Reklama
OFERTA SPECJALNA na NAJWYŻSZY pakiet subskrypcji! Wersję Platinum - OFERTA LIMITOWANA
Digitalizacja

Działaj jak start-up

12 marca 2019 11 min czytania
Jeanne Ross
Działaj jak start-up

Streszczenie: W artykule podkreślono, że naśladowanie start-upów jest skutecznym sposobem na przeprowadzenie cyfrowej transformacji w firmach o ugruntowanej pozycji. Start-upy działają jak eksperymenty, szybko i tanio weryfikując wartość swoich pomysłów, a następnie przekształcając je w biznes. Cztery kluczowe cechy start-upów, które warto naśladować, to: MIT SMR Poland+1MIT SMR Poland+1 Działanie jako małe, niezależne podmioty. MIT SMR Poland+1MIT SMR Poland+1 Struktury organizacyjne podporządkowane misji. MIT SMR Poland+9MIT SMR Poland+9MIT SMR Poland+9 Akceptacja częstych zmian kierunku działania. MIT SMR Poland Gotowość na opóźnione zyski. MIT SMR Poland+3MIT SMR Poland+3MIT SMR Poland+3

Pokaż więcej

Gdy przywódcy firm o ugruntowanej pozycji biorą na celownik cyfryzację, często powtarzają słowa:działajmy jak start‑upy. Badania prowadzone w Center for Information Systems Research na MIT potwierdzają, że naśladowanie start‑upów jest mądrym sposobem na przeprowadzenie cyfrowej transformacji.

Start‑up jest w zasadzie eksperymentem. Przedsiębiorca wpada na pomysł, który wydaje się wart sprawdzenia, i zakłada start‑up, aby swój projekt zweryfikować. Początkowym celem jest ustalenie – możliwie najszybsze i najtańsze – czy pomysł ma wartość merytoryczną, a jeśli okaże się, że tak – przekształcenie go w biznes.

Wiele „przynęt” zazwyczaj kojarzonych ze start‑upami – na przykład stoły do ping‑ponga w biurach, bezpłatne posiłki dla pracowników czy elastyczna przestrzeń robocza – w gruncie rzeczy nie ma znaczenia dla sukcesu w cyfrowym biznesie. Znacznie ważniejsza jest umiejętność ustalenia, czy i jak nowa propozycja wartości będzie tworzyć przychody oraz zyski. Zdobywanie takiej wiedzy ułatwiają cztery cechy start‑upów:

  • budowa typowa dla małych, niezależnych podmiotów;

  • struktury organizacyjne podporządkowane misji;

  • aprobata dla częstych zwrotów 

  • akceptowanie opóźnionych zysków.

Konwencjonalne przedsiębiorstwa, które chcą testować pomysły pod kątem nowych propozycji wartości – zwłaszcza jeśli tych pomysłów jest dużo – muszą się nauczyć, jak pielęgnować te cechy.

Stwórz mały, niezależny podmiot

Widziałam dużą instytucję z branży usług finansowych, która w dowód swojego zaangażowania w ideę cyfrowej transformacji powołała osobną jednostkę do prowadzenia działalności cyfrowej. Podmiot zatrudniający pięć tysięcy pracowników miał się zajmować obsługą klientów wzbogaconą o dane ze źródeł zewnętrznych (data‑enriched customer service). W takim przypadku nie można jednak mówić o start‑upie, tylko o ogromnej inicjatywie strategicznej! Jak łatwo zgadnąć, eksperymentalna jednostka miała trudności z rozwinięciem skrzydeł, ponieważ obciążały ją procedury spółki nadrzędnej oraz reguły jej kultury organizacyjnej. Funkcjonowała jak jeden z wielu działów biznesowych dużego, starego przedsiębiorstwa.

To oczywisty błąd. Firmy o ugruntowanej pozycji regularnie podejmują inicjatywy strategiczne, takie jak wprowadzanie na rynek nowych produktów, fuzje, rozszerzanie rynku czy transformacje organizacyjne. Dzięki tym inicjatywom wzmacniają, rozbudowują i poprawiają swoją propozycję wartości z myślą o zwiększaniu przychodów, zysków i korzyści dla udziałowców. Tyle że takie przedsięwzięcia wprowadzają zaledwie stopniowe zmiany. Nie rewidują firmowej propozycji wartości, a zatem nie wymagają, aby ustabilizowane przedsiębiorstwo zachowywało się jak start‑up.

Przykład Toyoty

Tymczasem koncern Toyota Motor Co. stworzył mały, wewnętrzny start‑up o nazwie Toyota Connected North America (TCNA). Powstała w 2016 roku jednostka kieruje rozwojem firmowych usług w zakresie telematyki i wielkich zbiorów danych oraz obsługuje firmowy pakiet aplikacji Mobility Services Platform. TCNA eksperymentuje z ulepszaniem funkcji swoich pojazdów, produkując na przykład samochody zdolne do wykrywania wolnych miejsc parkingowych, oraz z nowymi modelami biznesowymi, tworząc programy wspólnego użytkowania samochodów (car‑sharing) i wspólnych dojazdów (ride‑sharing).

Zakładając TCNA jako start‑up z własnym prezesem oraz małym zespołem specjalistów do spraw danych i inżynierów oprogramowania, Toyota ułatwiła jednostce eksperymentowanie z nowymi technologiami i propozycjami wartości dla klientów. Ponieważ jej pracownicy nie są obciążeni formalnymi procesami i miernikami potrzebnymi do podtrzymywania sukcesów istniejących jednostek produkujących samochody, mogą skoncentrować się na postawionym przed nimi zadaniu, czyli sprawdzać, jakie rozwiązania działają.

Wielu przywódcom biznesowym nie podoba się pomysł zakładania samodzielnych jednostek cyfrowych, ponieważ martwią się, że niezależne inicjatywy w dziedzinie e‑handlu trudno będzie na powrót zintegrować z istniejącymi strukturami biznesowymi. Bardzo się mylą. Owszem, należący do firmy start‑up może i powinien wykorzystywać jej wyjątkowe produkty, usługi i dane. Stanowi jednak odrębny podmiot gospodarczy. Łączy się z istniejącymi działami operacyjnymi przez interfejsy programów aplikacyjnych, a nie przez automatyczne, kompletne procesy. Jeżeli niezależna jednostka cyfrowa zostanie w pełni zintegrowana ze starym przedsiębiorstwem, nie ma mowy o nowym obszarze działalności.

Podporządkuj struktury organizacyjne misji

W organizacji ukierunkowanej na misję ludzie skupiają się na wynikach, a nie na realizacji swoich ról. Koncentracja na misji w naturalny sposób skutkuje upoważnieniem ludzi do rozwiązywania problemów. Start‑upy zazwyczaj skupiają się na misji, ponieważ nie mają ugruntowanych metod pracy. Po prostu zajmują się problemami i szansami, które napotykają. W ten sposób szybciej się uczą i ostatecznie osiągają sukces biznesowy.

Prezes TCNA Zack Hicks powiedział mi, że jego zespół może w poniedziałek spotkać się z potencjalnymi klientami, a w piątek przedstawić gotowy kod. Taki rodzaj działania podoba się i klientom, i pracownikom. Być może jeszcze ważniejsze jest, że wywołuje wrażenie pośpiechu, które zmusza firmę do szybkiego rozstrzygania, czy dany pomysł jest obiecujący.

Ponieważ ludzie w start‑upach pracują nad realizacją misji, a nie nad wypełnianiem określonych ról, nieodmiennie sięgają po zwinne metody i wykonują szybkie iteracje, aby rozwijać koncepcje, które się sprawdzają, rezygnując z pozostałych. Dla tradycyjnego przywództwa może to być kulturowe wyzwanie: pomimo sukcesów zwinnych metodologii i iteracyjnych metod pracy w osiąganiu celu, jakim jest zaspokajanie potrzeb klientów, liderzy dużych organizacji często obawiają się, że uprawnienie zespołów do działania doprowadzi do chaosu. Aby minimalizować to ryzyko, skłaniają się ku ugruntowanym, sformalizowanym strukturom i rolom. Jednak łagodząc zagrożenia, równocześnie tracą zdolność szybkiego reagowania.

Wykonuj częste zwroty

To prawda, że nie ma gotowego szablonu, który opisywałby, jak setki zwinnych, uprawnionych do działania zespołów powinny skutecznie pracować, aby realizować nadrzędne cele. Jednak start‑up dostarczają bazowy model: zaczynają od zaledwie kilku zespołów i stopniowo dodają kolejne, co pozwala im zrozumieć, gdzie cele nie są dość wyraźne i w jakich obszarach współzależność wymaga szczególnej uwagi. Ukierunkowane na misję start‑upy, takie jak serwis muzyczny Spotify, ciągle dostosowują swoje struktury organizacyjne, aby godzić autonomię zespołów z ich integracją. Nie zniechęcają się, gdy coś się nie udaje. Po prostu każdego dnia rozwiązują problemy, aby osiągać pożądane efekty.

Ważną cechą odróżniającą start‑upy od inicjatyw strategicznych jest świadomość, że pomysł może nie wypalić. To całkiem odmienne nastawienie. Firmy o ugruntowanej pozycji, które realizują poważne inicjatywy strategiczne, zawsze inwestują w nie ogromne zasoby, przez co przedsięwzięcia te szybko stają się głośne i wiążą się z wysokim ryzykiem. W efekcie, kiedy pojawiają się trudności, przywódcy niechętnie je porzucają. Zazwyczaj wolą je modyfikować i dofinansowywać.

start‑up po prostu wykonuje zwrot i zmienia kierunek działania. Ponieważ jego pierwotnym celem jest znalezienie rentownej propozycji wartości, przywódcy przeważnie szybko się wycofują, jeśli pomysł prowadzi donikąd. Chętnie szukają skutecznych koncepcji, zamiast kurczowo trzymać się czegoś, co nie działa.

Rola porażki

Fani firm wykorzystujących cyfrowe technologie zazwyczaj zwracają największą uwagę na ich udane innowacje. Jednak porażki odgrywają w tej branży równie ważną rolę. Założyciele serwisu wynajmu mieszkań Airbnb szybko przekonali się, że nie ma dużego popytu na dmuchane materace rozkładane na podłogach cudzych mieszkań. Instagram nie był w stanie sprzedać skomplikowanej aplikacji do meldowania się, spotykania się ze znajomymi i udostępniania im zdjęć. Twitter zaczynał jako platforma podcastowa Odeo, którą szybko pokonał konkurencyjny serwis iTunes. Koncern Audi AG zrezygnował z aplikacji do „dzielenia się samochodem z pięcioma przyjaciółmi” – czyli z jednego z wielu start‑upów, które wyłoniły się z konwencjonalnych firm, ale nigdy nie odniosły sukcesu.

Skuteczni przywódcy nie boją się nieudanych pomysłów, ale nie chcą poświęcać im wiele czasu. Widzą, co się nie sprawdziło, i wykorzystują tę wiedzę do pracy nad nową koncepcją, która ma świeżą szansę na powodzenie.

Akceptuj opóźnione zyski

Kwartalne sprawozdania finansowe powodują, że firmy giełdowe o ugruntowanej pozycji nie mają cierpliwości, aby czekać na opóźnione zyski. Natomiast fundusze venture capital, które finansują start‑upy, zdają sobie sprawę, że przedsiębiorcy potrzebują ich kapitału właśnie dlatego, że musi upłynąć sporo czasu, zanim śmiały pomysł zacznie przynosić zyski.

Konwencjonalne przedsiębiorstwa powinny pełnić rolę funduszów VC dla swoich start‑upów. Mogą zapewniać im kapitał zalążkowy na cyfrowe pomysły i dawać ludziom czas na eksperymentowanie, na zwroty i na tworzenie rynków. A w przeciwieństwie do inicjatyw strategicznych inwestycje w start‑upy są tak niewielkie, że można poczekać na pojawienie się zysków.

Inwestycje koncernu Toyota w zasoby dla jednostki Toyota Connected są wciąż niskie – podobnie jak jej przychody i zyski. Jednak podobnie do innych odnoszących sukcesy start‑upów TCNA się rozwija i obecnie zatrudnia już 200 osób, a koncern zakłada nowy (mały) siostrzany start‑up Toyota Connected Europe, aby badać mobilne rozwiązania dostosowane do europejskiego rynku. Toteż choć Toyota Connected nie odpowiada za znaczny odsetek przychodów koncernu, w dorocznym liście przewodniczący Ako Toyoda wyraźnie pochwalił firmowe start‑upy za torowanie drogi do mobilnych rozwiązań nowej generacji.

Nieznane wody

Działalność w branży cyfrowej jest szczególnie zniechęcająca dlatego, że wcześniejsze osiągnięcia przedsiębiorstwa nie zapewniają mu recepty na przyszłe sukcesy. Firma wypływa na nieznane wody. Do takich celów nie nadają się inicjatywy strategiczne, tylko właśnie start‑upy.

Organizacje o ugruntowanej pozycji czasami popełniają błąd i próbują złapać dwie sroki za ogon. Zakładają firmę wewnątrz firmy, aby nadać projektowi szybsze tempo, a równocześnie starają się wykorzystać swoje zdolności wynikające ze skali. Jeśli jednak robią to zbyt wcześnie, skala zaczyna obracać się przeciwko nim, zamiast działać na ich korzyść. W końcowym etapie jednak skala ma znaczenie.

Nadchodzi wreszcie czas, aby wprowadzić udany pomysł na rynek, a tymczasem start‑up założony przez dużą firmę nie ma zasobów na działanie z rozmachem. Podobnie do innych start‑upów, nie jest w stanie zwiększyć skali działalności i być może nawet nie jest tym zainteresowany. Woli zostać wykupiony przez większe przedsiębiorstwo. W tym momencie start‑up firmy o ugruntowanej pozycji w pełni docenia korzyści z przynależności do dużej organizacji. Spółka nadrzędna może wykorzystać instytucjonalne zdolności w zakresie formalizowania i optymalizowania podstawowych procesów biznesowych, a start‑up może kontynuować swój projekt i udostępniać go światu.

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

personal branding CEO Jak personal branding CEO wpływa na wyniki firmy

Personal branding przestał być „miękkim PR-em”. Dziś to jedno z najbardziej wpływowych narzędzi zarządczych – kształtuje zaufanie, wspiera sprzedaż, przyciąga talenty i buduje odporność firm. Najnowsze dane pokazują jednak, że polscy liderzy wciąż nie wykorzystują pełnego potencjału, działając intuicyjnie zamiast strategicznie. Co robią najlepsi i czego powinni uczyć się zarządy?

OSINT w zarządzaniu ryzykiem biznesowym Od wywiadu służb specjalnych do zarządu. OSINT jako tajna broń biznesu w erze ryzyka 

W świecie rosnących zagrożeń cyfrowych i geopolitycznych tradycyjne metody kontroli bezpieczeństwa to za mało. OSINT staje się kluczowym narzędziem pozwalającym firmom na weryfikację partnerów, ochronę infrastruktury IT oraz zabezpieczenie reputacji. Sprawdź, dlaczego wywiad z otwartych źródeł przestał być domeną wywiadu i jak może pomóc Twojej firmie uniknąć poważnych strat.

Od bankructwa do marki premium. Czego o zarządzaniu uczy historia Delta Air Lines?

Kiedy w ciągu trzech miesięcy przychody spadają do zera, a firma musi skurczyć operacje o połowę, podręcznikowe zarządzanie sugeruje cięcia etatów. Ed Bastian, CEO Delta Air Lines, wybrał jednak inną drogę. W szczerej rozmowie z McKinsey wyjaśnia, dlaczego w czasach dominacji sztucznej inteligencji i niestabilności geopolitycznej to „wspomagana inteligencja” oraz radykalna lojalność wobec pracowników stanowią o przewadze konkurencyjnej firmy, która właśnie świętuje swoje stulecie.

AI wywraca handel do góry nogami. Jak wygrywać w erze „AI-first”?

Sztuczna inteligencja nie tylko przegląda internet – ona rekomenduje produkty i umożliwia ich bezpośredni zakup. Platformy takie jak ChatGPT, Google AI czy Perplexity zmieniają zasady gry w retailu. Detaliści stoją przed strategicznym wyborem: walczyć o bycie miejscem docelowym, poddać się rynkowej ewaluacji czy przyjąć model hybrydowy?

Promocje to za mało. Czego oczekują klienci w czasie świątecznych zakupów 2025?

Jak bardzo sfrustrowani są klienci w czasie świątecznych zakupów poziomem obsługi klienta? Jeden z kluczowych wskaźników (CX Index) dla konsumentów spada nieprzerwanie od czterech lat. Oprócz elementów stanowiących „niezbędne minimum”, takich jak bezproblemowy proces płatności, sprzedawcy powinni skupić się na pięciu priorytetach: znaczeniu osobistej ekspresji, pozycjonowaniu opartym na wartości, programach lojalnościowych, technologiach wspierających oraz szybkości biznesowej.

Budowanie odporności organizacji Prawdziwa odporność to potrzeba rzadszej, a nie szybszej regeneracji

Odporność organizacji to nie kwestia tego, jak szybko zespoły wracają do równowagi, lecz jak rzadko w ogóle muszą się podnosić. Odkryj, jak liderzy mogą budować systemy pracy, które chronią ludzi przed wypaleniem, rozkładają presję i wprowadzają kulturę regeneracji. Poznaj praktyczne wskazówki, które pomogą przekształcić wysiłek w zrównoważony sukces.

pokorna autentyczność w przywództwie Czy jesteś autentycznym liderem, a może autentycznym… bucem?

Autentyczność to cenna cecha lidera, ale może też stać się przeszkodą, jeśli nie towarzyszy jej pokora i otwartość na feedback. Dowiedz się, jak rozwijać „pokorną autentyczność”, by budować zaufanie i skutecznie wpływać na zespół.

Światło, które naprawdę pracuje razem z Tobą. Jak oświetlenie wpływa na komfort i efektywność w biurze

Nowoczesne biura coraz częściej wykorzystują światło jako narzędzie wspierające koncentrację, kreatywność i dobrostan zespołów. Eksperci Bene i Waldmann pokazują, że właściwie zaprojektowane oświetlenie staje się integralnym elementem środowiska pracy – wpływa na procesy poznawcze, emocje oraz rytm biologiczny, a jednocześnie podnosi efektywność organizacji.

Multimedia
Neverending Start-up. Jak zarządzać firmą na przekór kryzysom? Lekcje Krzysztofa Folty

Jak przetrwać transformację ustrojową, pęknięcie bańki internetowej, kryzys budowlany, krach finansowy 2008 roku i pandemię, budując przy tym firmę wartą ponad miliard złotych? Gościem Pawła Kubisiaka jest Krzysztof Folta – założyciel i wieloletni prezes TIM S.A., autor strategii „Neverending Startup”. W szczerej rozmowie dzieli się lekcjami z ponad 40 lat prowadzenia biznesu – od biura na 16 metrach kwadratowych w PRL-u, po stworzenie giganta e-commerce w branży elektrotechnicznej.

Od gry w Go do Nagrody Nobla: Jak AlphaFold zmienia biznes farmaceutyczny

Kiedy Google DeepMind zaczynało prace nad strukturami białek, wielu wątpiło, czy AI znana z gier planszowych poradzi sobie z „wielkim wyzwaniem biologii”. Dziś, z Nagrodą Nobla na koncie, twórcy AlphaFold udowadniają, że to dopiero początek rewolucji. Jak narzędzie, które skróciło czas badań z miesięcy do godzin, wpływa na branżę farmaceutyczną i dlaczego naukowcy porównują je do „ChatGPT dla biologii”? Poznaj kulisy technologii, która rewolucjonizuje proces odkrywania leków.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Newsletter

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!