Reklama
OFERTA SPECJALNA na NAJWYŻSZY pakiet subskrypcji! Wersję Platinum - OFERTA LIMITOWANA
Ekspansja zagraniczna
Polska flaga

Europa Środkowa przyciąga inwestorów

5 lutego 2020 8 min czytania
Zdjęcie Paulina Kostro - Redaktor "MIT Sloan Management Review Polska"
Paulina Kostro
Europa Środkowa przyciąga inwestorów

Streszczenie: W Europie Środkowej rośnie liczba technologicznych jednorożców, w tym rodzime firmy takie jak Allegro i CD Projekt Red. W 2019 roku inwestycje private equity w regionie osiągnęły wartość 2,8 miliarda dolarów, z czego 32% środków trafiło do Polski. Region staje się atrakcyjnym miejscem dla inwestorów, szczególnie w sektorze technologii, mediów i komunikacji, który ma wartość przekraczającą 26 miliardów dolarów. W Europie Środkowej znajduje się 13 jednorożców, a najbardziej obiecujące branże obejmują handel, finanse oraz transport. Raport przygotowany przez zespół BIQdata i ekspertów Grupy MCI wskazuje na rosnące znaczenie innowacyjnych technologii w regionie, które przyciągają inwestycje z całego świata.

Pokaż więcej

W Europie Środkowej przybywa technologicznych jednorożców. Wśród najwyżej wycenianych znalazły się również rodzime spółki, m.in. Allegro czy CD Projekt Red. Poziom inwestycji private equity w Europie Środkowej osiągnął wartość aż 2,8 mld dolarów, z czego 32% środków trafiło do Polski!

Zespół BIQdata wraz z ekspertami Grupy MCI przygotował pierwszy w Polsce raport: „Digital Matters: Trendy 2020 ”, w którym przeanalizowano firmy technologiczne w Europie Środkowej w sześciu sektorach: technologie, media i komunikacja; handel; finanse; transport i logistyka; zdrowie i well‑being, produkcja i usługi. Jak wynika z badania w Europie Środkowej jest łącznie 13 jednorożców, czyli firm wycenianych na ponad miliard dolarów. Natomiast największą wartość ma sektor technologii, mediów i komunikacji (TMT) – to ponad 26 mld dolarów. Z tego względu postanowiliśmy przyjrzeć mu się nieco bliżej.

TMT to najprężniej rozwijający się cyfrowy sektor Europy Środkowej w ostatnich latach. To właśnie z tego rynku pochodzi ponad połowa jednorożców w naszym regionie. Jedną z pierwszych tego typu firm był Skype – pionier internetowych wideorozmów, którego wartość plasuje się na poziomie 8,5 mld dolarów. Mimo że obecnie (od 2011 r.) znajduje się w rękach Microsoftu, niewątpliwie dał podwaliny pod kulturę technologicznych innowacji w Estonii – skąd pochodzi. Warto wspomnieć również o Czechach, gdzie sukces Avastu zaowocował rozwojem firm z sektora cyberbezpieczeństwa.

Gry komputerowe

W Polsce już pod koniec lat 80. XX w. budowano wartość rynku TMT, a to za sprawą grupy pasjonatów gier komputerowych, którzy zgromadzili się wokół popularnego wówczas czasopisma „Bajtek”. Z tej kultury w 1991 r. powstała firma Techland, producent gier komputerowych, m.in. takiego hitu jak „Call of Juarez”; a w 1994 r. – CD Projekt (obecnie CD Projekt Red), znany na całym świecie dzięki serii gier o Wiedźminie.

Dzięki sukcesom tych globalnych graczy w Polsce można spotkać coraz więcej firm gamingowych, które szukają swojej niszy. Przykładowo, wrocławska spółka Ten Square Games, specjalizująca się w grach mobilnych, wyprodukowała trójwymiarowe symulacje wędkarstwa i polowania. Co istotne, jest ona notowana na giełdzie i wyceniana przez inwestorów na blisko 400 mln dolarów. Z kolei Huuuge Games z Warszawy, specjalizujący się w mobilnych grach hazardowych, przeprowadził w 2017 r. rundę C, po której został wyceniony na ok. 300 mln dolarów.

Media cyfrowe

Jednak rodzimy sektor TMT nie tylko gamingiem stoi. Warto tu wspomnieć także o rynku medialnym, gdzie na szczególną uwagę zasługują: wydawca edukacyjny Brainly, rozwijający platformę wiedzy dla uczniów i studentów z całego świata, oraz powstała w 2014 r. Grupa Wirtualna Polska.

Jak czytamy w raporcie, do tej pory to właśnie tradycyjne media w największym stopniu uległy wdrażaniu cyfrowych rozwiązań. Problemem, który łączy je z nowymi lokalnymi czempionami*, jest zależność od rynku reklamy internetowej, czyli przede wszystkim od Google’a i Facebook’a. Z tego względu Wirtualna Polska dywersyfikuje swoje przychody poprzez przejmowanie spółek zajmujących się e‑handlem. Inną drogę natomiast obrały tradycyjne wydawnictwa, takie jak Agora czy RASP, które stawiają na cyfrowe subskrypcje.

Chmura, centra danych, hosting

Jak szacuje Market Insider, do 2025 r. rynek centrów danych w Europie Środkowej ma rosnąć średnio o 5% rocznie. Nic więc dziwnego, że naszym regionem zainteresował się amerykański gigant Google. Spółka, wraz z PKO BP i Polskim Funduszem Rozwoju, planuje stworzenie (w Warszawie) regionalnego ośrodka infrastruktury technicznej i oprogramowania Google Cloud – dla klientów z Polski i Europy Środkowej. Do ukończenia inwestycji Google prawdopodobnie będzie polegał na lokalnych spółkach. Jedną z nich jest ATM – lokalny czempion* na rynku dostawców rozwiązań centrów danych.

„Pojawienie się amerykańskiego gracza na polskim rynku chmury będzie determinowało rozwój całej branży. Inni potentaci, jak Amazon, Alibaba czy Microsoft, również będą chcieli wykroić kawałek tortu dla siebie. Polska i inne kraje regionu są postrzegane jako ważne rynki. Im dłużej operatorzy chmurowi zwlekają z wejściem na nowy rynek, tym więcej miejsca zostawiają firmom, które już tu są. Oczekuję efektu domina, który istotnie ruszy popyt na tego typu usługi w Europie Środkowej” – komentuje Maciej Kowalski, partner w funduszu MCI.

Cyberbezpieczeństwo

Nie ulega wątpliwości, że w usługach chmurowych kluczowe jest bezpieczeństwo danych i ochrona prywatności. Tego typu rozwiązania oferuje węgierski Tresorit, którego pilnie strzeżone serwery zlokalizowane są w UE, USA oraz Szwajcarii. W 2018 r. przedsiębiorstwo otrzymało 13 mln dolarów na inwestycje, które wykorzystało do rozwoju zabezpieczeń.

Aż dwa jednorożce wyróżnione w raporcie „Digital Matters” to producenci oprogramowania antywirusowego z Pragi. Mowa o Avast Software, który od 1990 r. z powodzeniem rozpowszechnia swój program w modelu freemium, oraz o jego lokalnym konkurencie AVG. Co ważne, w 2016 r. Avast przejął AVG, stając się globalnym liderem oprogramowania antywirusowego z 20,5% udziałów w rynku. Po pięciu latach stracił koronę, spadając na szóstą pozycję. Wówczas na czwartej znalazł się rumuński Bitdefender z 11% udziałów. Założona w 2001 r. spółka została wyceniona na 600 mln dolarów.

Rozwój rynku TMT

Kolejnym impulsem do rozwoju sektora będzie wprowadzenie sieci telekomunikacyjnej piątej generacji (5G). Zwiększy ona prędkość transmisji i zmniejszy opóźnienia w przesyłaniu danych, co w rezultacie przyczyni się do digitalizacji kolejnych dziedzin życia. Ponadto połączenie technologii 5G i chmury obliczeniowej ma zwiększyć pojemność, funkcjonalność i elastyczność wielu branż.

Wprowadzenie sieci 5G, która zwiększy prędkość transmisji i zmniejszy opóźnienia w przesyłaniu danych, przyczyni się do dalszego rozwoju sektora TMT.

Kolejnymi motorami rozwoju, na które wskazują autorzy raportu, są:

  1. Wykształcona i doświadczona kadra. Tradycje TMT w regionie sięgają lat 80. XX w., co sprawia, że w branżach takich jak produkcja gier czy cyberbezpieczeństwo najlepsze firmy Europy Środkowej z powodzeniem konkurują z rywalami z Doliny Krzemowej.

  2. Stosunkowo niewielkie i sfragmentaryzowane rynki Europy Środkowej nie są priorytetem dla zagranicznej ekspansji globalnych gigantów, co w połączeniu z barierą językową daje czas lokalnym graczom na klonowanie sprawdzonych rozwiązań.

  3. Znajomość języków i bliskość kulturowa zapewniają lepszą komunikację z potencjalnymi klientami i kooperantami z Zachodu.

Natomiast barierami:

  1. Ekspansja Google’a, Facebooka i Amazona na rynku reklamy internetowej oraz usług w chmurze ogranicza potencjał rozwoju spółek w tym sektorze w regionie.

  2. Stosunkowo niewielkie i rozdrobnione rynki Europy Środkowej nie sprzyjają ekspansji lokalnych graczy poza region.

  3. Brak lokalnej własności intelektualnej, która byłaby rozpoznawalna na świecie. „Wiedźmin” pozostaje wyjątkiem.

Formalności i podatki

Analizując europejskie jednorożce, warto przyjrzeć się także, gdzie przedsiębiorcom najbardziej opłaca się założyć firmę. Odpowiadamy zatem na pytanie: dlaczego polski biznesmen decyduje się na firmę w Rumunii?

Okazuje się, że aby wystartować z firmą, najbardziej trzeba się uzbroić w cierpliwość właśnie w Polsce, gdzie na załatwienie wszelkich niezbędnych formalności i procedur potrzeba nawet 37 dni. Nieco krócej można załatwiać formalności w Czechach (24 dni), Bułgarii (23 dni) i na Słowacji (21 dni). Tylko w dwóch krajach jest szansa na założenie firmy w mniej niż 5 dni – w Grecji (4 dni) i w Estonii (3 dni). Z kolei w Rumunii obowiązują jedne z najniższych kosztów prowadzenia działalności – w tym państwie obowiązkowe podatki i składki pochłoną 20% zysków firmy, a w Chorwacji – 21%. Najwięcej płacą przedsiębiorcy w Grecji, gdzie państwo „zabiera” ponad połowę (52%).

O badaniu: Celem raportu było naszkicowanie mapy spółek technologicznych (które technologie cyfrowe traktują jako kluczowy element przewagi konkurencyjnej) działających w Europie Środkowej (Bułgaria, Chorwacja, Czechy, Estonia, Grecja, Litwa, Łotwa, Polska, Rumunia, Słowacja, Słowenia, Węgry).

Skupiono się na spółkach, które potencjalnie mogą okazać się interesujące przede wszystkim dla funduszy private equity, a jednocześnie ich wpływ na gospodarki poszczególnych państw i regionu – istotny lub potencjalnie istotny. Z tego względu zaprezentowane organizacje są firmami w bardziej zaawansowanych fazach rozwoju niż start‑upy i mające wyższe niż one wyceny.

Na potrzeby opracowania przyjęto następującą klasyfikację spółek:

globalne jednorożne – spółki wyceniane na ponad miliard dolarów, działające na całym świecie;

lokalne jednorożce – spółki wyceniane na ponad miliard dolarów, działające na rynku lokalnym; > lokalni czempioni – spółki wyceniane na poziomie 60–990 mln dol., działające w Europie Środkowej;

wschodzące gwiazdy – spółki technologiczne, które zdobywając finansowanie, przeprowadziły co najmniej rundę B. Oznacza to, że mają stosunkowo stabilną pozycję rynkową i udało im się pozyskać co najmniej 10 mln dol. od inwestorów. Ich wycena najczęściej waha się na poziomie 30–60 mln dol.

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

AI w polskiej medycynie: lepsza diagnostyka vs. ryzyko utraty kompetencji

Polskie szpitale i uczelnie medyczne coraz śmielej korzystają z możliwości sztucznej inteligencji – od precyzyjnej diagnostyki onkologicznej w Tychach, po zaawansowane systemy wizyjne rozwijane na AGH. Algorytmy stają się „drugim okiem” lekarza, istotnie zwiększając wykrywalność zmian nowotworowych. Jednak za technologiczną euforią kryje się ryzyko nazywane „lenistwem poznawczym” – lekarze wspierani przez AI tracą biegłość w samodzielnej diagnozie.

zarządzanie szybkim wzrostem firmy Jak radzić sobie z szybkim wzrostem

Szybki wzrost organizacji niesie ze sobą wyzwania związane z podziałami między wczesnymi członkami zespołu a nowo przyjętymi pracownikami. Kluczem do sukcesu jest budowanie wspólnego języka, tożsamości oraz kultury sprzeciwu, które pomagają skutecznie integrować różnorodne zespoły i wykorzystywać potencjał różnorodności.

AI nie działa w próżni. Dlaczego 95% wdrożeń kończy się porażką?I jak znaleźć się w tych 5%, którym się udało?

Sztuczna inteligencja nie jest dziś wyzwaniem technologicznym, lecz testem dojrzałości organizacyjnej. W rozmowie z Tomaszem Kostrząbem AI jawi się nie jako cel sam w sobie, ale jako narzędzie głębokiej transformacji procesów, ról i sposobu myślenia liderów. Tekst pokazuje, dlaczego większość wdrożeń AI kończy się porażką, gdzie firmy popełniają kluczowe błędy oraz jak połączyć technologię z ludźmi i biznesem, by osiągnąć realną wartość.

Od czego zacząć porządkowanie analityki internetowej?

Chaotyczna analityka internetowa prowadzi do błędnych decyzji i nieefektywnego wydatkowania budżetów marketingowych. Audyt danych, właściwa konfiguracja GA4, zarządzanie zgodami oraz centralizacja tagów w Google Tag Managerze to fundamenty, od których należy zacząć porządkowanie analityki, aby realnie wspierała cele biznesowe.

Pięć trendów w AI i Big Data na rok 2026

Rok 2026 w świecie AI zapowiada się jako czas wielkiej weryfikacji. Eksperci MIT SMR stawiają sprawę jasno: indywidualne korzystanie z Copilota to za mało. Przyszłość należy do firm, które potrafią skalować rozwiązania dzięki „fabrykom AI” i przygotowują się na nadejście autonomicznych agentów. Dowiedz się, dlaczego deflacja bańki AI może być dla Twojego biznesu szansą na oddech i lepszą strategię.

Puste przeprosiny w pracy, czyli więcej szkody niż pożytku

Większość menedżerów uważa, że szczere wyznanie winy zamyka temat błędu. Tymczasem w środowisku zawodowym puste deklaracje skruchy działają gorzej niż ich brak – budują kulturę nieufności i wypalają zespoły. Jeśli po Twoim „przepraszam” następuje „ale”, właśnie wysłałeś sygnał, że nie zamierzasz nic zmieniać.

Liderzy kontra algorytmy: najpopularniejsze teksty MITSMRP w 2025 roku

Od lekcji przetrwania Krzysztofa Folty w obliczu „czarnych łabędzi”, po dylematy etyczne w erze AI – oto teksty, które ukształtowały polskie przywództwo w minionym roku. Sprawdź zestawienie najchętniej czytanych artykułów premium MIT SMR i dowiedz się, jak polscy liderzy przekuwają niepewność w trwałą przewagę konkurencyjną. Wejdź w 2026 rok z wiedzą opartą na twardych danych i lokalnych sukcesach.

Multimedia
Zarządzanie w czasach AI: Nasze najpopularniejsze treści wideo w 2025 roku

Sztuczna inteligencja, kryzys kompetencji i walka o odporność organizacji – rok 2025 przyniósł liderom wyzwania, których nie da się rozwiązać starymi metodami. Wybraliśmy pięć materiałów wideo, które stały się manifestem nowoczesnego zarządzania na MIT Sloan Management Review Polska. Dowiedz się, jak wygrywać w erze niepewności, nie tracąc przy tym ludzkiego pierwiastka.

Spokój: niedoceniana kompetencja, potrzebna liderom od zaraz

„Wiem, że potrzebuję spokoju, ale moja praca mi na to nie pozwala”. Brzmi znajomo? Dla wielu liderów to zdanie stało się codzienną mantrą. Tymczasem wyniki badań są jednoznaczne: umiejętność robienia pauzy to dziś najrzadsza i najbardziej pożądana kompetencja menedżerska.

Trzy kroki w stronę sprawiedliwszego zarządzania talentami

Większość firm deklaruje walkę o różnorodność, ale wciąż wpada w pułapkę „wojny o talenty”, która promuje wąskie, często uprzedzone definicje sukcesu. Dlatego, zamiast ślepo gonić za parytetami, musimy naprawić same procesy decyzyjne. Dowiedz się, dlaczego tradycyjne modele kompetencji mogą nieświadomie szukać „stereotypowego żołnierza” i jak przejście od sprawiedliwości dystrybutywnej do proceduralnej może radykalnie odblokować potencjał Twojego zespołu.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Newsletter

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!