Dołącz do grona liderów, którzy chcą więcej
Ekspansja zagraniczna
Polska flaga

Jak efektywnie współpracować z azjatyckimi firmami

1 lutego 2012 5 min czytania
Wiesław Żyznowski

Streszczenie: Korzystna współpraca z chińskimi przedsiębiorstwami pozwoliła firmie Mercator Medical zdobyć silną pozycję na wschodnioeuropejskim rynku materiałów medycznych. Aby utrzymać dobre relacje biznesowe z chińskimi partnerami w długim okresie, konieczne było przyswojenie zasad obowiązujących na tamtejszym rynku. MIT Sloan Management Review Polska

Pokaż więcej

Z partnerami azjatyckimi współpracujemy od 1996 roku. Nasze dotychczasowe doświadczenia pokazują, że kluczowe dla efektywnej kooperacji z firmami chińskimi jest zrozumienie standardów kulturowych obowiązujących w ich kraju oraz odpowiednie przygotowanie pod tym kątem zespołu. Firmy zachodnie coraz częściej zabiegają o względy chińskich decydentów i w zamian za możliwość współpracy transferują do Chin pieniądze i technologie. Częstym błędem popełnianym przez zachodnich menedżerów jest zbyt szybkie ujawnianie nadziei i oczekiwań, jakie wiążą z kooperacją. Odkrywanie swoich kart na samym początku rozmów to pierwszy krok do porażki w negocjacjach z chińskimi partnerami. Kontakty handlowe z przedsiębiorcami z Chin wymagają akceptacji innego sposobu myślenia o metodach kształtowania współpracy handlowej niż powszechnie przyjęte w krajach zachodnich. Chcąc uniknąć rozczarowań, warto przestrzegać kilku zasad, które – nawet jeżeli kłócą się niekiedy z naszą własną naturą – ułatwiają prowadzenie biznesu.

Jak budować dobre relacje z Chińczykami

W przypadku firmy importującej towary z Chin zasady poruszania się w lokalnych realiach biznesowych wprowadzają w życie jej menedżerowie ds. logistyki i zakupów (purchasing manager) bądź wynajęte osoby mieszkające w Azji i znające kulturę zachodnią. W tym drugim przypadku lokalny przedstawiciel może być upoważniany przez firmę do zaciągania długotrwałych zobowiązań, prowadzić w jej imieniu negocjacje i odpowiadać za całokształt relacji z azjatyckim partnerem.

Ważną zasadą skutecznych negocjacji jest nieujawnianie w pełni własnego interesu. W Chinach ta zasada jest szczególnie ważna. Nie powinno się zbyt otwarcie mówić o szczegółach związanych z transakcją, np. o odnoszonych korzyściach na lokalnym rynku czy sposobie finansowania transakcji. Kolejną zasadą jest bezkompromisowe trzymanie się własnych założeń biznesowych przy jednocześnie daleko idącej uprzejmości w postawie i słowach. Pertraktacje z Chińczykami najczęściej są swoistą próbą sił, z której trzeba wyjść, zachowując wizerunek niewzruszonego negocjatora. Podobnie, niedopuszczalne jest przyznanie się do braku alternatywy biznesowej. W oczach partnerów z Chin oznacza to najczęściej nieporadność. Doświadczony praktyk nie zgadza się na ustalone warunki od razu, lecz uzależnia je od decyzji szefów. Zaznacza, że owa zgoda, jeśli w ogóle do niej dojdzie, będzie warunkowa, wręcz tymczasowa, wydana praktycznie na jedną transakcję. Dodatkowo wzmacnia swoje stanowisko oświadczeniem, że nie przestaje szukać nowych dostawców. Jeśli jakiegoś znajdzie, warunki, które już osiągnął z dotychczasowymi kontrahentami, potraktuje jako wyjściowe. Dobry negocjator niejako przy okazji sprawia, że jego kontrahenci dowiadują się o toczących się negocjacjach z konkurentami, dzięki którym zawsze może odwołać lub renegocjować każde ustalenie. Zachowuje się tak, jakby każdą dostawę traktował jak epizod w niekończącym się procesie zmieniania dostawców na coraz to lepszych. Taki menedżer z pozoru przypadkiem wtrąca do rozmów ze swoim chińskim kontrahentem szczegóły, które świadczą o jego doskonałej orientacji w branży i znajomości lokalnej – chińskiej i szerszej – konkurencji partnera. Jednocześnie nie próbuje się dowiedzieć od niego niczego na temat warunków. Ujawniając niewiedzę, osłabiłby swoją pozycję. Nawet jeśli właśnie wynegocjowane warunki dostaw pozwolą jego firmie na osiąganie godziwych zysków i są w pełni zadowalające, to wobec kontrahentów zajmuje postawę przeczącą temu. Nie przywołuje także konkretnych ustaleń, które wynegocjował z konkurencją. Nawet gdyby powołał się na nie, nie wzmocniłoby to jego pozycji w oczach rozmówców, ponieważ oni z założenia mu nie uwierzą. Równie ważne są pozabiznesowe aspekty budowania relacji z partnerami chińskimi. Trzeba znać elementy lokalnego savoir‑vivre’u.

Biznesowa etykieta

Dobry negocjator nigdy nie zdradza, czy przeprowadził się do Chin na dłuższy czas. Utrzymuje swoich partnerów w przekonaniu, że nie ma żadnej presji czasowej na zamknięcie negocjacji w określonym terminie. Robi tak szczególnie na początku współpracy. Stara się nie narzucać terminów swoim kontrahentom, a nawet unika ich proponowania. Co najwyżej, pyta o możliwe terminy swoich partnerów i odnosi się do nich po jakimś czasie. Prowadząc interesy w Chinach, warto również entuzjastycznie wypełniać wszystkie rytuały biznesowe, do których są przyzwyczajeni nasi rozmówcy, na przykład dawać drobne, aczkolwiek wyszukane prezenty, z upodobaniem kosztować specjałów chińskiej kuchni podczas długich obiadów i poświęcać odpowiednio dużo czasu na komentowanie potraw, konwersować na tematy rodzinne i hobby. Sprawny negocjator popisuje się znajomością kultury i zwrotów chińskich, mówi o planach nauki języka chińskiego snutych przez jego dzieci. Na koniec, w momencie zawierania kontraktu, stara się uzyskać od partnera jakąś prywatną prowizję, jednak po uzgodnieniu jej wysokości informuje, że jest ona własnością jego firmy, dlatego należy pomniejszyć o nią ustaloną wcześniej cenę.

Chińczycy należą do cywilizacji, w której bardzo liczy się aktualna siła, skuteczność działania i hierarchia. Menedżerowie chińscy szanują swoich zachodnich partnerów, o ile ci w danym momencie są silni i potrafią ten fakt wyeksponować. Dziwi ich jakiekolwiek niewymuszone ustępstwo czy nieuznanie naturalnego prawa siły ze strony partnerów. To, co w interesach między Zachodem a Chinami bierze się z różnic cywilizacyjnych, jest przedmiotem twardej rywalizacji toczonej z pomocą środków ekonomicznych, nawet jeżeli przedsiębiorstwa pozostają w układzie partnerskim. Poznawszy wojenną sztukę biznesu, odkrywamy, że w tym względzie możemy być tacy sami jak Chińczycy lub przynajmniej takich udawać.

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Czego AI wciąż nie potrafi zrobić za liderów

Sztuczna inteligencja odpowiada płynnie, pewnie i natychmiast — ale nie odróżnia dobra od zła, nie uczy się z doświadczenia i nie ponosi konsekwencji decyzji. Dwie badaczki przywództwa z MIT wyznaczają granicę między tym, co warto oddać maszynie, a tym, czego lider oddać nie może, by pozostać liderem.

Jak nieefektywne spotkania niszczą wartość przedsiębiorstw

Czy wiesz, że ponad połowa czasu, jaki Twoi pracownicy spędzają na spotkaniach, to czysta strata czasu i pieniędzy? Najnowsze globalne badanie Jabra obnaża zjawisko „długu spotkaniowego”, który w dużych organizacjach generuje straty rzędu 130 milionów dolarów rocznie. Dowiedz się, dlaczego sztuczna inteligencja nie uratuje uszkodzonego systemu i dlaczego spotkania nie są uniwersalnym, bezrefleksyjnym narzędziem do wszystkiego.

Podatek od empatii, który płacą liderki

Współczesny biznes wymaga od liderów empatii i wsparcia w obliczu lęku przed AI czy restrukturyzacją. Badania pokazują jednak, że ten niewidzialny ciężar emocjonalny – tzw. podatek od empatii – obciąża głównie kobiety. Poznaj mechanizmy „pełzającej opieki” i dowiedz się, jak organizacje mogą sprawiedliwie redystrybuować kulturę troski.

Jak Nespresso integruje zrównoważony rozwój z modelem biznesowym

Czy zrównoważony rozwój wymaga odrębnego uzasadnienia finansowego? Dla Nespresso odpowiedź jest prosta: ekologia to nie kosztowny dodatek, lecz fundament strategii. Dowiedz się, jak globalny lider redefiniuje relacje z rolnikami, wdraża bioróżnorodność i bierze pełną odpowiedzialność za cykl życia swoich produktów, by zabezpieczyć biznes na nadchodzące dekady zmian klimatycznych.

AI w biznesie Pułapka taniego AI. Dlaczego firma bez ludzi to biznesowy błąd?

Większość projektów AI nigdy nie trafia do produkcji. Dlaczego firmy utknęły w fazie eksperymentów i jak mogą zamienić sztuczną inteligencję w źródło realnych oszczędności oraz przewagi konkurencyjnej? O tym opowiada Udo Sglavo.

Kiedy pracownicy toną w nadmiarze zmian

Liderzy zazwyczaj skupiają się na operacyjnej mechanice zarządzania zmianą, zapominając o kluczowym fundamencie – ludziach, którzy bezpośrednio jej doświadczają. Kiedy organizacja narzuca zbyt szybkie i chaotyczne tempo innowacji, pracownicy tracą zaangażowanie, a procesy wdrażania kończą się porażką. Dowiedz się, jak skutecznie przeprowadzić firmę przez transformację, chroniąc strategiczne zasoby i wydolność swojego zespołu.

Dlaczego zarządy nie widzą we mnie wizjonera?

Zastanawiasz się, dlaczego mimo wieloletniego doświadczenia i głębokiego zrozumienia biznesu, awans na najwyższe stanowiska wciąż omija Cię szerokim łukiem? Często problemem nie jest rzeczywisty brak strategicznego myślenia, lecz nieumiejętność jego odpowiedniego komunikowania. Dowiedz się, jak przestać koncentrować się wyłącznie na operacyjnych konkretach i zacząć skutecznie sygnalizować swoje wizjonerskie podejście.

Sztuczna inteligencja i pułapka zależności poznawczej

Czy sztuczna inteligencja zagraża naszej zdolności do samodzielnego myślenia? Andrew Palmer, redaktor „The Economist”, opowiada o wdrażaniu AI w rygorystycznym środowisku medialnym, pułapce „zależności poznawczej” i algorytmach, które wkrótce mogą przejąć procesy rekrutacyjne. Poznaj podejście do technologicznej rewolucji, w którym kluczem pozostaje krytyczny nadzór człowieka i zarządzanie oparte na faktach.

Multimedia
Depresja u ludzi sukcesu. Jak ją diagnozować i mądrze leczyć?

Czy depresja to tylko smutek i brak silnej woli? W najnowszym odcinku podcastu Klaudii Knapik Zdrowie Lidera prof. Piotr Gałecki obala największe mity na temat tej choroby. Dowiedz się, jak rozpoznać wysokofunkcjonującą depresję u liderów, dlaczego ciało reaguje fizycznym bólem na przewlekły stres i jak nowoczesna medycyna pomaga odzyskać biologiczną równowagę.

Dlaczego firmy nie muszą ciąć etatów z powodu sztucznej inteligencji

Czy masowe zwolnienia w erze sztucznej inteligencji to biznesowa konieczność, czy może fatalny w skutkach błąd? Andrew Winston przekonuje, że organizacje opierające się presji zastępowania młodych talentów algorytmami nie tylko skutecznie zabezpieczą swoją przyszłość i lejek kadrowy, ale też zyskają potężną przewagę strategiczną nad bardziej krótkowzroczną konkurencją.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!