Dołącz do grona liderów, którzy chcą więcej
BIZNES I TECHNOLOGIE

Czy bierzesz udział w kontrrewolucji?

28 marca 2014 6 min czytania
Krzysztof Ratnicyn
Czy bierzesz udział w kontrrewolucji?

Streszczenie: Wydarzenia na kijowskim Majdanie pokazują odwrócenie trendu przenoszenia życia do świata wirtualnego; inicjatywy zapoczątkowane w mediach społecznościowych materializują się w rzeczywistości. Choć technologie cyfrowe odgrywają istotną rolę w komunikacji, ich wpływ na przemiany społeczne jest wspierający, a nie decydujący.

Pokaż więcej

Przywykliśmy już do stwierdzenia, że życie przenosi się – za sprawą takich czynników jak postęp technologiczny – do świata wirtualnego. Tym razem jednak będzie inaczej. Spójrzmy na zdarzenia mające miejsce na kijowskim Majdanie.

Pod wpływem zmian, jakie w błyskawicznym tempie następują w świecie IT, ewolucji podlegają nasze potrzeby, gusta i styl życia. Coraz więcej czasu spędzamy poza domem, w przestrzeni miejskiej, stale będąc w trybie online. Nie rozstajemy się z tabletem czy smarfonem, a dostęp do sieci Wi‑Fi staje się czymś oczywistym.

Zmiany dokonują się również w sferze relacji międzyludzkich, ponieważ coraz częściej mają one postać wirtualną – poprzez wymianę krótkich informacji i opinii, w czym znakomicie sprawdzają się media społecznościowe. Innymi słowy, coraz częściej w życiu naszych znajomych, przyjaciół, nawet rodzin, bywamy obecni poprzez Facebooka, Instagram czy Twittera. Wiemy, co robią, gdzie się w danej chwili znajdują, czym zajmują, choć bezpośredni kontakt mogliśmy mieć z nimi dawno temu, może na chwilę, w biegu, przypadkowo, w metrze albo na przystanku tramwajowym.

Kontrrewolucja

Tymczasem wydarzenia na kijowskim Majdanie, zainicjowane pod koniec ubiegłego roku, zdają się mówić, że zmiana przebiega w przeciwnym kierunku – z sieci do świata realnego. Daleki jestem od podważania roli nowych technologii, wręcz przeciwnie. Chcę jednak przypisać właściwą rolę zdarzeniom i interakcjom w świecie rzeczywistym, choć nierzadko wspomaganym przez narzędzia mobilne i rozwiązania w sieci. Zdaje się jednak, że mitologizując kluczowy wpływ mediów społecznościowych na globalne przemiany społeczne, brniemy mocno w przesadę.

Podczas wydarzeń na Majdanie – owszem – znacząco zwiększyło się zaangażowanie internautów w mediach społecznościowych. Ale stanowiły one punkt wyjścia, narzędzie do angażowania internautów do aktywności w świecie realnym. Ruch zatem następował nie z reala do wirtuala, lecz w kierunku odwrotnym. Nawet jeśli myśl o spontanicznych protestach pojawiła się na Facebooku, tam się rozprzestrzeniała i zyskała poparcie, to zmaterializowała się w autentycznej przestrzeni publicznej.

Twarde fakty, niepewna rola

Według badań przeprowadzonych przez firmę Gemius*, jeszcze w listopadzie 2013 roku Ukraina była jednym z tych krajów, gdzie Facebook cieszył się najmniejszą popularnością. Stronę Facebook.com odwiedzało zaledwie 28,5% internautów (niższy wskaźnik, 19%, dotyczył tylko Białorusi). Jednak w styczniu tego roku wskaźnik ten wzrósł do 32%. Między październikiem 2013 a styczniem 2014 roku popularność Twittera wzrosła z 10 do ponad 13%. Oczywiście niezmiennie dużą popularnością cieszył się serwis Vkontakte (VK.com), od 61% w październiku do 56% w grudniu 2013 i ponownie 62% pod koniec stycznia bieżącego roku.

Podczas największych protestów i najaktywniejszego działania Euromajdanu znacząco zwiększył się czas pobytu w serwisach społecznościowych. Na Twitterze – według danych Gemiusa – rósł on od 39 minut w październiku 2013 roku do średniej wynoszącej 1 h 26 min. w styczniu 2014 roku.

Rola technologii

Można zatem się domyślać, że wydarzenia na Ukrainie stanowią kolejny przykład znaczącej roli, jaką odegrały nowe technologie w wymianie informacji w czasie rzeczywistym. Podobne zjawisko, przypomnijmy, miało miejsce podczas arabskiej wiosny w krajach Afryki Północnej i na Bliskim Wschodzie, kiedy również w ruch miały pójść smartfony i serwisy społecznościowe.

Internet dla zbuntowanych Tunezyjczyków i Syryjczyków był platformą wymiany informacji na temat kolejnych akcji protestacyjnych oraz jeszcze większej mobilizacji. Z Facebooka i Twittera korzystali zaś głównie uczestnicy protestów w Egipcie**. Media społecznościowe (również YouTube jako platforma treści wideo) stanowiły istotne źródło informacji dla całego Zachodu o tym, co dzieje się w regionie protestów.

Faktem jest, że w Egipcie dostęp do internetu był szeroki. Według danych Internet Worlds Stats w lutym 2010 roku ponad 21% z 80‑milionowej populacji Egipcjan dysponowało łączem internetowym. W tym samym czasie ponad 4,5 mln użytkowników w Egipcie miało Facebooka, a ponad 70% populacji posiadało telefon komórkowy***.

Upadek mitu

Z czasem siła mitu o roli, jaką odegrały media społecznościowe w arabskiej wiośnie osłabła, a nawet wielokrotnie ją podważano. Jeden z największych ciosów spotkał media społecznościowe ze strony Iranu. Po kolejnych wyborach prezydenckich wygranych przez Ahmadineżada Teheran zalała fala protestów i tu również głównym źródłem informacji stał się internet.

Wkrótce jednak okazało się, że popularne i rozsyłane w USA i Europie tweety powstają poza granicami Iranu. Już latem 2010 roku Golnaz Esfandiari dowiódł (artykuł The Twitter Devolution na łamach Foreign Policy), że trzej najpopularniejsi autorzy informacji o sytuacji w Iranie tweetowali ze Szwajcarii, USA i Turcji. Nieco wcześniej jeden z głównych doradców ówczesnego prezydenta Georga W. Busha, Mark Pfeifle, zasłynął sugestią, aby Twitterowi przyznać pokojową nagrodę Nobla (między innymi za zasługi jako niezależny kanał informacji i komunikacji wśród Irańczyków).

Rola, jaką media społecznościowe odgrywały i wciąż pełnią w poszerzaniu globalnej przestrzeni wolności słowa, jest niewątpliwie ogromna, podobnie jak całej sieci. Pamiętać trzeba jednak o licznych ograniczeniach, przypadkach cenzury i kompromisach zawieranych przez internetowych gigantów z reżimowymi władcami.

Nie można też ulec szaleństwu przekonania, że to wyłącznie postęp technologiczny wpływa na zmiany w naszym życiu, od codziennych zachowań po rewolucje społeczne. Przykład ukraiński doskonale prezentuje rolę wspierającą, nie determinującą zmiany na świecie. Podobne znaczenie rozpowszechnieniu się telefonów komórkowych przypisuje prof. Manuel Castells zmianom na Filipinach (obalenie prezydenta Estrady i ruch People Power II), pomarańczowej rewolucji na Ukrainie (2005) czy protestom w Ekwadorze (obalenie prezydenta Gutierreza w 2005 roku)****.


* Dane pochodzą z międzynarodowego badania realizowanego przez firmę Gemius w ponad 30 krajach w Europie, na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej (gemiusAudience). Jego celem jest poznanie liczby i profilu demograficznego użytkowników internetu oraz sposobu, w jaki korzystają z sieci. Badanie jest prowadzone zgodnie z zasadami międzynarodowego kodeksu ICC/ESOMAR. W Polsce jest realizowane pod nazwą Megapanel PBI/Gemius.

** Por.: Aleksandra Dzisiów‑Szuszczykiewicz, „Arabska wiosna – przyczyny, przebieg i prognozy”, „Bezpieczeństwo Narodowe”, II/2011.

*** Wg Arab Republic of Egypt Ministry of Communications and Information Technology, 2010.

**** Manuel Castells,

. Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2013.

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Wdrażanie AI z ludzkiej perspektywy. Praktyczne lekcje

Dlaczego w wielu branżach AI wciąż budzi opór zamiast entuzjazmu? Ten tekst pokazuje, że o sukcesie wdrożeń decydują nie algorytmy, lecz ludzie, ich nawyki i sposób pracy.

Dlaczego niektórzy pracownicy zawsze odpowiadają jako ostatni i co to tak naprawdę sygnalizuje

Opóźnione odpowiedzi w pracy rzadko są przypadkowe. To często subtelny sygnał statusu i kontroli, który wpływa na tempo pracy zespołu i poziom zaufania.

Zasady przywództwa: jak procentuje inspiracja

Jak stworzyć zasady przywództwa, które naprawdę działają? Dwie szkoły biznesu pokazują, że kluczem jest współtworzenie, autentyczność i konsekwencja w działaniu – a nie same deklaracje wartości.

Gdy odpowiedzialność zespołu spada: cztery trudne pytania dla liderów

Brak odpowiedzialności w zespole rzadko wynika ze złej woli pracowników. Częściej jest skutkiem przeciążenia, niejasnych ról, nadmiaru osób i zadań oraz stylu zarządzania, który nie sprzyja otwartości. Cztery pytania pomagają liderce zdiagnozować prawdziwe źródło problemu i wprowadzić konkretne zmiany.

Dlaczego sukcesja na stanowisku CEO rzadko przynosi rzeczywistą zmianę

Chociaż firmy głośno deklarują potrzebę głębokiej transformacji, proces sukcesji na stanowisku dyrektora generalnego często sprowadza się do wyboru najbezpieczniejszej opcji. Odkryj, dlaczego zarządy wpadają w pułapkę „homospołecznej reprodukcji”, powielając znane profile menedżerskie i nieświadomie blokując strategiczny rozwój swojej organizacji.

Praca w erze AI: Zaskakująca lekcja biznesu z książki dla dzieci

Rozwój sztucznej inteligencji budzi uzasadnione obawy o przyszłość rynku pracy i stabilność zatrudnienia. Odkryj, dlaczego eksperci od zarządzania szukają odpowiedzi w klasycznej literaturze i w jaki sposób historia o przestarzałej koparce parowej może pomóc Ci zaplanować udaną reorientację kariery w nowej, technologicznej rzeczywistości.

Jak czerpać skumulowane korzyści z generatywnej sztucznej inteligencji

Jak sprawić, aby każda interakcja z generatywną sztuczną inteligencją zwiększała kompetencje organizacji, a nie tylko przyspieszała pracę? Kluczem jest przejście od konsumpcji wyników AI do systematycznego uczenia się na ich podstawie.

Cieśnina Ormuz: Które sektory i regiony najmocniej odczują skutki kryzysu?

Trwający kryzys na Bliskim Wschodzie i zakłócenia w żegludze przez Cieśninę Ormuz uderzają w globalne łańcuchy dostaw, uderzając w rynki daleko poza sektorem energetycznym. Poznaj najnowsze analizy i dowiedz się, które branże są najbardziej narażone na straty oraz w jaki sposób liderzy biznesu powinni zabezpieczyć swoje organizacje przed eskalacją ryzyka operacyjnego.

Ropa, wojna i gospodarka. Jak rynki wyceniają kryzys w Zatoce Perskiej

Szok naftowy, widmo powrotu uporczywej inflacji i geopolityczne trzęsienie ziemi na Bliskim Wschodzie. Atak USA i Izraela na Iran poddał globalne rynki brutalnej próbie stresu, jednak zamiast ślepej paniki, kapitał rozpoczął chłodną kalkulację zawirowań. Jak brzmi rynkowa narracja  na parkietach i w jaki sposób liderzy biznesu powinni nawigować w epoce nowej, ekstremalnej niepewności?

Multimedia
Hype na AI: Kto naprawdę zyskuje na narracjach o sztucznej inteligencji?

Czy sztuczna inteligencja naprawdę zrewolucjonizuje rynek pracy, czy to tylko zręczna manipulacja gigantów z Doliny Krzemowej? W najnowszym odcinku podcastu „Limity AI” Jacek Mańko dekonstruuje technologiczny hype i wyjaśnia, kto tak naprawdę zarabia na opowieściach o świadomych maszynach.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!