Dołącz do grona liderów, którzy chcą więcej
BIZNES I TECHNOLOGIE
Polska flaga

Reklama w Internecie: irytująca, ale skuteczna

1 kwietnia 2007 5 min czytania
Dominika Kowalczyk
Reklama w Internecie: irytująca, ale skuteczna

Streszczenie: Firmy coraz częściej wykorzystują Internet w swoich działaniach marketingowych, sięgając po różne formy reklamy, takie jak e-mailing, buttony, skyscrapery, pop-undery czy toplayery.

Pokaż więcej

W swoich działaniach marketingowych firmy coraz częściej wykorzystują Internet. Do popularnego już e‑mailingu dochodzą takie formy reklamy, jak: button, skyscraper, pop‑under czy toplayer. Menedżerowie decydujący o wydatkach marketingowych powinni wiedzieć, które z nich są najbardziej popularne wśród internautów.

Od kilku lat na światowym rynku reklamowym zarysowuje się wyraźny trend – rosną wydatki na reklamę w Internecie. Tendencja ta jest dostrzegalna także na rynku polskim. O ile w 2004 roku na reklamę on‑line przeznaczono 87 mln zł, o tyle w roku 2005 – jak wynika z raportu IAB Polska „Internet 2005 Polska, Europa i świat” – już 140 mln zł, a w roku 2007 nakłady mają być nawet dwukrotnie wyższe. Według przewidywań podobna dynamika wydatków utrzyma się w kolejnych latach. Prognozy te skłoniły firmę Gemius do przeprowadzenia badania, które miało pokazać, jakie jest faktyczne nastawienie internautów do reklam on‑line i która forma internetowego przekazu jest najbardziej skuteczna. Badanie zrealizowano w 2006 roku. Objęto nim ponad 22 tysiące osób korzystających z Internetu z siedmiu krajów Europy Środkowo‑Wschodniej (Polski, Litwy, Czech, Rumunii, Słowacji, Ukrainy i Węgier). W Polsce zebrano opinie od prawie 3,5 tysiąca użytkowników sieci, pytając ich o firmy wybierające Internet jako medium reklamowe, same reklamy oraz ich różne formy przekazu.

W ocenie zarówno polskich, jak i zagranicznych respondentów reklamodawcy wykorzystujący sieć postrzegani są jako firmy „nowoczesne”, „dynamiczne” i „zaawansowane technicznie”. Taki wizerunek firm nie zaskakuje w kontekście skojarzeń z samym Internetem jako medium sprzyjającemu nowoczesnym działaniom.

Internauci doceniają zalety reklam on‑line

Polscy uczestnicy badania, na tle uczestników z innych krajów, dość krytycznie patrzą na reklamy on‑line. Aż 87% polskich respondentów uważa, że reklamy pojawiają się w Internecie zbyt często, a przynajmniej co drugi ocenia je jako „irytujące” bądź „nudne”. Mimo to prawie połowa badanych Polaków akceptuje taki rodzaj reklamy, ponieważ traktują je jako swoistą „formę opłaty” za dostęp do bezpłatnych stron WWW. Tak sądzi również 77% badanych czeskich użytkowników sieci.

Pomimo dość negatywnego nastawienia internautów do ogółu działań reklamowych realizowanych w sieci, ich zachowania i deklaracje świadczą o tym, że w konkretnych przypadkach chętnie zaglądają do reklam internetowych. Aż 64% ankietowanych przyznaje, że czasem klika na reklamy, a 34% z nich uważa reklamy on‑line za skuteczne. Doceniają oni bowiem podstawowy i unikalny walor reklam internetowych, jakim jest „furtka” do strony WWW reklamodawcy, na której można dokonać zakupu bądź przynajmniej szczegółowo zapoznać się z ofertą firmy. Możliwość zakupienia produktu po kliknięciu na reklamę i przekierowaniu na stronę sklepu internetowego ceni sobie 34% użytkowników Internetu, natomiast 65% z nich poszukuje na stronach internetowych dodatkowych informacji na temat reklamowanych produktów bądź usług.

Uważają reklamy za irytujące i nudne

Celem badania było oszacowanie wśród internautów stopnia znajomości różnych form reklamy internetowej oraz wykrycie najpopularniejszych. We wszystkich krajach objętych badaniem najlepiej rozpoznawanymi przez internautów formami reklamowymi okazały się: e‑mailing i pop‑up (ich znajomość deklaruje odpowiednio 61% i 56% badanych). W Polsce e‑mailing jest znany 67% użytkowników sieci, a następna pod względem popularności forma, billboard – 60% respondentów. Nastawienie internautów wobec różnych form przekazów reklamowych jest dość zróżnicowane i zależy od tego, jak bardzo natrętne się one wydają (nie można przeglądać strony, jeśli nie zamknie się okna reklamowego). Znacznie bardziej pozytywnie odbierane są te kreacje, które nie zakłócają tak bardzo pracy i aktywności internautów (np. button, link sponsorowany, banner oraz billboard). Najmniejszą sympatią cieszą się natomiast formy bardziej inwazyjne: toplayer, reklamy typu pop (pop‑up, pop‑under), interstitial oraz brandmark (zob. ramka Najbardziej lubiane przez polskich internautów formy reklamy internetowej).

Reklama w Internecie: irytująca, ale skuteczna

Reklama w Internecie: irytująca, ale skuteczna

Najmniej lubią – często otwierają

Biorąc pod uwagę dużą intensywność działań reklamowych w Internecie, trudno dziwić się negatywnemu nastawieniu uczestników badania wobec nich. Tyle tylko, że nastawienie to jedno, a zainteresowanie – drugie. Choć reklamy oceniane są jako irytujące i nudne, to mimo wszystko internauci nie tylko klikają na nie, ale również poszukują w sieci dodatkowych informacji na temat reklamowanych w ten sposób produktów i usług. Do reklam najczęściej otwieranych należą te formy, które nie zawsze są przez internautów lubiane, np. toplayer czy pop‑up. Często są one tak skonstruowane, że internauta musi je otworzyć, aby wejść na interesującą go stronę WWW. Wykorzystują to reklamodawcy, o czym świadczy wzrost wydatków na tę formę reklamy (zob. ramka Wzrost wydatków na różne formy internetowej reklamy).

Reklama w Internecie: irytująca, ale skuteczna

Reklama w Internecie: irytująca, ale skuteczna

Dla firm ważne jest, że dzięki tej formie promocji udaje im się osiągać założone cele. Reklama w Internecie umożliwia bowiem skierowanie oferty do wąskiej, ale precyzyjnie określonej grupy klientów (dane dotyczące oglądalności poszczególnych witryn pozwalają dokładnie zdefiniować grupę docelową).

Wyniki badań mogą więc pomóc firmom przygotować takie przekazy reklamowe, które będą zaspokajać oczekiwania internautów i jednocześnie skutecznie wspierać działania marketingowe firm.

Pobierz artykuł pdf niezabezpieczony

Pobierz artykuł pdf zabezpieczony

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Jak dzięki agile 6-krotnie skrócono czas wdrożenia produktów

Przykład Kraft Heinz pokazuje, że największym hamulcem organizacji często nie są ludzie, lecz sposób, w jaki firma podejmuje decyzje, ustala priorytety i rozlicza zespoły. Carolina Wosiack opowiada, jak dzięki zmianie systemu pracy firma skróciła wdrażanie produktów z 36 miesięcy do 6 i zbudowała model, który przełożył się na wymierne wyniki biznesowe.

Multimedia
Lider, który zawsze ma rację, psuje firmę.  Czy Twoje ego też blokuje rozwój?

Silny lider potrafi rozwijać firmę, ale gdy ster przejmuje ego, organizacja zaczyna płacić za to wysoką cenę. W najnowszym podcaście MITSMR Paweł Kubisiak rozmawia z Izabelą Stachurską o tym, jak ego lidera wpływa na decyzje, atmosferę w zespole i gotowość ludzi do mówienia prawdy. To rozmowa o konflikcie, który nie zawsze wybucha głośno — czasem objawia się ciszą, pozorną zgodą i brakiem odwagi. Odcinek pokazuje, gdzie kończy się pewność siebie, a zaczyna styl zarządzania, który osłabia firmę.

work as a stream w organizacji Jak skalować firmę, zachowując jej twardy rdzeń

Czy firma może rosnąć bez zwiększania liczby etatów? Coraz więcej organizacji odkrywa model work as a stream, w którym praca staje się płynnym strumieniem zadań, a menedżerowie – orkiestratorami kompetencji wewnętrznych i zewnętrznych.

Nowa wizja społecznej funkcji przedsiębiorstwa. 7 lekcji od firmy Aboca

Włoska firma farmaceutyczna w wyjątkowy sposób łączy badania naukowe z unikalną kulturą tworząc innowacyjny model organizacyjny zorientowany na przyszłość. Spółka założona ponad czterdzieści lat temu z myślą o poszukiwaniu w naturze rozwiązań dla zdrowia człowieka, skutecznie przekształciła swój początkowy intuicyjny pomysł w strategiczną wizję. Opierając się na przekonaniu, że przedsiębiorstwo pełni funkcję społeczną i powinno wytwarzać nie tylko zyski, ale także wartość dla środowiska, kultury oraz ludzi, Aboca stała się europejskim liderem w produkcji wyrobów medycznych na bazie substancji naturalnych posiadającym oddziały w 24 krajach i zatrudniającym prawie 2000 pracowników.

Zysk nie zapłaci faktur ani wynagrodzeń, czyli dlaczego płynność jest ważniejsza niż wynik finansowy

Dodatni wynik finansowy nie gwarantuje stabilności przedsiębiorstwa. Firma może wykazywać zysk, a jednocześnie nie mieć środków na wypłaty czy regulowanie zobowiązań. Kluczowe znaczenie ma płynność finansowa – zdolność do bieżącego zarządzania przepływami pieniężnymi. Zrozumienie różnicy między zyskiem księgowym a realną gotówką pozwala uniknąć jednej z najczęstszych pułapek zarządzania finansami.

Oscary w cieniu (lub blasku) AI: jak Hollywood testuje sztuczną inteligencję

W minionym tygodniu Netflix  ogłosił przejęcie InterPositive, startupu założonego przez Bena Afflecka,  zajmującego się sztuczną inteligencją. Ta transakcja sugeruje, że w Hollywood umiejętność wykorzystania AI staje się równie ważna co scenariusz. Czy czeka nas „AI tsunami”, czy raczej bolesne zderzenie z oporem odbiorców? Branża rozrywkowa niesie ze sobą lekcje, które warto odrobić przed nadchodzącym rozdaniem Oscarów.

kompetencje przyszłości AI Czego AI nie zrobi za człowieka? Poznaj 5 kompetencji, które stają się kluczowe

AI wyliczy prawdopodobieństwo sukcesu, ale to człowiek podejmuje ryzyko, by go osiągnąć. Czy w świecie zdominowanym przez algorytmy Twoje umiejętności stają się przeżytkiem, czy kluczowym atutem? Poznaj model EPOCH i dowiedz się, dlaczego w erze AI to „ludzki pierwiastek” stanie się najtwardszą z posiadanych przez liderów kompetencji.

Czy model biznesowy Dubaju przetrwa konfrontację z irańskimi dronami?

Odwet Iranu na ataki amerykańskie i izraelskie brutalnie narusza fundamenty, na których Zjednoczone Emiraty Arabskie zbudowały swoją potęgę gospodarczą. Dla przedsiębiorców, inwestorów i turystów staje się jasne, że wstrząsy geopolityczne przestały omijać terytoria dotychczas uważane za strefy wolne od ryzyka. Konflikt zbrojny kruszy filary dubajskiego cudu gospodarczego i wymusza rewizję strategii inwestycyjnych w regionie.

Multimedia
Wyzwania HR 2026: AI vs juniorzy, powrót do biur i kryzys zaangażowania
Pracujemy wydajniej niż kiedykolwiek, jednak polskie firmy mierzą się z niebezpiecznym paradoksem: nasze zaangażowanie spada. Czy w obliczu rewolucji AI, która zaczyna „pożerać” juniorów, oraz planowanego przez prezesów powrotu do biur, liderzy zdołają odzyskać zaufanie swoich zespołów? Zapraszamy na rozmowę Pawła Kubisiaka z Dominiką Krysińską o tym, jak HR przechodzi transformację z działu „dopieszczania pracowników” w twardego partnera strategicznego zarządu.
Ronnie Chatterji z OpenAI: dlaczego na zyski z AI musimy jeszcze poczekać?

Ronnie Chatterji, główny ekonomista OpenAI i były doradca Białego Domu, rzuca nowe światło na mechanizmy, które  zmieniają globalną produktywność. W rozmowie z Samem Ransbothamem wyjaśnia, dlaczego obecne inwestycje w czipy to zaledwie wstęp do rewolucji, po której AI stanie się silnikiem napędzającym naukę i codzienny biznes. Poznaj perspektywę człowieka, który łączy świat wielkiej polityki z technologiczną awangardą Doliny Krzemowej.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!