Streszczenie: W środowisku zawodowym, które pełne jest pośpiechu i presji, zatrzymanie się na chwilę może wydawać się nieproduktywne. Jednak to właśnie przestrzeń na refleksję, spokój i odpoczynek stwarza warunki do bardziej efektywnej pracy i lepszego podejmowania decyzji. Wielu menedżerów, mimo że czują konieczność szybkiego działania, zaczyna dostrzegać, że to, co często uważane za stagnację, może stać się kluczowym elementem do osiągania lepszych wyników. Przykłady z różnych branż pokazują, że efektywność nie zawsze idzie w parze z ciągłym tempem działania. Zwolnienie, choć może wydawać się przeciwieństwem efektywności, staje się narzędziem, które pomaga w lepszym planowaniu i podejmowaniu bardziej przemyślanych decyzji. Ważnym elementem jest również zmiana postrzegania czasu – przestawienie się z myślenia o tym, ile zadań uda się wykonać, na refleksję nad tym, jak wykonywać je mądrzej i z większym zaangażowaniem.
Niewiele firm przyjmuje do wiadomości, że nieustanne podkręcanie tempa pracy i przyjmowanie na siebie coraz większej liczby zadań nie prowadzi w długim okresie do ponadprzeciętnych wyników. Niestety, nadmiar obowiązków, zamiast do wzrostu, prowadzi raczej do wypalenia pracowników, co negatywnie wpływa na ich zaangażowanie i produktywność. I nie wynika to z ich złej woli czy lenistwa, lecz jest naturalnym następstwem funkcjonowania w warunkach ciągłego stresu, przemęczenia i szaleńczego tempa.
Takie wnioski płyną z badania, które przeprowadziliśmy w letnich miesiącach wśród polskich firm. Ich liderzy, korzystając z postcovidowego ożywienia, narzucają swoim pracownikom nadmierne obciążenia, co prowadzi często do skutków przeciwnych wobec oczekiwań. Wnioski płynące z tego badania prezentujemy w artykule Firmy w pułapce przyspieszenia. Wynika z niego, że nie można czynić z przyspieszonego tempa nowej normalności. Nawet bolidy Formuły 1 muszą co parę okrążeń zjeżdżać do pit stopu. Dlatego po okresach wzmożonego wysiłku warto dać pracownikom trochę oddechu, by nabrali sił, by mierzyć się z nowymi wyzwaniami. A tych w obecnych czasach na pewno nie zabraknie.
Nadmierne naciski na pracowników nie przekładają się na zaangażowanie i efektywność ludzi, a raczej na spadek lub utratę tych wartości, o czym przekonuje Amy C. Edmondson w artykule Bezpieczeństwo psychiczne w pracy. Negatywne efekty wysokiego tempa obserwujemy również w przypadku pracy zdalnej, której popularność drastycznie wzrosła w okresie pandemii. O tym, jak sobie radzić z narastającą frustracją, piszemy w artykule Samoregulacja. Jak pracować w domu i nie zwariować.
Polecam tez Państwu pozostałe artykuły i życzę stabilnego wzrostu w tych niestabilnych czasach!

