Streszczenie: W obliczu rosnącej potrzeby szybkiej realizacji projektów biznesowych, zarządy firm coraz częściej angażują się w kwestie architektury IT. Tradycyjne systemy informatyczne często okazują się nieelastyczne i kosztowne w adaptacji do nowych wymagań rynkowych. W odpowiedzi na te wyzwania, przedsiębiorstwa zatrudniają architektów IT wyposażonych w nowoczesne rozwiązania, aby usprawnić integrację aplikacji i zwiększyć elastyczność systemów. Takie podejście pozwala na szybsze wdrażanie innowacji i lepsze dostosowanie do dynamicznie zmieniającego się otoczenia biznesowego.
Zarządy przedsiębiorstw nie chcą już dłużej słyszeć, że nie da się szybko zrealizować nowego projektu biznesowego z powodu niedostosowania istniejących systemów informatycznych lub astronomicznych kosztów wdrożenia nowych. Problemom mają zaradzić architekci systemów informatycznych wyposażeni w najnowocześniejsze rozwiązania z dziedziny architektury IT.
W dużych firmach coraz częściej usłyszeć dziś można sformułowanie „architektura IT”. Przedsiębiorstwa tworzą biura architektury, wykształcił się też nowy zawód – architekt systemów informatycznych. Specjalistów w tej nowej dziedzinie spotkać można zarówno w dużych korporacjach, jak i w firmach tworzących oprogramowanie lub wdrażających je u klientów. Zainteresowanie architekturą IT znajduje też odzwierciedlenie w wydatkach przedsiębiorstw. Gdy amerykańska agencja badawcza Forrester Research zapytała decydentów IT w dużych firmach o planowane na ten rok inwestycje, wśród trzech wymienianych najczęściej aż dwie były ściśle związane z architekturą: 27% badanych stwierdziło, że ich priorytetem na 2007 rok jest lepsze zintegrowanie istniejących aplikacji, a 12% deklarowało, że będzie koncentrować się na rozwijaniu nowego modelu architektury IT, nazywanego architekturą zorientowaną na usługi.
Informatycy stają się architektami
Sami architekci systemów IT porównują swoją pracę do profesji miejskich planistów. Zbigniew Małachowski, partner w Accenture, który doradza firmom, jak kształtować architekturę IT, porównuje coraz bardziej rozgałęzioną strukturę systemów IT w przedsiębiorstwie do rozrastającej się metropolii. Przy planowaniu rozwoju przestrzennego miasta ważne jest, by poszczególne obszary miały jasno zdefiniowane cele (usługowy, przemysłowy, mieszkaniowy, rekreacyjny, reprezentacyjny etc.), a infrastruktura (komunikacyjna, energetyczna itd.) pozwalała te cele realizować. Miasta, w których funkcja planowania jest słabo rozwinięta lub w ogóle nie istnieje, mają chaotyczną zabudowę i problemy infrastrukturalne, a w miarę wzrostu napotykają wiele barier. Również koszty tego wzrostu są duże – aby zbudować nową drogę, trzeba burzyć wiele domów, przebudowywać istniejącą sieć energetyczną, kanalizacyjną czy wodociągową. Krzysztof Kardaś, członek zarządu w Prokom Software, chętnie powołuje się na przykład Barcelony. Gdy w połowie XIX wieku miasto przestało być twierdzą, ogłoszono konkurs na plan jego rozbudowy poza murami obronnymi. Zwycięzca konkursu, Ildefons Cerda, zainspirowany rozwojem kolei, założył, że w przyszłości po miastach będą się poruszały kołowe pojazdy parowe. Dlatego też, tworząc projekt dzielnicy Eixample (Rozszerzenie), zaplanował szerokie drogi przecinające się pod kątem prostym. Segmenty zabudowań znajdujące się pomiędzy ulicami nie mają w podstawie kształtu kwadratów, tylko ośmiokątów – tak aby na skrzyżowaniach rogi budynków nie ograniczały widoczności prowadzącym pojazdy. Dziś okazuje się, że stworzona 150 lat temu wizja świetnie się sprawdza, chociaż tak naprawdę oparta była na fałszywym założeniu!
Architektura IT to zatem, według definicji ekspertów Accenture, spójny zestaw zasad, reguł i standardów, umożliwiających takie funkcjonowanie systemów IT, które zapewni sprawną realizację jej strategii biznesowej.
Chaos ogranicza możliwości rozwoju
W miarę zwiększania się liczby systemów informatycznych architekt IT staje się w firmie coraz bardziej potrzebny. Nowe aplikacje instaluje się bowiem często w nieuporządkowany sposób. Michał Paluśkiewicz, lider w grupie kompetencyjnej Smart Enterprise Solutions w firmie Infovide‑Matrix, szacuje, że w dużych korporacjach, takich jak banki, lista aplikacji sięga już setek, a w firmach telekomunikacyjnych – nawet tysięcy pozycji. Mnogość stosowanych standardów i wykorzystywanych technologii oraz coraz bardziej skomplikowane zależności pomiędzy poszczególnymi aplikacjami i systemami tworzą chaos, który komplikuje bieżące zarządzanie systemami IT i podnosi koszty tego zarządzania. Według danych agencji badawczej Forrester Research, w 2005 roku jedynie około 1/4 budżetu IT dużych firm przeznaczone było na rozwój nowych systemów, natomiast całą resztę pochłonęło utrzymanie istniejących aplikacji.
Brak spójnej wizji architektonicznej ma też dla firmy fatalne skutki biznesowe – ogranicza elastyczność jej reakcji na zmiany. Ogromne koszty integracji skomplikowanych i zarazem nieuporządkowanych systemów IT stają się niejednokrotnie barierą dla zyskownego przeprowadzenia fuzji lub przejęcia, mogą też skutecznie ograniczać wdrażanie nowych produktów. Bank, który przed wprowadzeniem na rynek nowego produktu finansowego musi przez wiele miesięcy przygotowywać swój system IT, nie ma dużych szans na wyprzedzenie konkurencji. Architektura ma też ogromne znaczenie przy zarządzaniu łańcuchem wartości w przedsiębiorstwie. Firmy zdają sobie sprawę z konieczności nieustającego usprawniania procesów biznesowych, co nie jest możliwe bez elastycznej i wydajnej struktury IT. Dziś, gdy firmy muszą nieustannie dostosowywać się do zmian na rynku, a konkurencja wciąż depcze im po piętach, już nie tylko szefowie działów informatycznych, lecz także członkowie zarządu i prezesi zrozumieli wagę architektury IT.
Zmiany stają się możliwe
Odpowiedzią sektora IT na narastanie chaosu w systemach informatycznych przedsiębiorstw i na ciągły wzrost wymagań biznesowych w stosunku do IT jest rozwój nowych koncepcji i idei architektonicznych. Mimo stopniowych zmian (które przedstawia ramka Ewolucja architektury IT) w wielu firmach wciąż działają odizolowane od siebie systemy (np. CRM obsługujący relacje z klientem, system transakcyjny odpowiedzialny za realizację transakcji, system SCM zarządzający łańcuchem dostaw), których współdziałanie jest bardzo utrudnione.
Dlaczego prezesi firm coraz częściej interesują się architekturą IT?
Dopiero najnowsze rozwiązania umożliwiają nie tylko wymianę informacji pomiędzy poszczególnymi aplikacjami, pochodzącymi od różnych producentów i opartymi na zróżnicowanych formatach, ale także ich współpracę. Tym rozwiązaniem jest lansowana od kilku lat, ale dopiero dziś osiągająca dojrzałość technologiczną, koncepcja architektury zorientowanej na usługi (SOA – Service Oriented Architecture), zdobywająca coraz powszechniejsze uznanie wśród firm. Być może jej uzupełnieniem stanie się, przez niektórych uważana za rozwinięcie koncepcji SOA, architektura kierowana wydarzeniami (EDA – Event‑Driven Architecture), a nawet architektura kierowana modelem (MDA – Model‑Driven Architecture).
SOA, która dziś powoli staje się standardem w projektowaniu nowych rozwiązań informatycznych, to coś więcej niż kolejny model tworzenia zintegrowanej architektury aplikacji. To idea, której celem jest przyczynienie się do uporządkowania struktury IT całego przedsiębiorstwa. Zgodnie z koncepcją SOA, w każdej firmie można wyodrębnić wiele czynności realizowanych przez różnorodne aplikacje (lub części aplikacji), które nazywane są usługami. Usługą może być zarówno logowanie do systemu firmy, jak i zakładanie rachunku bankowego nowemu klientowi czy realizacja konkretnej transakcji. Takich usług, zgromadzonych w tzw. repozytoriach, na początku procesu budowania architektury będzie niewiele, ale z czasem ich liczba może osiągnąć kilkaset czy nawet tysiąc. Firma, która podzieli realizowane przez siebie czynności biznesowe na usługi, uzyskuje możliwość ich elastycznego łączenia w procesy biznesowe, ponownego używania czy wymiany. Według definicji Macieja Polakowskiego, senior managera z Accenture, SOA to taki sposób projektowania systemów i infrastruktury oprogramowania oraz zarządzania nimi, w którym:
aplikacje są projektowane i budowane jako pakiety usług biznesowych;
aplikacje wykorzystują usługi biznesowe innych aplikacji do budowy złożonych usług;
usługi biznesowe są dostępne i nadają się do katalogowania, zarządzania, integracji i wykorzystywania w tzw. ekosystemie stworzonym z aplikacji;
usługi biznesowe są oparte na technicznych standardach akceptowanych przez przemysł IT.
Dlaczego prezesi firm coraz częściej interesują się architekturą IT?
EDA i MDA stanowią uzupełnienie koncepcji SOA. W EDA, czyli architekturze opartej na przetwarzaniu zdarzeń, wszelkie sygnały rejestrowane przez poszczególne aplikacje przedsiębiorstwa są przetwarzane na bieżąco. Przetwarzanie to obejmuje grupowanie zdarzeń w kompleksy (czyli grupy zdarzeń) oraz przekazywanie komunikatów odpowiadających zdarzeniom lub ich kompleksom do pozostałych „zainteresowanych” aplikacji. Na podstawie treści, którą zawierają komunikaty (np. klient, dokument, data itp.), można automatycznie podejmować odpowiednie akcje. Z takim typem architektury wiąże się określenie Zero Latency Enterprise (Organizacja bez opóźnień), jako że działania w ramach systemu odbywają się bez opóźnień spowodowanych np. cyklami sprawozdawczymi. Umożliwia to niespotykaną dotychczas automatyzację procesów biznesowych, usprawnia integrację nowych aplikacji, daje wreszcie ogromne pole do popisu programom analitycznym i systemom wspierającym zarządzanie. W koncepcji MDA (architektury kierowanej modelem) najwięcej uwagi poświęca się funkcjonalnościom systemów, a nie technicznym szczegółom ich działania, które całkowicie oddziela się od funkcji biznesowych. Dzięki temu podczas wdrażania nowej technologii nie trzeba za każdym razem powtarzać modelowania funkcjonalności aplikacji czy systemów, a wsparcie informatyczne nowych procesów biznesowych może być projektowane nawet przez osoby nieznające zasad informatyki. Te nowe koncepcje przedstawione zostały w ramce Najnowsze idee w dziedzinie architektury IT.
Wspólnym mianownikiem SOA, EDA i MDA ma być lepsze wykorzystanie istniejących systemów (dzięki pogłębieniu ich współpracy) oraz zwiększenie elastyczności ich działania (dzięki możliwości niezwykle szybkiej implementacji nowych rozwiązań). Stworzenie w ciągu kilku dni aplikacji obsługującej sprzedaż nowego produktu przesądzi o silnej pozycji konkurencyjnej wielu firm.
Coraz więcej firm wdraża nowe koncepcje architektoniczne
Idea architektury zorientowanej na usługi zdobywa sobie wśród przedsiębiorstw coraz więcej zwolenników. Badanie firmy Forrester Research, które objęło 440 północnoamerykańskich przedsiębiorstw, potwierdza zainteresowanie architekturą SOA w dużych firmach. Wynika z niego, że w początkach 2006 roku 38% korporacji już wdrażało architekturę opartą na usługach, a dalsze 13% planowało rozpocząć podobny projekt w ciągu roku. Analitycy z firmy IDC wyceniali w 2006 roku wartość światowego rynku SOA na 5 – 6 miliardów dolarów z zastrzeżeniem, że już w 2010 roku wielkość tego rynku może sięgnąć nawet 70 miliardów dolarów.
Także polskie firmy coraz częściej dostrzegają konieczność zmian w architekturze IT. Adam Bartos, dyrektor ds. technologii w SAS Institute, uważa, że waga problemów architektonicznych zwiększa się za sprawą potężnych wyzwań, przed jakimi stają dziś integrujące się polskie przedsiębiorstwa. Dotyczy to na przykład współdziałania systemów IT firm z sektora telekomunikacji mobilnej i stacjonarnej (Telekomunikacja Polska i PTK Centertel) czy wielkich fuzji w sektorze bankowym (Pekao i BPH). Sytuacja polskich firm jest jednak nieco inna niż przedsiębiorstw z krajów najbardziej rozwiniętych. W Polsce systemy informatyczne rozwijane były od początku lat 90. XX wieku, czyli 20 lat później niż na Zachodzie. W związku z tym doświadczenia osób zarządzających IT są mniejsze. Janusz Januszkiewicz, dyrektor w firmie Javart, twierdzi, że zbyt mało jest w firmach ludzi, którzy naprawdę dobrze rozumieją funkcjonowanie aplikacji oraz znają zagadnienia związane z ich wydajnością i bezpieczeństwem, a jeśli nawet takie osoby są, to mają niewielki wpływ na podejmowanie decyzji dotyczących wdrażania nowych systemów. Ich słaba pozycja w stosunku do zarządów sprawia, że udaje się osiągać jedynie krótkoterminowe sukcesy, nie ma natomiast możliwości długoterminowego planowania rozwoju architektury IT. Zbigniew Małachowski podziela tę opinię. Jego zdaniem, firmy nie zarządzają świadomie architekturą systemów IT, mimo że wydają ogromne sumy na posiadanie ich. Podobnie jak brak jest w polskich firmach corporate governance, czyli zbioru dobrych praktyk dotyczących funkcjonowania przedsiębiorstwa, tak samo nie działa jeszcze IT governance, a już tym bardziej – architecture governance.
Oddzielną bolączką jest bariera problematycznego „dziedzictwa” (tzw. legacy) w postaci zastanych systemów informatycznych. Bieżące operacje firm – często kluczowe – oparte są na aplikacjach, które były budowane przez wiele lat i kosztowały nierzadko dziesiątki milionów złotych. Dostosowanie ich do nowych koncepcji architektonicznych, np. SOA, wymaga olbrzymich nakładów i lat pracy. Często bardziej opłacalne okazuje się wprowadzanie zmian poprzez uzupełnianie istniejącego w przedsiębiorstwie oprogramowania. Nowe wymagania stawiane aplikacjom IT sprawiły, że już w latach 90. XX w. w Stanach Zjednoczonych zaczęto rozwijać systemowe podejście do problematyki integracji aplikacji i architektury IT.
Polskie firmy odkrywają SOA
Mimo ograniczeń coraz więcej polskich firm rozpoczyna wdrażanie koncepcji SOA. Jak twierdzi Jacek Bugajski, dyrektor ds. technologii biznesowych w firmie SAP, także polscy menedżerowie interesują się najnowszymi rozwiązaniami architektonicznymi – już co trzeci klient SAP pyta, czy nowy produkt jest zgodny z filozofią architektury zorientowanej na usługi. Wiele firm ma już wdrożone pewne elementy takiej architektury, a inne mają zamiar wdrożyć SOA w najbliższej przyszłości. W Grupie Żywiec, na przykład, większość aplikacji korzysta już ze wspólnej platformy integracyjnej; w Dolnośląskiej Spółce Gazownictwa funkcjonuje szyna integracyjna i trwa budowa repozytorium danych, a wiele mniejszych firm jest na wcześniejszych etapach wdrażania SOA. Michał Paluśkiewicz z Infovide‑Matrix, podając przykłady firm realizujących projekty SOA, wymienia operatorów największych polskich portali, duże banki i firmy ubezpieczeniowe oraz operatorów telefonii komórkowej. Telekomunikacja i bankowość to, jego zdaniem, najbardziej zaawansowane branże we wdrażaniu nowoczesnych rozwiązań architektonicznych. Krzysztof Kardaś z Prokom Software podaje przykład Koncernu Energetycznego Energa, który w ramach integracji spółek energetycznych oraz w związku z deregulacją rynku energii wdraża już rozwiązania zgodne z SOA. Technologie integracyjne zgodne z założeniami SOA i EDA wdrażane są również w Grupie Lotos.
***
Firmy doceniają rolę architektury IT i coraz częściej wdrażają najnowsze rozwiązania, zwłaszcza architekturę opartą na usługach. Ten trend dociera także do Polski. W następnym rozdziale raportu odpowiadamy na pytanie, co ta tendencja oznacza dla polskich firm. Czy rewolucja w dziedzinie architektury IT może też oznaczać rewolucję w modelach biznesowych przedsiębiorstw?

