Dołącz do grona liderów, którzy chcą więcej
BIZNES I TECHNOLOGIE
Polska flaga

Drążki pogo – hulajnogi elektryczne będą miały konkurencję

17 czerwca 2019 5 min czytania
Zdjęcie Tomasz Kulas - Redaktor "MIT Sloan Management Review Polska", redaktor prowadzący "ICAN Management Review"
Tomasz Kulas
Drążki pogo – hulajnogi elektryczne będą miały konkurencję

Streszczenie: Szwedzki startup Cangaroo planuje wprowadzić na rynek usług mikromobilnych możliwość wypożyczania drążków pogo, stanowiących alternatywę dla popularnych hulajnóg elektrycznych. Drążki te, choć znane od ponad stu lat, zostały unowocześnione poprzez integrację z aplikacją mobilną umożliwiającą ich lokalizację i odblokowanie, a także wyposażone w oświetlenie. Wypożyczenie ma kosztować 1 dolara plus 30 centów za minutę użytkowania. Usługa ma być dostępna pilotażowo w szwedzkich miastach Malmö i Sztokholmie, z planami ekspansji na Londyn i San Francisco. Zaletami drążków pogo są łatwość parkowania, aspekt zabawowy, korzyści zdrowotne związane z aktywnością fizyczną oraz ekologiczność wynikająca z braku konieczności ładowania. Jednakże istnieją również potencjalne wady, takie jak ryzyko kontuzji czy brak wyraźnej przewagi w szybkości przemieszczania się w porównaniu z chodzeniem.

Pokaż więcej

Każdego roku pojawiają się miliony nowych startupów, przy czym bardziej konkretna liczba zależy od tego, jak dokładnie zdefiniujemy to pojęcie. Wśród tych milionów pojawiają się zaś pomysły, które zdecydowanie warto zauważyć i obserwować – takie jak szwedzki startup Cangaroo, który chce wypożyczać mieszkańcom miast… drążki pogo.

Są co najmniej dwa powody, dla których właśnie ten startup wydaje się interesujący. Po pierwsze, celuje w dynamicznie rozwijający się rynek usług mikromobilnych, takich jak rowery, hulajnogi, skutery czy samochody elektryczne. W chwili obecnej najwięcej uwagi skupiają na sobie wypożyczane na minuty hulajnogi elektryczne. W samej Warszawie możemy wybierać spośród niemal 4000 urządzeń firm takich jak Bird, Blinkee City, CityBee, Hive i Lime. Mody się jednak zmieniają. Kto wie, może za jakiś czas to właśnie drążki pogo staną się najpopularniejszym środkiem transportu miejskiego na krótkich dystansach?

Drugi powód jest nieco bardziej złożony. Otóż zalety hulajnóg elektrycznych są w miarę oczywiste, natomiast drążków pogo… no cóż. Z hulajnogą idzie w parze większa szybkość przemieszczania się przy równoczesnym zmniejszeniu wysiłku, za to wykonywanie skoków na sprężynującym kijku nie wydaje się ani wyraźnie szybsze, ani lżejsze od zwykłego chodzenia. Gdyby było inaczej, już dawno z tego rozwiązania korzystaliby np. kurierzy, listonosze czy strażnicy patrolujący teren… Widzieliście może jakiegoś na drążku pogo?

Dlatego… tym bardziej warto obserwować Cangaroo. Jeśli osiągnie sukces, to będzie to przede wszystkim efekt skutecznej akcji marketingowej – stworzenia nowej mody, dzięki której nowoczesny hipster odczuwać będzie nieodpartą chęć poskakania sobie po mieście. Zamiast jeżdżenia na „niemodnych” hulajnogach czy rowerach, oczywiście.

Co to jest drążek pogo?

Sam pomysł nie jest nowy – kijek, sprężyna, oparcie na nogi i uchwyt. Jeśli za twórcę tego typu urządzeń uznamy amerykańskiego konstruktora zabawek George’a Hansburga, to stuknęło mu już ponad sto lat. Przypadek startupu Cangaroo nie idzie zatem w parze z wprowadzeniem innowacyjnej technologii czy rozwiązaniem popularnego problemu. Nie wróży temu projektowi najlepiej. Żeby była jasność – w przypadku drążków Cangaroo do przemieszczania się zaangażowane są nadal wyłącznie ludzkie mięśnie.

Unowocześnienie drążków pogo dokonane przez założycieli startupu polega na czymś innym. Tak jak w przypadku hulajnóg, drążki możemy zlokalizować i odblokować za pomocą specjalnej aplikacji na smartfony. Zmierzy ona także przebyty przez nas dystans. Ciekawostką jest również wbudowane oświetlenie.

Cangaroo nie podaje parametrów technicznych swoich drążków, więc nie wiemy na przykład, z jaką prędkością można się na nich przemieszczać, albo jak wysokie skoki da się z ich pomocą wykonać. W przypadku innych, bardziej wyczynowych urządzeń tego typu mogą to być naprawdę długie i wysokie „susy”– do wysokości ponad 3 metrów. Na filmie przedstawionym przez startup wygląda to jednak znacznie spokojniej i skromniej:

Zobacz wideo.

Cangaroo – premiera już w te wakacje

Samo wypożyczenie drążka pogo udostępnianego przez Cangaroo kosztować będzie 1 dolara – plus 30 centów za każdą minutę wypożyczenia. Już w tym miesiącu usługa pilotażowo dostępna będzie w dwóch szwedzkich miastach, Malmö i Sztokholmie, zaś w kolejnym etapie ekspansji przewidziane są Londyn i San Francisco.

Twórcy startupu podkreślają cztery najważniejsze zalety tego projektu:

  • wygodny – „parkowanie” drążka jest wyjątkowo łatwe;

  • zabawny – wspólne skakanie na kijku ze sprężynką rzeczywiście dostarczyć może wiele radości;

  • zdrowy – każda minuta skakania oznacza spalenie ok. 15‑20 kilokalorii;

  • ekologiczny – w ogóle nie wymaga ładowania, a żywotność drążka pogo obliczana jest na od 16 do 24 miesięcy, czyli wielokrotnie dłużej, niż w przypadku hulajnóg.

Równocześnie warto spojrzeć na jego potencjalne wady:

  • ryzyko własnej kontuzji, zwłaszcza jeśli użytkownik przemieszczać się będzie bez kasku (a mało kto nosi przy sobie kask…);

  • ryzyko zderzenia z pieszymi – osoba skacząca na drążku pogo traktowana jest w świetle prawa jako pieszy, co może skutkować wypadkami (podobnie jak w przypadku hulajnóg);

  • wspomniany już brak wyraźnego zysku w postaci szybszego przemieszczania się lub zmniejszenia związanego z tym wysiłku.

Czy zatem Cangaroo odniesie sukces? Twórcy tego projektu w pierwszej kolejności muszą przekonać do niego inwestorów, choć finansowanie pierwszej, pilotażowej fazy jest zapewnione. Ostatecznie zdecydują jednak klienci, którzy powinni stanowić od początku serce każdego projektu – także tego. Jeśli twórcy startupu dobrze rozpoznali ich potrzeby, sukces jest gwarantowany. Można jednak odnieść wrażenie, że działają w typowo startupowy sposób – najpierw wdrażają projekt, by dopiero później w praktyce sprawdzić jego wartość.

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Multimedia
Kto ukradł narrację o AI? Ograniczenia LLM-ów, o których milczą giganci

W debacie o sztucznej inteligencji ton nadają dziś wielkie korporacje, nierzadko uciekając się do marketingowej propagandy. Zamiast ulegać wizjom bezwarunkowego dobrobytu, liderzy biznesu powinni spojrzeć na algorytmy z chłodnym dystansem. O tym, jak odzyskać strategiczną wyobraźnię i gdzie leżą prawdziwe limity AI, opowiada analityk foresightu strategicznego Bartosz Frąckowiak.

Zasady przywództwa: Jak procentuje inspiracja

Zarządzanie organizacją, w której zespół inspiruje wywierany wpływ, przynosi znacznie lepsze rezultaty niż poleganie wyłącznie na motywacji finansowej. Poznaj doświadczenia liderów z Haas School of Business oraz Trinity Business School, którzy z sukcesem wdrożyli ogólnofirmowe zasady przywództwa. Dowiedz się, jak inkluzywny proces kształtowania tych wartości buduje zwinność organizacyjną i stanowi fundament pod transformację biznesu.

AI Act: Dlaczego polskie innowacje uciekają z Europy (i jak to zatrzymać)

Adopcja AI w Polsce rośnie szybciej niż w wielu dojrzałych gospodarkach. Problem w tym, że wraz z nią rośnie koszt regulacji, niedobór kompetencji „tam, gdzie trzeba” i ryzyko ucieczki najbardziej obiecujących firm za granicę.

Czego odpowiedzialna sztuczna inteligencja wymaga od ludzkich ekspertów

Rozwój odpowiedzialnej sztucznej inteligencji (RAI) rodzi fundamentalne pytanie: czy zaawansowane algorytmy mogą ostatecznie wyeliminować potrzebę ludzkiego nadzoru? Międzynarodowy panel ekspertów MIT Sloan Management Review oraz BCG jednoznacznie dowodzi, że jest wręcz przeciwnie. Odkryj, dlaczego ludzki osąd pozostaje fundamentem zrównoważonego wdrażania innowacji oraz jak organizacje powinny inwestować w kompetencje swoich zespołów, aby w dobie powszechnej automatyzacji nie utracić instytucjonalnej kontroli nad własną przyszłością i bezpieczeństwem biznesu.

Sztuczna inteligencja w polskich firmach: Jak agenci i roboty zmieniają biznes?

Sztuczna inteligencja i automatyzacja redefiniują polski rynek pracy. Według najnowszego raportu McKinsey, do 2030 roku synergia ludzi, cyfrowych agentów i robotów może wygenerować dla naszej gospodarki nawet 105 miliardów dolarów dodatkowej wartości. Dowiedz się, jak skutecznie zintegrować nowe technologie z kapitałem ludzkim, aby zbudować trwałą przewagę konkurencyjną w dobie cyfrowej transformacji.

Multimedia
Dlaczego sen lidera to strategiczna inwestycja w efektywność

Zarywanie nocy w imię lepszych wyników to biologiczna pułapka. Dowiedz się, dlaczego niewyspany lider podejmuje impulsywne decyzje , jak codzienne używki rujnują architekturę wypoczynku i w jaki sposób świadome zarządzanie rytmem dobowym przekłada się na realne sukcesy Twojego biznesu.

Multimedia
Sykofancja i psychoza AI. Czym grozi uczłowieczanie maszyn?

Czy uczłowieczanie sztucznej inteligencji to prosta droga do dehumanizacji nas samych? W najnowszym odcinku podcastu „Limity AI” Iwo Zmyślony i Izabela Lipińska biorą pod lupę zjawisko antropomorfizacji maszyn. Dowiedz się, czym jest sykofancja modeli językowych, dlaczego algorytmy potrafią nas psychicznie uzależniać oraz jak unikać niebezpiecznych pułapek w relacjach z technologią.

Dlaczego wchodzenie w nieznane ma znaczenie w długim życiu zawodowym

Długie życie zawodowe nie wymaga wyłącznie odporności i produktywności. Wymaga także gotowości do wchodzenia w nieznane, które odnawia sposób myślenia, działania i postrzegania siebie.

cyberodporność Iluzja cyberodporności. Jak AI weryfikuje podejście do ochrony danych

90% zarządów wierzy, że odzyska dane po cyberataku. Tylko 28% naprawdę to potrafi. Dlaczego firmy żyją w iluzji cyberodporności — i jak AI oraz nowe regulacje brutalnie to weryfikują?

Miliardowa wartość, zwinność startupu. Fenomen modelu Argenx

Jak zbudować organizację wartą 40 miliardów dolarów, zatrudniając niespełna 2000 osób?. Karen Massey, CEO Argenx, zdradza, dlaczego tradycyjna hierarchia i biurokracja dławią innowacyjność. Poznaj sekrety zarządzania opartego na radykalnym zaufaniu, interdyscyplinarnych zespołach i odrzuceniu sztywnych budżetów na rzecz elastycznego planowania.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!