Dołącz do grona liderów, którzy chcą więcej
Przełomowe innowacje
Polska flaga

Brakuje rynkowych standardów

1 lutego 2019 5 min czytania
Jarosław Dominiak
Brakuje rynkowych standardów

Streszczenie: W Polsce od wielu lat porusza się kwestię wynagrodzeń prezesów w spółkach publicznych, jednak dotychczas brakowało kompleksowych standardów rynkowych w tym zakresie. Wynagrodzenia zarządów ustalane są przez rady nadzorcze, które jednak często są słabo przygotowane merytorycznie, co wpływa na nieefektywność procesów decyzyjnych. W wielu spółkach członkowie rad nadzorczych to osoby związane z właścicielami, co prowadzi do konfliktu interesów i jednostronnych decyzji w kwestii wynagrodzeń. Nowe przepisy, takie jak dyrektywy unijne MAR i MIFID, mogą przyczynić się do poprawy tej sytuacji, zwiększając odpowiedzialność rad nadzorczych oraz nakładając na nie sankcje finansowe za niedbałość w ustalaniu wynagrodzeń. Zmiany te skłoniły rady nadzorcze w Polsce do większej ostrożności w podejmowaniu decyzji o wynagrodzeniach, co może pomóc w wyeliminowaniu niekorzystnych praktyk.

Pokaż więcej

Problem wynagrodzeń prezesów w spółkach publicznych w Polsce jest zauważany i podnoszony od wielu lat. Mimo to do tej pory nie powstały nawet zręby systemowego rozwiązania.

Normalnie ustalanie wynagrodzeń zarządów leży w gestii rad nadzorczych. Tu rodzi się już pierwszy problem, ponieważ rady są bardzo często słabe merytorycznie, kiepsko wynagradzane, a w wielu spółkach ta funkcja nadal jest sprawowana charytatywnie. Z tego względu bardzo duży odsetek członków rad nadzorczych, najczęściej w średnich i mniejszych spółkach, stanowią znajomi lub najbliższa rodzina większościowego udziałowca. Nic więc dziwnego, że osoby tak blisko związane z dominującym akcjonariuszem najczęściej wykazują jednomyślność z zarządami w kwestii wysokości i struktury wynagrodzeń. W praktyce rola takich rad sprowadza się tylko do kontrasygnaty propozycji samych zainteresowanych. Taka sytuacja negatywnie wpływa na kwestię wynagradzania kluczowej kadry menedżerskiej.

Poznaj sposób myślenia najlepszych liderów »

Pewną nadzieję niosą nowe przepisy wymuszane dyrektywami unijnymi, które Polska zaimplementowała jako kraj członkowski do swojego systemu prawnego lub będzie musiała to zrobić w niedalekiej przyszłości. Konkretne przepisy dyrektywy MAR, MIFID czy dyrektywy poświęconej prawom akcjonariuszy powinny mieć istotny wpływ również na wynagrodzenia zarządów w spółkach publicznych. Na przykład dyrektywa MAR nałożyła na rady nadzorcze zdecydowanie większą odpowiedzialność oraz bardzo dotkliwe sankcje finansowe w przypadku zaniedbań. Zbyt „luźne” podejście do poziomu wynagrodzeń również może stać się powodem potencjalnych problemów członków rad. Od dwóch lat na polskim rynku daje się zauważyć, że rady zastanowiły się nad tą kwestią. Nie podpisują już wszystkiego „w ciemno”, ponieważ uświadomiły sobie, że jeśli sytuacja nie ułoży się w spółce pomyślnie, mogą otrzymać karę finansową wynoszącą niekiedy nawet setki tysięcy złotych.

Menedżerowie powinni mieć wynagrodzenie skorelowane z wynikami spółki.

Dobrym zjawiskiem – niestety, charakterystycznym głównie dla dużych korporacji i firm z udziałem zagranicznych inwestorów – jest wiązanie coraz większej części wynagrodzenia z sukcesem spółki i jej wynikami finansowymi. Problem w tym, że sukces można różnie definiować. My, mniejsi udziałowcy, postulujemy, aby był on rozumiany jako wartość dodana dla akcjonariuszy, co nie zawsze spotyka się z dużym entuzjazmem zarządów. Mimo to coraz więcej firm ma świadomość, że wszyscy zainteresowani muszą czerpać satysfakcję i odnosić korzyści. W sondzie przeprowadzanej kilka lat temu wśród członków Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych respondenci wypowiedzieli się na temat struktury wynagradzania zarządów. Dla zdecydowanej większości modelowym rozwiązaniem byłoby podzielenie go na element stały i zmienny, przy czym część stała wynosiłaby 30%, a część zmienna (70%) byłaby skorelowana z osiąganymi przez spółkę wynikami finansowymi. Problem pojawia się, kiedy spółka notuje straty, często nawet duże. Wtedy nikt nawet nie wspomina o obniżeniu pensji członkom zarządów, mimo że ich wynagrodzenie bywa naprawdę bardzo wysokie. Po prostu rewizja w dół jest nie do „przełknięcia”. Dopiero dramatyczna sytuacja finansowa i ryzyko utraty płynności zmuszają rady nadzorcze do urealniania nieadekwatnie wysokich uposażeń (tak się stało choćby w przypadku spółek Wistil i Prima Moda). Najczęściej jednak jest zachowywane status quo, ewentualnie są wstrzymywane profity z programów opcyjnych wchodzących w pakiety wynagrodzenia prezesów i ich zastępców.

Programy opcyjne dla kluczowej kadry to drugi problem, z którym zwracają się do nas inwestorzy. Analizy regulaminów i uwarunkowań pokazują, że premiowanie najważniejszych menedżerów akcjami przedsiębiorstwa nie jest należycie skorelowane z osiąganymi celami finansowymi spółki. Zbyt często różnice między sytuacją, w której prezes zrealizował cele finansowe, a taką, w której firma poniosła straty, są stosunkowo niewielkie lub nie ma ich wcale.

Jak zatem powinien wyglądać pakiet wynagrodzenia menedżerów wyższego szczebla w spółkach giełdowych? Menedżerowie powinni być wynagradzani za realny wzrost wartości spółki i jej wyniki finansowe. Powinny się też zmienić proporcje między pensją zasadniczą i premią skorelowaną z osiąganymi przez spółkę wynikami. Można sobie wyobrazić wiele różnych kryteriów, które aktywowałyby dodatkowe pieniądze dla prezesów, ale konstrukcje powinny zawsze uwzględniać fakt, że wszyscy zarabiają i wszyscy tracą. Chcąc uniknąć zjawiska zwanego krótkoterminowością, coraz częściej tworzy się tzw. banki premii (funkcjonują np. w instytucjach finansowych), w których zamraża się jej określoną część. Premia jest wypłacana dopiero po upływie kilku lat (np. pięciu), ponieważ po takim czasie można dostrzec skutki podejmowanych działań strategicznych. Poza tym takie podejście pozwala wyeliminować problem tzw. kreatywnej księgowości, czyli takiego modelowania wyników w horyzoncie jednego roku, aby aktywować warunki dla wypłaty pieniędzy.

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Multimedia
Człowiek jest pilotem, nie pasażerem. Co musi umieć developer jutra?

Branża IT uwierzyła w obietnicę autonomii — a za każdą decyzją modelu wciąż stoi człowiek albo jej brak. Tomasz Ducin, software generalist i współautor programu „Developer Jutra”, tłumaczy, dlaczego generowanie kodu tanieje, lecz wartość inżyniera rośnie, gdzie kryją się realne ryzyka biznesowe sztucznej inteligencji i kto przetrwa nadchodzącą rekalibrację rynku pracy. Rozmowa o ekonomii tokenów, prawie Conwaya, ryzyku odmóżdżenia i kompetencjach, które decydują o przyszłości developera.

Czego AI wciąż nie potrafi zrobić za liderów

Sztuczna inteligencja odpowiada płynnie, pewnie i natychmiast — ale nie odróżnia dobra od zła, nie uczy się z doświadczenia i nie ponosi konsekwencji decyzji. Dwie badaczki przywództwa z MIT wyznaczają granicę między tym, co warto oddać maszynie, a tym, czego lider oddać nie może, by pozostać liderem.

Jak nieefektywne spotkania niszczą wartość przedsiębiorstw

Czy wiesz, że ponad połowa czasu, jaki Twoi pracownicy spędzają na spotkaniach, to czysta strata czasu i pieniędzy? Najnowsze globalne badanie Jabra obnaża zjawisko „długu spotkaniowego”, który w dużych organizacjach generuje straty rzędu 130 milionów dolarów rocznie. Dowiedz się, dlaczego sztuczna inteligencja nie uratuje uszkodzonego systemu i dlaczego spotkania nie są uniwersalnym, bezrefleksyjnym narzędziem do wszystkiego.

Podatek od empatii, który płacą liderki

Współczesny biznes wymaga od liderów empatii i wsparcia w obliczu lęku przed AI czy restrukturyzacją. Badania pokazują jednak, że ten niewidzialny ciężar emocjonalny – tzw. podatek od empatii – obciąża głównie kobiety. Poznaj mechanizmy „pełzającej opieki” i dowiedz się, jak organizacje mogą sprawiedliwie redystrybuować kulturę troski.

Jak Nespresso integruje zrównoważony rozwój z modelem biznesowym

Czy zrównoważony rozwój wymaga odrębnego uzasadnienia finansowego? Dla Nespresso odpowiedź jest prosta: ekologia to nie kosztowny dodatek, lecz fundament strategii. Dowiedz się, jak globalny lider redefiniuje relacje z rolnikami, wdraża bioróżnorodność i bierze pełną odpowiedzialność za cykl życia swoich produktów, by zabezpieczyć biznes na nadchodzące dekady zmian klimatycznych.

AI w biznesie Pułapka taniego AI. Dlaczego firma bez ludzi to biznesowy błąd?

Większość projektów AI nigdy nie trafia do produkcji. Dlaczego firmy utknęły w fazie eksperymentów i jak mogą zamienić sztuczną inteligencję w źródło realnych oszczędności oraz przewagi konkurencyjnej? O tym opowiada Udo Sglavo.

Kiedy pracownicy toną w nadmiarze zmian

Liderzy zazwyczaj skupiają się na operacyjnej mechanice zarządzania zmianą, zapominając o kluczowym fundamencie – ludziach, którzy bezpośrednio jej doświadczają. Kiedy organizacja narzuca zbyt szybkie i chaotyczne tempo innowacji, pracownicy tracą zaangażowanie, a procesy wdrażania kończą się porażką. Dowiedz się, jak skutecznie przeprowadzić firmę przez transformację, chroniąc strategiczne zasoby i wydolność swojego zespołu.

Dlaczego zarządy nie widzą we mnie wizjonera?

Zastanawiasz się, dlaczego mimo wieloletniego doświadczenia i głębokiego zrozumienia biznesu, awans na najwyższe stanowiska wciąż omija Cię szerokim łukiem? Często problemem nie jest rzeczywisty brak strategicznego myślenia, lecz nieumiejętność jego odpowiedniego komunikowania. Dowiedz się, jak przestać koncentrować się wyłącznie na operacyjnych konkretach i zacząć skutecznie sygnalizować swoje wizjonerskie podejście.

Sztuczna inteligencja i pułapka zależności poznawczej

Czy sztuczna inteligencja zagraża naszej zdolności do samodzielnego myślenia? Andrew Palmer, redaktor „The Economist”, opowiada o wdrażaniu AI w rygorystycznym środowisku medialnym, pułapce „zależności poznawczej” i algorytmach, które wkrótce mogą przejąć procesy rekrutacyjne. Poznaj podejście do technologicznej rewolucji, w którym kluczem pozostaje krytyczny nadzór człowieka i zarządzanie oparte na faktach.

Multimedia
Depresja u ludzi sukcesu. Jak ją diagnozować i mądrze leczyć?

Czy depresja to tylko smutek i brak silnej woli? W najnowszym odcinku podcastu Klaudii Knapik Zdrowie Lidera prof. Piotr Gałecki obala największe mity na temat tej choroby. Dowiedz się, jak rozpoznać wysokofunkcjonującą depresję u liderów, dlaczego ciało reaguje fizycznym bólem na przewlekły stres i jak nowoczesna medycyna pomaga odzyskać biologiczną równowagę.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!