Reklama
OFERTA SPECJALNA na NAJWYŻSZY pakiet subskrypcji! Wersję Platinum - OFERTA LIMITOWANA
INNOWACJE

Dekoniunktura w Polsce – obroń się, a potem wykorzystaj szansę

1 marca 2009 7 min czytania
Tomasz Mrozowski
Marcin Sobczak

Streszczenie: W obliczu nadchodzącej dekoniunktury gospodarczej w Polsce, przedsiębiorstwa powinny skupić się na dwóch kluczowych etapach: obronie swojej pozycji rynkowej oraz wykorzystaniu nadarzających się szans. Pierwszym krokiem jest wzmocnienie fundamentów firmy poprzez optymalizację kosztów, poprawę efektywności operacyjnej oraz utrzymanie zaangażowania pracowników. Ważne jest także monitorowanie zmian w otoczeniu rynkowym i dostosowywanie strategii działania do nowych realiów. Drugim etapem polega na aktywnym poszukiwaniu okazji, takich jak przejęcia konkurencji, ekspansja na nowe rynki czy wprowadzanie innowacyjnych produktów i usług. Kluczem do sukcesu jest elastyczność i zdolność adaptacji w dynamicznie zmieniającym się środowisku gospodarczym.

Pokaż więcej

Nie ma co się łudzić, że kryzys gospodarczy ominie Polskę. On już tu dotarł. Jak jednak przekuć zagrożenie w szansę?

To prawda, że polskie banki nie mają takiego problemu z jakością portfeli kredytowych, jak ich zagraniczne odpowiedniki, i nie grożą nam – na razie – ani nacjonalizacja prywatnych przedsiębiorstw, ani masowe zamieszki na ulicach. Nie wyklucza to jednak scenariusza, w którym odczujemy osłabienie gospodarki tak samo boleśnie jak Amerykanie, Łotysze, Litwini, Węgrzy, a nawet Islandczycy. Jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się, że wzrost PKB Polski w 2009 roku, chociaż niższy niż w poprzednich latach, wyniesie 3 lub nawet 4%. Dziś prognozy oscylują już w granicach 0 – 2%, a szacunki te mogą się jeszcze zmienić. Od końca 2008 roku drastycznie spadła wielkość produkcji przemysłowej i gwałtownie obniżył się poziom nastrojów konsumentów. Przedsiębiorstwa – bez względu na branżę i wielkość – mają coraz częściej kłopoty z płynnością, spłatą kredytów i pozyskaniem nowego finansowania. Wiele z nich odczuwa już spadek sprzedaży i redukuje zatrudnienie.

W tej sytuacji rady zaprezentowane przez Davida Rhodesa i Daniela Steltera stają się dla polskich firm wyjątkowo aktualne, a krytycznym warunkiem przetrwania ekonomicznego sztormu jest szybkość działania. Zdecydowanie bardziej opłacalne jest wczesne przygotowanie się na zawirowania, zabezpieczenie się i wykorzystywanie pojawiających się szans niż „gaszenie pożarów” i spóźnione, chaotyczne ratowanie sytuacji.

Jak poważna jest sytuacja?

Szefowie polskich firm powinni przede wszystkim uświadomić sobie powagę sytuacji i przeanalizować możliwe scenariusze zdarzeń – w tym najbardziej pesymistyczny, zakładający długotrwałą i głęboką recesję. Prawdopodobieństwo wystąpienia w Polsce tego scenariusza (lub podobnego) jest większe, niż się uważa, a dotknięte nim zostaną – w różnym stopniu – wszystkie branże. Kilka czynników powoduje bowiem, że sytuacja Polski jest bardzo trudna.

  • Na polski rynek kapitałowy, pieniężny i walutowy niekorzystnie wpływa fakt, że inwestorzy traktują wszystkie kraje Europy Środkowej jako jedną całość. Nasz kraj „wrzucany jest do jednego worka” z mającymi jeszcze większe kłopoty Węgrami, Rosją, Ukrainą, Estonią, Litwą i Łotwą.

  • Polska wciąż jest krajem na dorobku, który musi inwestować w infrastrukturę, aby dorównać państwom wyżej rozwiniętym. W efekcie rezygnacja z inwestycji (na przykład budowy autostrad) poważniej odbije się na kondycji gospodarki niż czasowe ograniczenie konsumpcji w krajach Zachodu.

  • Polski nie stać na taką pomoc dla przedsiębiorstw, jaka ma miejsce w USA, Francji czy w Niemczech. Tam władze wspierają firmy miliardami państwowych subwencji i dokonują rządowych inwestycji, co może przyczynić się do złagodzenia skutków kryzysu, przynajmniej w krótkim horyzoncie czasowym.

  • Ewentualne działania łagodzące skutki kryzysu, wiążące się ze zwiększeniem deficytu budżetowego, stoją w sprzeczności z koniecznością zachowania dyscypliny budżetowej związanej z planowanym wejściem do mechanizmu kursowego ERM II, a w przyszłości do strefy euro.

Dobrych sygnałów jest mniej, ale o nich też nie wolno zapominać: mamy w miarę stabilny system bankowy (niezwiązany z ryzykownymi inwestycjami w toksyczne instrumenty finansowe) oraz stosunkowo niskie – w porównaniu z rynkami zachodnimi i amerykańskim – zadłużenie firm i konsumentów.

W jaki sposób kryzys wpłynie na naszą firmę?

Określenie wpływu kryzysu na firmę oraz ocena pozycji konkurentów to kolejne ważne zadania dla menedżerów. Niedoskonałość polskiego rynku kapitałowego, brak wspólnej, unijnej waluty oraz wysoka premia za ryzyko regionalne powodować będą o wiele trudniejszy i kosztowniejszy dostęp do kapitału. Istotne będzie też oszacowanie poziomu kosztów stałych, który bywa w wielu przedsiębiorstwach ryzykownie wysoki, co jest szczególnie groźne w czasach osłabienia gospodarczego. Warto też sprawdzić, czy firma nie jest narażona na poważne kłopoty związane z posiadanymi walutowymi instrumentami pochodnymi (jak choćby opcjami). Ta pozycja powinna być przedmiotem szczególnej uwagi w trakcie przeprowadzania wewnętrznej analizy „antykryzysowej”.

Szefowie firmy powinni także ocenić jej pozycję względem konkurentów, zarówno krajowych, jak i zagranicznych. W tym ostatnim przypadku trzeba starannie przyjrzeć się, czy sytuacja przedsiębiorstwa nie pogorszy się wskutek otrzymania przez konkurenta „kryzysowej” pomocy publicznej lub też dostępu do nowego, tańszego niż nasz, kapitału. Szczególną uwagę na ten aspekt powinni zwrócić menedżerowie polskich firm motoryzacyjnych, budowlanych i przemysłu ciężkiego.

Co zrobić, aby zabezpieczyć firmę?

Następny krok to redukcja ryzyka działalności w trudnych czasach. Dotyczy to zarówno krótkoterminowego ryzyka utraty płynności finansowej, jak i bardziej oddalonego w czasie niebezpieczeństwa utraty pozycji konkurencyjnej. Spadek popytu powoduje bowiem narastanie zapasów i należności, a szybka ich zamiana na gotówkę może w najbliższych miesiącach okazać się kluczowa dla przetrwania wielu przedsiębiorstw. Należy wziąć tu też pod uwagę fakt trudniejszego dostępu polskich firm do krótkoterminowego kapitału obcego. Dobrym przykładem skutecznego działania antykryzysowego jest polska firma przemysłowa, która na przełomie grudnia 2008 roku i stycznia 2009 roku wprowadziła program pobudzenia popytu, czego efektem była istotna redukcja przerośniętych zapasów i zwiększenie płynności finansowej.

Kiedy już zostaną zabezpieczone środki obrotowe służące przetrwaniu trudnego okresu, niezbędne jest przyjrzenie się strukturze przychodów, efektywności kosztów, łańcuchowi dostaw, product‑mix i nieefektywnym bądź pobocznym liniom biznesowym. To dobry czas na inicjatywy, być może bardzo innowacyjne, całościowo zmieniające organizację tych obszarów. Przykładowo, jednemu z krajowych producentów dóbr konsumpcyjnych – dzięki szeregowi inicjatyw w obszarze marketingu (m.in. stworzeniu taniej marki), sprzedaży (poprawieniu warunków handlowych) i kosztów stałych – udało się zredukować koszty produkcji  oraz dystrybucji o 20%.

Warto rozważyć zrewidowanie dotychczasowej strategii produktowej na przykład poprzez wprowadzenie na rynek tańszych marek. Włoski Fiat już zapowiedział przyspieszenie o rok wprowadzenia nowej, taniej marki samochodu jako odpowiedź na drastyczne osłabienie koniunktury w motoryzacji. Należy także spodziewać się wzrostu udziału rynkowego dyskontów handlowych, takich jak Biedronka, Lidl czy Netto. Prawdopodobnie nastąpi również „parcelacja” pakietów produktów, czego przykładem może być wzmożona oferta sprzedaży atrakcyjnych cenowo aktywacji bez telefonu przez operatorów komórkowych.

Jak wykorzystać nowe szanse?

Spadek koniunktury gospodarczej to nie tylko czas okopywania się i zaciskania pasa. To świetny moment na zbudowanie silnej pozycji, która zaprocentuje w przyszłości.

Kryzys jest dobrym okresem na zrewidowanie modelu biznesowego. Czy branża, w której działa firma, daje szanse na zyski po powrocie koniunktury? Jak zmieni się rynek i czy firma będzie na te zmiany przygotowana? Może nadchodzi idealna okazja na całkowitą transformację biznesu i wejścia w nowe, bardziej rentowne obszary? W czasie poprzedniego osłabienia gospodarczego decyzję taką podjęli szefowie Garbarni Brzeg. W ciągu kilku lat przekształcili ją z działającej w trudnej branży, mało rentownej spółki w potentata polskiego rynku hutniczego (funkcjonującego obecnie pod nazwą Alchemia), zwiększając wielokrotnie wartość rynkową.

Szansą dla wielu polskich firm są działania na rynku fuzji i przejęć. Jeszcze kilka lat temu nawet duże krajowe korporacje nie mogły marzyć o ekspansji za granicę. Słabość kapitałowa i organizacyjna skutecznie zamykały im drogę na rynki zachodnie, a tylko nieliczne firmy dokonywały pionierskich przejęć w Europie Wschodniej. Dziś przedsiębiorstwa posiadające gotówkę i/lub zdrowy poziom zadłużenia, wykorzystując niskie ceny aktywów, mogą zbudować mocną pozycję strategiczną. Do grupy przedsiębiorstw, które mogłyby wykorzystać obecną sytuację, można zaliczyć m.in.:

  • PZU i PKO BP – ich wielkość i kapitał wskazują na dojrzałość do poważnych inwestycji kapitałowych poza granicami Polski;

  • PKN Orlen – dla niego nastał dobry moment na inwestycje w zagraniczne rafinerie oraz we własne i współdzielone pola naftowe;

  • Polska Grupa Energetyczna – ze względu na niski poziom zadłużenia może zdecydować się na akwizycje w sektorze energetycznym w południowej i wschodniej Europie oraz w krajach bałtyckich;

  • Ciech – ma szansę na dalsze inwestycje w sektorze chemicznym, wykorzystując know‑how nabyte przy udanej transakcji w Rumunii.

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Multimedia
Czego biznes może nauczyć się od łazika na Marsie? Jak AI pomaga zarządzać niepewnością

Wyobraź sobie, że prowadzisz pojazd, ale każda Twoja decyzja dociera do kół z 30-minutowym opóźnieniem. Tak wygląda rzeczywistość inżynierów NASA sterujących łazikiem na Marsie. Ich rozwiązanie? Pozwolili sztucznej inteligencji samodzielnie decydować, które skały są „interesujące”. W biznesie opóźnienia w decyzjach są równie kosztowne, a niepewność – równie wielka. Sam Ransbotham z MIT SMR wyjaśnia, dlaczego najlepsi liderzy przestali używać AI tylko do cięcia kosztów, a zaczęli traktować ją jak partnera w nauce.

Agenci AI, roboty i my: Nowa era partnerstwa kompetencyjnego w dobie AI

Czy AI to koniec pracy jaką znamy, czy początek ery super-wydajności? Najnowszy raport McKinsey Global Institute obala mit „wielkiego zastępstwa” i proponuje nowy paradygmat: partnerstwo kompetencyjne. Choć technologia może przejąć zadania zajmujące 57% naszego czasu, to ludzkie umiejętności stają się cenniejsze niż kiedykolwiek. Odkryj, jak liderzy mogą uwolnić potencjał warty 2,9 biliona dolarów, łącząc inteligencję algorytmów z ludzką empatią i strategią.

Koniec ery chatbotów w bankowości. Nadchodzą autonomiczni Agenci AI

Sektor finansowy stoi u progu rewolucji, w której autonomiczni Agenci AI mają wygenerować 450 miliardów dolarów nowej wartości do 2028 roku. Najnowszy raport Capgemini ujawnia jednak, że sukces tej transformacji zależy od jednego, często pomijanego czynnika: dojrzałości chmurowej organizacji. Jak polskie i światowe banki przygotowują się na model pracy „człowiek plus maszyna”?

personal branding CEO Jak personal branding CEO wpływa na wyniki firmy

Personal branding przestał być „miękkim PR-em”. Dziś to jedno z najbardziej wpływowych narzędzi zarządczych – kształtuje zaufanie, wspiera sprzedaż, przyciąga talenty i buduje odporność firm. Najnowsze dane pokazują jednak, że polscy liderzy wciąż nie wykorzystują pełnego potencjału, działając intuicyjnie zamiast strategicznie. Co robią najlepsi i czego powinni uczyć się zarządy?

OSINT w zarządzaniu ryzykiem biznesowym Od wywiadu służb specjalnych do zarządu. OSINT jako tajna broń biznesu w erze ryzyka 

W świecie rosnących zagrożeń cyfrowych i geopolitycznych tradycyjne metody kontroli bezpieczeństwa to za mało. OSINT staje się kluczowym narzędziem pozwalającym firmom na weryfikację partnerów, ochronę infrastruktury IT oraz zabezpieczenie reputacji. Sprawdź, dlaczego wywiad z otwartych źródeł przestał być domeną wywiadu i jak może pomóc Twojej firmie uniknąć poważnych strat.

Od bankructwa do marki premium. Czego o zarządzaniu uczy historia Delta Air Lines?

Kiedy w ciągu trzech miesięcy przychody spadają do zera, a firma musi skurczyć operacje o połowę, podręcznikowe zarządzanie sugeruje cięcia etatów. Ed Bastian, CEO Delta Air Lines, wybrał jednak inną drogę. W szczerej rozmowie z McKinsey wyjaśnia, dlaczego w czasach dominacji sztucznej inteligencji i niestabilności geopolitycznej to „wspomagana inteligencja” oraz radykalna lojalność wobec pracowników stanowią o przewadze konkurencyjnej firmy, która właśnie świętuje swoje stulecie.

AI wywraca handel do góry nogami. Jak wygrywać w erze „AI-first”?

Sztuczna inteligencja nie tylko przegląda internet – ona rekomenduje produkty i umożliwia ich bezpośredni zakup. Platformy takie jak ChatGPT, Google AI czy Perplexity zmieniają zasady gry w retailu. Detaliści stoją przed strategicznym wyborem: walczyć o bycie miejscem docelowym, poddać się rynkowej ewaluacji czy przyjąć model hybrydowy?

Promocje to za mało. Czego oczekują klienci w czasie świątecznych zakupów 2025?

Jak bardzo sfrustrowani są klienci w czasie świątecznych zakupów poziomem obsługi klienta? Jeden z kluczowych wskaźników (CX Index) dla konsumentów spada nieprzerwanie od czterech lat. Oprócz elementów stanowiących „niezbędne minimum”, takich jak bezproblemowy proces płatności, sprzedawcy powinni skupić się na pięciu priorytetach: znaczeniu osobistej ekspresji, pozycjonowaniu opartym na wartości, programach lojalnościowych, technologiach wspierających oraz szybkości biznesowej.

Budowanie odporności organizacji Prawdziwa odporność to potrzeba rzadszej, a nie szybszej regeneracji

Odporność organizacji to nie kwestia tego, jak szybko zespoły wracają do równowagi, lecz jak rzadko w ogóle muszą się podnosić. Odkryj, jak liderzy mogą budować systemy pracy, które chronią ludzi przed wypaleniem, rozkładają presję i wprowadzają kulturę regeneracji. Poznaj praktyczne wskazówki, które pomogą przekształcić wysiłek w zrównoważony sukces.

pokorna autentyczność w przywództwie Czy jesteś autentycznym liderem, a może autentycznym… bucem?

Autentyczność to cenna cecha lidera, ale może też stać się przeszkodą, jeśli nie towarzyszy jej pokora i otwartość na feedback. Dowiedz się, jak rozwijać „pokorną autentyczność”, by budować zaufanie i skutecznie wpływać na zespół.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Newsletter

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!