Reklama
OFERTA SPECJALNA na NAJWYŻSZY pakiet subskrypcji! Wersję Platinum - OFERTA LIMITOWANA
Analiza danych, Big Data
Polska flaga

Światełko w tunelu: otwarta architektura i niezależne doradztwo

1 stycznia 2006 6 min czytania
Łukasz Świerżewski
Światełko w tunelu: otwarta architektura i niezależne doradztwo

Streszczenie: Instytucje finansowe, chcąc sprostać rosnącym oczekiwaniom zamożnych klientów private bankingu, wdrażają otwartą architekturę produktową, umożliwiającą oferowanie usług i produktów od różnych dostawców. Choć koncepcja ta jest korzystna dla klientów, jej implementacja postępuje powoli; wiele instytucji stosuje ją jedynie w ograniczonym zakresie, głównie w wyspecjalizowanych usługach jak private equity czy fundusze hedgingowe. Równocześnie rozwija się rynek niezależnego doradztwa inwestycyjnego, szczególnie w Szwajcarii, gdzie około 2500 doradców zarządza znacznymi aktywami. W Polsce niezależne doradztwo dla zamożnych klientów dopiero się rozwija, ale istnieją już firmy oferujące takie usługi, co sugeruje, że rozwój rodzinnych domów inwestycyjnych w kraju to kwestia czasu. MIT Sloan Management Review Polska

Pokaż więcej

Odpowiedzią instytucji finansowych na rosnące wymagania zamożnych klientów private bankingu jest tzw. otwarta architektura produktowa, dzięki której bank oferuje usługi i produkty wielu różnych dostawców. Równolegle rozwija się rynek niezależnegodoradztwa, który dotychczas działał na obrzeżach rynku finansowego.

Zamożni klienci oczekują, że usługi private bankingu dadzą im dostęp do kompleksowych usług finansowych. Odpowiedzią instytucji finansowych na te oczekiwania jest otwarta architektura produktowa (open‑product architecture). Bankowcy doszli bowiem do przekonania, że nawet najbardziej rozbudowana oferta usług własnej grupy finansowej nie jest w stanie zaspokoić wszystkich oczekiwań zamożnych klientów. W związku z tym departamenty private bankingu stają się także de facto pośrednikami, u których zamożny menedżer lub przedsiębiorca może uzyskać dostęp do produktów i usług przygotowanych przez inne, nawet konkurencyjne, instytucje finansowe. Rozwiązanie to jest korzystne dla obu stron: zamożni klienci uzyskują możliwość korzystania z szerszej oferty, a bank ma możliwość uzyskania dochodów z prowizji oraz ograniczenia kosztów rozwijania produktów i usług, które nie są zgodne z istniejącą strategią.

Otwarta architektura rozwija się powoli

Choć otwarta architektura produktowa jest bezsprzecznie korzystnym rozwiązaniem dla zamożnych klientów private bankingu, jej wdrażanie przebiega powoli. Jak wynika z badania Global Private Banking/Wealth Management Survey 2005, przeprowadzonego przez PricewaterhouseCoopers wśród 130 firm z branży na całym świecie, większość instytucji stosuje otwartą architekturę tylko w odniesieniu do części produktów finansowych, i to najczęściej nie tych stanowiących ich główną ofertę. Otwarcie na zewnętrznych dostawców ogranicza się najczęściej do bardzo wyspecjalizowanych usług, takich jak private equity i fundusze hedgingowe. Autorzy badania stwierdzają jednak, że jeśli firmy z sektora zarządzania zamożnością chcą zaoferować swoim klientom najlepsze możliwe produkty i usługi, będą musiały skoncentrować się na ofercie, którą realizują najlepiej, a resztę outsoursować od wyspecjalizowanych dostawców. Wyniki badania PWC zostały przedstawione w ramce Otwarta architektura to wciąż tylko plany).

Światełko w tunelu: otwarta architektura i niezależne doradztwo

Światełko w tunelu: otwarta architektura i niezależne doradztwo

Otwartą architekturę produktową stosują ostrożnie także działające w Polsce banki. Klienci private bankingu Fortis Banku mogą korzystać z funduszy Merrill Lynch, a – jak przekonuje Artur Klimczak z Banku Millennium – w przyszłości większość ofert dla klientów posiadających aktywa od 100 000 do 3 milionów złotych będzie projektowana w oparciu o otwartą architekturę produktową.

Najbogatsi szukają niezależnego doradztwa

Ograniczone zaufanie zamożnych klientów do tradycyjnych instytucji finansowych sprzyja rozwojowi sektora niezależnych doradców inwestycyjnych, niezwiązanych bezpośrednio z żadną dużą instytucją finansową. Według danych zaprezentowanych przez Włodzimierza Boguckiego z MCT Wealth Management, w Szwajcarii działa dziś około 2500 niezależnych doradców inwestycyjnych. Część z nich pracuje samodzielnie, część zaś jest zrzeszona w kilku- lub kilkunastoosobowych butikach finansowych. Łącznie zarządzają oni 400 mld franków szwajcarskich, czyli 8% – 10% wszystkich prywatnych aktywów znajdujących się w Szwajcarii.

Niezależni doradcy są inaczej wynagradzani niż doradcy zatrudnieni przez tradycyjne instytucje finansowe. Za swoje usługi pobierają opłatę, która stanowi zwykle od 0,5% do 1,5% zarządzanych aktywów, oraz prowizję od wypracowanych zysków kapitałowych – zwykle od 5% do 20%. Taka konstrukcja wynagrodzenia sprzyjać ma bezstronności doradców i motywować ich do osiągania jak najlepszych wyników inwestycyjnych.

Warto jednak pamiętać, że niezależny doradca nie jest bankiem i operacje finansowe musi przeprowadzać za pośrednictwem instytucji finansowych, które pobierają za nie opłaty. Duzi doradcy są jednak w stanie wynegocjować opłaty bankowe korzystniejsze często od standardowych, co może nawet zrównoważyć dodatkowy koszt ich usług.

Propozycja dla coraz liczniejszych

Kompleksowe, niezależne usługi doradcze to wciąż propozycja dla najzamożniejszych klientów private bankingu. To z myślą o nich powstał sektor rodzinnych domów inwestycyjnych (Family Office), rozwijający się dynamicznie w ciągu ostatnich kilkunastu lat. Jego zalążkiem były domy inwestycyjne zakładane przez najbogatsze rodziny, których fortuny sięgały 200 milionów dolarów w aktywach finansowych. Gromadziły one specjalistów z różnych dziedzin zarządzania zamożnością, których jedynym celem było zaspokojenie specyficznych potrzeb tej określonej rodziny. Z czasem zalety tej formuły dostrzegli nieco mniej zamożni właściciele kapitałów i zaczęły powstawać wielorodzinne Multi Family Office, grupujące zwykle 4 do 5 rodzin. Powstają one także w rezultacie rozszerzania zakresu działania niektórych jednorodzinnych domów inwestycyjnych. Najważniejsze różnice pomiędzy tradycyjnym systemem oferowanym przez duże instytucje finansowe a modelem Family Office przedstawione są w ramce Dwa różne modele obsługi).

Światełko w tunelu: otwarta architektura i niezależne doradztwo

Światełko w tunelu: otwarta architektura i niezależne doradztwo

Zainteresowanie usługami rodzinnych domów inwestycyjnych sprawiło, że niektóre z nich decydują się na komercjalizację części działalności i oferowanie produktów także na publicznym rynku inwestycyjnym. Powstają także komercyjne rodzinne domy inwestycyjne, które grupują kilkadziesiąt, a nawet ponad 100 zamożnych osób i rodzin. Łącznie w Stanach Zjednoczonych domy inwestycyjne posiada już 3500 rodzin, a w Europie około 200.

W Polsce niezależne doradztwo dla zamożnych klientów dopiero raczkuje. Istnieją już firmy oferujące doradztwo finansowe, pobierają one jednak prowizję, a niektóre z nich, tak jak należący do grupy UniCredito Italiano Xelion, związane są właścicielsko z instytucjami finansowymi. Nie oznacza to, że rodzinne domy inwestycyjne są całkowicie nieobecne na polskim rynku. Wojciech Bogucki twierdzi, że istnieje już w Polsce klasyczny jednorodzinny dom inwestycyjny, założony przez jednego z najzamożniejszych polskich przedsiębiorców, a rosnąca liczba szwajcarskich butików inwestycyjnych działa w Polsce w formie suitcase bankingu, czyli przez przylatujących regularnie doradców inwestycyjnych. Rozwój tradycyjnych rodzinnych domów inwestycyjnych w Polsce to zatem tylko kwestia czasu.

***

Sektor zarządzania zamożnością zmienia się, a instytucje finansowe szukają sposobu na ograniczenie liczby pułapek czyhających na klienta private bankingu. Nie mają innego wyjścia. Zdaniem ekspertów PricewaterhouseCoopers, najważniejszym czynnikiem sukcesu w sektorze private bankingu będzie w najbliższych latach umiejętność budowy zaufania i trwałych relacji z zamożnymi klientami. Jednakże jeśli zamożny przedsiębiorca lub menedżer chce efektywnie korzystać z ofert private bankingu, długo jeszcze będzie musiał zachować ostrożność, wybierając instytucję finansową, której powierza swoje pieniądze, podejmując decyzję o zainwestowaniu ich w te, a nie inne produkty finansowe czy szukając najlepszej dla siebie strategii inwestycyjnej.

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

AI nie działa w próżni. Dlaczego 95% wdrożeń kończy się porażką?I jak znaleźć się w tych 5%, którym się udało?

Sztuczna inteligencja nie jest dziś wyzwaniem technologicznym, lecz testem dojrzałości organizacyjnej. W rozmowie z Tomaszem Kostrząbem AI jawi się nie jako cel sam w sobie, ale jako narzędzie głębokiej transformacji procesów, ról i sposobu myślenia liderów. Tekst pokazuje, dlaczego większość wdrożeń AI kończy się porażką, gdzie firmy popełniają kluczowe błędy oraz jak połączyć technologię z ludźmi i biznesem, by osiągnąć realną wartość.

Od czego zacząć porządkowanie analityki internetowej?

Chaotyczna analityka internetowa prowadzi do błędnych decyzji i nieefektywnego wydatkowania budżetów marketingowych. Audyt danych, właściwa konfiguracja GA4, zarządzanie zgodami oraz centralizacja tagów w Google Tag Managerze to fundamenty, od których należy zacząć porządkowanie analityki, aby realnie wspierała cele biznesowe.

Pięć trendów w AI i Big Data na rok 2026

Rok 2026 w świecie AI zapowiada się jako czas wielkiej weryfikacji. Eksperci MIT SMR stawiają sprawę jasno: indywidualne korzystanie z Copilota to za mało. Przyszłość należy do firm, które potrafią skalować rozwiązania dzięki „fabrykom AI” i przygotowują się na nadejście autonomicznych agentów. Dowiedz się, dlaczego deflacja bańki AI może być dla Twojego biznesu szansą na oddech i lepszą strategię.

Puste przeprosiny w pracy, czyli więcej szkody niż pożytku

Większość menedżerów uważa, że szczere wyznanie winy zamyka temat błędu. Tymczasem w środowisku zawodowym puste deklaracje skruchy działają gorzej niż ich brak – budują kulturę nieufności i wypalają zespoły. Jeśli po Twoim „przepraszam” następuje „ale”, właśnie wysłałeś sygnał, że nie zamierzasz nic zmieniać.

Liderzy kontra algorytmy: najpopularniejsze teksty MITSMRP w 2025 roku

Od lekcji przetrwania Krzysztofa Folty w obliczu „czarnych łabędzi”, po dylematy etyczne w erze AI – oto teksty, które ukształtowały polskie przywództwo w minionym roku. Sprawdź zestawienie najchętniej czytanych artykułów premium MIT SMR i dowiedz się, jak polscy liderzy przekuwają niepewność w trwałą przewagę konkurencyjną. Wejdź w 2026 rok z wiedzą opartą na twardych danych i lokalnych sukcesach.

Multimedia
Zarządzanie w czasach AI: Nasze najpopularniejsze treści wideo w 2025 roku

Sztuczna inteligencja, kryzys kompetencji i walka o odporność organizacji – rok 2025 przyniósł liderom wyzwania, których nie da się rozwiązać starymi metodami. Wybraliśmy pięć materiałów wideo, które stały się manifestem nowoczesnego zarządzania na MIT Sloan Management Review Polska. Dowiedz się, jak wygrywać w erze niepewności, nie tracąc przy tym ludzkiego pierwiastka.

Spokój: niedoceniana kompetencja, potrzebna liderom od zaraz

„Wiem, że potrzebuję spokoju, ale moja praca mi na to nie pozwala”. Brzmi znajomo? Dla wielu liderów to zdanie stało się codzienną mantrą. Tymczasem wyniki badań są jednoznaczne: umiejętność robienia pauzy to dziś najrzadsza i najbardziej pożądana kompetencja menedżerska.

Trzy kroki w stronę sprawiedliwszego zarządzania talentami

Większość firm deklaruje walkę o różnorodność, ale wciąż wpada w pułapkę „wojny o talenty”, która promuje wąskie, często uprzedzone definicje sukcesu. Dlatego, zamiast ślepo gonić za parytetami, musimy naprawić same procesy decyzyjne. Dowiedz się, dlaczego tradycyjne modele kompetencji mogą nieświadomie szukać „stereotypowego żołnierza” i jak przejście od sprawiedliwości dystrybutywnej do proceduralnej może radykalnie odblokować potencjał Twojego zespołu.

Od kryzysu do współpracy: lekcje zarządzania od anestezjologów

W 1982 roku amerykańscy anestezjolodzy stanęli przed widmem upadku swojej profesji po druzgocącym reportażu telewizyjnym o błędach medycznych. Zamiast jednak „zamknąć się w oblężonej twierdzy”, wykonali ruch, który do dziś uznaje się za jeden z najbardziej radykalnych i skutecznych w historii zarządzania: zaprosili konkurentów do wspólnego stołu.

Multimedia
Zarządzanie i otyłość: Dlaczego zdrowie lidera to najważniejszy KPI w firmie?

Ciało lidera to źródło energii i wiarygodności, jednak intensywny tryb życia ma swoją ukrytą cenę. W najnowszym odcinku podcastu „Zdrowie Lidera”, Klaudia Knapik rozmawia z prof. Pawłem Bogdańskim o tym, dlaczego otyłość w świecie biznesu przestała być kwestią estetyki, a stała się strategicznym wyzwaniem medycznym. Dowiedz się, jak stres i kortyzol sabotują Twoje ciało i w jaki sposób nowoczesna nauka pozwala odzyskać kontrolę nad biologicznym kapitałem Twojej firmy

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Newsletter

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!