Dołącz do grona liderów, którzy chcą więcej
Modele biznesowe
Polska flaga

Bank z dynamicznym budżetem

1 grudnia 2003 4 min czytania
Jarosław Dąbrowski

Streszczenie: Tradycyjne podejście do budżetowania często ogranicza kreatywność w planowaniu, co może hamować rozwój przedsiębiorstwa. W artykule poruszono kwestię alternatywnych metod budżetowania, które mogą wspierać bardziej elastyczne i innowacyjne podejście do zarządzania finansami w firmie. Zastosowanie dynamicznych modeli budżetowych pozwala na lepsze dostosowanie się do zmieniających się warunków rynkowych oraz sprzyja twórczemu myśleniu w procesie planowania strategicznego. MIT Sloan Management Review Polska

Pokaż więcej

Standardowe budżetowanie nie sprzyja twórczemu podejściu do planowania, które jest warunkiem rozwoju firmy. Co może być dla niego poważną alternatywą?

Najczęściej proces budżetowania jest silnie sformalizowany, hierarchiczny i mało elastyczny. W dużych międzynarodowych organizacjach rozpoczyna się go w dodatku na kilka miesięcy przed zamknięciem poprzedzającego roku. Trzeba wtedy trafnie określić nie tylko końcowe wyniki finansowe firmy, ale także – co jest szczególnie ważne w bankowości – makroekonomiczne wyniki gospodarki.

W takiej branży, jak bankowość, trudno mówić o braku solidnych prognoz finansowych, rocznych czy kilkuletnich. Banki podlegają nie tylko nadzorowi właścicielskiemu, publicznemu czy prywatnemu, ale również tradycyjnie uznawane są za instytucje zaufania publicznego, a to zobowiązuje do przewidywalności ich wyników finansowych. Czy jednak branża bankowa musi wobec tego zawsze trzymać się zachowawczych wzorców? Także w zakresie planowania biznesowego?

Szerszy kontekst biznesowy

Na szczęście, nie do końca. W naszym banku staramy się odświeżać sam proces rocznego planowania finansowego. Delegujemy uprawnienia w dół, do menedżerów średniego i wyższego szczebla, którzy mają dużą swobodę planowania, szczególnie w zakresie struktury przychodów i kosztów bezpośrednich. W banku funkcjonuje wiele centrów zysku (regiony) oraz linii biznesowych (bankowość detaliczna, bankowość dla MSP, bankowość korporacyjna) i jednostek produktowych. Zarządzamy nimi w strukturze macierzowej, niełatwej w codziennej obsłudze, ale sprawdzonej w takiej firmie, jaką jest współczesny bank komercyjny. Budżetowanie takie pozwala na lepsze wykorzystanie możliwości rynków lokalnych (regiony), potencjału rynków docelowych (linie biznesu) i popytu na grupy produktowe.

Nie ograniczamy się zresztą tylko do kolejnych 12 miesięcy, ale wprowadzamy do budżetu elementy planowania strategicznego, sięgającego kilku następnych lat. Rzecz jasna, planowanie takie musi być wariantowe i przynajmniej raz do roku uaktualniane. Nasi menedżerowie z początku buntowali się przeciwko przygotowywaniu takich prognoz, ale dostrzegli już w nich korzyści polegające na możliwości lepszego śledzenia głównych trendów i czynników determinujących rozwój ich biznesów. Wymusza to na nich stałą obserwację rynku.

Droga organicznego wzrostu

Pozostaje jednak ważna kwestia: czy budżet jest „święty i niezmienny”, czy też jest wyrazem elastycznej wizji rozwoju banku, pokazującej maksymalny poziom kosztów i minimalny poziom przychodów w danym okresie?

Nasz bank wybrał drogę organicznego wzrostu i, aby to osiągnąć, musimy mieć każdego roku wyniki sprzedaży dużo lepsze niż średnia rynkowa. Budżetowanie w takiej sytuacji nie jest łatwe, ponieważ cały czas występuje konflikt wartości: agresywny wzrost czy sensowny poziom stabilizacji wyniku finansowego netto. Nie mówiąc już o konieczności dopasowania poziomu kapitałowego i współczynników bezpieczeństwa do minimum określonego dla instytucji bankowych. Szybki rozwój aktywów powodował zapotrzebowanie na nowy kapitał, a wysoki poziom oczekiwań akcjonariuszy co do ROE zmuszał zespół menedżerski do balansowania między celami strategicznymi a stricte finansowymi, opartymi na ROE.

Budżety traktowaliśmy też jak narzędzie do mobilizowania wysiłku firmy. Co miesiąc robiliśmy przegląd wyników, i to publicznie, w atmosferze otwartej dyskusji. Na początku niezbyt się to podobało, ale z czasem stało się wręcz naszą wewnętrzną tradycją. Stosowaliśmy przede wszystkim argumentację pozytywną i dzieliliśmy się dobrymi praktykami. Do tego doszły inne elementy motywujące, jak uroczyste celebrowanie najlepszych wyników miesięcznych czy kwartalnych oraz nagrody dla najlepszych regionów, zespołów czy menedżerów.

Próbowaliśmy stosować różne techniki budowania budżetu. Zaczynaliśmy od zasady „top‑down” (z góry na dół) – podczas strategicznych spotkań kierownictwa ustalaliśmy cele ogólne dla banku na podstawie oczekiwań akcjonariuszy, a potem „schodziliśmy w dół” i dopracowywaliśmy szczegóły planu. Słabą stroną takiego planowania jest późne włączanie się do tego procesu tych komórek firmy, które są najbliżej rynku i klienta. Trudno też uniknąć efektu „narzucenia” budżetu z góry.

Ostatnio dołączyliśmy elementy planowania „bottom‑up”. Tu z kolei przestrzegam przed zbytnim delegowaniem zadań w dół, bez określenia ogólnych ram procesu i powołania profesjonalnego zespołu koordynującego, doradzającego wszystkim stronom zaangażowanym w projekt. Jego rola w pracach nad budżetem jest ogromna.

Koncepcja kroczących, dynamicznych budżetów o dużym potencjale rynkowym jest bardzo trafna, zwłaszcza w takiej gospodarce, jak polska, podlegającej ciągle dużym wahaniom makroekonomicznym, ale też dającej znaczne możliwości wzrostu. Sztywny, sformalizowany budżet może wręcz utrudniać rozwój firmy.

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Jak nieefektywne spotkania niszczą wartość przedsiębiorstw

Czy wiesz, że ponad połowa czasu, jaki Twoi pracownicy spędzają na spotkaniach, to czysta strata czasu i pieniędzy? Najnowsze globalne badanie Jabra obnaża zjawisko „długu spotkaniowego”, który w dużych organizacjach generuje straty rzędu 130 milionów dolarów rocznie. Dowiedz się, dlaczego sztuczna inteligencja nie uratuje uszkodzonego systemu i dlaczego spotkania nie są uniwersalnym, bezrefleksyjnym narzędziem do wszystkiego.

Podatek od empatii, który płacą liderki

Współczesny biznes wymaga od liderów empatii i wsparcia w obliczu lęku przed AI czy restrukturyzacją. Badania pokazują jednak, że ten niewidzialny ciężar emocjonalny – tzw. podatek od empatii – obciąża głównie kobiety. Poznaj mechanizmy „pełzającej opieki” i dowiedz się, jak organizacje mogą sprawiedliwie redystrybuować kulturę troski.

Jak Nespresso integruje zrównoważony rozwój z modelem biznesowym

Czy zrównoważony rozwój wymaga odrębnego uzasadnienia finansowego? Dla Nespresso odpowiedź jest prosta: ekologia to nie kosztowny dodatek, lecz fundament strategii. Dowiedz się, jak globalny lider redefiniuje relacje z rolnikami, wdraża bioróżnorodność i bierze pełną odpowiedzialność za cykl życia swoich produktów, by zabezpieczyć biznes na nadchodzące dekady zmian klimatycznych.

AI w biznesie Pułapka taniego AI. Dlaczego firma bez ludzi to biznesowy błąd?

Większość projektów AI nigdy nie trafia do produkcji. Dlaczego firmy utknęły w fazie eksperymentów i jak mogą zamienić sztuczną inteligencję w źródło realnych oszczędności oraz przewagi konkurencyjnej? O tym opowiada Udo Sglavo.

Kiedy pracownicy toną w nadmiarze zmian

Liderzy zazwyczaj skupiają się na operacyjnej mechanice zarządzania zmianą, zapominając o kluczowym fundamencie – ludziach, którzy bezpośrednio jej doświadczają. Kiedy organizacja narzuca zbyt szybkie i chaotyczne tempo innowacji, pracownicy tracą zaangażowanie, a procesy wdrażania kończą się porażką. Dowiedz się, jak skutecznie przeprowadzić firmę przez transformację, chroniąc strategiczne zasoby i wydolność swojego zespołu.

Dlaczego zarządy nie widzą we mnie wizjonera?

Zastanawiasz się, dlaczego mimo wieloletniego doświadczenia i głębokiego zrozumienia biznesu, awans na najwyższe stanowiska wciąż omija Cię szerokim łukiem? Często problemem nie jest rzeczywisty brak strategicznego myślenia, lecz nieumiejętność jego odpowiedniego komunikowania. Dowiedz się, jak przestać koncentrować się wyłącznie na operacyjnych konkretach i zacząć skutecznie sygnalizować swoje wizjonerskie podejście.

Sztuczna inteligencja i pułapka zależności poznawczej

Czy sztuczna inteligencja zagraża naszej zdolności do samodzielnego myślenia? Andrew Palmer, redaktor „The Economist”, opowiada o wdrażaniu AI w rygorystycznym środowisku medialnym, pułapce „zależności poznawczej” i algorytmach, które wkrótce mogą przejąć procesy rekrutacyjne. Poznaj podejście do technologicznej rewolucji, w którym kluczem pozostaje krytyczny nadzór człowieka i zarządzanie oparte na faktach.

Multimedia
Depresja u ludzi sukcesu. Jak ją diagnozować i mądrze leczyć?

Czy depresja to tylko smutek i brak silnej woli? W najnowszym odcinku podcastu Klaudii Knapik Zdrowie Lidera prof. Piotr Gałecki obala największe mity na temat tej choroby. Dowiedz się, jak rozpoznać wysokofunkcjonującą depresję u liderów, dlaczego ciało reaguje fizycznym bólem na przewlekły stres i jak nowoczesna medycyna pomaga odzyskać biologiczną równowagę.

Dlaczego firmy nie muszą ciąć etatów z powodu sztucznej inteligencji

Czy masowe zwolnienia w erze sztucznej inteligencji to biznesowa konieczność, czy może fatalny w skutkach błąd? Andrew Winston przekonuje, że organizacje opierające się presji zastępowania młodych talentów algorytmami nie tylko skutecznie zabezpieczą swoją przyszłość i lejek kadrowy, ale też zyskają potężną przewagę strategiczną nad bardziej krótkowzroczną konkurencją.

Multimedia
Kto ukradł narrację o AI? Ograniczenia LLM-ów, o których milczą giganci

W debacie o sztucznej inteligencji ton nadają dziś wielkie korporacje, nierzadko uciekając się do marketingowej propagandy. Zamiast ulegać wizjom bezwarunkowego dobrobytu, liderzy biznesu powinni spojrzeć na algorytmy z chłodnym dystansem. O tym, jak odzyskać strategiczną wyobraźnię i gdzie leżą prawdziwe limity AI, opowiada analityk foresightu strategicznego Bartosz Frąckowiak.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!