Streszczenie: W ostatnich latach obserwujemy wzrost liczby stanowisk kierowniczych z literą "C" w nazwie, takich jak CEO, CMO, CFO, CAO czy CCO. Pojawia się pytanie, czy wszyscy zasługują na te tytuły oraz czy rola CIO (Chief Information Officer) powinna być w tym gronie. Niektóre publikacje przewidują zmierzch stanowiska CIO, sugerując jego zanik w nadchodzących latach. Jednakże, w dobie rosnącej liczby "cyfrowych obywateli" – osób biegle posługujących się nowymi technologiami – rola CIO ewoluuje. Dawniej postrzegany jako hamujący biznes, dziś CIO musi wyprzedzać potrzeby przedsiębiorstwa, dostarczając innowacyjne rozwiązania. Aby odnieść sukces, CIO powinien: MIT Sloan Management Review Polska Zrozumieć biznes i procesy, przewidując potrzeby klientów. MIT Sloan Management Review Polska Efektywnie komunikować się, łącząc pomysły z różnych źródeł i wykorzystując media społecznościowe oraz technologie mobilne. MIT Sloan Management Review Polska Być otwartym na zmiany, przygotowując się na przyszłość pracy zdalnej i związane z nią wyzwania technologiczne. Analizować ryzyko, uwzględniając zdarzenia o niskim prawdopodobieństwie, ale dużym wpływie. MIT Sloan Management Review Polska Skupić się na miernikach biznesowych, takich jak wzrost wartości firmy, innowacyjność czy zadowolenie klientów, zamiast tradycyjnych wskaźników IT. MIT Sloan Management Review Polska Przyszłość należy do CIO, którzy z roli doradczej przechodzą w rolę innowatorów, angażując się w kluczowe decyzje biznesowe i dostarczając wizję uwzględniającą obecne oraz przyszłe technologie. Utrzymywanie dużych, wewnętrznych infrastruktur IT może stać się zbędne dzięki przeniesieniu usług do chmury, co stawia przed CIO nowe wyzwania związane z bezpieczeństwem danych i procesem migracji. MIT Sloan Management Review Polska
Mamy ostatnio do czynienia z inwazją litery C w nazwach stanowisk menedżerów. Czy wszyscy na to zasługują? Czy jest to uzasadnione? Czy na miejsce w tym gronie powinien liczyć CIO?
Chief Information Officer – kolejne publikacje głoszą schyłek tej roli, której finałem ma być jej zniknięcie w kolejnych latach. Ile w tym prawdy? To się okaże. Czy faktycznie jesteśmy gotowi, by postawić krzyżyk na CIO?
Cyfrowi obywatele
Dla osób, które nie mają bezpośrednio do czynienia z IT, zwykle wizerunek CIO jest taki sam. IT spowalnia biznes, wydłuża procedury, dysponuje budżetem, którego biznes jest właścicielem i tak naprawdę nie wnosi żadnej wartości dodanej. Więc po co nam tak naprawdę techies? Skoro każdy w tych czasach na co dzień używa narzędzi IT, coraz większa rzesza pracowników po prostu zna się na rzeczy i sama poradzi sobie z instalacją nowego oprogramowania lub kupieniem narzędzia wspomagającego zarządzanie zlokalizowanego gdzieś w chmurze.
Szacuje się, że obecnie prawie 30% społeczeństwa można nazwać cyfrowymi obywatelami, czyli użytkownikami nowych technologii, którzy dorastali wraz z nimi. Programowanie nie jest już niczym innym tylko jedną z metod komunikacji, a nowe pokolenie pracowników do 2020 roku zasili grono korporacji z umiejętnościami niejednokrotnie o poziom wyższymi od przeciętnego informatyka.
Career is over
Kilkanaście lat temu znane było powiedzenie: CIO, czyli career is over. Tymczasem obecnie mówimy o renesansie wspomnianej roli, której zadanie to nie tylko reagowanie na potrzeby biznesu, ale wręcz ich wyprzedzanie. Nie jest to łatwe zadanie, tym bardziej, że znaczne grono CIO nie wywodzi się z biznesu, tylko właśnie z działek IT – programowania, wsparcia czy w najlepszym wypadku konsultingu.
Czego więc brakuje im, aby odnieść sukces? Co mają zrobić, aby to się zmieniło?
Zrozumienie biznesu i procesów. Zacznij myśleć jak biznes, jak twój klient. Czego oczekuje? Co ułatwi mu pracę? Jeśli zapytasz , czego potrzebują i będziesz szukał odpowiedzi – już jesteś spóźniony. Musisz przewidzieć ich potrzeby.
Komunikacja, komunikacja i jeszcze raz komunikacja. Normą jest korzystanie z zewnętrznych dostawców usług, dlatego spróbuj zestawić pomysły pochodzące z różnych źródeł i przedstaw je biznesowi. Twoim zadaniem jest połączenie klientów firmy z nią samą, nie stroń od mediów społecznościowych i możliwości, jakie dają urządzenia mobilne.
Otwartość na zmiany. Za kilka lat większość typowej pracy biurowej przeniesie się prawdopodobnie do domów. CIO już teraz powinni pomyśleć o technologii, zabezpieczeniach i innych ryzykach z tym związanych. Trendu raczej nie zatrzymamy, ale tym bardziej możemy na nim skorzystać.
Matryca ryzyko/prawdopodobieństwo. Nie można sobie dłużej pozwolić na ignorowanie zdarzeń o niskim prawdopodobieństwie, ale wysokim wpływie (patrz BP i Zatoka Meksykańska). Stąd tym większa tu rola IT – zarówno w prognozowaniu, jak i zabezpieczaniu wartości firmy.
Koniec z miernikami IT. Już wkrótce (zresztą dzieje się to już w największych firmach) CIO nie będzie rozliczany z projektów zrealizowanych na czas i redukcji wydatków operacyjnych. Tak jak CEO oraz CFO, będzie musiał pokazać, że jego działania dostarczyły wzrost wartości firmy, zwiększyły innowacyjność, jakość, zadowolenie klientów oraz przyczyniły się do wzrostu EPS (Earnings per share).
Przyszłość należy do CIO
Z roli doradczej zmieniamy się w innowatora. Dobry CIO to ten zaangażowany w każdą ważną decyzję biznesową. Dzięki czemu może dostarczyć wizję z uwzględnieniem obecnej i przyszłej technologii, wybierając najlepsze rozwiązanie umożliwiające firmie budować trwałą przewagę konkurencyjną.
Utrzymywanie potężnych, wewnętrznych infrastruktur IT prawdopodobnie przestanie być potrzebne, jako że wszystko umieścimy w chmurze. Aby się to udało, CIO muszą zdać sobie sprawę z odpowiedzialności za bezpieczeństwo danych, która na nich spocznie i zadbać o to, by proces migracji był… bezpieczny.

