Dołącz do grona liderów, którzy chcą więcej
BIZNES I TECHNOLOGIE
Polska flaga

Trzy elementy zapewniające sukces w pracy wirtualnej

8 kwietnia 2020 10 min czytania
Trzy elementy zapewniające sukces w pracy wirtualnej

Streszczenie: W pracy wirtualnej sukces zależy od trzech kluczowych elementów: technologii, umiejętności interpersonalnych oraz zdolności do zarządzania sobą. Technologie stanowią podstawę wirtualnej pracy, umożliwiając zdalne połączenia, dostęp do zasobów i współpracę. Ważne jest, by systemy i narzędzia były odpowiednie i łatwe w użyciu, co pozwala na płynność pracy. Umiejętności interpersonalne są istotne, ponieważ w pracy zdalnej brakuje bezpośrednich interakcji, co może prowadzić do izolacji. Umiejętność efektywnej komunikacji, zrozumienia i angażowania zespołu staje się kluczowa. Trzeci element, zarządzanie sobą, obejmuje samodyscyplinę i zdolność do zarządzania czasem, co pozwala uniknąć wypalenia zawodowego i utrzymać wysoką produktywność. Sukces w pracy wirtualnej wymaga więc nie tylko odpowiednich narzędzi, ale także silnych kompetencji miękkich i umiejętności organizacyjnych.

Pokaż więcej

Nasze skumulowane doświadczenia na temat tego, co sprawia, że odnosimy sukcesy w pracy wirtualnej, a co nam w niej przeszkadza, mogą przynieść cenne wnioski na te trudne czasy.

W ubiegłych latach miliony ludzi na całym świecie przestawiły się na wirtualną pracę. W ubiegłych tygodniach dołączyły do nich kolejne dziesiątki milionów, a w kolejnych miesiącach będzie ich jeszcze więcej.

Nauka płynąca z przeszłości – dotycząca tego, jak uwzględnić i zrównoważyć rolę technologii, potrzeby społeczne i rytm pracy – ma dla nas obecnie zasadnicze znaczenie. Ponadto ta wiedza może stać się katalizatorem długofalowej zmiany.

Fale pracy wirtualnej z przeszłości

Najpierw krótki rys historyczny. Ludzie przestawiali się na pracę wirtualną w trzech falach. W każdej fali musieli dojść do ładu z korzyściami oraz ograniczeniami technologii, społecznym wpływem współpracy prowadzonej na odległość oraz tym, jak schemat pracy wpływa na wydajność.

Praca wirtualna na dobre zaczęła się w latach 80. XX wieku pod wpływem rozwoju technologii. Wolni strzelcy – społeczni pionierzy pracy wirtualnej – wykorzystywali wczesne wersje komputerów osobistych do projektowania produktów, programowania, a także do pisania i redagowania tekstów ze swoich domów. Z punktu widzenia równowagi między pracą a życiem osobistym uwielbiali niezależność i elastyczność, jaką im to dawało, i zaczęli udzielać sobie nawzajem lekcji na temat tego, jak przystosować do pracy przestrzeń domową.

W drugiej fali, która zaczęła się na początku XXI wieku, praktyka wirtualnej pracy zdalnej rozszerzyła się z pionierów, wolnych strzelców, na korporacje. Zaczęła obowiązywać powtarzana przez spółki technologiczne mantra: „dyspozycyjność zawsze i wszędzie”. Na całym świecie firmy zaczęły umożliwiać pracownikom pracę z domu. Ponadto zaczęły oczekiwać, że będą pracować z domu o każdej porze dnia i nocy. Możliwości nakręcały oczekiwania. W roku 2003 wybuch epidemii SARS(severe acute respiratory syndrome – zespół ostrej niewydolności oddechowej), która rozprzestrzeniła się na 29 krajów, jeszcze bardziej rozpędził ten trend.

Ale mimo że praca zdalna stała się modna, menedżerowie głowili się nad tym, jak zarządzać oraz mierzyć wyniki pracowników, którzy wykonywali swoją pracę w dowolnej chwili i z dowolnego miejsca – i pozostawali poza zasięgiem ich wzroku. Pojawiły się obawy, że gdy ludzie zostaną odizolowani, ich zdolność do współpracy z innymi i nowatorstwa zmaleje. Praca wirtualna może dać poczucie osamotnienia.

I to w pewnym sensie stało się bodźcem do powstania wirtualnej współpracy. Z obawy o złe strony życia połączonego z pracą w osamotnieniu ludzie zaczęli się skupiać w przestrzeniach wspólnej pracy. Chcieli mieć zarówno elastyczność pracy wirtualnej, jak i towarzystwo współpracowników. Jednocześnie takie firmy jak indyjska Tata Consultancy Services (TCS) zaczęły budować platformy obejmujące całe przedsiębiorstwo, które umożliwiły pracownikom, niezależnie od tego, gdzie się znajdowali, pracę zbiorową, a także dały narzędzia zarządzania do wyznaczania zadań i zarządzania wynikami.

To właśnie nadało ton sytuacji, w jakiej jesteśmy dzisiaj: mamy zaawansowane platformy i narzędzia współpracy oraz rozumiemy znaczenie komunikacji twarzą w twarz dla dobrostanu emocjonalnego.

Bieżąca fala: eksperyment na masową skalę

Wyzwania, przed jakimi stajemy dzisiaj jako menedżerowie i pracownicy, są bezprecedensowe. W ciągu kilku ostatnich tygodni wiele osób zostało zawiadomionych zaledwie jeden, góra dwa dni wcześniej o tym, że mają zacząć pracować z domu, a ich zmagania z nową sytuacją pogłębiły szybkość, poczucie szoku oraz wszechogarniający charakter tej zmiany, która ma wpływ na każdego.

A to oznacza, że osoby pracujące z domu to już nie tylko młodzi rodzice, którzy dokonali takiego wyboru, pracownicy firm, które testują harmonogramy pracy, w ramach których ludzie spędzają cztery dni w biurze, a jeden dzień w domu, czy obywatele takich państw jak Dania, gdzie elastyczne formy pracy to norma. Teraz to wszyscy i wszędzie.

Wszyscy stoimy wobec podobnych wyzwań i wszyscy musimy wykazać się pomysłowością i zdolnością przystosowawczą. Ale o ile obecne wyzwania są nadzwyczajne co do prędkości i rozległości oddziaływania, pamiętajmy, że nie wkraczamy w całkowicie niezbadane obszary.

Trzy kluczowe elementy pracy wirtualnej

Nauka płynąca z przeszłych fal pracy wirtualnej mówi o tym, że musimy uwzględnić i zrównoważyć trzy odrębne elementy: technologię, potrzeby społeczne i rytm pracy.

Technologia: Wszystko ma być intuicyjne, a ty musisz być gotowy na eksperymenty. Technologia zawsze sprzyjała pracy wirtualnej. Wiemy, że najlepiej zaspokaja potrzeby ludzi, kiedy staje się częścią normalnego toku pracy i jest dopasowana do danego zadania. To oznacza na przykład wykorzystywanie platform grupowych do prac projektowych, przełączanie się na wideo dla pogłębienia interakcyjności rozmów czy korzystanie z telefonu dla nadrobienia zaległości.

Te wspólnie doświadczane wstrząsy mogą stać się dobrym czasem na eksperymentowanie z technologią, a niektórzy pionierzy pokazują, jak takie eksperymenty mogą wyglądać. Weźmy na przykład globalną kancelarię prawną Dentons, która uruchomiła swój projekt pod nazwą Big Inclusion Project poprzez obejmującą wszystkich pracowników 72‑godzinną sesję burzy mózgów w trybie online. Przyniosło to ponad 3000 działań i pomysłów i stało się ogromnym bodźcem do dokonania zmian. Ponadto pozwoliło wytworzyć wśród uczestników poczucie zaufania do pracy wirtualnej.

Potrzeby społeczne: Dostosuj przestrzeń domową do pracy i uczyń ją bardziej ludzką. Nauczyliśmy się od pionierów, wolnych strzelców, że przestrzeń domowa ma zasadnicze znaczenie. Praca szła im najlepiej wtedy, gdy przestrzeń do pracy chroniła ich przed elementami zakłócającymi z zewnątrz, zapewniała łatwy dostęp do narzędzi pracy i była przeznaczona wyłącznie do pracy. Bez wątpienia będzie to trudne w gospodarstwach domowych, w których pracuje więcej niż jedna osoba, a dzieci mają wolne od szkoły. Te wyjątkowe okoliczności będą wymagać od menedżerów zarówno empatii, jak i zręczności wraz z tym, jak ludzie muszą gwałtownie przystosować się do tych nowych okoliczności.

A dzięki trzeciej fali dowiedzieliśmy, że węzły wirtualnej współpracy powstały dla zrównoważenia izolacji wywołanej pracą z domu. Ludzie gromadzący się w tych lokalnych węzłach fizycznych potrzebowali czuć, że są częścią większej społeczności.

W przypadku wielu ludzi nie uda się utrzymać tych więzi społecznych. Podczas mojego niedawnego webinarium na temat pracy wirtualnej przeprowadziliśmy sondaż wśród prawie 3000 uczestników, pytając ich, jak się czują. Zapytani o to, które z szeregu stwierdzeń najlepiej opisuje ich doświadczenia związane z pracą wirtualną, zaledwie 2% wybrało: „Technologia mnie frustruje”. Inni wybrali „Rodzina mnie rozprasza” (10%), „Daje mi czas. żeby naprawdę pomyśleć i się skupić” (15%), oraz „Uwielbiam niezależności i elastyczność” (25%). Ale zdecydowanie największy odsetek (46%) podkreślał swoją izolację społeczną, wybierając zwrot: „Jest OK – ale brakuje mi społecznych interakcji, jakie miałem w biurze”.

A zatem niezwykle istotne jest, aby znaleźć inne sposoby na uczłowieczenie przestrzeni do pracy. Zasadnicze znaczenie będą miały takie systemy komunikacji jak wideo, a także umożliwienie pracownikom uczestniczenia w nieformalnych rozmowach o sprawach codziennych, wirtualnych przerwach na kawę lub wirtualnych spotkaniach po godzinach pracy. (Niektórzy żartują, że to jest spotkanie na „kwarantini”. To tak jakby martini, ale pije się je samemu).

Rytm pracy: Wybierz jakiś codzienny rytuał i skup się na wartościach. Dowiedzieliśmy się od pracowników zdalnych, że osiągają najlepsze wyniki, gdy ich codzienne kalendarze i rytuały spaja jakiś naturalny rytm. Może to oznaczać zakładanie ubrania roboczego albo przeprowadzanie odpraw o godzinie 9:00 i 16:00. Może to także być każdorazowe rozpoczynanie projektu od nawiązania kontaktu wideo oraz wstawienie do harmonogramu dodatkowych odpraw wideo w środku i na zakończenie projektów. Nacisk powinien być położony na przeprowadzanie odpraw, a nie kontrolowanie.

Dzięki swoim platformom obejmującym całe przedsiębiorstwo firmy takie jak TCS pokazały, jak ważne jest budowanie silnych praktyk współpracy, takich jak podjęcie z góry decyzji w sprawie celów i kluczowych ról, wyraźne zdefiniowanie granic i zakresu kontroli, wyjaśnienie zadań i procesów, a także wyznaczenie mierników ról i stopnia zaangażowania. W czasach, gdy pracownicy znajdują się poza zasięgiem naszego wzroku, liderzy TCS podkreślają znaczenie skupiania się na wartościach. Dla nich kluczowe jest zaufanie. Muszą wierzyć, że ludzie, którzy pracują z domu, robią to z zaangażowaniem i są wydajni. Opisali to w sposób następujący: „Ufaj każdemu, o ile nie okaże się niegodny zaufania”.

Widoki na przyszłość

Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że wraz z upływem tygodni i miesięcy to będą trudne czasy dla wszystkich. Lecz jako przywódcy macie szansę nadać już teraz ton temu, co się dzieje dzięki skupieniu się na tych trzech kluczowych elementach.

Gdy patrzymy w przyszłość, jasnym się staje, że nawet gdy to wszystko się skończy, nie wrócimy do punktu początkowego. Pewien chiński biznesmen powiedział mi coś takiego na początku marca w trakcie połączenia wideo: „W świecie przed pandemią – zauważył – podróżowałem między Hongkongiem a Pekinem raz w tygodniu, aby odbyć parę spotkań. A teraz okazało się, że mogę odbyć cztery do pięciu spotkań dziennie. Moja wydajność znacznie wzrosła”. Czy po tym, jak sytuacja w Chinach wróci do normy, ponownie będzie latał co tydzień? Wątpię.

Wszyscy wyrobiliśmy w sobie złe nawyki w pracy. Planowaliśmy zbyt wiele spotkań, dojeżdżaliśmy ze zbyt daleka i nie spędzaliśmy dość czasu z rodziną – oto najczęstsze skargi zgłaszane przez ludzi i jednocześnie lista rzeczy, które chcieliby zmienić. Nasze ślady węglowe, a także nadwerężone zdrowie psychiczne, ostrzegały nas, że nasze zachowania były niewłaściwe. Ale te nawyki rządzące naszym rytmem pracy są głęboko zakorzenione i trudno je zmienić.

Obecna chwila daje nam możliwość takiej zmiany i wyzerowania sposobu, w jaki pracujemy. Na razie nie uważam, że pandemia COVID‑19 położy kres pracy w grupie – my, ludzie, kwitniemy dzięki interakcjom twarzą w twarz i nasza zdolność tworzenia innowacji ich potrzebuje. Ale pokaże nam wyraźniej niż cokolwiek przedtem, jak możemy połączyć świat wirtualny z fizycznym i wykorzystać je do maksimum. W świecie po pandemii przywódcy, którzy będą w stanie idealnie połączyć te metody prac, szybciej wyjdą z kryzysu i będą bardziej odporni na zawirowania w przyszłości.

Tematy

Może Cię zainteresować

Jak Nespresso integruje zrównoważony rozwój z modelem biznesowym

Czy zrównoważony rozwój wymaga odrębnego uzasadnienia finansowego? Dla Nespresso odpowiedź jest prosta: ekologia to nie kosztowny dodatek, lecz fundament strategii. Dowiedz się, jak globalny lider redefiniuje relacje z rolnikami, wdraża bioróżnorodność i bierze pełną odpowiedzialność za cykl życia swoich produktów, by zabezpieczyć biznes na nadchodzące dekady zmian klimatycznych.

AI w biznesie Pułapka taniego AI. Dlaczego firma bez ludzi to biznesowy błąd?

Większość projektów AI nigdy nie trafia do produkcji. Dlaczego firmy utknęły w fazie eksperymentów i jak mogą zamienić sztuczną inteligencję w źródło realnych oszczędności oraz przewagi konkurencyjnej? O tym opowiada Udo Sglavo.

Kiedy pracownicy toną w nadmiarze zmian

Liderzy zazwyczaj skupiają się na operacyjnej mechanice zarządzania zmianą, zapominając o kluczowym fundamencie – ludziach, którzy bezpośrednio jej doświadczają. Kiedy organizacja narzuca zbyt szybkie i chaotyczne tempo innowacji, pracownicy tracą zaangażowanie, a procesy wdrażania kończą się porażką. Dowiedz się, jak skutecznie przeprowadzić firmę przez transformację, chroniąc strategiczne zasoby i wydolność swojego zespołu.

Dlaczego zarządy nie widzą we mnie wizjonera?

Zastanawiasz się, dlaczego mimo wieloletniego doświadczenia i głębokiego zrozumienia biznesu, awans na najwyższe stanowiska wciąż omija Cię szerokim łukiem? Często problemem nie jest rzeczywisty brak strategicznego myślenia, lecz nieumiejętność jego odpowiedniego komunikowania. Dowiedz się, jak przestać koncentrować się wyłącznie na operacyjnych konkretach i zacząć skutecznie sygnalizować swoje wizjonerskie podejście.

Sztuczna inteligencja i pułapka zależności poznawczej

Czy sztuczna inteligencja zagraża naszej zdolności do samodzielnego myślenia? Andrew Palmer, redaktor „The Economist”, opowiada o wdrażaniu AI w rygorystycznym środowisku medialnym, pułapce „zależności poznawczej” i algorytmach, które wkrótce mogą przejąć procesy rekrutacyjne. Poznaj podejście do technologicznej rewolucji, w którym kluczem pozostaje krytyczny nadzór człowieka i zarządzanie oparte na faktach.

Multimedia
Depresja u ludzi sukcesu. Jak ją diagnozować i mądrze leczyć?

Czy depresja to tylko smutek i brak silnej woli? W najnowszym odcinku podcastu Klaudii Knapik Zdrowie Lidera prof. Piotr Gałecki obala największe mity na temat tej choroby. Dowiedz się, jak rozpoznać wysokofunkcjonującą depresję u liderów, dlaczego ciało reaguje fizycznym bólem na przewlekły stres i jak nowoczesna medycyna pomaga odzyskać biologiczną równowagę.

Dlaczego firmy nie muszą ciąć etatów z powodu sztucznej inteligencji

Czy masowe zwolnienia w erze sztucznej inteligencji to biznesowa konieczność, czy może fatalny w skutkach błąd? Andrew Winston przekonuje, że organizacje opierające się presji zastępowania młodych talentów algorytmami nie tylko skutecznie zabezpieczą swoją przyszłość i lejek kadrowy, ale też zyskają potężną przewagę strategiczną nad bardziej krótkowzroczną konkurencją.

Multimedia
Kto ukradł narrację o AI? Ograniczenia LLM-ów, o których milczą giganci

W debacie o sztucznej inteligencji ton nadają dziś wielkie korporacje, nierzadko uciekając się do marketingowej propagandy. Zamiast ulegać wizjom bezwarunkowego dobrobytu, liderzy biznesu powinni spojrzeć na algorytmy z chłodnym dystansem. O tym, jak odzyskać strategiczną wyobraźnię i gdzie leżą prawdziwe limity AI, opowiada analityk foresightu strategicznego Bartosz Frąckowiak.

Zasady przywództwa: Jak procentuje inspiracja

Zarządzanie organizacją, w której zespół inspiruje wywierany wpływ, przynosi znacznie lepsze rezultaty niż poleganie wyłącznie na motywacji finansowej. Poznaj doświadczenia liderów z Haas School of Business oraz Trinity Business School, którzy z sukcesem wdrożyli ogólnofirmowe zasady przywództwa. Dowiedz się, jak inkluzywny proces kształtowania tych wartości buduje zwinność organizacyjną i stanowi fundament pod transformację biznesu.

AI Act: Dlaczego polskie innowacje uciekają z Europy (i jak to zatrzymać)

Adopcja AI w Polsce rośnie szybciej niż w wielu dojrzałych gospodarkach. Problem w tym, że wraz z nią rośnie koszt regulacji, niedobór kompetencji „tam, gdzie trzeba” i ryzyko ucieczki najbardziej obiecujących firm za granicę.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!