwalała uzyskać destylat o niezwykłej czystości i jeszcze większej mocy. Produkcja alkoholu za pomocą kolumny Coffeya jest też szybsza i tańsza.

Józef Baczewski wiedział jednak, że potrzeba jeszcze czegoś więcej, by przebić się na rynku nomen omen zalanym przez produkty konkurencji. Na przykład… niezwykłych opakowań. Wódkę wyprodukować może każdy, sprzedać – w zasadzie też, dlatego by trafić do konsumenta, i to raczej bardziej niż mniej zamożnego, należy przekonać go do właściwego wyboru. Na przykład za sprawą niezwykłego opakowania. Alkohole firmy Baczewski rozlewane są więc do pięknych butelek i kryształowych karafek. Dość wspomnieć, że do dzisiaj są one przedmiotem kolekcjonerskiego pożądania. Na polskich portalach aukcyjnych cena takiej butelki po alkoholu marki Baczewski, na dodatek bez kropli zawartości, zaczyna się od ok. 200 zł, a są i takie za ok. 500 zł.

Butelki, karafki, pudełka i tuby na alkohol świetnie prezentowały się na pańskich stołach i na stoiskach targów krajowych i międzynarodowych. Na przykład podczas Powszechnej Wystawy Krajowej we Lwowie zorganizowanej w 1894 zwiedzający zachwycali się ogromną wieżą, przypominającą kształtem karafkę marki Baczewski, zbudowaną oczywiście z butelek firmowego alkoholu.

Józefowi Baczewskiemu udała się sztuka niezwykła – ze zwykłej gorzałki uczynił produkt wyrafinowany. A nabywcy tak bardzo identyfikowali produkt z marką, że w przedwojennej Polsce nie kupowało się wódki. Kupowało się Baczewskiego.

Po śmierci Józefa Adama Baczewskiego w 1911 roku rodzinny biznes przejęli synowie: Leopold i Henryk, a następnie wnukowie, czyli Stefan (syn Leopolda) i Adam (syn Henryka). Było to już piątek pokolenie. Wyjątkowo utalentowanym zarządcą okazał się Stefan Baczewski, prywatnie przyjaźniący się z… Piotrem Smirnowem (Smirnoffem). Efektem tej przyjaźni była zapewne pierwsza w historii kampanię co‑brandingowa. W jej ramach na butelkach Baczewskiego widniało hasło: Jedyną wódką dorównującą Baczewskiemu jest rosyjska wódka Piotra Smirnowa z Moskwy. Na alkoholach produkowanych przez Piotra Smirnowa pojawił się napis podobny.

Po II wojnie światowej firma wznowiła działalność w Austrii, a w 2011 roku na dobre powróciła do Polski. Inicjały założyciela J.A. widnieją na każdej butelce. Pamiętajcie, na frasunek dobry Baczewski.

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Lekcje od pionierki innowacji Florence Nightingale

Historia Florence Nightingale to opowieść o tym, jak dane, proste instrukcje i edukacja zmieniły ochronę zdrowia i mogą inspirować liderów dziś.

Wdrażanie AI z ludzkiej perspektywy. Praktyczne lekcje

Dlaczego w wielu branżach AI wciąż budzi opór zamiast entuzjazmu? Ten tekst pokazuje, że o sukcesie wdrożeń decydują nie algorytmy, lecz ludzie, ich nawyki i sposób pracy.

Dlaczego niektórzy pracownicy zawsze odpowiadają jako ostatni i co to tak naprawdę sygnalizuje

Opóźnione odpowiedzi w pracy rzadko są przypadkowe. To często subtelny sygnał statusu i kontroli, który wpływa na tempo pracy zespołu i poziom zaufania.

Zasady przywództwa: jak procentuje inspiracja

Jak stworzyć zasady przywództwa, które naprawdę działają? Dwie szkoły biznesu pokazują, że kluczem jest współtworzenie, autentyczność i konsekwencja w działaniu – a nie same deklaracje wartości.

Gdy odpowiedzialność zespołu spada: cztery trudne pytania dla liderów

Brak odpowiedzialności w zespole rzadko wynika ze złej woli pracowników. Częściej jest skutkiem przeciążenia, niejasnych ról, nadmiaru osób i zadań oraz stylu zarządzania, który nie sprzyja otwartości. Cztery pytania pomagają liderce zdiagnozować prawdziwe źródło problemu i wprowadzić konkretne zmiany.

Dlaczego sukcesja na stanowisku CEO rzadko przynosi rzeczywistą zmianę

Chociaż firmy głośno deklarują potrzebę głębokiej transformacji, proces sukcesji na stanowisku dyrektora generalnego często sprowadza się do wyboru najbezpieczniejszej opcji. Odkryj, dlaczego zarządy wpadają w pułapkę „homospołecznej reprodukcji”, powielając znane profile menedżerskie i nieświadomie blokując strategiczny rozwój swojej organizacji.

Praca w erze AI: Zaskakująca lekcja biznesu z książki dla dzieci

Rozwój sztucznej inteligencji budzi uzasadnione obawy o przyszłość rynku pracy i stabilność zatrudnienia. Odkryj, dlaczego eksperci od zarządzania szukają odpowiedzi w klasycznej literaturze i w jaki sposób historia o przestarzałej koparce parowej może pomóc Ci zaplanować udaną reorientację kariery w nowej, technologicznej rzeczywistości.

Jak czerpać skumulowane korzyści z generatywnej sztucznej inteligencji

Jak sprawić, aby każda interakcja z generatywną sztuczną inteligencją zwiększała kompetencje organizacji, a nie tylko przyspieszała pracę? Kluczem jest przejście od konsumpcji wyników AI do systematycznego uczenia się na ich podstawie.

Cieśnina Ormuz: Które sektory i regiony najmocniej odczują skutki kryzysu?

Trwający kryzys na Bliskim Wschodzie i zakłócenia w żegludze przez Cieśninę Ormuz uderzają w globalne łańcuchy dostaw, uderzając w rynki daleko poza sektorem energetycznym. Poznaj najnowsze analizy i dowiedz się, które branże są najbardziej narażone na straty oraz w jaki sposób liderzy biznesu powinni zabezpieczyć swoje organizacje przed eskalacją ryzyka operacyjnego.

Ropa, wojna i gospodarka. Jak rynki wyceniają kryzys w Zatoce Perskiej

Szok naftowy, widmo powrotu uporczywej inflacji i geopolityczne trzęsienie ziemi na Bliskim Wschodzie. Atak USA i Izraela na Iran poddał globalne rynki brutalnej próbie stresu, jednak zamiast ślepej paniki, kapitał rozpoczął chłodną kalkulację zawirowań. Jak brzmi rynkowa narracja  na parkietach i w jaki sposób liderzy biznesu powinni nawigować w epoce nowej, ekstremalnej niepewności?

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!