Reklama
OFERTA SPECJALNA na NAJWYŻSZY pakiet subskrypcji! Wersję Platinum - OFERTA LIMITOWANA
Komunikacja
Magazyn (Nr 6, wrzesień 2020)
Polska flaga

Jak przenieść wydarzenie do sieci i na tym zyskać?

1 września 2020 12 min czytania
Zdjęcie Rafał Pikuła - Redaktor MIT Sloan Management Review Polska. 
Rafał Pikuła
Zdjęcie Patrycja Galicka - Zajmuje pozycję Head of Partners w firmie technologicznej Edrone.
Patrycja Galicka
Zdjęcie Ivetta Roczek - Ekspertka do spraw organizacji imprez masowych związaną z Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN.
Ivetta Roczek
Jak przenieść wydarzenie do sieci i na tym zyskać?

Streszczenie: Wirtualne wydarzenia stanowią atrakcyjną alternatyę dla tradycyjnych spotkań, oferując dodatkowe korzyści i możliwości. Przykładem jest Warszawski Festiwal Filmowy „Wisła”, który z powodu pandemii COVID-19 został przeniesiony do przestrzeni online. Organizatorzy, mimo początkowych obaw, zdecydowali się na tę zmianę, dostrzegając potencjał wirtualnej formuły. Wydarzenie online umożyło dotarcie do szerszej publiczności, eliminując ograniczenia związane z fizyczną przestrzenią. Dzięki temu możliwe było zaproszenie większej liczby gości, reżyserów i filmowców z całego świata. Kluczowym elementem sukcesu było wykorzystanie odpowiednich narzędzi technologicznych, takich jak Slack i Zoom, które ułatwiły komunikację i organizację festiwalu. Dodatkowo, platformy streamingowe umożliwiły personalizację pokazów filmowych, co zwiększyło atrakcyjność wydarzenia dla uczestników. Przeniesienie festiwalu do sieci wymagało ścisłej współpracy organizatorów oraz adaptacji do nowych technologii, ale ostatecznie przyniosło pozytywne rezultaty. mitsmr.pl+4mitsmr.pl+4mitsmr.pl+4mitsmr.pl+4mitsmr.pl+4mitsmr.pl+4mitsmr.pl

Pokaż więcej

Wydarzenia wirtualne mogą być ciekawą alternatywą dla stacjonarnych spotkań, oferując przy okazji dodatkowe wartości oraz możliwości. Historia Warszawskiego Festiwalu Filmowego „Wisła” pokazuje, jak wiele można zyskać na – przymusowej bądź nie – zmianie formatu.

PRZECZYTAJ CAŁY ARTYKUŁ W WERSJI PDF

Warszawski Festiwal Filmowy „Wisła” był zawsze ważnym wydarzeniem w kalendarzu imprez filmowych, także jednym z kulturalnych podsumowań sezonu plenerowego. Wydarzenie – odbywające się na stołecznej plaży w pobliżu mostu Poniatowskiego i w pobliskim kinie Stołecznym w każdy ostatni weekend września – przyciągało nie tylko twórców i kinomanów, ale również miłośników rozrywki na otwartym powietrzu.

Ten festiwal na koniec lata i początek jesieni był zawsze świetną promocją kina i dobrej, kulturalnej zabawy. Tegoroczna edycja nie miała różnić się od wcześniejszych – popołudniowe spotkania z twórcami na plaży, pokazy w kameralnym, studyjnym kinie i otwarte wieczorne seanse dla wszystkich. Jednak pandemia COVID‑19 pokrzyżowała plany organizatorów. Co więcej, nic nie wskazywało na to, żeby miała skończyć się wraz z jesienią. Coraz głośniej mówiło się o jej drugiej fali.

Jeszcze na początku wakacji, pod koniec czerwca, dyrektor Festiwalu Filmowego Jakub Berk, reżyser, producent wykładowca w łódzkiej filmówce, dzwonił zaniepokojony do Alicji Cieśli, CEO Mt. Event, firmy, która od kilku lat zajmowała się organizacją festiwalu od strony technicznej.

– W tym roku chyba nie uda nam się zorganizować naszej imprezy w trybie stacjonarnym. Mamy już wszystko: program, gości, wybrane filmy. Do tego w tym roku planowaliśmy zorganizować też warsztaty dla młodych twórców i krytyków filmowych – mówił wyraźnie zaniepokojony Berk.

Wiedział, że wizja tradycyjnego festiwalu, takiego jak przed laty, nie jest możliwa.

– Może nie będzie tak źle, ale musimy być gotowi na wszystko – próbowała uspokajać dyrektora Cieśla.

Niestety, sytuacja stała się poważna. Już na samym początku wakacji było wiadomo, że krzywa zachorowań nie spada i nie ma co marzyć o dawnej normalności. Jesień także upłynie pod znakiem pandemii. 10 lipca Jakub Berk znów dzwonił do Alicji Cieśli.

– Musimy odwołać festiwal! – wyrzucił z siebie.

– Panie dyrektorze, nie wiemy, jak się sytuacja rozwinie, choć do festiwalu nie ma dużo czasu. Nasi partnerzy biznesowi też są w ciężkiej sytuacji i czekają na decyzje. Musimy zorganizować spotkanie i zobaczmy, jakie mamy opcje i scenariusze na różne sytuacje. Może jest inne rozwiązanie, może nie trzeba od razu wszystkiego odwoływać – próbowała pocieszać Cieśla.

– Trudno mi uwierzyć, żebyśmy poradzili sobie z koronawirusem w miesiąc, dwa – tłumaczył Berk, zaznaczając, że w najbliższym czasie chce dzwonić do sponsorów wydarzenia i Stołecznego Instytutu Edukacji Filmowej.

– Sytuacja wydaje się jednoznaczna, ale nie tragiczna. Festiwal nie może się odbyć w tradycyjnej formie, ale jestem pewna, że możemy coś zaoferować w zamian. Spróbujmy jeszcze w szerszym gronie przeanalizować wszystkie możliwości – taką myślą zamknęła rozmowę Cieśla. Wiedziała, że paradoksalnie niekończący się czas pandemii i zagrożenia nie musi oznaczać końca projektu.

Przeorganizowanie festiwalu dwa miesiące przed jego rozpoczęciem to wyzwanie. Co prawda ze stałymi partnerami – klubem Plażowa, dostawcą sprzętu Kineksem – można jeszcze się dogadać, choć nie będzie to łatwe: każdy liczy straty i nie będzie chciał, żeby organizatorzy festiwalu się wycofali.

Pod znakiem zapytania pozostaje dofinansowanie ze Stołecznego Instytutu Edukacji Filmowej. Jeśli impreza się nie odbędzie, dotacja przepadnie. Z każdego punktu widzenia całkowite odwołanie imprezy byłoby katastrofą.

Po nerwowym tygodniu, gdy informacje na temat pandemii nie były zbyt optymistyczne i nie można było oczekiwać szybkiego jej końca, 15 lipca, podczas telekonferencji, spotkali się Jakub Berk, Alicja Cieśla, a także prof. Piotr Morawiec ze Stołecznego Instytutu Edukacji Filmowej, dyrektor kina Stołecznego, naczelniczka Wydziału Imprez Masowych Milena Kusiak z warszawskiego Ratusza  oraz starsza specjalistka IT Anna Łokuciejewska z firmy Kinex.

– Zostały nam niewiele ponad dwa miesiące do wydarzenia. Musimy wiedzieć, na czym stoimy, jakie mamy możliwości, jakie są nasze decyzje – dyskusję rozpoczął Jakub Berk.

– Tak, trzeba szybko działać, zaraz musimy zacząć komunikację. Goście, uczestnicy i fani festiwalu muszą wiedzieć, czy impreza się odbędzie. To samo dotyczy sponsorów i partnerów. W naszej agencji przygotowaliśmy kilka scenariuszy komunikacji na wypadek przełożenia bądź odwołania. Wyglądają one tak… – zaczęła opowiadać Alicja, ale przerwała jej Anna Łokuciejewska.

– Czy mamy tylko dwie możliwości? Odwołanie lub przełożenie? – zapytała.

Zapadła cisza, którą przerwała Łokuciejewska:

– A może przeniesiemy festiwal do sieci? Formuła online jest coraz popularniejsza. My sami organizujemy projekcje filmowe online, warsztaty, a także spotkania z naszymi gośćmi. Może brzmi to abstrakcyjnie, ale nasza firma ma doświadczenie w tego typu realizacjach, może jeszcze nie na taką skalę, ale jest to dobry kierunek. Przy akcji #zostańwdomu możemy doskonale wstrzelić się w aktualne potrzeby i oczekiwania odbiorców – wyjaśniła z entuzjazmem.

Zapadła chwilowa cisza, ale po chwili przerwała ją Milena Kusiak.

– Festiwal online brzmi rozsądnie –
zawyrokowała.

– Ale jak online? Jak ludzie mają przyjść na festiwal online? To nieprawdopodobne – zdziwił się i nieco zirytował Piotr Morawiec. Po chwili już spokojniej dodał: – Od dekady ten festiwal odbywa się nad Wisłą, jest wizytówką i pięknym zamknięciem sezonu plenerowego, ale przecież możemy go przenieść na wiosnę, jeszcze przed głównym festiwalem warszawskim – zaproponował. Widać było, że bliższy jest opcji przeniesienia wydarzenia.

Nie powinno to dziwić. Morawiec był tradycjonalistą. Korzystał z internetu, ale tylko w niezbędnych sytuacjach – takich jak obecna wideokonferencja. Od multipleksów wolał małe kina, wybierał papierowe książki zamiast czytników, słuchał muzyki z płyt winylowych i nie rozstawał się z fajką. Siłą rzeczy formuła online wydawała mu się nieco ekscentryczna. Bardzo zależało mu na festiwalu, ale nie mógł zrozumieć, jak przenieść magię kinowego spotkania do laptopa.

– Formuła online nie jest niczym złym – rozpoczęła delikatnie Alicja Cieśla – jeden z naszych klientów, pewna firma szkoleniowa, która organizowała do tej pory kursy stacjonarne, także przenosi się do sieci ze swoją usługą.

– To jednak coś innego. Rozumiem, że możemy przenieść filmy do sieci. Sami mamy w instytucie platformę, na której umieszczamy zdigitalizowane stare produkcje, ale przecież festiwal to ludzie. Jak sobie z tym poradzić? – zastanawiał się Jakub Berk.

– Spotkania online są czymś naturalnym dla młodych ludzi, a ogromna część widzów naszego festiwalu to właśnie młodzi ludzie  – wtrąciła się Kusiak i dodała – także są normalne dla starszych.

Można było odnieść wrażenie, że ta ostatnia uwaga skierowana była szczególnie w stronę Berka i Morawca.

– Pozostaje kwestia techniczna, ale myślę, że możemy w tym pomóc – dodała Łokuciejewska.

– Wszystko rozumiem, ale pamiętajmy, że wielką wartością festiwalu było zawsze spotkanie na żywo. Sami wiecie, że oglądanie filmów to nie wszystko. „Wisła” była zawsze prawdziwą imprezą kinomaniaków. Tam ludzie spotykali się, by rozmawiać o obejrzanych filmach, bawili się, często do białego rana – w końcu wtrącił Berk.

– Zrobimy im networking online. Przecież dyskusje w sieci są czymś normalnym obecnie – odpowiedziała Cieśla.

– Pomyślimy o możliwościach, jakie daje formuła online. W takich spotkaniach może uczestniczyć nieograniczona ilość widzów. Możemy zaprosić większą liczbę gości, reżyserów, filmowców, przestrzeń nie jest dla nas ograniczeniem. –
Milena Kusiak zaczęła wymieniać zalety sieciowych spotkań i dodała: – W zeszłym roku robiliśmy takie spotkanie online na temat architektury nowoczesnych miast i wyszło bardzo fajnie. Łączyli się z nami architekci i dziennikarze z całego świata.

– Tak, można zorganizować dyskusje na np. Facebooku, utworzyć prawdziwy networking online. Ale trzeba najpierw sprawdzić, gdzie jest najwięcej naszych odbiorców, która platforma będzie dla nas najlepszym miejscem do budowania zarówno sieci kontaktów, jak i relacji. Spójrzmy na pozytywny aspekt zmiany – dodała Cieśla.

– Nie uda się przenieść imprezy z przestrzeni fizycznej do sieci w skali jeden do jednego, ale można zachować jej największe wartości: spotkanie i dobre kino – dodała Kusiak.

Przez moment na przemian mówiły Milena Kusiak i Alicja Cieśla. Wymieniały zalety wydarzeń online i przekonywały, że taka forma będzie standardem na czas lockdownu, a może i także po pandemii. Można było odnieść wrażenie, że entuzjazm kobiet udzielił się panom.

– Może jest to pomysł? – zaczął się zastanawiać profesor Morawiec.

Dyrektor festiwalu Jakub Berk niemal równocześnie odpowiedział mu westchnieniem.

Dyskusja trwała jeszcze dobrych kilka godzin. Pomimo pierwotnych oporów dyrektora Morawca i jawnego sceptycyzmu Berka postanowiono zorganizować wydarzenie w formule online. Po stronie festiwalu pozostało zaproponowanie gościom – reżyserom, aktorom, krytykom – spotkań online, Mt. Event miało przygotować komunikację, ale największego wyzwania podjęła się firma Kinex: muszą przenieść pokazy 24 filmów do sieci. Jednym słowem transformacja cyfrowa Warszawskiego Festiwalu Filmowego „Wisła” się rozpoczęła.

Kwestia techniczna okazała się kluczowa. Zarówno dla widzów, jak i organizatorów. Dla tych drugich ostatnie tygodnie przed festiwalem były prawdziwym wyścigiem z czasem, dlatego też wybór niezawodnej technologii ułatwiającej komunikację był koniecznością. W tej sprawie rozmawiały ze sobą Alicja Cieśla i Anna Łokuciejewska.

– Jak dobrze wiesz, zarówno Morawiec, jak i Berk nie są miłośnikami najnowszych narzędzi cyfrowych. Musimy wybrać takie, które pozwolą nam ściśle współpracować z nimi – zaczęła Cieśla.

– Tak, nie możemy tracić czasu na techniczne problemy. Mt. Event proponuje standardowe rozwiązanie – kanał na Slacku i Zooma. Slack daje przestrzeń do dzielenia się pomysłami na bieżąco, jest jak newsfeed. Natomiast Zoom działa bez instalacji i jest naprawdę intuicyjny. Myślę, że te dwa podstawowe narzędzia powinnyśmy wziąć pod uwagę – wyjaśniała Łokuciejewska.

– A nie lepszym pomysłem byłoby wykorzystanie pakietu Google’a? Tam są narzędzia takie jak Google Hangouts do rozmów czy aplikacje do dzielenie się plikami, takie jak Google Docs, Google Sheets czy Google Slides? – zaproponowała Cieśla.

– Pakiet Google’a jest powszechny, ale płatny i bardziej skomplikowany. Praca ze Slackiem i Zoomem, moim zdaniem, może być łatwiejsza – argumentowała Łokuciejewska.

– Dobrze, można to rozważyć. A co z kwestią przeniesienia festiwalu do sieci? Jakie są twoje pomysły? – dodała Cieśla.

– Popularnym rozwiązaniem jest skorzystanie z platformy streamingowej i „podpięcie” festiwalowej strony do niej. Można skorzystać z usług takich serwisów jak filmonline.pl czy streaming.com. Ten pierwszy serwis daje możliwość „personalizacji” pokazu. Można sobie wybrać salę kinową. Może uda się wybrać taką jak w kinie Stołecznym? To może zwiększyć doznania – wytłumaczyła Łokuciejewska.

– Tak, ten festiwal może będzie inny niż wcześniej, ale będzie też tak samo ciekawy jak zawsze – podsumowała Cieśla.

Przeniesie festiwalu do sieci to nie lada wyzwanie i wymaga ścisłej współpracy, a ta w dobie przymusowej izolacji też musi być online.

Przy poprzednich edycjach festiwalu wzajemne wizyty organizatorów w biurach były czymś na porządku dziennym. Alicja Cieśla z zespołem Mt. Event odwiedzała Jakuba Berka i Piotra Morawca w Stołecznym Instytucie Edukacji Filmowej, przedstawiciele instytutu bywali w mokotowskiej siedzibie Mt. Eventu. Do tego dochodziły oczywiście spotkania z Kineksem i z rzadka wizyty w Ratuszu. Można tylko dodać, że miesiąc, dwa przed festiwalem w samym Stołecznym Instytucie Edukacji Filmowej było jak w ulu.

W tym roku wszyscy – od specjalistów IT z Kineksu, poprzez osoby układające program, po eventowców z Mt. Event – pracowali zza domowych biurek. Rozmowy przeniosły się do sieci, szczegóły ustalano za pomocą e‑maili, a propozycje filmowe i materiały promocyjne oglądano razem za pomocą popularnego serwisu wideo.

Nowa „rzeczywistość” online dopadła festiwal jeszcze przed startem.

Praktyczne studia decyzji „MIT Sloan Management Review Polska” to teksty opisujące fikcyjne przedsiębiorstwa, ale realne problemy zarządcze.

Przeczytaj komentarze ekspertów do tego STUDIUM PRZYPADKU »

Jak zorganizować pracę zdalną w zespole, który normalnie pracuje bardzo blisko ze sobą? 

|

,

Daniel Kotliński PL

Podczas transformacji tradycyjnego, stacjonarnego modelu pracy ujawniają się dylematy z trzech obszarów: wydajności pracy, relacji międzyludzkich oraz równowagi pomiędzy życiem prywatnym i pracą. Z perspektywy menedżera lub szefa odpowiedzialnego przede wszystkim za wynik najważniejszy będzie ten pierwszy obszar, ale…

Jak od strony technologicznej powinno wyglądać przejście z formuły offline do online? 

|

,

Przemek Kotecki PL

Pandemia niewątpliwie przyspieszyła proces transformacji cyfrowej w wielu branżach. Nowe realia zmotywowały nas wszystkich do skorzystania z wielu nowych, kreatywnych środków podczas organizacji wydarzeń w formule online. Dla wielu organizatorów jest to okazja do eksperymentowania…

Jak zadbać o doświadczenie uczestnika wydarzenia online? Co może być wartością dodaną takiej formuły wydarzenia? 

|

,

Magda Makarczuk Strehlau PL

Wartością dodaną na pewno mogą być spotkania online z twórcami filmów, tak zwane sesje pytań i odpowiedzi / Q&A, które bez problemu można przeprowadzić za pomocą nowoczesnych technologii wykorzystywanych do telekonferencji…

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

AI nie działa w próżni. Dlaczego 95% wdrożeń kończy się porażką?I jak znaleźć się w tych 5%, którym się udało?

Sztuczna inteligencja nie jest dziś wyzwaniem technologicznym, lecz testem dojrzałości organizacyjnej. W rozmowie z Tomaszem Kostrząbem AI jawi się nie jako cel sam w sobie, ale jako narzędzie głębokiej transformacji procesów, ról i sposobu myślenia liderów. Tekst pokazuje, dlaczego większość wdrożeń AI kończy się porażką, gdzie firmy popełniają kluczowe błędy oraz jak połączyć technologię z ludźmi i biznesem, by osiągnąć realną wartość.

Od czego zacząć porządkowanie analityki internetowej?

Chaotyczna analityka internetowa prowadzi do błędnych decyzji i nieefektywnego wydatkowania budżetów marketingowych. Audyt danych, właściwa konfiguracja GA4, zarządzanie zgodami oraz centralizacja tagów w Google Tag Managerze to fundamenty, od których należy zacząć porządkowanie analityki, aby realnie wspierała cele biznesowe.

Pięć trendów w AI i Big Data na rok 2026

Rok 2026 w świecie AI zapowiada się jako czas wielkiej weryfikacji. Eksperci MIT SMR stawiają sprawę jasno: indywidualne korzystanie z Copilota to za mało. Przyszłość należy do firm, które potrafią skalować rozwiązania dzięki „fabrykom AI” i przygotowują się na nadejście autonomicznych agentów. Dowiedz się, dlaczego deflacja bańki AI może być dla Twojego biznesu szansą na oddech i lepszą strategię.

Puste przeprosiny w pracy, czyli więcej szkody niż pożytku

Większość menedżerów uważa, że szczere wyznanie winy zamyka temat błędu. Tymczasem w środowisku zawodowym puste deklaracje skruchy działają gorzej niż ich brak – budują kulturę nieufności i wypalają zespoły. Jeśli po Twoim „przepraszam” następuje „ale”, właśnie wysłałeś sygnał, że nie zamierzasz nic zmieniać.

Liderzy kontra algorytmy: najpopularniejsze teksty MITSMRP w 2025 roku

Od lekcji przetrwania Krzysztofa Folty w obliczu „czarnych łabędzi”, po dylematy etyczne w erze AI – oto teksty, które ukształtowały polskie przywództwo w minionym roku. Sprawdź zestawienie najchętniej czytanych artykułów premium MIT SMR i dowiedz się, jak polscy liderzy przekuwają niepewność w trwałą przewagę konkurencyjną. Wejdź w 2026 rok z wiedzą opartą na twardych danych i lokalnych sukcesach.

Multimedia
Zarządzanie w czasach AI: Nasze najpopularniejsze treści wideo w 2025 roku

Sztuczna inteligencja, kryzys kompetencji i walka o odporność organizacji – rok 2025 przyniósł liderom wyzwania, których nie da się rozwiązać starymi metodami. Wybraliśmy pięć materiałów wideo, które stały się manifestem nowoczesnego zarządzania na MIT Sloan Management Review Polska. Dowiedz się, jak wygrywać w erze niepewności, nie tracąc przy tym ludzkiego pierwiastka.

Spokój: niedoceniana kompetencja, potrzebna liderom od zaraz

„Wiem, że potrzebuję spokoju, ale moja praca mi na to nie pozwala”. Brzmi znajomo? Dla wielu liderów to zdanie stało się codzienną mantrą. Tymczasem wyniki badań są jednoznaczne: umiejętność robienia pauzy to dziś najrzadsza i najbardziej pożądana kompetencja menedżerska.

Trzy kroki w stronę sprawiedliwszego zarządzania talentami

Większość firm deklaruje walkę o różnorodność, ale wciąż wpada w pułapkę „wojny o talenty”, która promuje wąskie, często uprzedzone definicje sukcesu. Dlatego, zamiast ślepo gonić za parytetami, musimy naprawić same procesy decyzyjne. Dowiedz się, dlaczego tradycyjne modele kompetencji mogą nieświadomie szukać „stereotypowego żołnierza” i jak przejście od sprawiedliwości dystrybutywnej do proceduralnej może radykalnie odblokować potencjał Twojego zespołu.

Od kryzysu do współpracy: lekcje zarządzania od anestezjologów

W 1982 roku amerykańscy anestezjolodzy stanęli przed widmem upadku swojej profesji po druzgocącym reportażu telewizyjnym o błędach medycznych. Zamiast jednak „zamknąć się w oblężonej twierdzy”, wykonali ruch, który do dziś uznaje się za jeden z najbardziej radykalnych i skutecznych w historii zarządzania: zaprosili konkurentów do wspólnego stołu.

Multimedia
Zarządzanie i otyłość: Dlaczego zdrowie lidera to najważniejszy KPI w firmie?

Ciało lidera to źródło energii i wiarygodności, jednak intensywny tryb życia ma swoją ukrytą cenę. W najnowszym odcinku podcastu „Zdrowie Lidera”, Klaudia Knapik rozmawia z prof. Pawłem Bogdańskim o tym, dlaczego otyłość w świecie biznesu przestała być kwestią estetyki, a stała się strategicznym wyzwaniem medycznym. Dowiedz się, jak stres i kortyzol sabotują Twoje ciało i w jaki sposób nowoczesna nauka pozwala odzyskać kontrolę nad biologicznym kapitałem Twojej firmy

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Newsletter

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!