Dołącz do grona liderów, którzy chcą więcej
Transformacja organizacyjna
Polska flaga

Kurs na zmianę: przepis na udaną transformację i fuzję

17 kwietnia 2025 7 min czytania
Barbara Rudziks
Maciej Szymański

Streszczenie: Kredyt Inkaso SA przeszło skuteczną transformację zarządczą i organizacyjną, zakończoną fuzją z BEST SA. Kluczowe były odważne decyzje strategiczne, restrukturyzacja finansowa, inwestycja w analitykę danych oraz transparentność wobec pracowników i inwestorów. Firma zmierzyła się z defraudacjami poprzednich władz oraz kryzysami: aferą GetBacku, pandemią COVID-19 i wojną w Ukrainie. Nowa kultura organizacyjna, oparta na zaufaniu, komunikacji i współpracy, przywróciła spółce stabilność. Fuzja otworzyła nowe perspektywy rozwoju, podkreślając znaczenie szybkości decyzji, konsekwencji, pokory oraz inwestowania w ludzi.

Pokaż więcej

Barbara Rudziks i Maciej Szymański przeprowadzili spektakularną transformację giełdowej spółki Kredyt Inkaso SA, zwieńczoną fuzją z BEST SA. W rozmowie z Janem Tarnasem opowiadają, jak wydobyli firmę z kryzysu, jakie wyzwania napotkali po drodze i czego nauczyła ich ta przemiana.

J.T.: Kredyt Inkaso SA powstała w roku 2001 jako jeden z pionierów polskiego sektora zarządzania wierzytelnościami. Przeszła w ostatnich latach wyjątkową drogę od firmy postrzeganej jako problematyczna do przykładu udanej transformacji, zwieńczonej fuzją z BEST SA – swoim mniejszościowym akcjonariuszem, który przez wiele lat był ze spółką w konflikcie. Jakie decyzje zapoczątkowały tę przemianę?

M.Sz.: Na początku podjęliśmy kilka odważnych decyzji strategicznych, które stworzyły fundament pod zmianę. Skupiliśmy się na ograniczeniu ryzyka i wzmocnieniu podstaw: ograniczyliśmy działalność na ryzykownych rynkach, zlikwidowaliśmy dług technologiczny i zainwestowaliśmy w zaawansowaną analitykę danych, zbudowaliśmy funkcję compliance i uprościliśmy strukturę grupy. To zapewniło stabilność finansową i operacyjną, na której można było budować dalszą transformację.

Drugim filarem było wzmocnienie kadry zarządzającej. Jeśli chcieliśmy z firmy w kryzysie zbudować zdrową organizację, potrzebowaliśmy świetnych ludzi na kluczowych stanowiskach. Stopniowo zebraliśmy nowy zespół z odpowiednimi kompetencjami i energią do zmian. Gdy dołączyli Barbara, Iwona Słomska i Mateusz Boguta, transformacja przyspieszyła. Uporządkowane fundamenty i świeże spojrzenie pozwoliły nam szybko wprowadzać zmiany.

B.R.: Gdy dołączałam do spółki, wiele porządków było już zrobionych. Moim zadaniem było tchnąć w organizację nową energię i odbudować zaufanie osłabione historycznymi nadużyciami i aferą GetBacku. Postawiliśmy na pełną transparentność wobec pracowników i inwestorów oraz usprawnienie procesów. Wspólnie zdiagnozowaliśmy słabe punkty i zaczęliśmy je usuwać: usprawnialiśmy operacje i strukturę organizacyjną, eliminowaliśmy nieefektywności i opomiarowaliśmy organizację. Jednocześnie rozmawialiśmy z załogą, dzieląc się nową wizją. W efekcie z kwartału na kwartał wyniki się poprawiały, a firma stopniowo zyskiwała wiarygodność.

Musieliście zmierzyć się z defraudacjami dokonanymi przez poprzednie władze spółki, a potem z załamaniem rynku po aferze GetBacku w 2018 r., która odcięła branżę od finansowania. Jak sobie z tym poradziliście?

M.Sz.: To były dwa poważne testy. Po ujawnieniu defraudacji szybko wzmocniliśmy nadzór i rozstaliśmy się z winnymi – pokazaliśmy, że nieuczciwość nie będzie tolerowana. Otwarcie poinformowaliśmy załogę i inwestorów o sytuacji, co pomogło odzyskać zaufanie.

Niedługo później, po krachu GetBacku, musieliśmy pilnie refinansować spółkę. Wstrzymaliśmy inwestycje, gromadziliśmy gotówkę i wynegocjowaliśmy z obligatariuszami refinansowanie dużej części długu. Dzięki temu uniknęliśmy kłopotów – inwestorzy uwierzyli w nasz plan, a my go wykonaliśmy.

Wkrótce wybuchła pandemia COVID-19, a zaraz po niej wojna w Ukrainie. Jak utrzymaliście stabilność firmy w tak burzliwym czasie?

B.R.: Te wydarzenia postawiły nas przed bezprecedensowymi wyzwaniami. W marcu 2020 r. błyskawicznie przestawiliśmy całą firmę na pracę zdalną, dzięki czemu utrzymaliśmy ciągłość działania. Równocześnie rygorystycznie kontrolowaliśmy płynność – codziennie monitorowaliśmy przychody i stan gotówki. Pomogły nam już wcześniej dokonane cięcia kosztów. W efekcie przetrwaliśmy lockdowny bez strat. Gdy wybuchła wojna w Ukrainie, znów skupiliśmy się na tym, co kontrolujemy. Kontynuowaliśmy naszą strategię i dbaliśmy o ludzi. Mimo zawirowań zewnętrznych firma utrzymała stabilność, a nawet wyszła z tych turbulencji wzmocniona.

W trakcie transformacji pełnił pan różne funkcje – od przewodniczącego rady nadzorczej, przez prezesa zarządu, po wiceprezesa – skąd tak bezpośrednie zaangażowanie w zarządzanie spółką?

M.Sz.: W 2018 r. zrezygnowałem z przewodniczenia radzie nadzorczej i przejąłem stery spółki jako CEO, by przeprowadzić ją przez kryzys w konsekwencji afery GetBacku. Po ustabilizowaniu sytuacji planowałem oddać stery nowemu prezesowi, ale pandemia to opóźniła. Gdy ruszył przegląd opcji strategicznych, rozdzieliliśmy zadania: Barbara została prezesem (skupiła się na bieżącym zarządzaniu), a ja jako wiceprezes poprowadziłem proces inwestorski. To pozwoliło nam równolegle rozwijać firmę i doprowadzić do transakcji. Dla mnie liczyło się dobro spółki, nie stanowisko. Ta sytuacja pokazała, że lider czasem musi elastycznie zmienić rolę, nawet kilkukrotnie, jeśli wymaga tego interes firmy.

Udanej transformacji biznesowej towarzyszyła zmiana kultury organizacyjnej. Na jakie jej aspekty kładliście nacisk? Jak zbudowaliście zaangażowanie i zaufanie zespołu do wizji zmian?

B.R.: Od początku było jasne, że nie wystarczy naprawić bilansu – trzeba też zmienić sposób pracy i myślenia w firmie. W tym bardzo pomogła Iwona Słomska, która właśnie zakończyła karierę w zarządzie lidera rynku – KRUK SA. Nie musieliśmy więc eksperymentować. Zamiast tego konsekwentnie budowaliśmy nową kulturę opartą na zaufaniu i współpracy. Wspólnie z zespołem wypracowaliśmy wartości i zasady działania, stawiając na współodpowiedzialność na wszystkich szczeblach. Zlikwidowaliśmy sztywne hierarchie – przyjęliśmy zasadę, że zarząd jest dla ludzi, a nie ludzie dla zarządu. Zaczęliśmy otwarcie rozmawiać z pracownikami o sytuacji spółki, słuchać ich pomysłów i obaw. Ta szczerość się opłaciła – ludzie aktywnie włączyli się w zmiany.

M.Sz.: Z kolei wobec inwestorów i wierzycieli, szczególnie w procesie przeglądu opcji, kiedy interesy niektórych stron mogły być naturalnie rozbieżne, kluczowe okazały się pełna transparentność i bezstronność. Angażowaliśmy niezależnych doradców i regularnie informowaliśmy o postępach, co pomogło doprowadzić do kompromisowego porozumienia.

Kulminacją waszych działań była fuzja Kredyt Inkaso SA z firmą BEST SA. W jej wyniku powstał jeden z kluczowych podmiotów na polskim – a być może i europejskim – rynku zarządzania wierzytelnościami. Jakie możliwości ta fuzja stwarza dla nowej, połączonej firmy?

M.Sz.: Fuzja była naturalnym zwieńczeniem naszej strategii. Po tych wszystkich zmianach spółka była na tyle zdrowa, że zamiast szukać zewnętrznego inwestora, akcjonariusze uznali, iż najlepiej połączyć siły. Wymagało to otwartości i kompromisów z obu stron, ale finalnie każdy wyszedł na tym dobrze.

B.R.: Dla nas ta fuzja to powód do dumy i swoista „wisienka na torcie” całej transformacji. Oczywiście to nie koniec drogi – teraz organizacja stoi przed wyzwaniem pełnej integracji, ale wierzymy, że przygotowaliśmy solidny grunt. Połączony podmiot ma znacznie większą skalę działania, co daje nowe możliwości rozwoju. Mocno kibicujemy nowemu zarządowi, bo jego sukces będzie przedłużeniem naszego – w końcu Kredyt Inkaso stał się częścią tej większej grupy.

Czego nauczył was okres intensywnych zmian i co chcielibyście przekazać liderom, którzy mierzą się z podobnymi wyzwaniami?

M.Sz.: Szybkość działania w kryzysie – nie można się wahać, decyzje trzeba podejmować natychmiast. I konsekwencja – mimo codziennych problemów nie wolno gubić długofalowych celów. Trzymaliśmy się kilku priorytetów, co utrzymało firmę na właściwej ścieżce. Czyli: „Działaj odważnie tu i teraz, ale miej kompas strategiczny oraz trzymaj kurs”.

B.R.: Najważniejsze – ludzie. Nawet najlepszy plan nic nie znaczy bez zgranego, zmotywowanego zespołu, więc lider musi inwestować w relacje: słuchać pracowników, szczerze ich informować i doceniać. To buduje zaufanie i zaangażowanie. Poza tym niezbędna jest równowaga między odwagą a pokorą. Trzeba mieć śmiałość, żeby podejmować ryzyko i wyznaczać ambitne cele, lecz również pokorę, by słuchać innych (także ekspertów z zewnątrz) i uczyć się na błędach. Proszenie o pomoc to nie słabość. Stawiajcie na ludzi, komunikujcie się szczerze, bądźcie odważni, ale też pokorni.

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Od wdrożenia do weryfikacji. Jak sprawdzić skuteczność detekcji wkontrolowanym teście?

Wdrożone zabezpieczenia to nie dowód ich skuteczności. Sprawdź, czym jest detection drift i jak testy BAS z IOC Simulator weryfikują detekcję EDR i SIEM.

AI weszła do biznesu. Teraz zaczyna się trudniejsza część transformacji

57% polskich przedsiębiorstw wykorzystuje już sztuczną inteligencję produkcyjnie. Jednocześnie 43% firm wskazuje integrację AI z istniejącymi systemami jako największą barierę jej skalowania.

Księgowość jako źródło przewagi konkurencyjnej. Dlaczego firmy nie wykorzystują wiedzy, którą już posiadają?

Firmy nie przegrywają przez brak danych — przegrywają, bo ignorują wiedzę, którą już mają. W fakturach, kosztach i korektach od lat zapisuje się prawdziwa historia firmy. Czy księgowość może stać się Twoją przewagą konkurencyjną?

Cyfrowe rozczarowanie. Dlaczego w wielu firmach automatyzacja nie przynosi efektów? 

Wdrażasz nowe narzędzia, ale nie widzisz efektów? Problem rzadko leży w technologii. Automatyzacja niespójnych i nieuporządkowanych procesów sprawia jedynie, że błędy pojawiają się szybciej. Przeczytaj, dlaczego technologia nie naprawi firmy za Ciebie i jak mądrze przygotować się do wdrożenia rozwiązań AI, by przyniosły realne korzyści.

Ciemna strona AI: Treści dla dorosłych i ryzyko dla firm

Nowe badanie naukowe ujawnia, że szeroka dostępność treści dla dorosłych generowanych przez sztuczną inteligencję mogła doprowadzić do gwałtownego wzrostu przestępczości na tle seksualnym. Analiza szczegółowych danych o przestępczości, opublikowanych przez japońską Narodową Agencję Policji, wykazała, że w okresach szczytowego zaangażowania w materiały oznaczone jako wygenerowane przez AI i przeznaczone wyłącznie dla dorosłych, odnotowano statystycznie istotny wzrost liczby gwałtów. Może to wskazywać na nadciągające ryzyko wizerunkowe i prawne dla firm dostarczających narzędzia oraz platformy dla tego typu treści.

Premium
Gdy firma rośnie, a zysk znika

laczego szybko rozwijająca się firma nagle traci marże, chociaż przychody notują historyczne rekordy? Przekonaj się, na czym polega problem „ziemi niczyjej” w ewolucji biznesu i sprawdź, dlaczego wdrożenie sztucznej inteligencji w nieuporządkowanej architektonicznie organizacji jest prostym przepisem na skalowanie chaosu.

Premium
Skalowanie AI dzięki adaptacyjnemu ładowi zarządczemu

Zastosowanie sztucznej inteligencji na szeroką skalę diametralnie zwiększa ryzyka biznesowe i wizerunkowe. Poznaj koncepcję adaptacyjnego ładu zarządczego – innowacyjnego podejścia, które wbudowuje mechanizmy kontroli bezpośrednio w procesy i struktury operacyjne firmy, chroniąc przed niewidocznymi, kaskadowymi błędami modeli uczących się.

Premium
Twórz wartość z generatywnej AI w skali całej organizacji

Jak skutecznie wdrażać generatywną sztuczną inteligencję w całej organizacji, unikając organizacyjnych silosów? Zobacz, dlaczego tradycyjne struktury decyzyjne zawodzą przy GenAI i dowiedz się, w jaki sposób innowacyjny twór zwany „kręgosłupem AI” pozwala łączyć kompetencje biznesowe oraz technologiczne, przynosząc firmom wymierny zwrot z inwestycji.

Premium
Strategia w cieniu AI. Gdy sprawy pilne wypierają ważne

AI zmienia sposób, w jaki firmy tworzą kampanie, analizują dane i docierają do klientów. Jednak największym ryzykiem nie jest brak wdrożenia nowych technologii, lecz wykorzystanie ich w sposób, który zwiększa produktywność kosztem przewagi konkurencyjnej. Liderzy muszą odpowiedzieć na pytanie: jak skalować działania marketingowe, nie tracąc tego, co czyni markę wyjątkową?

Premium
Jak liderzy uwalniają innowacyjność na pierwszej linii

Najlepsze innowacje ratujące jakość i efektywność często rodzą się na operacyjnej pierwszej linii. Sprawdź, dlaczego to średni szczebel zarządzania jest kluczem do ich uwolnienia.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!