Dołącz do grona liderów, którzy chcą więcej
BIZNES I TECHNOLOGIE
Polska flaga

Mariusz Treliński

1 kwietnia 2013 3 min czytania
Krzysztof Ratnicyn
Mariusz Treliński

Streszczenie: Mariusz Treliński, reżyser operowy i dyrektor artystyczny Teatru Wielkiego Opery Narodowej w Warszawie, podkreśla znaczenie współpracy z prestiżowymi teatrami operowymi na świecie, takimi jak Nowojorska MET czy londyńska Covent Garden. Warszawska scena operowa, największa na świecie, przeszła transformację z prowincjonalnej w centrum międzynarodowego zainteresowania. Produkcje, takie jak "Manon Lescaut", realizowane wspólnie z teatrami w Brukseli i Cardiff, świadczą o rosnącej randze warszawskiej opery. Wprowadzanie nowoczesnych technologii i współczesnych interpretacji w inscenizacjach jest istotnym elementem działalności teatru. Jednak różnice budżetowe w porównaniu z zachodnioeuropejskimi teatrami pozostają wyzwaniem. Treliński zauważa, że Polska wyróżnia się na arenie międzynarodowej w dziedzinie sztuki, zwłaszcza w operze, dzięki takim artystom jak Aleksandra Kurzak, Piotr Beczała czy Artur Ruciński. Jako reżyser i dyrektor artystyczny, Treliński czuje się odpowiedzialny za kierowanie dużą organizacją, gdzie wizja artystyczna jest kluczowa, a proces twórczy wymaga pełnego zaangażowania i odpowiedzialności.

Pokaż więcej

Czy sięgając do własnych doświadczeń, może pan porównać standardy pracy w operze i jakość produkcji w Polsce oraz na zachodzie Europy i w Stanach Zjednoczonych?

Zaskoczę pana. W przypadku opery w Polsce możemy pozbyć się kompleksów. Po pierwsze, większość naszych spektakli to koprodukcje z najbardziej prestiżowymi operami świata, włącznie z Nowojorską MET, londyńską Covent Garden. Warszawska scena, dodajmy, że największa na świecie, w ciągu kilku lat z prowincjonalnej i nieistotnej znalazła się w kręgu zainteresowań całego świata. Nasze produkcje są grane na świecie i w Europie. Ostatnia – Manon Lescaut została zrealizowana przez Teatr Wielki w Warszawie, Théâtre Royal de La Monnaie w Brukseli i Welsh National Opera w Cardiff. W każdej kolejnej inscenizacji staramy się wykorzystywać najnowsze rozwiązania technologiczne, wprowadzając język współczesności do opery. W ciągu ostatnich lat rozbudowaliśmy zaplecze techniczne naszej sceny, zwłaszcza park oświetleniowy. Jedyną znaczącą różnicą między naszym teatrem a teatrami na Zachodzie jest budżet – u nas wciąż nieporównywalnie mniejszy niż większości liczących się scen europejskich. Sztuka to jedna z dziedzin, w których najistotniejsza jest wizja. Nie ukrywam, że „tradycyjne” odczytanie nawet kanonicznych oper mało mnie interesuje. Poszukujemy nowych ścieżek interpretacji, libretto i muzykę chcemy odczytywać przez własne doświadczenia.

Czy sztuka może być zatem polskim towarem eksportowym? Przestrzenią, w której jesteśmy w stanie się wyróżnić?

Myślę, że już tak jest. W dziedzinie sztuki Polska jest potęgą. Z całą pewnością tak się dzieje w teatrze, a ostatnio również w operze. Mamy plejadę solistów operowych, którzy stanowią ścisłą, światową czołówkę i mogą przebierać w najbardziej prestiżowych ofertach. Aleksandra Kurzak, Piotr Beczała, Artur Ruciński, Mariusz Kwiecień, Andrzej Dobber – to tylko kilka przykładów niezwykłych karier polskich artystów operowych. Z taką sytuacją nie mieliśmy do czynienia nigdy dotąd.

Czy jako reżyser i dyrektor artystyczny czuje się pan liderem tak dużej organizacji, jaką jest Opera Narodowa?

Jestem dyrektorem artystycznym, ale odpowiedzialność za naszą instytucję dzielę z Waldemarem Dąbrowskim, jej dyrektorem naczelnym. Natomiast w przypadku premiery reżyser ponosi pełną odpowiedzialność i musi w pewnym sensie narzucać swoje zdanie innym. Pamiętajmy, że o ile na scenie podczas spektaklu mamy do czynienia z, powiedzmy, kilkudziesięcioma osobami, to równocześnie – poza nią – z kilkuset innymi obsługującymi inscenizację. To cała armia ludzi. Podejmując się reżyserii, realizuję pewną autorską, często bardzo osobistą, wizję, więc nie ma tu miejsca na demokrację. Prowadzę ludzi do celu i sam staję często w pierwszym szeregu, na linii ognia. Rzecz w tym, by wizja była na tyle fascynująca, że pójdą za nią inni. Za każdym razem zaczynam od nowa, z tym samym niepokojem, jakbym był debiutantem. To napięcie, a często wręcz lęk, staje się siłą napędową, wyzwala energię i adrenalinę, konieczną do tego, aby poprowadzić innych. Zwłaszcza wtedy, kiedy cel jest mglisty. W sztuce ten paradoks spotyka się dość często.

Pobierz artykuł pdf niezabezpieczony

Pobierz artykuł pdf zabezpieczony

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Księgowość jako źródło przewagi konkurencyjnej. Dlaczego firmy nie wykorzystują wiedzy, którą już posiadają?

Firmy nie przegrywają przez brak danych — przegrywają, bo ignorują wiedzę, którą już mają. W fakturach, kosztach i korektach od lat zapisuje się prawdziwa historia firmy. Czy księgowość może stać się Twoją przewagą konkurencyjną?

Cyfrowe rozczarowanie. Dlaczego w wielu firmach automatyzacja nie przynosi efektów? 

Wdrażasz nowe narzędzia, ale nie widzisz efektów? Problem rzadko leży w technologii. Automatyzacja niespójnych i nieuporządkowanych procesów sprawia jedynie, że błędy pojawiają się szybciej. Przeczytaj, dlaczego technologia nie naprawi firmy za Ciebie i jak mądrze przygotować się do wdrożenia rozwiązań AI, by przyniosły realne korzyści.

Ciemna strona AI: Treści dla dorosłych i ryzyko dla firm

Nowe badanie naukowe ujawnia, że szeroka dostępność treści dla dorosłych generowanych przez sztuczną inteligencję mogła doprowadzić do gwałtownego wzrostu przestępczości na tle seksualnym. Analiza szczegółowych danych o przestępczości, opublikowanych przez japońską Narodową Agencję Policji, wykazała, że w okresach szczytowego zaangażowania w materiały oznaczone jako wygenerowane przez AI i przeznaczone wyłącznie dla dorosłych, odnotowano statystycznie istotny wzrost liczby gwałtów. Może to wskazywać na nadciągające ryzyko wizerunkowe i prawne dla firm dostarczających narzędzia oraz platformy dla tego typu treści.

Premium
Gdy firma rośnie, a zysk znika

laczego szybko rozwijająca się firma nagle traci marże, chociaż przychody notują historyczne rekordy? Przekonaj się, na czym polega problem „ziemi niczyjej” w ewolucji biznesu i sprawdź, dlaczego wdrożenie sztucznej inteligencji w nieuporządkowanej architektonicznie organizacji jest prostym przepisem na skalowanie chaosu.

Premium
Skalowanie AI dzięki adaptacyjnemu ładowi zarządczemu

Zastosowanie sztucznej inteligencji na szeroką skalę diametralnie zwiększa ryzyka biznesowe i wizerunkowe. Poznaj koncepcję adaptacyjnego ładu zarządczego – innowacyjnego podejścia, które wbudowuje mechanizmy kontroli bezpośrednio w procesy i struktury operacyjne firmy, chroniąc przed niewidocznymi, kaskadowymi błędami modeli uczących się.

Premium
Twórz wartość z generatywnej AI w skali całej organizacji

Jak skutecznie wdrażać generatywną sztuczną inteligencję w całej organizacji, unikając organizacyjnych silosów? Zobacz, dlaczego tradycyjne struktury decyzyjne zawodzą przy GenAI i dowiedz się, w jaki sposób innowacyjny twór zwany „kręgosłupem AI” pozwala łączyć kompetencje biznesowe oraz technologiczne, przynosząc firmom wymierny zwrot z inwestycji.

Premium
Strategia w cieniu AI. Gdy sprawy pilne wypierają ważne

AI zmienia sposób, w jaki firmy tworzą kampanie, analizują dane i docierają do klientów. Jednak największym ryzykiem nie jest brak wdrożenia nowych technologii, lecz wykorzystanie ich w sposób, który zwiększa produktywność kosztem przewagi konkurencyjnej. Liderzy muszą odpowiedzieć na pytanie: jak skalować działania marketingowe, nie tracąc tego, co czyni markę wyjątkową?

Premium
Jak liderzy uwalniają innowacyjność na pierwszej linii

Najlepsze innowacje ratujące jakość i efektywność często rodzą się na operacyjnej pierwszej linii. Sprawdź, dlaczego to średni szczebel zarządzania jest kluczem do ich uwolnienia.

Premium
Jak GenAI może – a jak nie może – pomóc w zarządzaniu wiedzą o klientach

Generatywna sztuczna inteligencja rewelacyjnie analizuje informacje o konsumentach, ale nie naprawi kultury Twojej firmy. Gdzie kończą się możliwości technologii?

Premium
Co prezesi muszą wiedzieć o suwerennej AI

Globalna skala AI zderza się z lokalnymi regulacjami prawnymi. Dlaczego strategia „suwerennej sztucznej inteligencji” to pilne zadanie dla prezesów, a nie tylko dla działu IT?

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!