„Prawo do bycia odłączonym” rozwiązuje problem pracowników

CZY WIESZ, ŻE: Pojawiła się potrzeba „prawa do bycia odłączonym”. To efekt rozwoju... nowych technologii.

Na początku 2017 roku we Francji weszło w życie prawo, które pozwala pracownikom ignorować służbowe e-maile, które dotarły do nich w czasie wolnym. Sprawa może wydawać się śmieszna – przynajmniej tym, którzy uważają się za dobrych przełożonych lub tych dobrych przełożonych mają – ale to całkiem realny problem. To efekt uboczny korzyści, jakie niesie ze sobą wykorzystanie… nowych technologii.

Coraz większa popularność pracy zdalnej oraz smartfonów, na których odbierana jest korespondencja służbowa, sprawiły, że łatwy kontakt z pracownikami stał się możliwy 24 godziny na dobę. Niestety, wielu przełożonych – również w Polsce – nadmiernie tę możliwość wykorzystuje. Dlatego francuskie prawo wymaga, by w firmach zatrudniających co najmniej 50 osób ustalone były od nowa specjalne reguły kontaktów między pracodawcą a pracownikiem – jeśli miałyby się one odbywać poza godzinami pracy.

Czy wprowadzenie podobnych regulacji prawnych w Polsce miałoby sens? Z jednej strony warto pamiętać o tym, że nie wszystkie elementy życia społecznego można (i warto) koniecznie ustalać na drodze legislacyjnej. Że istnieje coś takiego, jak zdrowy rozsądek i zasada „nie dajmy się zwariować”. Z drugiej… kto z nas nie słyszał historii o pracownikach trzymanych na „krótkiej smyczy” już po godzinach pracy (lub sam tego nie doświadczył), niech pierwszy rzuci kamieniem we francuskich prawodawców.

Ten sam zdrowy rozsądek podpowiada, że możliwość wyjścia z pracy – nie tylko dosłownego, ale także „cyfrowego”, zdalnego – jest bardzo ważna. Właśnie dla naszego zdrowia.

Inspiracje z serii CZY WIESZ, ŻE są jak dobra kawa i chwila relaksu w pracy.
Jeśli chcesz pogłębić umiejętności stosowania nowych technologii w biznesie, zapraszamy na stronę główną MIT Sloan Management Review Polska.