Dołącz do grona liderów, którzy chcą więcej
INNOWACJE
Polska flaga

Małe kroki do dużego ogniwa w łańcuchu dostaw

1 listopada 2005 5 min czytania
Wojciech Szczepkowski

Streszczenie: Polskie przedsiębiorstwa stopniowo zmierzają w kierunku specjalizacji i zacieśniania współpracy z zewnętrznymi partnerami w ramach globalnych łańcuchów dostaw. Aktualnie koncentrują się na usprawnianiu wewnętrznych procesów i tworzeniu pojedynczych ogniw tego łańcucha.

Pokaż więcej

Polskie firmy zmierzają, choć jeszcze ostrożnie i nieufnie, w kierunku wyspecjalizowanej działalności i zacieśniania współpracy z zewnętrznymi partnerami biznesowymi w ramach globalnych łańcuchów dostaw. Obecnie jednak ich działania skoncentrowane są przede wszystkim na porządkowaniu i usprawnianiu poszczególnych procesów wewnątrz przedsiębiorstw i tworzeniu pojedynczych ogniw tego łańcucha.

Zarządzanie łańcuchem dostaw czy tworzenie takiego łańcucha w relacjach biznesowych jest dużym wyzwaniem dla firm działających na polskim rynku. Jednak od akceptowanej teorii do powszechnie stosowanej praktyki jest jeszcze długa droga. Większość krajowych przedsiębiorstw nie dowierza, że zaangażowanie do ścisłej współpracy w ramach łańcucha dostaw najważniejszych klientów czy dostawców może zaowocować obniżeniem kosztów działalności oraz poprawą obsługi klienta u wszystkich podmiotów uczestniczących w tym łańcuchu. Ten sceptycyzm bierze się w dużym stopniu z braku zaufania do partnerów biznesowych. Przedsiębiorcy obawiają się, że ujawnianie tajemnic firmy związanych z procesem produkcji czy dystrybucji może obrócić się przeciwko nim, a nawet pomóc konkurencji. Dlatego bardzo ostrożnie przyglądają się powstającym na polskim rynku łańcuchom dostaw. Pozytywnymi przykładami są głównie firmy zachodnie, w tym motoryzacyjne, oraz duże sieci handlowe, czyli te podmioty, które przejęły koncepcję działania w łańcuchu dostaw od swojej centrali poza Polską.

Rodzime firmy znacznie odważniej i częściej decydują się na tworzenie łańcuchów dostaw z pojedynczymi partnerami handlowymi czy klientami. Dlatego też łańcuch dostaw w polskim wydaniu to wiele mniejszych łańcuchów, zamiast jednego całościowego ekosystemu, obejmującego całość procesów logistycznych. Usprawnia się więc dystrybucję, obsługę produkcji, sposób realizowania zakupów czy gospodarkę materiałową. Pojedynczy łańcuch dostaw wiąże różnych zewnętrznych podwykonawców, na przykład usług finansowych czy logistycznych.

Trudno więc w polskich realiach mówić o kompleksowym zarządzaniu łańcuchem dostaw, jakie producent odzieży Zara stosuje w odniesieniu do swojego wewnętrznego łańcucha dostaw. Firma działa bowiem o tyle nietypowo, że większość najważniejszych i najbardziej skomplikowanych funkcji wykonuje sama, a proste zleca na zewnątrz, i to głównie swoim spółkom zależnym. Polskie firmy nie są w takim stopniu samowystarczalne. Obowiązuje u nas obecnie inny trend: wyprowadzanie poza firmę różnych funkcji, w tym także tych związanych z podstawowym biznesem, czyli produkcji. Tak jest nie tylko w branży odzieżowej (firmy Redan czy LPP), ale również budowlanej, gdzie na sukces jednego dewelopera pracuje kilkudziesięciu, a często nawet kilkuset, podwykonawców. Ale jest także wielu polskich producentów, w tym artykułów spożywczych, sprzętu AGD i ubrań, którzy są gotowi wytwarzać swoje towary pod innymi markami (np. Boss, Pierre Cardin) czy dla sieci handlowych (np. dla Leader Price).

Doświadczenia Zary mogą jednak pokazywać przedsiębiorcom, jak można wykorzystywać niekonwencjonalne działania i w jakim stopniu mogą one przekładać się na poprawę efektywności ich firm.

To co wyjątkowe – i możliwe do wdrożenia – tosposób budowania relacji z klientami, dla których ważna jest nie tylko marka producenta, ale przede wszystkim różnorodność oferowanego towaru, krótkie, często zmieniające się serie i terminowośćich dostaw.

Firmy polskie już doskonale wiedzą, że największym problemem nie jest znalezienie klienta, tylko zatrzymanie go na dłużej. Jednak żadna firma na polskim rynku nie działa na tak szeroką międzynarodową skalę jak Zara, toteż żadna z nich nie jest w stanie skopiować całościowe rozwiązania hiszpańskiego potentata. Niektóre wykorzystują pewne elementy z jego łańcucha np. przepływ informacji – zbierają opinie o swoich wyrobach i dostosowują do nich produkcję. Jednak czas reagowania i wprowadzania zmian jest w Zarze ograniczony do minimum. Polskie firmy – w tym także odzieżowe – tak często nie wymieniają asortymentu swoich towarów. W dodatku terminy ich dostaw nie są tak elastyczne. Trudno bowiem o przyspieszenie, gdy przez miesiąc towar płynie statkiem z Chin.

Słabą stroną wielu polskich firm jest niedostatecznie sprawny przepływ informacji między końcowym klientem a producentem, co utrudnia prawidłowe funkcjonowanie łańcucha dostaw. Zagrożeniem bywa tzw. efekt strzelania z bata. Wystarczy, że sprzedawca źle zinterpretuje dodatkowy zakup piwa przez klienta (bo ten ma akurat urodziny) i zwiększy zamówienie u dystrybutora, a ten automatycznie zwielokrotni tą zmianę spodziewając się wzrostu spożycia i nie znając rzeczywistych przyczyn zwiększonego popytu. W efekcie producent zwiększa produkcję. Z powodu braku rzetelnej informacji rosną niepotrzebnie zapasy. Szansa na obniżenie kosztów zostaje zaprzepaszczona.

Obecnie firmy stają też przed dylematami wynikającymi z funkcjonowania łańcuchów dostaw i zarządzania nimi. Jakie przedsiębiorstwo powinno być tym punktem centralnym w łańcuchu, który scala i nadzoruje inne podmioty?. Czy ma to być firma, której marka jest już powszechnie znana, czy taka, która posiada największe przychody? Czy funkcję tę pełnić może przedsiębiorstwo o typowo polskich korzeniach, czy też lepiej, aby było ono częścią międzynarodowej korporacji? Przed szefami firm jeszcze wiele kwestii do rozwiązania i zapewne wiele nietrafionych decyzji. Ale doświadczenia przedsiębiorstw, które potrafiły wykorzystać w swojej działalności łańcuch dostaw i skutecznie nim zarządzać, dowodzą, że ich efektywność jest większa niż tych, które pozostają poza łańcuchem.

Przyszłość polskich firm to raczej nie naśladowanie Zary i tworzenie wewnętrznych łańcuchów dostaw, tylko poszukiwanie dla siebie miejsca jako silnego ogniwa w globalnej sieci. Wskazuje na to coraz silniejsza specjalizacja na rynku. Pokonanie czy chociażby dogonienie najlepszych jest dla większości polskich firm trudne do spełnienia.

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Zasady przywództwa: Jak procentuje inspiracja

Zarządzanie organizacją, w której zespół inspiruje wywierany wpływ, przynosi znacznie lepsze rezultaty niż poleganie wyłącznie na motywacji finansowej. Poznaj doświadczenia liderów z Haas School of Business oraz Trinity Business School, którzy z sukcesem wdrożyli ogólnofirmowe zasady przywództwa. Dowiedz się, jak inkluzywny proces kształtowania tych wartości buduje zwinność organizacyjną i stanowi fundament pod transformację biznesu.

AI Act: Dlaczego polskie innowacje uciekają z Europy (i jak to zatrzymać)

Adopcja AI w Polsce rośnie szybciej niż w wielu dojrzałych gospodarkach. Problem w tym, że wraz z nią rośnie koszt regulacji, niedobór kompetencji „tam, gdzie trzeba” i ryzyko ucieczki najbardziej obiecujących firm za granicę.

Czego odpowiedzialna sztuczna inteligencja wymaga od ludzkich ekspertów

Rozwój odpowiedzialnej sztucznej inteligencji (RAI) rodzi fundamentalne pytanie: czy zaawansowane algorytmy mogą ostatecznie wyeliminować potrzebę ludzkiego nadzoru? Międzynarodowy panel ekspertów MIT Sloan Management Review oraz BCG jednoznacznie dowodzi, że jest wręcz przeciwnie. Odkryj, dlaczego ludzki osąd pozostaje fundamentem zrównoważonego wdrażania innowacji oraz jak organizacje powinny inwestować w kompetencje swoich zespołów, aby w dobie powszechnej automatyzacji nie utracić instytucjonalnej kontroli nad własną przyszłością i bezpieczeństwem biznesu.

Sztuczna inteligencja w polskich firmach: Jak agenci i roboty zmieniają biznes?

Sztuczna inteligencja i automatyzacja redefiniują polski rynek pracy. Według najnowszego raportu McKinsey, do 2030 roku synergia ludzi, cyfrowych agentów i robotów może wygenerować dla naszej gospodarki nawet 105 miliardów dolarów dodatkowej wartości. Dowiedz się, jak skutecznie zintegrować nowe technologie z kapitałem ludzkim, aby zbudować trwałą przewagę konkurencyjną w dobie cyfrowej transformacji.

Multimedia
Dlaczego sen lidera to strategiczna inwestycja w efektywność

Zarywanie nocy w imię lepszych wyników to biologiczna pułapka. Dowiedz się, dlaczego niewyspany lider podejmuje impulsywne decyzje , jak codzienne używki rujnują architekturę wypoczynku i w jaki sposób świadome zarządzanie rytmem dobowym przekłada się na realne sukcesy Twojego biznesu.

Multimedia
Sykofancja i psychoza AI. Czym grozi uczłowieczanie maszyn?

Czy uczłowieczanie sztucznej inteligencji to prosta droga do dehumanizacji nas samych? W najnowszym odcinku podcastu „Limity AI” Iwo Zmyślony i Izabela Lipińska biorą pod lupę zjawisko antropomorfizacji maszyn. Dowiedz się, czym jest sykofancja modeli językowych, dlaczego algorytmy potrafią nas psychicznie uzależniać oraz jak unikać niebezpiecznych pułapek w relacjach z technologią.

Dlaczego wchodzenie w nieznane ma znaczenie w długim życiu zawodowym

Długie życie zawodowe nie wymaga wyłącznie odporności i produktywności. Wymaga także gotowości do wchodzenia w nieznane, które odnawia sposób myślenia, działania i postrzegania siebie.

cyberodporność Iluzja cyberodporności. Jak AI weryfikuje podejście do ochrony danych

90% zarządów wierzy, że odzyska dane po cyberataku. Tylko 28% naprawdę to potrafi. Dlaczego firmy żyją w iluzji cyberodporności — i jak AI oraz nowe regulacje brutalnie to weryfikują?

Miliardowa wartość, zwinność startupu. Fenomen modelu Argenx

Jak zbudować organizację wartą 40 miliardów dolarów, zatrudniając niespełna 2000 osób?. Karen Massey, CEO Argenx, zdradza, dlaczego tradycyjna hierarchia i biurokracja dławią innowacyjność. Poznaj sekrety zarządzania opartego na radykalnym zaufaniu, interdyscyplinarnych zespołach i odrzuceniu sztywnych budżetów na rzecz elastycznego planowania.

Premium
Zbuduj most międzypokoleniowy w zarządzie

Różnice pokoleniowe w zarządach mogą być źródłem napięć, ale też przewagi konkurencyjnej. Firmy, które skutecznie łączą doświadczenie starszych liderów z perspektywą młodszych pokoleń, podejmują trafniejsze decyzje i szybciej adaptują się do zmian.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!