Dołącz do grona liderów, którzy chcą więcej
Premium
AI SZTUCZNA INTELIGENCJA
Magazyn (Nr 14, kwiecień - maj 2022)

Wojna w cyberprzestrzeni toczy się cały czas

1 kwietnia 2022 7 min czytania
Zdjęcie Lidia Zakrzewska - Redaktor zarządzająca "ICAN Management Review".
Lidia Zakrzewska
Wojna w cyberprzestrzeni toczy się cały czas

Streszczenie: Cyberwojna wciąż toczy się, często poza świadomością społeczną. Choć media uwydatniają akcje takie jak przejęcia bankomatów przez Anonymous, rzeczywiste zagrożenia w cyberprzestrzeni mają inny charakter. Przykładem jest fala dezinformacji i propaganda, które zdominowały przestrzeń w czasie trwającego konfliktu. Polska, mimo iż nie doświadczyła typowych ataków na infrastrukturę krytyczną, była świadkiem zwiększonej aktywności cyberprzestępców. Wzrost liczby ataków miał miejsce po przegrupowaniu się grup posługujących się cyrylicą. Zmieniły się także wektory ataku, przechodząc od tradycyjnych e-maili do bardziej nowoczesnych metod, takich jak SMS-y i media społecznościowe, które stały się narzędziem wyłudzeń.

Pokaż więcej

Przedstawiane w mediach działania Anonymous trafiają do wyobraźni i  stają się pretekstem do budowania w cyberprzestrzeni kolejnych zabezpieczeń zasobów organizacji. A co grozi firmom? Co grozi nam wszystkim? Najnowszy raport CERT Orange Polska opisuje rodzaje ataków i  sposoby obrony oraz przedstawia trendy na najbliższą przyszłość. O  rodzajach przestępstw w cyberświecie mówi Przemysław Dęba, dyrektor Cyberbezpieczeństwa Orange Polska.

PARTNEREM MATERIAŁU JEST ORANGE

Trwa wojna w Ukrainie. Tej w realnym świecie towarzyszy wojna w cyberprzestrzeni. Ukraiński resort obrony wezwał cyberspołeczność swojego kraju do włączenia się w ochronę infrastruktury krytycznej. Na wezwanie odpowiedzieli Anonymous. Czy w kontekście konfliktu zbrojnego Polska jest bezpieczna? Jak chronimy w cyberświecie swoje zasoby?

Wojna w cyberprzestrzeni toczy się nieustannie. Dlatego na informacje o tym, że Anonymous przejęli bankomaty, pociągi czy telewizję, trzeba patrzeć również jak na element propagandy. Z nielicznymi wyjątkami, nie ma dowodów na to, że faktycznie do tego doszło. To, co jest niewątpliwe, związane bezpośrednio z wojną, to olbrzymia fala dezinformacji i właśnie propagandy, która się pojawiła. Typowymi atakami „wojennymi” byłyby ataki na infrastrukturę krytyczną, np. wyłączenie wodociągów czy unieruchomienie elektrowni. Z takimi zdarzeniami nie mieliśmy jednak w Polsce do czynienia. Przeciwnie. Zauważyliśmy, że w pierwszych dniach wojny wszelkiego rodzaju typowe cyberprzestępcze formy aktywności, jak próby włamań i oszustw, właściwie zmalały.

Przemysław Dęba
Dyrektor Cyberbezpieczeństwa Orange Polska

Dlaczego?

To jest bardzo dobre pytanie, sami je sobie zadawaliśmy. W zeszłym roku polski rynek cyberprzestępczy został istotnie zdominowany przez grupy posługujące się cyrylicą. To są jednak ludzie z różnych krajów, dlatego przyczyn spadku aktywności upatrywaliśmy w tym, że musieli się przegrupować po zastanowieniu się, po której chcą być stronie. Teraz sytuacja wróciła do poprzedniego stanu.

Rozumiem, że nie możemy rozmawiać o sposobach ochrony polskiej cyberprzestrzeni. To powiedzmy sobie o cyberzagrożeniach, z jakimi mieliśmy do czynienia w ubiegłym roku. CERT Orange Polska przygotował już coroczny raport. Jakie z niego płyną wnioski?

Odnotowaliśmy kilka dość przełomowych zjawisk. Pierwsze to istotna zmiana wektorów ataku, czyli sposobów docierania do ofiar. Takim wektorem przez wiele lat był tradycyjny e‑mail. Teraz bardzo istotną rolę zaczęły odgrywać SMS‑y czy po prostu telefon. Myślę tu o smartfonach, które przestępcy wykorzystywali, dzwoniąc do potencjalnych ofiar, nakłaniając je za pomocą sztuczek socjotechnicznych np. do przeprowadzenia jakiejś transakcji w banku czy zainstalowania złośliwego oprogramowania. Warto podkreślić rolę mediów społecznościowych. Klikając w zamieszczoną tam atrakcyjną reklamę czy wyjątkowo ciekawy news, ofiary są nakłaniane do przekazania swoich danych, numerów kart kredytowych albo ściągania złośliwego oprogramowania. Popularnym wektorem ataku stały się komunikatory, jak Messenger czy WhatsApp.

Najpopularniejszym oszustwem w ubiegłym roku były wyłudzenia „na kupującego”. Za pomocą właśnie komunikatora, czyli poza platformą transakcyjną, np. OLX, oszust podszywający się pod potencjalnego kupującego proponuje ofierze zapłatę za towar wraz z jego wysyłką poprzez firmę kurierską. Wystarczy tylko wpisać dane swojej karty potrzebne rzekomo do odbioru zapłaty za towar na sfałszowanej stronie, by utracić wszystkie pieniądze na koncie. Pojawiła się również fala gróźb wysyłanych mailem, czy nawet przekazywanych przez telefon. Popularne były też fałszywe alarmy bombowe i tym podobne „żarty”. Było to możliwe dzięki anonimowości sprawców wykorzystujących w tym celu narzędzia takie jak CLI spoofing czy residual VPN.

Renesans przeżywały ataki DDoS, mające jednak mniejszą siłę i krótsze. Coraz częściej pojawiają się też ataki bardziej złożone, skierowane przeciwko wielu różnym celom, tzw. carpet bombing. Problem w tym, że ktoś o złych zamiarach nie musi być nawet hakerem. Może zamówić taką usługę. Istotą cyfrowych „nalotów dywanowych” jest często wywołanie odpowiedniego efektu, np. propagandowego, wywołanie paniki bądź przygotowanie zasłony dymnej do innego ataku.

Dość częstym rezultatem ataków są wycieki danych. Dobranie się do bazy danych dużej firmy to źródło adresów e‑mail wykorzystywanych do phishingów, danych personalnych ułatwiających socjotechniczne manipulacje, numerów telefonów do vishingu i robocalli czy zestaw haseł dających dostęp do różnych stron.

Dynamicznie rośnie liczba ataków ransomware, oprogramowania szyfrującego zawartość dysków. Za przywrócenie stanu pierwotnego przestępcy żądają okupu. Ransomware zagraża głównie firmom i instytucjom, a koszt odblokowania komputerów nie jest mały. Zapłacenie okupu nie gwarantuje też odzyskania dostępu do danych.

Obserwujemy 25‑procentowy rok do roku przyrost zagrożeń związanych ze złośliwym oprogramowaniem instalującym się na smartfonach. Absolutna większość dotyczy systemu operacyjnego Android. Wykradane są wszelkie dostępne informacje, jak kontakty czy hasła. Złośliwe programy podszywają się pod aplikacje bankowe, a także bez wiedzy użytkownika realizują bardzo kosztowne połączenia telefoniczne.

Z jakimi, na podstawie zaobserwowanych zagrożeń, trendami w sferze cyberbezpieczeństwa będziemy mieć w najbliższej przyszłości do czynienia?

Z pewnością z dalszym rozwojem złośliwego oprogramowania i jego uniwersalizacją. Dzięki swojej modularnej budowie wszelkiej maści złośliwe programy będą się lepiej ukrywać przed ekspertami ds. cyberbezpieczeństwa. Możemy spodziewać się także intensyfikacji znanego już zjawiska, mianowicie podatności wykrywanych w szeroko implementowanych bibliotekach języków programowania. Pisanie oprogramowania coraz bardziej przypomina składanie klocków Lego, dlatego atak wykorzystujący błąd lub podatność w bibliotece np. Javy może mieć olbrzymie skutki o globalnym zasięgu. Drugi trend to rozwój przestępczych modeli biznesowych. Już teraz można mówić o hakerskich korporacjach.

Kolejny trend to ataki na tożsamość. Polegają na przechwytywaniu elektronicznej tożsamości osoby, aby zyskać dostęp do infrastruktury firmy od środka. Popularną metodą przeciwdziałania temu zjawisku jest wykorzystywanie co najmniej dwustopniowego uwierzytelniania się przez użytkownika. Coraz częściej zdarzają się ataki na narzędzia, które wykorzystują programiści. Deweloperzy mają swoje przyzwyczajenia, metody pracy oraz słabo zabezpieczone narzędzia, które są dostępne w internecie. Chodzi tutaj o repozytoria kodów, narzędzia do współpracy, do zarządzania pracą, zleceniami itd. Niestety, czasami zawierają one tylną furtkę, którą atakujący może przedostać się do firmowej infrastruktury. Kolejny przykład to zaszycie w kodzie aplikacji konia trojańskiego, który umożliwia dostęp do firmy. Takie ataki zdarzyły się w zeszłym roku. Były co prawda nieliczne, ale dość spektakularne. Wydaje się, że ten kierunek będzie się umacniał, a deweloper tworzący aplikacje będzie interesującym celem dla cyberprzestępców.

Zostało 20% materiału do przeczytania

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Dołącz do subskrybentów MIT Sloan Management Review Polska Premium!

Kup subskrypcję
O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Czego odpowiedzialna sztuczna inteligencja wymaga od ludzkich ekspertów

Rozwój odpowiedzialnej sztucznej inteligencji (RAI) rodzi fundamentalne pytanie: czy zaawansowane algorytmy mogą ostatecznie wyeliminować potrzebę ludzkiego nadzoru? Międzynarodowy panel ekspertów MIT Sloan Management Review oraz BCG jednoznacznie dowodzi, że jest wręcz przeciwnie. Odkryj, dlaczego ludzki osąd pozostaje fundamentem zrównoważonego wdrażania innowacji oraz jak organizacje powinny inwestować w kompetencje swoich zespołów, aby w dobie powszechnej automatyzacji nie utracić instytucjonalnej kontroli nad własną przyszłością i bezpieczeństwem biznesu.

Sztuczna inteligencja w polskich firmach: Jak agenci i roboty zmieniają biznes?

Sztuczna inteligencja i automatyzacja redefiniują polski rynek pracy. Według najnowszego raportu McKinsey, do 2030 roku synergia ludzi, cyfrowych agentów i robotów może wygenerować dla naszej gospodarki nawet 105 miliardów dolarów dodatkowej wartości. Dowiedz się, jak skutecznie zintegrować nowe technologie z kapitałem ludzkim, aby zbudować trwałą przewagę konkurencyjną w dobie cyfrowej transformacji.

Multimedia
Dlaczego sen lidera to strategiczna inwestycja w efektywność

Zarywanie nocy w imię lepszych wyników to biologiczna pułapka. Dowiedz się, dlaczego niewyspany lider podejmuje impulsywne decyzje , jak codzienne używki rujnują architekturę wypoczynku i w jaki sposób świadome zarządzanie rytmem dobowym przekłada się na realne sukcesy Twojego biznesu.

Multimedia
Sykofancja i psychoza AI. Czym grozi uczłowieczanie maszyn?

Czy uczłowieczanie sztucznej inteligencji to prosta droga do dehumanizacji nas samych? W najnowszym odcinku podcastu „Limity AI” Iwo Zmyślony i Izabela Lipińska biorą pod lupę zjawisko antropomorfizacji maszyn. Dowiedz się, czym jest sykofancja modeli językowych, dlaczego algorytmy potrafią nas psychicznie uzależniać oraz jak unikać niebezpiecznych pułapek w relacjach z technologią.

Dlaczego wchodzenie w nieznane ma znaczenie w długim życiu zawodowym

Długie życie zawodowe nie wymaga wyłącznie odporności i produktywności. Wymaga także gotowości do wchodzenia w nieznane, które odnawia sposób myślenia, działania i postrzegania siebie.

cyberodporność Iluzja cyberodporności. Jak AI weryfikuje podejście do ochrony danych

90% zarządów wierzy, że odzyska dane po cyberataku. Tylko 28% naprawdę to potrafi. Dlaczego firmy żyją w iluzji cyberodporności — i jak AI oraz nowe regulacje brutalnie to weryfikują?

Miliardowa wartość, zwinność startupu. Fenomen modelu Argenx

Jak zbudować organizację wartą 40 miliardów dolarów, zatrudniając niespełna 2000 osób?. Karen Massey, CEO Argenx, zdradza, dlaczego tradycyjna hierarchia i biurokracja dławią innowacyjność. Poznaj sekrety zarządzania opartego na radykalnym zaufaniu, interdyscyplinarnych zespołach i odrzuceniu sztywnych budżetów na rzecz elastycznego planowania.

Premium
Zbuduj most międzypokoleniowy w zarządzie

Różnice pokoleniowe w zarządach mogą być źródłem napięć, ale też przewagi konkurencyjnej. Firmy, które skutecznie łączą doświadczenie starszych liderów z perspektywą młodszych pokoleń, podejmują trafniejsze decyzje i szybciej adaptują się do zmian.

Premium
Od wartości do działania. DROGA mBanku

Historia powstania mBanku to nie tylko opowieść o przełomowej innowacji technologicznej, która zmieniła rynek finansowy, lecz przede wszystkim studium świadomego przywództwa. Sławomir Lachowski, twórca mBanku, zdradza, w jaki sposób wartości stały się fundamentem trwałego sukcesu jego organizacji i dlaczego akronim DROGA okazał się kluczem do zaangażowania zespołu. Poznaj kulisy budowy lidera bankowości internetowej i dowiedz się, jak w praktyce wdrożyć zarządzanie przez wartości.

Magazyn
Premium
Czy weryfikujesz wyniki modeli LLM? Przygotuj się na „bombardowanie perswazyjne”

Zjawisko „bombardowania perswazyjnego” pokazuje, że generatywna AI w odpowiedzi na weryfikację potrafi eskalować retorykę zamiast korygować błąd. W pętli human-in-the-loop walidacja przestaje być neutralnym audytem, a staje się rozmową, w której model aktywnie wpływa na osąd użytkownika poprzez ethos, logos i pathos. Dla liderów oznacza to nowy wymiar zarządzania AI: ochronę procesu myślenia przed subtelną perswazją systemu.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!