Płatności bez płacenia

Wchodzisz do sklepu, wybierasz interesujące cię produkty, wychodzisz z niego, a płatność za zakupy realizowana jest automatycznie. Bez stania w kolejce, bez skanowania produktów, bez podawania gotówki kasjerowi czy przykładania karty do terminala płatniczego. Szybko, wygodnie, bezproblemowo.

Internetowe płatności przeszły prawdziwą rewolucję w ostatnich 20–30 latach. Warto bowiem wspomnieć, że w chwili, gdy powstawały pierwsze komercyjne strony internetowe, dominu­jącą metodą regulowania zobowiązań była płatność gotówką. A kiedy Amazon w 1995 roku sprzedawał swoją pierwszą książkę, nowością w Polsce były bankomaty i karty płatnicze.

Dzisiaj, wraz z upowszechnieniem technologii mobilnych, płacenie za towary i usługi jest mniej absorbujące niż kiedykolwiek. Jesteśmy na takim etapie rozwoju rynku płatniczego – a warto pamiętać, że polski od lat jest awangardą na skalę globalną – że sam proces płacenia powoli zanika. Na rodzimym rynku działają już rozwiązania, dzięki którym wyjście ze sklepu – stacjonarnego czy internetowego – z pełnym koszykiem czy skorzystanie z płatnej usługi praktycznie nie wymaga od nas żadnej aktywności.

Zautomatyzowane płatności

Krokiem do „płatności bez płacenia” są bezobsługowe sklepy, takie jak na przykład Take&GO, otwarty w sierpniu 2019 roku w Poznaniu. Klient po zainstalowaniu aplikacji Take&GO przypisuje do swojego konta kartę płatniczą (debetową lub kredytową). Aby wejść do sklepu, przykłada wygenerowany w aplikacji kod QR do czytnika przed punktem handlowym i przed bramką wewnątrz. Wszystkie produkty w sklepie są oznakowane tagami RFiD, które są automatycznie odczytywane w momencie podejścia do tzw. strefy płatności. Po potwierdzeniu listy zakupów należność jest ściągana automatycznie z przypisanej do aplikacji karty, bez potrzeby dodatkowej interakcji czy potwierdzenia ze strony użytkownika.

W przypadku Take&GO kluczowe okazało się maksymalne przyspieszenie procesowania płatności. Czas trwania transakcji – w tym przekazanie należności bezpośrednio do Take&GO – udało się ograniczyć do kilkudziesięciu sekund.

Na podobnej zasadzie działa usługa automatycznych płatności Autopay, wprowadzona latem 2019 roku dla kierowców korzystających z płatnych odcinków auto­strady A1 i A4. Podczas podróży nie trzeba uruchamiać aplikacji, nie trzeba nawet mieć przy sobie telefonu, na który została pobrana. Po rozpoznaniu zareje­strowanego w programie auta szlaban automatycznie się podnosi.  Płatność za przejazd autostradą również pobierana jest samoczynnie. Posiadacze Autopay przejeżdżają przez bramki bez potrzeby zatrzymywania się, co jest gigantyczną oszczędnością czasu w trakcie weekendów czy wzmożonego sezonu turystycznego, gdy kierowcy stoją w kilometrowych kolejkach.

System płatności wykorzystywany w aplikacji Take&GO, jak i w aplikacji Autopay, działa według autorskiego rozwiązania płatniczego Blue Media. Dzięki Autopay SDK (software development kit), gotowej bibliotece służącej do realizowania automatycznych płatności mobilnych na platformach Android i iOS. Z rozwiązań mogą korzystać także twórcy innych aplikacji.

Niewidzialne płatności

Rozwiązanie Autopay wpisuje się w głośny trend tzw. niewidzialnych płatności (ang. invisible/seamless payments). Pojęcie to jest dość szerokie. Obejmuje zarówno automatyczne płatności, czyli takie, które są dokony­wane bez potrzeby każdorazowego wprowadzania danych karty płatniczej lub danych do autoryzacji przelewu, jak i wszystkie procesy, które mają na celu automatyzację zakupu towarów i usług w sklepach stacjonarnych i internecie.

O seamless payments zaczęło się więcej mówić wraz z popularyzacją usług alternatywnych środków transportu, takich jak Uber, iTaxi, Trafficar, Veturilo czy Lime, a także usług subskrypcyjnych, jak Netflix czy Spotify. Przyzwyczaiły nas do tego, że po zarejestrowaniu swojej karty płatniczej w danej usłudze czy aplikacji płatność pobierana jest automatycznie (co miesiąc lub co przejazd), bez potrzeby dodatkowych działań z naszej strony. Szybko i komfortowo.

Badania pokazują, że w całym procesie korzystania z usług internetowych znaczenie „wygody” z roku na rok dynamicznie rośnie. Wygoda realizacji zakupu i transakcji jest dla 55% polskich internautów kluczowym czynnikiem, dla którego skorzystają z usług danego sklepu internetowego – wynika z najnowszej edycji badania Autopay Research „Jak kupujemy w internecie”. Dla porównania, jeszcze dwa lata temu ten aspekt miał znaczenie dla 42% badanych, rok temu – dla 48%. Wszystko wskazuje na to, że znaczenie wygody użytkowania sklepu internetowego, ale także każdego innego portalu, serwisu czy aplikacji mobilnej, będzie tylko rosnąć.

Podobne wnioski płyną z analizy odpowiedzi na pytanie, co decyduje o wyborze ulubionej metody płatności. I tak na pierwszym miejscu jest… wygoda (60% wskazań), a na drugim szybkość (51%). Na bezpieczeństwo polscy internauci wskazywali rzadziej (46%), ale najpewniej wynika to z faktu, że zaufanie do rodzimych rozwiązań płatniczych, jak i banków jest w Polsce tak duże, że bezpieczeństwo płatności
w internecie uchodzi za oczywistość.

Sklepy przyszłości

Handel przez ostatnie kilka lat zmienił się bardziej niż wcześniej przez kilka dekad. Prawda jest taka, że dzisiaj nie ma już online i offline. Jest jeden świat i jedna gospodarka. Naturalnym jest patrzenie na proces zakupowy bez podziałów. Nic dziwnego, że sklepy i usługi offline coraz chętniej wykorzystują nowoczesne rozwiązania znane dotychczas z biznesów online.

Polska branża retail dostrzega zmianę oczekiwań klientów, jeśli chodzi o doświadczenie zakupowe, potrzebę ułatwienia procesu płatności czy sam czas poświęcony na zakupy. Coraz więcej sieci handlowych inwestuje nie tylko w usprawnienie sprzedaży na styku online/offline (np. rozwijając model click&collect) czy bezobsługowe kasy, ale testuje także koncepty sklepów bezobsługowych, które mogą być czynne 24/7, także w nocy czy niehandlowe niedziele.

Niewykluczone, że z czasem całkowicie przejdziemy do zakupów bez­obsługowych. Najlepszym punktem handlowym może okazać się nasza lodówka, pralka, samochód. Nie sklep po sąsiedzku, strona WWW, telefon czy tablet. To lodówka będzie wiedziała, że nie mamy mleka, a pralka – że kończy nam się proszek do prania. Skoro auto­nomiczny samochód już teraz może wyręczać kierowcę w czasie podróży, to oznacza, że może stać się najlepszym showroomem podczas drogi do pracy czy do domu.

Dążenie do wygody to kluczowy element rozwoju branży retail. Czy znamy osobę, która kupiła pierwszy bilet przez internet i wróciła do wersji papierowej? Czy znamy osobę, która zapisała kartę płatniczą u dostawcy mediów, aby jej rachunki płaciły się same, i wróciła do zarządzania powtarzalnymi kosztami samodzielnie? Ja nie znam. Chociaż oczywiście może się okazać, że wszystko się wywróci i zaczniemy wracać do tradycyjnych zakupów, w których sklep ze świeżymi warzywami nie będzie się nazywał „Eko Vegetable Shop”, a po prostu „warzywniak”.

O AUTORZE:

Marcin Szczur, Deputy Head of Sales, Blue Media S.A.

Materiał partnerski