Dołącz do grona liderów, którzy chcą więcej
Modele biznesowe
Polska flaga

Tomasz Koryzma: Pamiętaj co jest twoim głównym aktywem

1 maja 2013 5 min czytania
Tomasz Koryzma
Tomasz Koryzma: Pamiętaj co jest twoim głównym aktywem

Streszczenie: Przekazanie kodów źródłowych innej firmie stanowi jednorazową sprzedaż, pozbawiając twórców możliwości dalszego czerpania korzyści ze swojego innowacyjnego rozwiązania. Dodatkowo, przekazanie pełni praw autorskich może osłabić pozycję firmy i narazić ją na zależność od partnera. Przykładem takiej sytuacji jest współpraca polskiej firmy informatycznej z jednym z globalnych liderów rynku gier mobilnych. Prośba o przekazanie kodów źródłowych wywołała obawy menedżerów o intencje partnera. W przypadku młodej polskiej firmy, kluczowym aktywem jest nowy silnik do gier mobilnych. Utrata praw do tego oprogramowania, nawet za wysoką cenę, osłabia jej pozycję negocjacyjną w przyszłych współpracach. Dlatego warto zachować ostrożność przy podejmowaniu decyzji o przekazaniu praw autorskich.

Pokaż więcej

Przekazanie kodów źródłowych innej firmie stanowi w praktyce jednorazową sprzedaż i pozbawia twórców szans na czerpanie korzyści ze sprzedaży innowacyjnego rozwiązania innym potencjalnym klientom. Dodatkowo, przekazując pełnię praw autorskich, firma osłabia swoją pozycję i naraża się na uzależnienie od partnera.

Nawet jeśli one2mobile proponuje bardzo atrakcyjne warunki finansowe, Hexa Mobile nie powinien wyzbywać się własności oprogramowania i zgadzać się na przeniesienie praw autorskich czy majątkowych do kodu źródłowego. Polska firma stworzyła innowacyjne rozwiązanie, które może zmienić zasady gry na rynku, a jednocześnie jest młodym graczem i kluczową kwestią dla jej dalszego rozwoju może być nawiązanie współpracy z dużym partnerem, jakim jest one2mobile. Naturalna jest więc pokusa, aby przyjąć warunki proponowane przez większego i renomowanego gracza. Musimy jednak pamiętać, że w przypadku polskiej spółki głównym aktywem jest jej nowy silnik do gier mobilnych. Wyzbycie się go nawet w strategicznym partnerstwie osłabi jej pozycję, a poddanie się takiemu modelowi współpracy, w którym partner wykorzystuje swoją pozycję rynkową i sytuację finansową drugiej firmy, nie rokuje w dłuższej perspektywie sukcesu, gdyż polska firma traci to, co z punktu widzenia jej perspektyw jest tak naprawdę najważniejsze. Dlatego obawy Darka wydają się być w pełni uzasadnione, a pozbycie się praw do oprogramowania nawet za ogromne pieniądze pozbawia polską spółkę siły przetargowej w przyszłej współpracy.

Ten tekst jest komentarzem. Przeczytaj tekst główny »

Czy partner ukradnie nasze rozwiązania? 

Paweł Kubisiak PL

Polska firma informatyczna nawiązała dobrze zapowiadającą się współpracę ze światowym potentatem na rynku gier mobilnych. Jednak prośba o oddanie kodów źródłowych wywołała wśród polskich menedżerów obawy, czy partner ma wobec nich czyste intencje.

Prawnicy one2mobile uzasadnili konieczność przeniesienia praw własności intelektualnej chęcią uzyskania kompatybilności swoich programów z silnikiem GEMD. Taki argument wcale nie przesądza o konieczności wyzbycia się oprogramowania. Zamiast tego polska firma może zaoferować indyjskim partnerom licencję, a przedmiotem negocjacji stałaby się wówczas kwestia posługiwania się kodami źródłowymi i umożliwienia licencjobiorcy wprowadzania zmian do tego oprogramowania przy zachowaniu nad tym określonej kontroli. Dlatego proponowałbym menedżerom Hexa Mobile, aby w odpowiedzi na argumentację spółki indyjskiej zaproponowali partnerowi zamiast sprzedaży praw autorskich udzielenie licencji oraz wyjaśnili, jakie możliwości w kwestii konieczności zapewnienia kompatybilności oferuje im polskie prawo autorskie. Przy określonych warunkach indyjski partner mógłby poruszać się w zakresie wytyczonym przepisami prawa autorskiego i pracować nad uzyskaniem kompatybilności oprogramowania, a przedstawiciele polskiej spółki mieliby umowne i ustawowe gwarancje, że prace nie służą skopiowaniu oprogramowania spółki.

Jeżeli natomiast programiści one2mobile nadal domagają się możliwości wprowadzania daleko idących zmian w silniku dostarczonym przez polską firmę, wówczas należy pamiętać, że oprogramowanie jest szczególnym rodzajem utworu, gdzie możliwość wprowadzania zmian została ukształtowana jako element zbywalnego autorskiego prawa majątkowego. Wówczas ponownie najkorzystniejszym dla polskiej firmy rozwiązaniem byłaby możliwość udzielenia licencji, której jednym z pól eksploatacji byłaby możliwość dokonywania kontrolowanych zmian do oprogramowania przez one2mobile. Oczywiście należy również zadbać o korzystne ustalenie sposobu naliczania opłat licencyjnych np. od przychodów ze sprzedaży programów korzystających z tego silnika i zastanowić się nad okresem, na jaki ta licencja byłaby udzielona, oraz zasadami jej wypowiadania. Istotną kwestią jest również wynegocjowanie niewyłącznego charakteru licencji, żeby nie zamykać sobie drogi do rozwijania programu i jego komercjalizacji w przyszłości.

Pozbycie się praw do oprogramowania nawet za ogromne pieniądze pozbawia polską spółkę siły przetargowej w przyszłej współpracy.

Jeśli jednak warunkiem koniecznym jest wyzbycie się praw autorskich i przemawia za tym interes ekonomiczny polskiej firmy, wówczas nie pozostaje dużo pola do manewru. Ale nawet w takiej sytuacji Polacy mogą w umowie zabezpieczyć sobie zwrotną licencję, której zakres byłby wystarczająco szeroki, aby móc nad tym oprogramowaniem pracować i, o ile zgodzi się na to indyjska firma, komercjalizować ten produkt w jakiejś części świata, np. w Polsce. W takiej umowie należy przede wszystkim zadbać o trwałość samej umowy i licencji oraz skutki zakończenia współpracy. Rozwiązanie to jest jednak dość ryzykowne, gdyż ciężko przewidzieć, jak długo one2mobile będzie lojalny wobec polskiego partnera. Może w pewnym momencie Hindusi dojdą do wniosku, że współpraca nie jest dłużej potrzebna, sami zdekompilują kod, nauczą się posługiwania nim i będą robić to taniej, bez współpracy z Polakami? W skrajnym wypadku licencję można wypowiedzieć, nawet łamiąc umowę. I choć w ten sposób indyjska firma narazi się na konsekwencje w postaci odszkodowania czy procesu sądowego, to Polacy pozostaną bez kluczowego partnera i bez oprogramowania, a za to z długim procesem w sądzie.

Nie należy się jednak dziwić, że one2mobile chce zabezpieczyć swoje interesy. Często w praktyce można spotkać się z sytuacją, gdy licencja udzielona firmie jest zbyt wąska i nie umożliwia samodzielnej pracy nad oprogramowaniem. To powoduje, że uzależniamy się od dostawcy, który jest właścicielem kodów źródłowych, zna oprogramowanie i je rozwija. Jeżeli chcemy zrobić coś, do czego nie mamy uprawnień, jesteśmy zdani na partnera, co oznacza zazwyczaj wysoką cenę czy to utrzymania, czy rozwoju oprogramowania. Dlatego w interesie stron jest wypracowanie kompromisu akceptowalnego dla obu stron.

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Zasady przywództwa: jak procentuje inspiracja

Jak stworzyć zasady przywództwa, które naprawdę działają? Dwie szkoły biznesu pokazują, że kluczem jest współtworzenie, autentyczność i konsekwencja w działaniu – a nie same deklaracje wartości.

Gdy odpowiedzialność zespołu spada: cztery trudne pytania dla liderów

Brak odpowiedzialności w zespole rzadko wynika ze złej woli pracowników. Częściej jest skutkiem przeciążenia, niejasnych ról, nadmiaru osób i zadań oraz stylu zarządzania, który nie sprzyja otwartości. Cztery pytania pomagają liderce zdiagnozować prawdziwe źródło problemu i wprowadzić konkretne zmiany.

Dlaczego sukcesja na stanowisku CEO rzadko przynosi rzeczywistą zmianę

Chociaż firmy głośno deklarują potrzebę głębokiej transformacji, proces sukcesji na stanowisku dyrektora generalnego często sprowadza się do wyboru najbezpieczniejszej opcji. Odkryj, dlaczego zarządy wpadają w pułapkę „homospołecznej reprodukcji”, powielając znane profile menedżerskie i nieświadomie blokując strategiczny rozwój swojej organizacji.

Praca w erze AI: Zaskakująca lekcja biznesu z książki dla dzieci

Rozwój sztucznej inteligencji budzi uzasadnione obawy o przyszłość rynku pracy i stabilność zatrudnienia. Odkryj, dlaczego eksperci od zarządzania szukają odpowiedzi w klasycznej literaturze i w jaki sposób historia o przestarzałej koparce parowej może pomóc Ci zaplanować udaną reorientację kariery w nowej, technologicznej rzeczywistości.

Jak czerpać skumulowane korzyści z generatywnej sztucznej inteligencji

Jak sprawić, aby każda interakcja z generatywną sztuczną inteligencją zwiększała kompetencje organizacji, a nie tylko przyspieszała pracę? Kluczem jest przejście od konsumpcji wyników AI do systematycznego uczenia się na ich podstawie.

Cieśnina Ormuz: Które sektory i regiony najmocniej odczują skutki kryzysu?

Trwający kryzys na Bliskim Wschodzie i zakłócenia w żegludze przez Cieśninę Ormuz uderzają w globalne łańcuchy dostaw, uderzając w rynki daleko poza sektorem energetycznym. Poznaj najnowsze analizy i dowiedz się, które branże są najbardziej narażone na straty oraz w jaki sposób liderzy biznesu powinni zabezpieczyć swoje organizacje przed eskalacją ryzyka operacyjnego.

Ropa, wojna i gospodarka. Jak rynki wyceniają kryzys w Zatoce Perskiej

Szok naftowy, widmo powrotu uporczywej inflacji i geopolityczne trzęsienie ziemi na Bliskim Wschodzie. Atak USA i Izraela na Iran poddał globalne rynki brutalnej próbie stresu, jednak zamiast ślepej paniki, kapitał rozpoczął chłodną kalkulację zawirowań. Jak brzmi rynkowa narracja  na parkietach i w jaki sposób liderzy biznesu powinni nawigować w epoce nowej, ekstremalnej niepewności?

Multimedia
Hype na AI: Kto naprawdę zyskuje na narracjach o sztucznej inteligencji?

Czy sztuczna inteligencja naprawdę zrewolucjonizuje rynek pracy, czy to tylko zręczna manipulacja gigantów z Doliny Krzemowej? W najnowszym odcinku podcastu „Limity AI” Jacek Mańko dekonstruuje technologiczny hype i wyjaśnia, kto tak naprawdę zarabia na opowieściach o świadomych maszynach.

Łańcuchy dostaw: Jak prezesi reagują na globalne wstrząsy?

Globalny handel wchodzi w erę bezprecedensowej zmienności, a dawne reguły gry rynkowej z dnia na dzień przestają obowiązywać. Eksperci firmy McKinsey prosto z biznesowej linii frontu zdradzają, dlaczego paraliż decyzyjny stanowi dziś największe zagrożenie dla firm i w jaki sposób współcześni liderzy budują strategiczną odporność swoich organizacji na kolejne dekady.

Multimedia
W pułapce silosów: Jak zburzyć mury pomiędzy działami

Twój główny konkurent wycofuje produkt z rynku, a ty tracisz szansę na zwycięstwo, bo działy w twojej firmie ze sobą nie rozmawiają. To brutalna rzeczywistość „pułapki silosu”, która może kosztować organizację miliony dolarów. Dowiedz się, jak zburzyć korporacyjne mury, połączyć cele marketingu z wiedzą specjalistyczną i zamienić biurokratyczną sztafetę w prawdziwą grę zespołową. Sprawdź, jak liderzy mogą skutecznie usprawnić przepływ informacji i zjednoczyć zespół wokół wspólnego celu!

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!