Streszczenie: Zmiany na rynku i rewolucja cyfrowa zrewolucjonizowały sposób zarządzania firmami, zwłaszcza w obszarze marketingu. Szefowie działów muszą teraz ściślej współpracować, a koordynacja tych działań stała się kluczowym zadaniem dla dyrektorów marketingu, którzy odpowiadają za całościowy rozwój firmy. Aby skutecznie realizować swoje zadania, muszą posiadać szeroką wiedzę o działalności organizacji, którą zdobywają tylko poprzez bliską współpracę z działami finansów, sprzedaży i IT. Niestety, ta współpraca nie zawsze przebiega pomyślnie, a menedżerowie marketingu często stąpają po "polu minowym", gdzie nieostrożne kroki mogą prowadzić do niepowodzeń. Tak trudne warunki powodują wysoką rotację na stanowisku dyrektora marketingu, który średnio pozostaje na tym stanowisku tylko cztery lata. Zmniejszenie tej rotacji jest możliwe przez odpowiednie zaprojektowanie tego stanowiska oraz dostosowanie oczekiwań i mierników sukcesu do realiów pracy menedżera. Wspomniane zmiany, takie jak wzrost nastrojów antyglobalistycznych czy zmiany klimatyczne, dodatkowo komplikują działania w firmach, zmuszając je do przemyślenia swojej strategii międzynarodowej.
Jeszcze niedawno szefowie poszczególnych firmowych działów mieli ściśle określony zakres kompetencji, ograniczony zasięgiem ich funkcyjnej odpowiedzialności. Jednak rewolucja cyfrowa i zmiany rynkowe spowodowały, że ten silosowy podział stracił rację bytu.
Stąpając po polu minowym
Menedżerowie zrozumieli, że muszą zacieśnić współpracę pomiędzy poszczególnymi pionami, a koordynacja tej współpracy stała się domeną dyrektora marketingu, coraz częściej odpowiedzialnego za całościowy rozwój biznesu. A to wymaga nie tylko rozległych kompetencji, ale przede wszystkim kompleksowej wiedzy o działalności firmy, którą szef marketingu może zdobyć tylko poprzez ścisłą współpracę z kolegami z finansów, sprzedaży czy IT.
W licznych organizacjach taka współpraca pozostawia wiele do życzenia. Dlatego zarządzanie marketingiem przypomina spacer po polu minowym, gdzie każdy krok grozi eksplozją. W efekcie, jak wynika z jednego z badań firmy Korn Ferry, średni czas pracy dyrektora marketingu wynosi około czterech lat, podczas gdy dyrektora zarządzającego – osiem lat. Czy można zmienić tę niekorzystną sytuację? Według autorów artykułu Dlaczego dyrektorzy marketingu nigdy nie zagrzewają miejsca, rotację można ograniczyć przez lepsze zaprojektowanie tego stanowiska i skorelowanie oczekiwań wobec osób pełniących te funkcje z przydzielonymi im obowiązkami i miernikami sukcesu. Dlatego, jak przekonuje Joe Tripodi w wywiadzie zatytułowanym Refleksje sześciokrotnego dyrektora marketingu, kandydaci do pracy w charakterze CMO powinni jeszcze przed objęciem stanowiska porozmawiać na ten temat z prezesem firmy.
Niestety, turbulentna rzeczywistość zmienia nie tylko wymogi wobec menedżerów, ale wręcz całokształt działalności gospodarczej, na co duży wpływ mają zarówno nasilające się nastroje antyglobalistyczne, jak i postępujące zmiany klimatyczne. Pisze o tym Pankaj Ghemawat w artykule Globalizacja w erze Trumpa, gdzie rozprawia się z mitem o świecie pozbawionym granic i podkreśla, że protekcjonistyczna retoryka może skłonić firmy do korekty swoich międzynarodowych strategii. Z kolei autorzy artykułu Zarządzanie zmianami klimatycznymi analizują podejście Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych do globalnego ocieplenia i wynikających z tego wniosków dla biznesu.
Polecam też Państwu pozostałe artykuły i życzę stabilnych zysków w tym niestabilnym świecie.


