Reklama
OFERTA SPECJALNA na NAJWYŻSZY pakiet subskrypcji! Wersję Platinum - OFERTA LIMITOWANA
Analityka i Business Intelligence

Od hurtowni danych do Big Data

1 kwietnia 2013 8 min czytania
Stanisław Krauze

Dziś nowe technologie  umożliwiają firmom czerpanie korzyści z analizy ogromnych ilości danych. Jednak przedsiębiorstwa zarówno na świecie, jak i w Polsce dopiero zaczynają się uczyć, jak wykorzystać tę szansę.

Według przewidywań IDC1 do roku 2020 na całym świecie będziemy przechowywać nawet do 35 zettabajtów danych, czyli 35 miliardów terabajtów, co będzie stanowiło 44‑krotny przyrost informacji od 2009 roku. Nawet 85% nowych danych nie zostało usystematyzowanych, np. tekst, rejestry sieciowe, materiały filmowe czy zdjęcia. Jednocześnie prędkość przechwytywania danych rośnie, a firmy i klienci chcą mieć możliwość podejmowania decyzji w czasie rzeczywistym.

Gromadzenie i analiza danych to nic nowego dla firm. „Rozwiązania typu Business Intelligence są wdrażane w organizacjach od przynajmniej dwóch dekad. Jednak Big Data oznacza wzrost skali i znaczenia tych działań. Zmienia się także podejście. Business Intelligence przyświeca myśl: Zastanówmy się, jakie dane zbierać, żeby uzyskać konkretną wiedzę. Tymczasem Big Data zakłada: Zbierajmy wszelkie możliwe dane i szukajmy w nich wzorców i wiedzy” – twierdzi Artur Kończyński, dyrektor ds. portali i integracji systemów  w K2 Internet.

Big Data to konieczność w firmach, które przetwarzają duże ilości danych, jak również w takich, dla których badanie opinii klientów na zasadzie ankietowania to już zdecydowanie za mało.

Jeszcze kilka lat temu firmy skupiały się na gromadzeniu spójnych, kompletnych danych o wybranych wycinkach swojej działalności. Na tej podstawie budowano modele do raportowania sprzedaży, zakupów, stanów magazynowych czy sytuacji finansowej. Jest to podejście do hurtowni danych, które znamy niemal od początku istnienia tego rozwiązania – jak wraz z rozwojem technologii przez lata można było budować hurtownie większe, szybsze. Ale ciągle były to hurtownie w ujęciu klasycznym. „Obecnie trend ten wyraźnie się zmienia. Firmy rozszerzają dane gromadzone w swoich hurtowniach o kolejne źródła” – mówi Daniel Mordarski, Business Solution Manager w firmie Qumak. „Źródła te pochodzą z otoczenia przedsiębiorstw, a nie z nich samych. Stąd coraz większe zainteresowanie chociażby social media czy różnego rodzaju danymi dotyczącymi rynku i konkurencji. Powoduje to drastyczne zwiększenie wolumenu danych w bazach. Dodatkowo ich różnorodność, a co za tym idzie – jakość i wiarygodność zdecydowanie się zmniejszyła. Po pierwsze, dane pochodzą z niesprawdzalnych do końca źródeł. Oczywiście można próbować kontrolować jakość, ale tego typu informacje będą niekompletne i nie zawsze spójne. Po drugie zaś, są to dane, które czasami trudno sprowadzić do wspólnego mianownika z danymi z wewnątrz firmy. Dlatego też analizy oparte zarówno na jednych, jak i na drugich źródłach są obarczone dużym prawdopodobieństwem błędnej interpretacji” – dodaje Mordarski.

Po to, żeby wyraźnie oddzielić tradycyjną hurtownię danych od nowego modelu, wprowadzono pojęcie Big Data. Wraz z nowymi rozwiązaniami technologicznymi, takimi jak opisywana dalej w raporcie technologia przetwarzania danych „In Memory”, zwrot w kierunku Big Data nabiera tempa. Rozwiązania takie przy umiejętnym stosowaniu dają ogromne możliwości związane z penetracją rynku, rzeczywistą oceną sytuacji firmy na tle szeroko rozumianej konkurencji, badaniami odbioru poszczególnych produktów u klientów, sięgając po dane z social media. „Z pomocą przychodzą tu narzędzia prognostyczne pozwalające badać ogromne zbiory danych, odrzucać wartości skrajne i analizować, analizować, analizować” – zauważa Daniel Mordarski.

Nowa architektura systemów

Klasyczne korporacyjne hurtownie danych stosunkowo dobrze radzą sobie z gromadzeniem i przetwarzaniem danych. Pod warunkiem jednak, że pochodzą ze znanych źródeł, niejako wbudowanych w tkankę organizacji, jak bankowe systemy transakcyjne, księga główna, systemy CRM. „Posługują się zazwyczaj dość złożonymi modelami danych, precyzyjnie opisującymi dobrze rozumiane zagadnienia biznesowe. Powszechnie wykorzystują klasyczne systemy baz danych, SQL i model relacyjny. Ponieważ główne procesy biznesowe zmieniają się stosunkowo wolno, w podobny sposób mogą zmieniać się struktury danych i kluczowe wskaźniki wydajności związane z tymi procesami. To samo dotyczy raportowania i analiz” – uważa Adam Bartos, dyrektor ds. technologii w SAS Institute Polska.

Skąd zatem konieczność niemal rewolucyjnych zmian i poważnego podejścia do Big Data, kosztem starych rozwiązań. „Po pierwsze, przechowywanie i sprawne przetwarzanie olbrzymich ilości danych za pomocą klasycznych rozwiązań wymagałoby bardzo dużych inwestycji w infrastrukturę. Jednocześnie nie ma gwarancji, że zgromadzone nowe źródła danych i ich analiza przyniosą konkretny efekt biznesowy” – mówi Adam Bartos. Zapewne w „morzu danych” znajdują się „skarby”, ale nie do końca wiemy, jak są duże. Problem nie dotyczy jedynie nowych źródeł danych. Drogie jest również przechowywanie i przetwarzanie danych historycznych, takich jak na przykład transakcje z poprzednich lat. Nie jest ekonomicznie uzasadnione przechowywanie w korporacyjnej hurtowni zbyt długiej historii. Po drugie, uzupełnianie hurtowni danych o nowe źródła byłoby procesem długotrwałym ze względu na złożoność korporacyjnych hurtowni danych.

„Każdy projekt przebudowy czy rozbudowy hurtowni to poważne przedsięwzięcie. Tymczasem eksploracja Big Data lub wykorzystanie zaawansowanej analityki wymagają szybkości i zwinności w zakresie tworzenia struktur danych będących podstawą modelowania lub analiz” – zaznacza Adam Bartos, dyrektor ds. technologii w SAS Institute Polska.

Od hurtowni danych do Big Data

Od hurtowni danych do Big Data

Najpierw duże firmy oraz innowatorzy

Kiedyś hurtownie danych mogły decydować o przewadze firmy, dziś ich miejsce może zająć rozwiązanie klasy Big Data. Nie oznacza to oczywiście, że wszystkie firmy będą zmuszone inwestować krocie w zaawansowaną analitykę i nowe sposoby przechwytywania i przechowywania danych. „Mniejsze przedsiębiorstwa z pewnością będą również korzystały z danych pochodzących z rynku czy z portali społecznościowych. Jednak, moim zdaniem, będą to dane już przetworzone lub zagregowane przez inne firmy. A do takiego podejścia tradycyjna hurtownia w zupełności wystarcza. Technologia Big Data będzie bardzo ciekawym rozwiązaniem dla dużych graczy na rynku. Na początku rozwiązaniem wyróżniającym na tle konkurencji i pozwalającym na uzyskanie przewagi konkurencyjnej, a później, jak tylko rynek nasyci się technologią Big Data, jako warunek konieczny do istnienia w gronie liderów” – mówi Daniel Mordarski z Qumak.

Big Data to konieczność w firmach, które przetwarzają duże ilości danych (tj. firmy produkcyjne, dystrybucyjne, banki, ubezpieczyciele, telekomunikacyjne), jak również w takich, dla których badanie opinii klientów na zasadzie ankietowania to już zdecydowanie za mało. To, czy firmy będą wyznaczać standardy w takich obszarach, jak obsługa klienta czy reagowanie na zdarzenia w swoim otoczeniu, będzie uzależnione od tego, kiedy zdecydują się na zakup i wdrożenie takiego rozwiązania. „Trendy te po raz pierwszy tworzą bezpośrednie połączenie między wynikami finansowymi firmy a inwestycjami w nowoczesne systemy zarządzania informacją” – zauważa dr Sławomir Strzykowski z polskiego oddziału Microsoftu, odpowiedzialny za produkty wchodzące w skład Microsoft Application Platform, rozwiązań do zarządzania danymi.

Dużą szansę efektywnego wykorzystania nowego trendu mają te organizacje, które swoją przygodę z danymi rozpoczęły od rozwiązania Business Intelligence, zanim jeszcze o Big Data stało się głośno. Miały szanse zdobyć to, co najcenniejsze – kulturę pracy opartą na danych, której nie są w stanie zastąpić nawet najbardziej innowacyjne technologie. „Instytucje takie jak banki, telekomy czy ubezpieczyciele posiadają ogromne ilości danych o swoich klientach. Dla ich biznesu kluczowe jest ciągłe wykorzystywanie zbudowanej na tej podstawie wiedzy, aby minimalizować ryzyko lub wykrywać nadużycia” – uważa Artur Kończyński z K2 Internet. „Wyzwaniem jest jednak wykorzystanie tej wiedzy do budowania długoterminowej relacji z klientami i rozszerzenie działań marketingowych czy sprzedażowych poza standard. Wygra ten, kto ma coraz łatwiejszy dostęp do informacji i opisywane od lat utopijne wizje spójnego zarządzania doświadczeniem użytkownika zdoła przełożyć na realny model biznesowy” – dodaje Kończyński.

Duże korzyści z wczesnego wejścia do królestwa Big Data mogą też odnieść branże o natężonej konkurencji oraz te, które muszą oferować zindywidualizowane produkty i usługi. „Znaczący impuls do zainwestowania w technologie przetwarzania dużych ilości danych mają te branże, w których relatywnie łatwy dostęp do dużych ilości danych może być łatwo przełożony na możliwą do realizacji strategię” – wyjaśnia Dariusz Brankowski, dyrektor sprzedaży Database & Technology w SAP Polska. Zatem w pierwszej kolejności będą to takie branże, jak finanse i ubezpieczenia, handel detaliczny (tradycyjny oraz internetowy) i telekomunikacja. „To one mogą wykorzystać wiedzę o poszczególnych elementach zachowań klientów, aby tworzyć personalizowane oferty, które zwiększają dotarcie do klienta końcowego, przy jednoczesnej poprawie wskaźnika rentowności oraz zmniejszeniu całościowego ryzyka biznesowego” – dodaje Brankowski.
* * *

Analityka to szansa dla większości innowacyjnych podmiotów, gotowych do eksperymentowania z nowymi modelami biznesowymi lub pragnących zoptymalizować sposób prowadzenia działalności. Koncepcja Big Data realnie wpływa na każdą branżę lub obszar naszego życia – bez względu na to, czy jest to przemysł, ubezpieczenia, bankowość, ochrona zdrowia czy polityka.

  1. Por.: The 2011 Digital Universe Study: Extracting Value from Chaos. June. iView. Multimedia content available at www.emc.com/digital_universe.

Od hurtowni danych do Big Data

Od hurtowni danych do Big Data

Pobierz artykuł pdf niezabezpieczony

Pobierz artykuł pdf zabezpieczony

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Multimedia
Czego biznes może nauczyć się od łazika na Marsie? Jak AI pomaga zarządzać niepewnością

Wyobraź sobie, że prowadzisz pojazd, ale każda Twoja decyzja dociera do kół z 30-minutowym opóźnieniem. Tak wygląda rzeczywistość inżynierów NASA sterujących łazikiem na Marsie. Ich rozwiązanie? Pozwolili sztucznej inteligencji samodzielnie decydować, które skały są „interesujące”. W biznesie opóźnienia w decyzjach są równie kosztowne, a niepewność – równie wielka. Sam Ransbotham z MIT SMR wyjaśnia, dlaczego najlepsi liderzy przestali używać AI tylko do cięcia kosztów, a zaczęli traktować ją jak partnera w nauce.

Agenci AI, roboty i my: Nowa era partnerstwa kompetencyjnego w dobie AI

Czy AI to koniec pracy jaką znamy, czy początek ery super-wydajności? Najnowszy raport McKinsey Global Institute obala mit „wielkiego zastępstwa” i proponuje nowy paradygmat: partnerstwo kompetencyjne. Choć technologia może przejąć zadania zajmujące 57% naszego czasu, to ludzkie umiejętności stają się cenniejsze niż kiedykolwiek. Odkryj, jak liderzy mogą uwolnić potencjał warty 2,9 biliona dolarów, łącząc inteligencję algorytmów z ludzką empatią i strategią.

Koniec ery chatbotów w bankowości. Nadchodzą autonomiczni Agenci AI

Sektor finansowy stoi u progu rewolucji, w której autonomiczni Agenci AI mają wygenerować 450 miliardów dolarów nowej wartości do 2028 roku. Najnowszy raport Capgemini ujawnia jednak, że sukces tej transformacji zależy od jednego, często pomijanego czynnika: dojrzałości chmurowej organizacji. Jak polskie i światowe banki przygotowują się na model pracy „człowiek plus maszyna”?

personal branding CEO Jak personal branding CEO wpływa na wyniki firmy

Personal branding przestał być „miękkim PR-em”. Dziś to jedno z najbardziej wpływowych narzędzi zarządczych – kształtuje zaufanie, wspiera sprzedaż, przyciąga talenty i buduje odporność firm. Najnowsze dane pokazują jednak, że polscy liderzy wciąż nie wykorzystują pełnego potencjału, działając intuicyjnie zamiast strategicznie. Co robią najlepsi i czego powinni uczyć się zarządy?

OSINT w zarządzaniu ryzykiem biznesowym Od wywiadu służb specjalnych do zarządu. OSINT jako tajna broń biznesu w erze ryzyka 

W świecie rosnących zagrożeń cyfrowych i geopolitycznych tradycyjne metody kontroli bezpieczeństwa to za mało. OSINT staje się kluczowym narzędziem pozwalającym firmom na weryfikację partnerów, ochronę infrastruktury IT oraz zabezpieczenie reputacji. Sprawdź, dlaczego wywiad z otwartych źródeł przestał być domeną wywiadu i jak może pomóc Twojej firmie uniknąć poważnych strat.

Od bankructwa do marki premium. Czego o zarządzaniu uczy historia Delta Air Lines?

Kiedy w ciągu trzech miesięcy przychody spadają do zera, a firma musi skurczyć operacje o połowę, podręcznikowe zarządzanie sugeruje cięcia etatów. Ed Bastian, CEO Delta Air Lines, wybrał jednak inną drogę. W szczerej rozmowie z McKinsey wyjaśnia, dlaczego w czasach dominacji sztucznej inteligencji i niestabilności geopolitycznej to „wspomagana inteligencja” oraz radykalna lojalność wobec pracowników stanowią o przewadze konkurencyjnej firmy, która właśnie świętuje swoje stulecie.

AI wywraca handel do góry nogami. Jak wygrywać w erze „AI-first”?

Sztuczna inteligencja nie tylko przegląda internet – ona rekomenduje produkty i umożliwia ich bezpośredni zakup. Platformy takie jak ChatGPT, Google AI czy Perplexity zmieniają zasady gry w retailu. Detaliści stoją przed strategicznym wyborem: walczyć o bycie miejscem docelowym, poddać się rynkowej ewaluacji czy przyjąć model hybrydowy?

Promocje to za mało. Czego oczekują klienci w czasie świątecznych zakupów 2025?

Jak bardzo sfrustrowani są klienci w czasie świątecznych zakupów poziomem obsługi klienta? Jeden z kluczowych wskaźników (CX Index) dla konsumentów spada nieprzerwanie od czterech lat. Oprócz elementów stanowiących „niezbędne minimum”, takich jak bezproblemowy proces płatności, sprzedawcy powinni skupić się na pięciu priorytetach: znaczeniu osobistej ekspresji, pozycjonowaniu opartym na wartości, programach lojalnościowych, technologiach wspierających oraz szybkości biznesowej.

Budowanie odporności organizacji Prawdziwa odporność to potrzeba rzadszej, a nie szybszej regeneracji

Odporność organizacji to nie kwestia tego, jak szybko zespoły wracają do równowagi, lecz jak rzadko w ogóle muszą się podnosić. Odkryj, jak liderzy mogą budować systemy pracy, które chronią ludzi przed wypaleniem, rozkładają presję i wprowadzają kulturę regeneracji. Poznaj praktyczne wskazówki, które pomogą przekształcić wysiłek w zrównoważony sukces.

pokorna autentyczność w przywództwie Czy jesteś autentycznym liderem, a może autentycznym… bucem?

Autentyczność to cenna cecha lidera, ale może też stać się przeszkodą, jeśli nie towarzyszy jej pokora i otwartość na feedback. Dowiedz się, jak rozwijać „pokorną autentyczność”, by budować zaufanie i skutecznie wpływać na zespół.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Newsletter

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!