Dołącz do grona liderów, którzy chcą więcej
Premium
Komunikacja
Magazyn (Nr 12, marzec 2022)

Czego nie rozumiemy w niekończącym się pandemicznym kryzysie łańcuchów dostaw

1 marca 2022 15 min czytania
Zdjęcie Yossi Sheffi - Profesor MIT zajmujący się inżynierią systemów w zakładzie transportu i logistyki Center for Transportation and Logistics MIT. Autor książek The Resilient Enterprise: Overcoming Vulnerability for Competitive Advantage (MIT Press, 2005) oraz The Power of Resilience: How the Best Companies Manage the Unexpected (MIT Press, 2015). 
Yossi Sheffi
Czego nie rozumiemy w niekończącym się pandemicznym kryzysie łańcuchów dostaw

Streszczenie: Niewłaściwe prognozy i opóźnienia w łańcuchach dostaw ujawniają głębsze problemy, które trwają od czasu rozpoczęcia pandemii. Wiele firm, mimo rosnącej liczby trudności, nie dostrzega pełnej skali zmian, które zaszły w globalnych sieciach dostaw. Jednym z kluczowych wyzwań jest nierównowaga między popytem a podażą, co zmusza przedsiębiorstwa do dostosowania się do zmiennych warunków. Kiedy firmy skupiają się na krótkoterminowych celach, często ignorują długofalowe konsekwencje takich działań. Współczesny kryzys ujawnia również potrzebę lepszego zarządzania ryzykiem i bardziej elastycznych strategii. Firmy muszą dostosować swoje podejście do nowych realiów rynkowych, zwracając uwagę na rozwój technologii, innowacji oraz bardziej zrównoważoną produkcję, aby uniknąć dalszych kryzysów. Optymalizacja procesów i współpraca z nowymi partnerami mogą być kluczowe w walce z nieprzewidywalnymi zakłóceniami.

Pokaż więcej

Uwaga, spoiler: To nie zarządzanie zapasami just in time jest problemem.

Nic nie wskazuje na to, by trwający nieprzerwanie globalny kryzys łańcuchów dostaw wywołany przez pandemię COVID‑19 miał się nagle skończyć. Wszechobecne deficyty przeróżnych produktów jak nigdy dotąd obnażają problemy w łańcuchach dostaw. I chociaż dzięki temu całemu zamieszaniu zaczynamy powoli dostrzegać sedno problemu, to pojawiają się także (nietrafione) nawoływania do porzucenia filozofii zarządzania dostawami just in time, czyli w samą porę.

Na obecną sytuację złożyło się wiele czynników, ale tak naprawdę ma ona dwie główne przyczyny: niezdolność dostawców do reagowania na szybko rosnący popyt oraz interwencje rządów. Wypracowanie rozwiązań problemów z dostępnością towarów, jakie spowodowała pandemia, wymaga od nas lepszego zrozumienia, jak te problemy kształtowały się od początku 2020 roku i w jaki sposób „rozłożyły” światową logistykę.

Efekt pandemii

Wraz z uderzeniem pandemii w marcu 2020 roku struktura popytu konsumenckiego nagle stanęła na głowie. Ludzie zaczęli pracować z domów, zamknięto szkoły, a to wzbudziło rosnące zapotrzebowanie na większe nieruchomości, wszelkie gadżety do użytku domowego, sprzęt komputerowy i telekomunikacyjny, meble, zabawki i artykuły sportowo‑rekreacyjne. Nawet w najbardziej sprzyjających czasach tak drastyczna zmiana zainteresowań konsumentów oznaczałaby spore obciążenie dla sektora produkcyjnego. A w czasie pandemii producenci nie byli w stanie sprawnie zareagować, by w porę wypełnić lukę pomiędzy popytem a podażą, ponieważ musieli jednocześnie radzić sobie z deficytami siły roboczej i materiałów, okresowym zamykaniem zakładów, a także z opóźnieniami w dostawach.

Zwykle, gdy mamy do czynienia z krótkotrwałymi ograniczeniami podaży, wszystko szybko wraca do normy, bo rosnące ceny dławią popyt, a zwiększona podaż przywraca równowagę na rynku. Jednak wbrew temu, co głosi standardowa teoria o równowadze ekonomicznej, czyli o równoważeniu popytu i podaży, ceny urosły na całym świecie – w wielu przypadkach dość drastycznie – a deficyty wcale nie zniknęły.

Przyjrzyjmy się na przykład branży transportu towarowego. Na początkowym etapie pandemii systemy transportowe przeżyły szok z powodu zakazu lotów i obowiązku kwarantanny, nałożonego na załogi statków oraz kierowców ciężarówek w ruchu międzynarodowym. Potem, w miarę jak zachodni świat zaczął przywracać aktywność gospodarczą, porty nie nadążały z obsługą zwiększonych wolumenów towarów. System transportu i dystrybucji nie był w stanie zwiększać swojej przepustowości tak szybko, jak szybko napływały towary, bo nie został stworzony do działania w takich warunkach, a brak rąk do pracy tylko zaostrzył już kryzysową sytuację. W rezultacie doszło do dużych opóźnień, statki tygodniami czekały na wejście do dużych portów, przez co zaczęło brakować kontenerów morskich, które przecież tkwiły na czekających bezczynnie statkach, więc nie dało się nimi obracać.

Koszty transportu towarów gwałtownie skoczyły. Koszt wysyłki kontenera z Azji na Wschodnie Wybrzeże Stanów Zjednoczonych wzrósł z około 1400 do jakichś 20 000 dolarów. Wielu importerów towarów masowych o stosunkowo niewielkiej wartości (per jednostka masy), na przykład mebli drewnianych, nie mogło podnieść swoich cen na tyle drastycznie, by zabezpieczyć się przed stratami, więc zupełnie przestali składać zamówieniaIndeks górny 1. Ale wielu innych importerów oczywiście ogłosiło podwyżki na swoje produkty i o ile tylko klienci byli w stanie zapłacić więcej, rynek stabilizował się na wyższym poziomie cenowym. Jednak nowe fale koronawirusa mogą powodować dalsze deficyty, co może przełożyć się na jeszcze wyższe ceny w przyszłości.

Producenci w kropce

Doskonałym przykładem trwałych negatywnych konsekwencji pandemii jest branża motoryzacyjna, która według oszacowań może stracić jakieś 110 miliardów dolarów przychodów przez nieustający brak mikrochipówIndeks górny 2.

W 2020 roku, kiedy cały świat walczył z pandemią, sprzedaż aut gwałtownie spadła, a producenci musieli obniżyć poziom produkcji, co oznaczało też ich zmniejszone zapotrzebowanie na półprzewodniki. Tymczasem mocno podskoczył popyt na komputery, telewizory i konsole do gier; wprowadzono nowe smartfony 5G i znacząco wzrosło przetwarzanie danych w chmurze. Spółki technologiczne właściwie „przejęły” całe zdolności produkcyjne wytwórców chipów, rzecz jasna ku uciesze tych drugich.

Zostało 76% materiału do przeczytania

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Dołącz do subskrybentów MIT Sloan Management Review Polska Premium!

Kup subskrypcję
O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Cyfrowe rozczarowanie. Dlaczego w wielu firmach automatyzacja nie przynosi efektów? 

Wdrażasz nowe narzędzia, ale nie widzisz efektów? Problem rzadko leży w technologii. Automatyzacja niespójnych i nieuporządkowanych procesów sprawia jedynie, że błędy pojawiają się szybciej. Przeczytaj, dlaczego technologia nie naprawi firmy za Ciebie i jak mądrze przygotować się do wdrożenia rozwiązań AI, by przyniosły realne korzyści.

Ciemna strona AI: Treści dla dorosłych i ryzyko dla firm

Nowe badanie naukowe ujawnia, że szeroka dostępność treści dla dorosłych generowanych przez sztuczną inteligencję mogła doprowadzić do gwałtownego wzrostu przestępczości na tle seksualnym. Analiza szczegółowych danych o przestępczości, opublikowanych przez japońską Narodową Agencję Policji, wykazała, że w okresach szczytowego zaangażowania w materiały oznaczone jako wygenerowane przez AI i przeznaczone wyłącznie dla dorosłych, odnotowano statystycznie istotny wzrost liczby gwałtów. Może to wskazywać na nadciągające ryzyko wizerunkowe i prawne dla firm dostarczających narzędzia oraz platformy dla tego typu treści.

Premium
Gdy firma rośnie, a zysk znika

laczego szybko rozwijająca się firma nagle traci marże, chociaż przychody notują historyczne rekordy? Przekonaj się, na czym polega problem „ziemi niczyjej” w ewolucji biznesu i sprawdź, dlaczego wdrożenie sztucznej inteligencji w nieuporządkowanej architektonicznie organizacji jest prostym przepisem na skalowanie chaosu.

Premium
Skalowanie AI dzięki adaptacyjnemu ładowi zarządczemu

Zastosowanie sztucznej inteligencji na szeroką skalę diametralnie zwiększa ryzyka biznesowe i wizerunkowe. Poznaj koncepcję adaptacyjnego ładu zarządczego – innowacyjnego podejścia, które wbudowuje mechanizmy kontroli bezpośrednio w procesy i struktury operacyjne firmy, chroniąc przed niewidocznymi, kaskadowymi błędami modeli uczących się.

Premium
Twórz wartość z generatywnej AI w skali całej organizacji

Jak skutecznie wdrażać generatywną sztuczną inteligencję w całej organizacji, unikając organizacyjnych silosów? Zobacz, dlaczego tradycyjne struktury decyzyjne zawodzą przy GenAI i dowiedz się, w jaki sposób innowacyjny twór zwany „kręgosłupem AI” pozwala łączyć kompetencje biznesowe oraz technologiczne, przynosząc firmom wymierny zwrot z inwestycji.

Premium
Strategia w cieniu AI. Gdy sprawy pilne wypierają ważne

AI zmienia sposób, w jaki firmy tworzą kampanie, analizują dane i docierają do klientów. Jednak największym ryzykiem nie jest brak wdrożenia nowych technologii, lecz wykorzystanie ich w sposób, który zwiększa produktywność kosztem przewagi konkurencyjnej. Liderzy muszą odpowiedzieć na pytanie: jak skalować działania marketingowe, nie tracąc tego, co czyni markę wyjątkową?

Premium
Jak liderzy uwalniają innowacyjność na pierwszej linii

Najlepsze innowacje ratujące jakość i efektywność często rodzą się na operacyjnej pierwszej linii. Sprawdź, dlaczego to średni szczebel zarządzania jest kluczem do ich uwolnienia.

Premium
Jak GenAI może – a jak nie może – pomóc w zarządzaniu wiedzą o klientach

Generatywna sztuczna inteligencja rewelacyjnie analizuje informacje o konsumentach, ale nie naprawi kultury Twojej firmy. Gdzie kończą się możliwości technologii?

Premium
Co prezesi muszą wiedzieć o suwerennej AI

Globalna skala AI zderza się z lokalnymi regulacjami prawnymi. Dlaczego strategia „suwerennej sztucznej inteligencji” to pilne zadanie dla prezesów, a nie tylko dla działu IT?

Premium
Dlaczego przejrzysta strategia ma znaczenie w erze cyfrowej

Technologie cyfrowe i AI znoszą bariery geograficzne, ale bez odpowiedniej strategii mogą pogłębiać nierówności w biznesie. Zobacz, jak uniknąć pułapki skalowania w globalnym świecie.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!