Streszczenie: Polski rynek pracy boryka się z problemem deficytu pracowników, szczególnie w kontekście zapotrzebowania na specjalistów. Chociaż 40% przedsiębiorstw nie dostrzega tego problemu, dla 30% brak rąk do pracy może oznaczać zagrożenie dla realizacji zamówień. W odpowiedzi na ten problem wiele firm zaczęło rekrutować obcokrajowców. Największym wyzwaniem pozostaje bariera językowa, która ogranicza możliwości zatrudniania pracowników wykwalifikowanych, szczególnie z Ukrainy. Rozwiązaniem może być uproszczenie procesów rekrutacyjnych i adaptacyjnych, co pozwala na zatrudnianie pracowników o wyższych kwalifikacjach. Agencje pracy, takie jak Bisar, dostosowują swoje usługi do potrzeb rynku, oferując pełną obsługę rekrutacyjną, co pomaga w integracji obcokrajowców na dłużej i minimalizuje rotację. Ponadto, zmieniający się model biznesowy, który obejmuje całościową odpowiedzialność za proces rekrutacji i adaptacji, staje się odpowiedzią na rosnącą automatyzację procesów w firmach.
Tylko 40% przedsiębiorstw w Polsce nie zgłasza problemu deficytu pracowników, a dla 30% brak rąk do pracy grozi niezrealizowaniem zamówień. Zapytaliśmy Michała Deya, dyrektora zarządzającego Bisar – ogólnopolskiej agencji pracy o międzynarodowym zasięgu – o to, jakie wyzwania wiążą się z rekrutowaniem osób z zagranicy.
Jedną z największych barier związanych z przyjmowaniem do pracy obcokrajowców jest nieznajomość języka polskiego. To powoduje, że większość pracowników, np. z Ukrainy pracuje fizycznie. Tymczasem, polski rynek potrzebuje specjalistów. Jak rozwiązać ten problem? Okazuje się, że dzięki prostym zabiegom można zmniejszyć niedogodności związane z nieznajomością języka polskiego wśród imigrantów i umożliwić im podejmowanie pracy odpowiadającej ich wykształceniu. Zyskają na tym również polscy przedsiębiorcy, którzy zdobędą do pracy nowych inżynierów.
Firma Bisar zajmuje się tworzeniem placówek w każdym kraju, z którego czerpie siłę roboczą. Ma to na celu lepsze poznanie pracownika, który rozważa przyjazd do kraju i dopasowanie jego kompetencji do wymagań firm potrzebujących wsparcia nowego personelu. Aby zminimalizować rotację pracowników napływowych, firma stara się również ułatwić obcokrajowcom osiedlenie na stałe.
Mogłoby się wydawać, że jednym z wyzwań, z jakimi musi poradzić sobie taka organizacja jak Bisar, jest rosnąca automatyzacja procesów w polskich przedsiębiorstwach, które do obsługi potrzebują coraz mniej pracowników fizycznych. Aby pokonać tę barierę, agencja pracy zmieniła swój model biznesowy. Zamiast więc oferować jedynie usługi pracowników, przejęła odpowiedzialność za cały proces po stronie klienta. Michał Dey opowiada o zaletach takiego podejścia.
Zapraszamy do wysłuchania całego wywiadu.
