Dołącz do grona liderów, którzy chcą więcej
BIZNES I TECHNOLOGIE

Przereklamowane technologie: jak giganci polegli w Polsce

17 czerwca 2013 7 min czytania
Krzysztof Ratnicyn
Przereklamowane technologie: jak giganci polegli w Polsce

Streszczenie: W Polsce próby wdrożenia technologii Bluetooth w marketingu nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Przykładem może być sieć kawiarni w centrach handlowych, która za pomocą Bluetooth próbowała przekonać klientów do skorzystania z oferty. Jednakże, niechęć konsumentów do otrzymywania niechcianych wiadomości reklamowych oraz konieczność włączenia funkcji Bluetooth w urządzeniach sprawiły, że takie kampanie nie były zbyt skuteczne. MIT Sloan Management Review Polska Podobnie, mimo prób wdrożenia fotokodów (QR kodów) w Polsce, technologia ta nie zdobyła dużej popularności. Wymagała ona od użytkowników posiadania odpowiednich aplikacji do skanowania kodów oraz zaufania do nowego narzędzia. Dodatkowo, brak zaangażowania operatorów i edukacji konsumentów sprawił, że fotokody nie stały się powszechnie stosowanym rozwiązaniem w marketingu. MIT Sloan Management Review Polska Te przykłady pokazują, że globalne trendy technologiczne nie zawsze sprawdzają się na polskim rynku. Czynniki takie jak kultura społeczeństwa, tradycje konsumenckie oraz dojrzałość rynku mają istotny wpływ na skuteczność wdrażanych rozwiązań. MIT Sloan Management Review Polska

Pokaż więcej

Trudno dyskutować dziś z tezą, iż nowe technologie mają przemożny wpływ na jakość komunikacji marketingowej oraz narzędzia, którymi się ona posługuje. Co więcej, to postęp w świecie technologii i nowych mediów nadaje rytm trendom obejmujących wszystkie już sfery naszego życia oraz rozwiązania rządzące światem marketingu. Branża przecież pilnie przygląda się zachowaniom i postawom konsumenckim, sprawnie dostrajając się do obowiązujących mód.

Chociaż takie przestrzenie, jak media społecznościowe czy aplikacje mobilne, świetnie odnajdują się w skali globalnej, to niektóre z rozwiązań bądź technologii napotykają na niektórych rynkach na znaczący opór. Mimo usilnych starań marketingowców, nie każdy wzorzec z najbardziej rozwiniętych rynków udaje się z sukcesem implementować na krajowym podwórku. Zastanówmy się  – przyglądając się rynkowi – które z trendów nie sprawdzają się w Polsce. Na ile ich wdrożenie – wprzężenie w tryby marketingu i reklamy – zakończyło się niepowodzeniem, i czy porażka ta ma definitywny, czy czasowy wymiar. Skupmy się zatem na dwóch przykładach, które bezpośrednio odnoszą się do rosnącej popularności urządzeń mobilnych, smartfonów i tabletów.

Bluetooth

Mimo usilnych starań, nie udało się na szerszą skalę zaangażować bluetootha w akcje marketingowe. Choć oczywiście działa w Polsce szereg firm oferujących kampanie w tym kanale. Na czym polegają? Wyobraźmy sobie sieć kawiarni, które ulokowane są w centrach handlowych. Przechodząc obok jednej z nich, otrzymujemy wiadomość na smartfona. Za pomocą bluetootha informowani jesteśmy o czekającym na nas darmowym espresso. Skorzystamy? Być może. Wystarczy pokazać wiadomość bariście albo bezpośrednio poprzez wiadomość, wejść „głębiej”, i – na przykład czekając na darmową dziś kawę – zarejestrować się w klubie sieci. Skorzystamy przy tym nie tylko z gratisu, ale też regularnie oferowanych nam zniżek oraz darmowego dostępu do internetu w każdej z kawiarni. Staliśmy się wiernymi konsumentami marki kawowej. Dostaliśmy zniżki oraz darmowe espresso  na dzień dobry. Wszystko jednak zaczęło się od przypadku, a raczej – przejścia obok kawiarni. Bluetooth nas zlokalizował i przesłał zachętę w postaci wiadomości. Dostępne dziś technologie pozwalają w miarę dokładnie precyzować odbiorcę komunikatu (rozpoznać model smartfona i system który na nim działa), jak i np. uniknąć wielokrotnych wysyłek wiadomości do tego samego konsumenta. Jest oczywiście klika przeszkód. Po pierwsze, niechętnie reagujemy na wiadomości reklamowe w smartfonie (postrzeganym jednak mocno osobiście, jako przestrzeń osobistą, intymną w dużo większym stopniu niż np. mailing reklamowy). Po drugie zaś – nasze urządzenie musi być w trybie „on”, a więc otwarte na łączność bluetooth (wciąż krążą mity na temat zagrożeń z tym związanych, w zdecydowanej większości całkiem nieuzasadnione; każdy odbiór wiadomości, nie mówiąc już o połączeniu urządzeń w parę, wymaga naszej zgody). Agencje zajmujące się tym kanałem dotarcia oferują atrakcyjne kampanie, oparte na płatnościach za skuteczne dotarcie z komunikatem (płacimy za efekt) oraz na nadajnikach mobilnych, co oznacza, że można je rozlokować na czas kampanii w dowolnej niemal przestrzeni. Niektóre z nich stale oferują działania marketingowe w najatrakcyjniejszych miejscach Warszawy, jak Dworzec Centralny, Okęcie albo centra handlowe. Działania te mają miejsce na szerszą skalę od kilku już lat, na razie z marnym skutkiem – niewiele mówi się o skutecznych rozwiązaniach opartych na tym kanale dotarcia.

Ten tekst jest częścią projektu How to do IT. To twój sprawdzony przewodnik po cyfrowej transformacji i technologiach dla biznesu. Zapisz się na newsletter projektu!

Fotokody

Istnieją kraje, w których już dawno zapanowało szaleństwo i niesłychana moda na fotokody (zwane też QR kodami). Liderem jest oczywiście Japonia, gdzie nawet napisy na nagrobkach bywają zastępowane kodem. Polska należy do tych rynków, gdzie co jakiś czas następuje zryw, a wkrótce potem spowolnienie: pojawia się kampania z użyciem QR kodów, niby budzi zainteresowanie, po czym temat przygasa. Przypomnijmy krótko na czym to polega. Trafiamy na piktogram, graficzny znak w kształcie kwadratu, o unikalnym układzie. Wystarczy zeskanować go (a raczej sfotografować za pomocą smartfonu). Aplikacja „czytająca” kod przenosi nas na właściwą stronę www. Komunikacja tego typu ma w założeniu ułatwiać kontakt między użytkownikiem smartfona a marką.  Zeskanowanie ma prowadzić do błyskawicznego wejścia w przestrzeń marki (nie tylko serwis mobilny, ale też np. dedykowana aplikacja albo np. wirtualny kupon rabatowy). Chodzi nie tylko o oszczędność czasu, ale i przestrzeni. Niewielki kod może „pomieścić” w wirtualnej przestrzeni właściwie nieograniczone treści.

Co powinno się stać, aby fotokody zyskały na znaczeniu, zwłaszcza w komercyjnym wymiarze? Kiedy kampanie z ich użyciem zaczęły być w Polsce wdrażane (w latach 2009‑2010), zaczęła się dyskusja na ten temat. Dziś wydaje, się że wiele z ówczesnych postulatów nadal nie zostało zrealizowanych. Potrzeba zatem spełnienia czterech warunków:

  • Popularyzacja narzędzia. Liczne grono użytkowników smartfonów w naszym kraju nie rozumie specyfiki tego kanału i roli, jaką spełnia fotokod.

  • Zaufanie. Polacy niechętnie sięgają po to, co nowe. Jeśli jednak rośnie popularność bankowości internetowej, dlaczego nie mielibyśmy przyswoić innych rozwiązań? Niemniej, potrzeba działań, jak się zdaje, o edukacyjnym wymiarze. Trudno jednak orzec, kto miałby się ich podjąć? Wiele zrobiono w sferze dostępności urządzeń (coraz tańsze smartfony) i infrastruktury (spadające ceny transmisji danych i działania regulatora), a to ważny krok naprzód.

  • Zaangażowanie operatorów. Na wielu dojrzałych rynkach regułą jest, że takie aplikacje, jak czytnik QR kodów, konsument otrzymuje kupując smarfona w sieci telefonii komórkowej. W Polsce, klient musi samodzielnie zapoznać się ze sklepem online (właściwym dla systemu operacyjnego), znaleźć tam aplikację i pobrać na urządzenie.

  • Dojrzałość rynku. Brak wiedzy dotyczy nie tylko konsumentów, ale też marketingowców zarządzających niekiedy silnymi markami. Jeśli tradycyjne kanały dotarcia się sprawdzają (dając wrażenie „wystarczających”), wolą nie ryzykować angażowaniem marki na nieznanych, nowych obszarach. Niekiedy impuls przychodzi z zewnątrz, gdy wdrażana jest strategia marketingowa obejmująca wiele rynków i dotyczy marki o międzynarodowym zasięgu. Fotokody mogłyby stać się ciekawym rozwiązaniem dla wydawców mediów, pod warunkiem jednak spełnienia wymienianych tu warunków i oswojenia się rynku z QR kodami.

To oczywiście tylko dwa przykłady kanałów w komunikacji marketingowej, które w Polsce, jak się zdaje, rynek nie przyjął. Świetnie jednak ilustrują tezę, iż globalne trendy nie zawsze trafiają na podatny grunt, kiedy w grę wchodzą takie czynniki, jak kultura społeczeństwa i tradycje dużych grup konsumentów oraz dojrzałość rynku. Fiasko, jakie ponieśli na polskim rynku potężni, globalni wydawcy i operatorzy (portale, komunikatory, serwisy aukcyjne), stanowi kolejny dowód, że warto uwzględniać lokalną specyfikę rynku.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Gdy coś zaczyna się sypać »

Zaufać intuicji czy technologii 

,

Sławomir Lewandowski PL

Nasi eksperci odpowiadają na pytanie, czy średniej wielkości firmie opłaca się inwestować w nowe technologie.

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Cyfrowe rozczarowanie. Dlaczego w wielu firmach automatyzacja nie przynosi efektów? 

Wdrażasz nowe narzędzia, ale nie widzisz efektów? Problem rzadko leży w technologii. Automatyzacja niespójnych i nieuporządkowanych procesów sprawia jedynie, że błędy pojawiają się szybciej. Przeczytaj, dlaczego technologia nie naprawi firmy za Ciebie i jak mądrze przygotować się do wdrożenia rozwiązań AI, by przyniosły realne korzyści.

Ciemna strona AI: Treści dla dorosłych i ryzyko dla firm

Nowe badanie naukowe ujawnia, że szeroka dostępność treści dla dorosłych generowanych przez sztuczną inteligencję mogła doprowadzić do gwałtownego wzrostu przestępczości na tle seksualnym. Analiza szczegółowych danych o przestępczości, opublikowanych przez japońską Narodową Agencję Policji, wykazała, że w okresach szczytowego zaangażowania w materiały oznaczone jako wygenerowane przez AI i przeznaczone wyłącznie dla dorosłych, odnotowano statystycznie istotny wzrost liczby gwałtów. Może to wskazywać na nadciągające ryzyko wizerunkowe i prawne dla firm dostarczających narzędzia oraz platformy dla tego typu treści.

Premium
Gdy firma rośnie, a zysk znika

laczego szybko rozwijająca się firma nagle traci marże, chociaż przychody notują historyczne rekordy? Przekonaj się, na czym polega problem „ziemi niczyjej” w ewolucji biznesu i sprawdź, dlaczego wdrożenie sztucznej inteligencji w nieuporządkowanej architektonicznie organizacji jest prostym przepisem na skalowanie chaosu.

Premium
Skalowanie AI dzięki adaptacyjnemu ładowi zarządczemu

Zastosowanie sztucznej inteligencji na szeroką skalę diametralnie zwiększa ryzyka biznesowe i wizerunkowe. Poznaj koncepcję adaptacyjnego ładu zarządczego – innowacyjnego podejścia, które wbudowuje mechanizmy kontroli bezpośrednio w procesy i struktury operacyjne firmy, chroniąc przed niewidocznymi, kaskadowymi błędami modeli uczących się.

Premium
Twórz wartość z generatywnej AI w skali całej organizacji

Jak skutecznie wdrażać generatywną sztuczną inteligencję w całej organizacji, unikając organizacyjnych silosów? Zobacz, dlaczego tradycyjne struktury decyzyjne zawodzą przy GenAI i dowiedz się, w jaki sposób innowacyjny twór zwany „kręgosłupem AI” pozwala łączyć kompetencje biznesowe oraz technologiczne, przynosząc firmom wymierny zwrot z inwestycji.

Premium
Strategia w cieniu AI. Gdy sprawy pilne wypierają ważne

AI zmienia sposób, w jaki firmy tworzą kampanie, analizują dane i docierają do klientów. Jednak największym ryzykiem nie jest brak wdrożenia nowych technologii, lecz wykorzystanie ich w sposób, który zwiększa produktywność kosztem przewagi konkurencyjnej. Liderzy muszą odpowiedzieć na pytanie: jak skalować działania marketingowe, nie tracąc tego, co czyni markę wyjątkową?

Premium
Jak liderzy uwalniają innowacyjność na pierwszej linii

Najlepsze innowacje ratujące jakość i efektywność często rodzą się na operacyjnej pierwszej linii. Sprawdź, dlaczego to średni szczebel zarządzania jest kluczem do ich uwolnienia.

Premium
Jak GenAI może – a jak nie może – pomóc w zarządzaniu wiedzą o klientach

Generatywna sztuczna inteligencja rewelacyjnie analizuje informacje o konsumentach, ale nie naprawi kultury Twojej firmy. Gdzie kończą się możliwości technologii?

Premium
Co prezesi muszą wiedzieć o suwerennej AI

Globalna skala AI zderza się z lokalnymi regulacjami prawnymi. Dlaczego strategia „suwerennej sztucznej inteligencji” to pilne zadanie dla prezesów, a nie tylko dla działu IT?

Premium
Dlaczego przejrzysta strategia ma znaczenie w erze cyfrowej

Technologie cyfrowe i AI znoszą bariery geograficzne, ale bez odpowiedniej strategii mogą pogłębiać nierówności w biznesie. Zobacz, jak uniknąć pułapki skalowania w globalnym świecie.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!