Reklama
OFERTA SPECJALNA na NAJWYŻSZY pakiet subskrypcji! Wersję Platinum - OFERTA LIMITOWANA
INNOWACJE
Polska flaga

Jak skutecznie zdywersyfikować portfel inwestycyjny?

1 września 2017 8 min czytania
Jak skutecznie zdywersyfikować portfel inwestycyjny?

Streszczenie: Dywersyfikacja portfela inwestycyjnego jest kluczowym narzędziem ochrony przed ryzykiem rynkowym. Jej celem jest rozpraszanie ryzyka poprzez inwestowanie w różne klasy aktywów, co może zmniejszyć zmienność całego portfela. Ważnym elementem skutecznej dywersyfikacji jest zrozumienie, że nie tylko różnorodność instrumentów, ale i różne sektory gospodarki, regiony geograficzne oraz typy aktywów mogą wpływać na osiągane wyniki. Inwestorzy powinni pamiętać, aby nie tylko inwestować w akcje i obligacje, ale także w alternatywne aktywa, takie jak nieruchomości, surowce czy kryptowaluty, w zależności od ich strategii i celów. Prawidłowo zdywersyfikowany portfel nie tylko minimalizuje ryzyko, ale także pozwala na lepsze wykorzystanie zmieniających się warunków rynkowych.

Pokaż więcej

Doradcy finansowi mają do dyspozycji instrumenty finansowe pozwalają- ce na inwestowanie w akcje i obligacje na całym świecie. Wydawałoby się więc, że z łatwością mogą uzyskać efekt silnej dywersyfikacji przez użycie tych papierów z różnych geograficznie rynków. Jednak w obecnym, specyficznym reżimie rynkowym taka dywersyfikacja może okazać się niedostateczna. Przy braku kluczowych komponentów w portfelu może okazać się, że mimo użycia wielu produktów nadal będzie on eksponowany właściwie na jeden kluczowy obecnie czynnik ryzyka – na bezprecedensową i eksperymentalną politykę monetarną banków centralnych.

Partnerem materiału jest Friedrich Wilhelm Raiffeisen

Jak skutecznie zdywersyfikować portfel inwestycyjny?

Jak skutecznie zdywersyfikować portfel inwestycyjny?

Poprzez rekordowo niskie lub ujemne stopy procentowe, a co ważniejsze, poprzez dodruk pieniądza realizowany pod nazwą programu skupu aktywów, banki centralne zdominowały przez ostatnie kilka lat wyceny wszystkich aktywów ryzykownych – zarówno akcji, jak i obligacji. Sentyment globalnych inwestorów tak dalece uzależnił się od czynnika monetarnego, że do powszechnego użytku weszły określenia „risk on” oraz „risk off”, obrazujące jednokierunkowe i powszechne dla zdecydowanej większości rynków akcji i obligacji fazy wzrostu wycen oraz spadkowych korekt, stosownie do oczekiwań, ile nowej, darmowej gotówki wpłynie na rynek.

Inwestor musi więc zmierzyć się z sytuacją, w której w wycenach zarówno akcji, jak i obligacji jest zawarta sztuczna premia (rzędu kilku, kilkunastu, a może kilkudziesięciu procent), wykreowana za pomocą ponad 4 bilionów dolarów (!) dodatkowego popytu w formie skoordynowanej akcji skupu aktywów przez wiodące banki centralne świata (nadal zresztą kontynuowanej). Musi jednocześnie konserwatywnie, acz realistycznie zakładać, że taka premia płynnościowa nie jest czynnikiem trwałym i może kiedyś się skończyć. Dylemat powyższy może być tym silniejszy, że już teraz część banków centralnych, kierując się różnymi pobudkami, w tym natury społecznej i politycznej, coraz śmielej odgraża się tak zwaną normalizacją polityki monetarnej. Będzie ona polegać na drenowaniu rynków finansowych z pieniędzy, a więc na działaniach dokładnie przeciwnych niż dotychczasowe koło zamachowe kilkuletniej hossy. W konsekwencji inwestorzy nie mogą zakładać braku korelacji między akcjami i obligacjami albo między poszczególnymi regionami świata, bo wyceny właściwie na wszystkich tych rynkach podlegają obecnie mniej lub bardziej wspomnianemu czynnikowi płynnościowemu i mogą ulec synchronicznej korekcie na skutek obaw o jego zakończenie.

Ten tekst jest komentarzem eksperta. Przeczytaj tekst główny: »

Pieniądz powinien pracować 

Dariusz Świniarski PL, Paweł Jackowski PL, Paweł Głuch PL

Zarządzanie osobistym majątkiem, lokowanie nadwyżek finansowych w różnego rodzaju walory wymaga czasu, wiedzy, „chłodnej głowy” i oczywiście chęci.

Jak zbudować portfel

Jakich komponentów w efektywnie zdywersyfikowanym portfelu nie powinno zabraknąć? Czy są takie, które mogą skutecznie zneutralizować z perspektywy polskiego inwestora wskazany monetarny czynnik ryzyka, pozwalając jednocześnie wykorzystać dobrą koniunkturę rynkową? Odpowiedź jest twierdząca, a takich komponentów można wskazać co najmniej kilka.

Twarde waluty

Trwające kilka lat programy skupu aktywów były w praktyce kupnem papierów wartościowych i sprzedażą stosownych walut: dolara, euro, jena lub franka szwajcarskiego. W takim razie, jeżeli nastąpi normalizacja polityki monetarnej, będzie to oznaczało sytuację odwrotną – kreowanie popytu na rodzime waluty kosztem papierów wartościowych. Dlatego posiadanie w portfelu takich walut, jak dolar czy euro, jest obecnie niezwykle roztropne. Pomijając nawet efekt możliwej normalizacji, warto pamiętać, że tak zwane twarde waluty zawsze umacniały się w stosunku do złotego w czasach złej koniunktury gospodarczej i giełdowej. Można więc zakładać z dużym prawdopodobieństwem, że zachowają tę funkcję także w przyszłości.

Portfel inwestycyjny składający się z akcji i obligacji narażony jest na ryzyko polityki monetarnej.

Oczywiście ekspozycja na waluty może być połączona z inwestycją w ciągle dobrze zarabiające akcje i obligacje poprzez fundusze zagraniczne tych aktywów, z użyciem danej jednostki monetarnej bez zabezpieczenia ryzyka walutowego. Spora część dostępnych w Polsce funduszy globalnych jest wyceniana w złotych, mając jednocześnie zabezpieczenie ryzyka walutowego (tzw. jednostka hedge). Fundusze te nie umożliwiają podjęcia ryzyka kursowego, choć inwestują na zagranicznych rynkach.

Metale szlachetne

Banki centralne poprzez trwający nieprzerwanie od kilku lat eksperyment monetarny umocniły w inwestorach silne prze‑konanie o braku ryzyka systemowego oraz o wysokiej stabilności systemu finansowego. W związku z taką odgórną pacyfikacją sił wolnego rynku ubezpieczenie od perturbacji rynków finansowych w postaci metali szla‑chetnych straciło w ostatnich latach na znaczeniu, popularności i… cenie. W 2012 roku uncja złota kosztowała 1800 dolarów, podczas gdy w ostatnich kwartałach spadła już poniżej 1300 dolarów. Dlatego zapobiegliwy inwestor nie powinien zwracać uwagi na przejściowy spadek cen kruszców, a wręcz traktować tę sytuację jako okazję do kupna taniego ubezpieczenia. Jeśli inwestorzy dojdą do wniosku, że banki centralne przestały „ubezpieczać” rynki przed spadkami, składnik aktywów od kilku tysięcy lat utożsamiany z bezpieczeństwem szybko wróci do łask inwestorów. Warto tu zwrócić uwagę, że kruszce w fizycznej postaci nie są jedyną formą ekspozycji na rynek metali szlachetnych. Istnieje bowiem wiele funduszy inwestujących w złoto i srebro oraz, co jest nawet ciekawszą alternatywą, w kopalnie złota, a więc w kruszce jeszcze niewydobyte.

Decyzje dobrego zarządzającego

Kolejnym elementem dobrze zdywersyfikowanego i uodpornionego na ryzyko globalnej płynności portfela są produkty absolutnej stopy zwrotu. Jeszcze kilka lat temu było ich niewiele. Obecnie polski inwestor może wybierać spośród szerokiej gamy takich produktów, zarówno w formie funduszy zamkniętych, jak i otwartych. Zarządzający produktami absolutnej stopy zwrotu składają inwestorom obietnice generowania zysków w każdych warunkach rynkowych oraz ochrony kapitału w sytuacji szczególnej niepewności. Obietnica ta oczywiście nie jest tożsama z gwarancją, ale wiele z tych produktów ma już kilkuletnią historię skutecznego zarządzania w różnych, często nerwowych, warunkach rynkowych. W przypadku doboru produktów z tej klasy niezwykle pomocne może być wsparcie doświadczonego doradcy (najlepiej w ramach usługi doradztwa inwestycyjnego), który pomoże dobrać najlepsze rozwiązania w tej kategorii, a jednocześnie zapewni dodatkową dywersyfikację ekspercką na co najmniej kilku zarządzających, których zyski wynikające z całokształtu taktycznych decyzji inwestycyjnych nie jest ze sobą skorelowane oraz opie‑ra się na wiarygodnych i potwierdzonych w praktyce umiejętnościach.

Skrupulatna analiza

Inwestycji odpornych na globalne ryzyko płynności jest więcej, choć być może nie są tak proste do aplikacji jak te trzy wymienione wyżej, choćby nieruchomości i aktywa niepubliczne. Takie inwestycje niosą głównie szanse na zyski, ryzyko wynika z ich specyficznych, indywidualnych cech, jak lokalizacja czy model biznesowy w środowisku lokalnej konkurencji. Nie są więc za bardzo powiązane z sytuacją na globalnych rynkach. Innym przykładem mogą być produkty strukturyzowane, których profil wypłaty może przewidywać zyski niezależne od wzrostu czy spadku indeksów giełdowych. Może wynikać choćby z różnicy między wyceną dwóch indeksów, a więc dawać szansę na zysk, nawet gdyby oba te indeksy spadały.

Do poprawy dywersyfikacji i zabezpieczenia portfela możemy też użyć instrumentów pochodnych, takich jak opcje czy kontrakty terminowe. Wszystkie rozwiązania z czwartej, omawianej grupy odznaczają się jednak koniecznością skrupulatnej analizy, selekcji oraz doboru odpowiednich proporcji, dlatego w ich przypadku pomoc kompetentnego doradcy inwestycyjnego jest wręcz nieodzowna.

Niniejszy artykuł nie stanowi porady inwestycyjnej lub rekomendacji zawarcia transakcji. Usługa doradztwa inwestycyjnego świadczona jest przez Raiffeisen Bank Polska  S.A. wyłącznie na podstawie zawartej z klientem umowy.

Inwestycje w instrumenty finansowe są obarczone ryzykiem inwestycyjnym, co oznacza możliwość uzyskania negatywnego wyniku finansowego z tej inwestycji (włącznie z możliwością utraty części lub całości zainwestowanego kapitału).

Przeczytaj dodatkowy komentarz:

Inwestycje w nieruchomości coraz popularniejsze 

Jakub Sagan PL

Zakup mieszkania w celach inwestycyjnych wielu indywidualnym inwestorom może się wydawać strzałem w dziesiątkę. Czy w zmiennym otoczeniu rynkowym rzeczywiście tak jest?

Pobierz artykuł pdf niezabezpieczony

Pobierz artykuł pdf zabezpieczony

Tematy

Może Cię zainteresować

personal branding CEO Jak personal branding CEO wpływa na wyniki firmy

Personal branding przestał być „miękkim PR-em”. Dziś to jedno z najbardziej wpływowych narzędzi zarządczych – kształtuje zaufanie, wspiera sprzedaż, przyciąga talenty i buduje odporność firm. Najnowsze dane pokazują jednak, że polscy liderzy wciąż nie wykorzystują pełnego potencjału, działając intuicyjnie zamiast strategicznie. Co robią najlepsi i czego powinni uczyć się zarządy?

OSINT w zarządzaniu ryzykiem biznesowym Od wywiadu służb specjalnych do zarządu. OSINT jako tajna broń biznesu w erze ryzyka 

W świecie rosnących zagrożeń cyfrowych i geopolitycznych tradycyjne metody kontroli bezpieczeństwa to za mało. OSINT staje się kluczowym narzędziem pozwalającym firmom na weryfikację partnerów, ochronę infrastruktury IT oraz zabezpieczenie reputacji. Sprawdź, dlaczego wywiad z otwartych źródeł przestał być domeną wywiadu i jak może pomóc Twojej firmie uniknąć poważnych strat.

Od bankructwa do marki premium. Czego o zarządzaniu uczy historia Delta Air Lines?

Kiedy w ciągu trzech miesięcy przychody spadają do zera, a firma musi skurczyć operacje o połowę, podręcznikowe zarządzanie sugeruje cięcia etatów. Ed Bastian, CEO Delta Air Lines, wybrał jednak inną drogę. W szczerej rozmowie z McKinsey wyjaśnia, dlaczego w czasach dominacji sztucznej inteligencji i niestabilności geopolitycznej to „wspomagana inteligencja” oraz radykalna lojalność wobec pracowników stanowią o przewadze konkurencyjnej firmy, która właśnie świętuje swoje stulecie.

AI wywraca handel do góry nogami. Jak wygrywać w erze „AI-first”?

Sztuczna inteligencja nie tylko przegląda internet – ona rekomenduje produkty i umożliwia ich bezpośredni zakup. Platformy takie jak ChatGPT, Google AI czy Perplexity zmieniają zasady gry w retailu. Detaliści stoją przed strategicznym wyborem: walczyć o bycie miejscem docelowym, poddać się rynkowej ewaluacji czy przyjąć model hybrydowy?

Promocje to za mało. Czego oczekują klienci w czasie świątecznych zakupów 2025?

Jak bardzo sfrustrowani są klienci w czasie świątecznych zakupów poziomem obsługi klienta? Jeden z kluczowych wskaźników (CX Index) dla konsumentów spada nieprzerwanie od czterech lat. Oprócz elementów stanowiących „niezbędne minimum”, takich jak bezproblemowy proces płatności, sprzedawcy powinni skupić się na pięciu priorytetach: znaczeniu osobistej ekspresji, pozycjonowaniu opartym na wartości, programach lojalnościowych, technologiach wspierających oraz szybkości biznesowej.

Budowanie odporności organizacji Prawdziwa odporność to potrzeba rzadszej, a nie szybszej regeneracji

Odporność organizacji to nie kwestia tego, jak szybko zespoły wracają do równowagi, lecz jak rzadko w ogóle muszą się podnosić. Odkryj, jak liderzy mogą budować systemy pracy, które chronią ludzi przed wypaleniem, rozkładają presję i wprowadzają kulturę regeneracji. Poznaj praktyczne wskazówki, które pomogą przekształcić wysiłek w zrównoważony sukces.

pokorna autentyczność w przywództwie Czy jesteś autentycznym liderem, a może autentycznym… bucem?

Autentyczność to cenna cecha lidera, ale może też stać się przeszkodą, jeśli nie towarzyszy jej pokora i otwartość na feedback. Dowiedz się, jak rozwijać „pokorną autentyczność”, by budować zaufanie i skutecznie wpływać na zespół.

Światło, które naprawdę pracuje razem z Tobą. Jak oświetlenie wpływa na komfort i efektywność w biurze

Nowoczesne biura coraz częściej wykorzystują światło jako narzędzie wspierające koncentrację, kreatywność i dobrostan zespołów. Eksperci Bene i Waldmann pokazują, że właściwie zaprojektowane oświetlenie staje się integralnym elementem środowiska pracy – wpływa na procesy poznawcze, emocje oraz rytm biologiczny, a jednocześnie podnosi efektywność organizacji.

Multimedia
Neverending Start-up. Jak zarządzać firmą na przekór kryzysom? Lekcje Krzysztofa Folty

Jak przetrwać transformację ustrojową, pęknięcie bańki internetowej, kryzys budowlany, krach finansowy 2008 roku i pandemię, budując przy tym firmę wartą ponad miliard złotych? Gościem Pawła Kubisiaka jest Krzysztof Folta – założyciel i wieloletni prezes TIM S.A., autor strategii „Neverending Startup”. W szczerej rozmowie dzieli się lekcjami z ponad 40 lat prowadzenia biznesu – od biura na 16 metrach kwadratowych w PRL-u, po stworzenie giganta e-commerce w branży elektrotechnicznej.

Od gry w Go do Nagrody Nobla: Jak AlphaFold zmienia biznes farmaceutyczny

Kiedy Google DeepMind zaczynało prace nad strukturami białek, wielu wątpiło, czy AI znana z gier planszowych poradzi sobie z „wielkim wyzwaniem biologii”. Dziś, z Nagrodą Nobla na koncie, twórcy AlphaFold udowadniają, że to dopiero początek rewolucji. Jak narzędzie, które skróciło czas badań z miesięcy do godzin, wpływa na branżę farmaceutyczną i dlaczego naukowcy porównują je do „ChatGPT dla biologii”? Poznaj kulisy technologii, która rewolucjonizuje proces odkrywania leków.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Newsletter

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!