Streszczenie: Kadra zarządzająca jest zazwyczaj optymistycznie nastawiona do technologii, ale jednocześnie niepokoi ją rosnące uzależnienie organizacji od danych. Obawy dotyczą również ról kierowniczych, zwłaszcza głównego dyrektora ds. danych (CDO), odpowiedzialnego za poprawę zarządzania danymi w firmie. W badaniu NewVantage Partners 92% respondentów wskazało, że główne wyzwania w przejściu na zarządzanie oparte na danych związane są z ludźmi, procesami biznesowymi i kulturą organizacyjną, podczas gdy tylko 8% uznało technologię za przyczynę trudności.
Kierownicy są optymistycznie nastawieni do AI, ale ostrożni w kwestii przywództwa w zakresie danych
Od wielu lat, na przełomie grudnia i stycznia, NewVantage Partners (NVP) przeprowadza ankietę wśród kadry zarządzającej danymi i technologiami w dużych firmach (głównie z USA). Za każdym razem współpracujemy z NVP przy analizie i interpretacji uzyskanych wyników. I co roku zastanawiamy się, jak to się dzieje, że zgodnie z wynikami ankiety, pewne aspekty środowiska danych nie tylko nie wypadają w badaniach coraz lepiej, a wręcz coraz gorzej.
Jak wynika z badania NVP kadra zarządzająca jest zazwyczaj optymistycznie nastawiona do technologii, a jednocześnie nie jest zadowolona z faktu, że ich organizacje stają się coraz bardziej zależne od danych. Wyraża również obawy dotyczące ról kierowniczych – najczęściej roli głównego dyrektora ds. danych (CDO) – których zadaniem jest poprawa środowiska danych funkcjonujących w ich firmie.
Pisanie przez nas – a przez Was czytanie – o tych obawach mogłoby być nieco przygnębiające. Jednak same wyniki badania z 2021 roku napawają nadzieją z kilku powodów: wyższy niż kiedykolwiek jest wskaźnik uczestnictwa (aż 85% dużych firm), brak poważnych problemów związanych z COVID‑19 w badanych firmach, bardziej niż zwykle pozytywne nastawienie respondentów do technologii i pewna niewielka poprawa w spojrzeniu na rolę kierownika ds. danych. Oczywiście, wyzwania związane ze zmianą zachowań ludzkich i kultury organizacyjnej są nadal znaczące. Aby przytoczyć tylko jeden wynik badania, który ilustruje ten problem, 92% respondentów uznało, że „główne wyzwanie związane z przejściem na zarządzanie oparte na danych” wiąże się z „ludźmi, procesami biznesowymi i kulturą organizacyjną”, a tylko 8% wskazało technologię jako przyczynę ewentualnych trudności. Odpowiedź ta pozostaje niezmienna od kilku lat.
AI odnotowuje wzrost
Przez ostatnie kilka lat badanie prowadzone przez NVP oceniało postęp firm w kwestii wdrażania technologii związanych z Big Data i AI. W tym roku imponująco wysoki odsetek pytanych – 96%, czyli o ponad 25% więcej niż w roku poprzednim – przyznał, że ich organizacje osiągnęły sukces. Prawie tyle samo, bo 92%, stwierdziło, że tempo inwestycji w Big Data oraz AI przyspiesza. Firmy odnotowały wzrost inwestycji o 40% rok do roku. Ogólnie rzecz biorąc, 81% ankietowanych jest optymistycznie nastawionych do przyszłości zasobów danych w swoich organizacjach.
Byliśmy mile zaskoczeni takimi właśnie wynikami, ponieważ inne ankiety i organizacje zajmujące się badaniem rynku sugerowały, że wdrożenie systemów AI w wielu firmach stanowi poważny problem. W badaniu NVP, odsetek osób, które stwierdziły, że aplikacje AI są w nich powszechnie stosowane osiągnął 77% – choć, co prawda, większość z nich zgłosiła, że owe stosowanie dotyczy tylko pewnego zakresu działań. Wydaje się to być dowodem na to, że okres eksperymentalny dla sztucznej inteligencji dobiega końca i coraz więcej firm wdraża ją u siebie.
Optymistyczne wyniki badania NVP są spójne z wynikami globalnego badania Deloitte State of AI in the Enterprise z 2020 roku, z którego wynika, że 75% szefów IT oczekuje, że transformacja organizacyjna będzie skutkiem zastosowania AI w ciągu trzech kolejnych lat. Jest to wzrost o 18 punktów procentowych w stosunku do badania z 2018 roku. Ograniczenia we wdrożeniu produkcyjnym są natomiast widoczne w globalnym badaniu McKinsey dotyczącym AI w firmach z 2019 roku; 58% ankietowanych menedżerów zgłosiło co najmniej jedno udane wdrożenie w produktach lub procesach, ale tylko 30% tych firm wykorzystało AI w wielu jednostkach biznesowych i wielu zastosowaniach.
Wyzwania dla kadry zarządzającej ds. danych
W badaniu NVP na rok 2021 aż 76% respondentów to dyrektorzy ds. danych (Chief Digital Officer, CDO) lub analityki (Chief Analytics Officer, CAO), bądź osoby łączące obydwie te funkcje. Jednak w wielu organizacjach coraz częściej pojawiają się stanowiska łączące obie te funkcje, czyli dyrektora ds. danych i analityki (CDAO). Podczas gdy osoby zajmujące takie stanowisko są wyraźnie pozytywnie i optymistycznie nastawione do technologii, którymi się zajmują, to z mniejszym entuzjazmem podchodzą do swojej roli w organizacji. Trochę mniej niż połowa respondentów stwierdziła na przykład, że główny dyrektor ds. danych jest przede wszystkim odpowiedzialny za dane w ich organizacji, ale 25% zauważyło, że nie ma wyraźnie określonego zakresu obowiązków.
Ponieważ dane są zasobem rozproszonym i trudnym do zarządzania, nie jest zaskakujące, że dyrektorzy nimi się zajmujący mają tym problem. Uważamy, że jest to jeden z powodów, dla których coraz więcej dyrektorów ds. danych (CDO) przejmuje obowiązki związane z analityką i sztuczną inteligencją i staje się dyrektorami ds. zarządzania danymi (CDAO). Łatwiej jest pokazać znaczenie danych dla organizacji za pomocą aplikacji analitycznych i AI niż za pomocą wysiłków związanych z zarządzaniem nimi. Badanie dostarcza pewnego poparcia dla tej tezy – 70% respondentów wskazało, że inicjatywy związane z danymi obejmujące marketing, sprzedaż i aplikacje, czyli generujące przychody, są ważniejsze dla firm niż te, które dotyczą kwestii integralności danych czy minimalizacji ryzyka związanych z przechowywaniem informacji. Te odpowiedzi zgodne są z tym, na czym, według nas, koncentruje się wielu dyrektorów ds. danych.
Coraz częściej w firmach pojawiają się osoby piastujące stanowisko CDO. Ich liczba sukcesywnie rośnie od w ostatnich latach, ale od kiedy NVP przeprowadza badanie bardzo zmieniała się wizja tego, czym powinna zajmować się osoba rozpoczynająca pracę na tym stanowisku. W ankiecie pytano, czy wg ankietowanych profil skutecznym CDO będzie „zewnętrzny agent zmiany lub osoba z zewnątrz”, a może „członek zarządu odpowiedzialny za wyniki biznesowe”, czy też raczej „doświadczony pracownik lub po prostu ktoś z firmy”. Każdego roku odpowiedzi na to pytanie wahają się – wędrując od jednego profilu do drugiego. W tym roku największa grupa opowiedziała się za „zewnętrznym agentem zmian lub osobą z zewnątrz”, ale kto wie, czy taka opinia będzie trwała. Po prostu nie ma pewności, jakiego rodzaju kompetencje i doświadczenia są odpowiednie w przypadku osoby pełniącej rolę dyrektora ds. danych.
Być może najlepszym wskaźnikiem tego, jaki problem mają firmy z naturą zarządzania danymi jest fakt, że tylko jedna trzecia respondentów uważa, że rola CDO jest „ustalona i jasna”. Nieco mniej niż połowa respondentów uważa, że określenie kompetencji takiej osoby wciąż ulega zmianom, ewoluuje. Jednak 18% ankietowanych zauważyło, że ich firma ciągle „zmaga się z rotacją” na tym stanowisku. Natomiast dobrą wiadomością jest to, że odsetek osób uważających, że CDO ma ugruntowaną pozycję w ich organizacji wzrósł o około 5% w ciągu ostatniego roku, a odsetek osób uważających, że ma problemy z rotacją pracowników na tym stanowisku spadł o tyle samo. Z naszego punktu widzenia w wielu firmach zauważamy, że charakterystyczny jest stosunkowo krótki czas pracy CDO w jednym miejscu, ale odchodzący zawsze szybko znajdują inną pracę.
Z pewnością są firmy, które robią postępy w trudnych kwestiach związanych z danymi. Spotykamy się – choć stosunkowo rzadko – z przedsiębiorstwami, które z powodzeniem tworzą kulturę organizacji opartą na danych i którym udało się opracować wyraźny profil stanowiska CDO lub CDAO. Niektóre z nich wiedzą nawet, jak sprawić, by dane stały się zasobem biznesowym generującym przychody.



