Dołącz do grona liderów, którzy chcą więcej
BIZNES I TECHNOLOGIE
Polska flaga

Agnieszka Bomba: platformę cyfrową łatwiej uruchomić, niż utrzymać

1 grudnia 2015 4 min czytania
Agnieszka Bomba

Streszczenie: Tworzenie platformy internetowej obecnie różni się od tego sprzed kilkunastu lat, gdyż sieć stała się bardziej zatłoczona, co utrudnia przebicie się z nową formułą i utrzymanie na rynku. Niemniej jednak, niektóre zasady pozostają aktualne. Na początku kluczowe jest precyzyjne określenie grupy docelowej oraz wybór niszy, którą wypełnią oferowane produkty lub usługi. Następnie należy zarejestrować łatwą do zapamiętania domenę, która intuicyjnie przyjdzie na myśl internautom poszukującym takich towarów czy usług. Przykładem jest stworzenie platformy informacyjnej dla mieszkańców trzech miast tworzących aglomerację, gdzie celem było stworzenie bazy informacji i przewodnika ułatwiającego poruszanie się po miastach. Nazwa Trojmiasto.pl dawała największe możliwości, ponieważ z portalem mogli się identyfikować mieszkańcy Gdańska, Gdyni i Sopotu.

Pokaż więcej

Tworzenie platformy internetowej rządzi się dziś innymi prawami niż jeszcze kilkanaście lat temu, kiedy uczestniczyłam w tworzeniu portalu Trojmiasto.pl. Przez ten czas w sieci zrobiło się tłoczno. Znacznie trudniej jest przebić się przez informacyjny gąszcz z nową formułą i utrzymać na rynku. Jednak część reguł nadal się sprawdza.

Na początku trzeba precyzyjnie określić grupę odbiorców, wybrać niszę, którą wypełnią nasze produkty lub usługi. Kolejny krok to zarejestrowanie domeny, która byłaby łatwa do zapamiętania. Powinna być na tyle prosta, by intuicyjnie przychodziła do głowy internautom poszukującym w sieci takich towarów czy usług jak te, które oferujemy. Naszym zadaniem było przygotowanie platformy informacyjnej dla mieszkańców trzech miast tworzących prężną aglomerację. Chodziło o stworzenie bazy informacji, przewodnika wskazującego, jak sprawnie poruszać się po miastach, jak wybrać restaurację, gdzie znaleźć urząd lub instytucję. Nazwa Trojmiasto.pl dawała największe możliwości, bo z naszym portalem mogli się identyfikować zarówno mieszkańcy Gdańska, Gdyni, jak i Sopotu.

Przy tworzeniu serwisu takiego jak nasz trzeba dążyć do tego, aby nawigacja była jak najbardziej intuicyjna. Czytelnik powinien szybko dotrzeć do potrzebnych informacji. Czasem może być to utrudnione ze względu na zbyt dużą liczbę stron i podstron w serwisie. Nie ma recepty na ich optymalną liczbę. Należy jednak pamiętać, że jeśli architektura serwisu będzie nieprzejrzysta i niezrozumiała, a odnalezienie informacji niemożliwe, platforma nie spełni swoich założeń. Jej nieczytelność odstręczy potencjalnych użytkowników.

Przystępny serwis powinien poza standardowymi narzędziami nawigacyjnymi, takimi jak: menu główne, aktualności, linki w treści, umożliwić dotarcie do informacji przynajmniej na dwa różne sposoby. Do najpopularniejszych rozwiązań zalicza się wyszukiwarkę i mapę strony. Można też stosować tagi. Tagowanie elementów serwisu, czyli przypisywanie im słów kluczowych, umożliwia użytkownikowi szybki wybór interesujących informacji. Co więcej, taki system podpowiada mu też inne zbliżone tematycznie treści, których być może nie szukał, ale które mogą go zainteresować. Jeśli tak się stanie, użytkownik na dłużej pozostanie na portalu internetowym.

Podczas tworzenia platformy cyfrowej ważna jest też baczna obserwacja rodzącego się projektu, szybkie reagowanie na zapotrzebowanie użytkowników/czytelników, elastyczne dopasowywanie się do ich gustów i potrzeb. Bardzo istotne jest zbudowanie społeczności, tak by czytelnik lub użytkownik czuł się jej częścią. Wtedy twórcy platformy mogą nawiązać z nim relację. Jeśli jesteśmy z użytkownikami w stałym kontakcie, jeśli pozwalamy im wyrażać opinie na temat portalu i jego zawartości, to nawiązujemy z nimi bardzo konstruktywny dialog. Obserwacja zachowań użytkowników może wpłynąć na kierunek rozwoju platformy. Jeśli wiemy, kiedy opuszczają naszą stronę, kiedy przerywają transakcję, możemy to przeanalizować i odpowiednio zareagować. Czasem mały, niedopracowany szczegół może spowodować, że użytkownik opuści stronę. Trzeba mieć to na uwadze.

Dzięki rozmaitym narzędziom internetowym wiemy, jakich treści poszukują użytkownicy. Te, którymi się nie interesują, trzeba usuwać albo modyfikować. Wyznajemy przy tym zasadę, że nie wszystko musi się „opłacać”. Część serwisów – nawet mimo dużej oglądalności – nie zarabia na siebie, ale są też takie, które jako tzw. lokomotywy, dzięki reklamom, napędzają resztę. Korzyścią, jaką daje pozostawienie tych mniej rentowych, jest zadowolenie czytelników z szerokiej i różnorodnej oferty. W naszej działalności to absolutny priorytet.

Aby przyciągnąć czytelników do platformy informacyjnej i zaspokoić ich potrzeby, trzeba być wiarygodnym. Dlatego należy skupiać się na detalach, angażując specjalistów – w myśl zasady: im mniejsze podwórko, tym większy porządek. Jest to niezwykle ważne, ponieważ klienci są coraz bardziej świadomi i wymagający, a wszelkie niedociągnięcia bez ogródek wytykają na forach internetowych i portalach społecznościowych. Wiarygodność serwisu internetowego buduje się na dokładności, szybkości w dostarczaniu materiału i niezależności.

W ostatnich latach w Trójmieście powstawały lokalne portale, serwisy branżowe i tematyczne, które próbowały przejąć część naszych klientów i czytelników. Były wsparte kampaniami reklamowymi, niejednokrotnie korzystały z różnych grantów i dotacji. Tylko nieliczne działają do dziś. To pokazuje, że choć portale internetowe tworzy się według powszechnie znanych zasad, to ich utrzymanie na rynku stanowi niemałe wyzwanie.

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Czy model biznesowy Dubaju przetrwa konfrontację z irańskimi dronami?

Odwet Iranu na ataki amerykańskie i izraelskie brutalnie narusza fundamenty, na których Zjednoczone Emiraty Arabskie zbudowały swoją potęgę gospodarczą. Dla przedsiębiorców, inwestorów i turystów staje się jasne, że wstrząsy geopolityczne przestały omijać terytoria dotychczas uważane za strefy wolne od ryzyka. Konflikt zbrojny kruszy filary dubajskiego cudu gospodarczego i wymusza rewizję strategii inwestycyjnych w regionie.

Multimedia
Wyzwania HR 2026: AI vs juniorzy, powrót do biur i kryzys zaangażowania
Pracujemy wydajniej niż kiedykolwiek, jednak polskie firmy mierzą się z niebezpiecznym paradoksem: nasze zaangażowanie spada. Czy w obliczu rewolucji AI, która zaczyna „pożerać” juniorów, oraz planowanego przez prezesów powrotu do biur, liderzy zdołają odzyskać zaufanie swoich zespołów? Zapraszamy na rozmowę Pawła Kubisiaka z Dominiką Krysińską o tym, jak HR przechodzi transformację z działu „dopieszczania pracowników” w twardego partnera strategicznego zarządu.
Ronnie Chatterji z OpenAI: dlaczego na zyski z AI musimy jeszcze poczekać?

Ronnie Chatterji, główny ekonomista OpenAI i były doradca Białego Domu, rzuca nowe światło na mechanizmy, które  zmieniają globalną produktywność. W rozmowie z Samem Ransbothamem wyjaśnia, dlaczego obecne inwestycje w czipy to zaledwie wstęp do rewolucji, po której AI stanie się silnikiem napędzającym naukę i codzienny biznes. Poznaj perspektywę człowieka, który łączy świat wielkiej polityki z technologiczną awangardą Doliny Krzemowej.

Agenci, Roboty i My: Jak AI zmienia oblicze pracy

Sztuczna inteligencja to już nie tylko technologiczna nowinka, ale najważniejszy temat w agendzie każdego nowoczesnego zarządu. Dowiedz się, dlaczego ponad połowa naszych codziennych zadań może wkrótce zostać zautomatyzowana, a mimo to ludzkie kompetencje, intuicja i empatia staną się bardziej pożądane niż kiedykolwiek wcześniej<span data-path-to-node=”2,11″>. Poznaj kluczowe wnioski z najnowszego raportu McKinsey Global Institute i sprawdź, jak skutecznie poprowadzić swoją organizację przez tę bezprecedensową transformację, budując innowacyjne partnerstwo między człowiekiem a algorytmemde=”2,15″>.

orkiestrator Orkiestrator – nowa rola menedżera w erze agentowej

W 2026 roku rola menedżera przestaje ograniczać się do zarządzania ludźmi. Lider staje się orkiestratorem pracy ludzi i autonomicznych systemów AI, projektując zdolność organizacji do skutecznej realizacji strategii. Przyszłość przywództwa to balans między technologiczną wydajnością a ludzkim sensem pracy.

Banda dupków: jak marki mogą skorzystać na wykorzystaniu obelg

W świecie marketingu, gdzie bezpieczne i wygładzone przekazy stają się tłem, niektóre marki decydują się na krok skrajnie ryzykowny: przejęcie pejoratywnych określeń i przekucie ich w fundament swojej tożsamości. Najnowsze badania dowodzą, że proces odzyskiwania obelg może być potężnym katalizatorem lojalności, o ile liderzy biznesu zrozumieją psychologiczne mechanizmy stojące za tym zjawiskiem.

Nowy MITSMR: Planowanie scenariuszowe. Jak zbudować firmę odporną na jutro

Niepewność nie jest dziś „czynnikiem ryzyka” — jest środowiskiem pracy. Dlatego w nowym MIT SMR odwracamy logikę klasycznego planowania: zamiast szlifować jeden perfekcyjny scenariusz, uczymy budować gotowość na wiele wersji jutra. Pokazujemy, jak planowanie scenariuszowe wzmacnia strategiczną odporność, co zrobić, by strategia nie utknęła w silosach oraz jak udoskonalić prognozowanie dzięki wykorzystaniu AI.

Różne pokolenia, różne potrzeby. Jak wiek zmienia oczekiwania płacowe?

Czy „atrakcyjne wynagrodzenie” znaczy to samo dla absolwenta i doświadczonego eksperta? Dane z najnowszych raportów Randstad pokazują, że oczekiwania płacowe wyraźnie zmieniają się wraz z wiekiem, sytuacją życiową i doświadczeniem zawodowym. Firmy, które chcą skutecznie przyciągać i zatrzymywać talenty w 2026 roku, muszą odejść od jednolitej polityki wynagrodzeń i postawić na precyzyjne dopasowanie oferty do różnych pokoleń.

Premium
Zacznij zarabiać na retroinnowacjach

W świecie zdominowanym przez sztuczną inteligencję i cyfrowy nadmiar rośnie popyt na produkty, które łączą przeszłość z teraźniejszością. Od „głupich telefonów” po nowoczesne gramofony – konsumenci coraz częściej wybierają rozwiązania prostsze, trwalsze i bardziej autentyczne. Retroinnowacja staje się realną strategią wzrostu dla firm, które potrafią twórczo odświeżyć starsze technologie i dopasować je do współczesnych oczekiwań.

Architektura odporności

W świecie, w którym kryzysy eskalują szybciej niż procesy decyzyjne, przewagę daje nie perfekcyjny plan, lecz gotowość na wiele wariantów przyszłości. Redaktor naczelny wskazuje, że architektura odporności wymaga odejścia od sztywnego prognozowania na rzecz scenariuszowego myślenia, strategicznego foresightu i konsekwentnego wzmacniania wewnętrznych fundamentów organizacji.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!