Dołącz do grona liderów, którzy chcą więcej
BIZNES I TECHNOLOGIE

Czy sklepy znikną? Czyli jak mobile napędza e-commerce i torpeduje tradycyjną sprzedaż

26 listopada 2013 6 min czytania
Krzysztof Ratnicyn
Czy sklepy znikną? Czyli jak mobile napędza e-commerce i torpeduje tradycyjną sprzedaż

Streszczenie: Wzrost popularności e-commerce oraz urządzeń mobilnych znacząco wpływa na tradycyjną sprzedaż detaliczną. Zjawisko ROPO (Research Online, Purchase Offline) polega na tym, że konsumenci najpierw szukają informacji o produktach w internecie, a następnie dokonują zakupu w sklepie stacjonarnym. Jednak obecnie coraz częściej obserwuje się odwrotny trend, gdzie klienci oglądają produkty w sklepach fizycznych, a następnie kupują je online, korzystając z urządzeń mobilnych. Dane z 2013 roku wskazują, że spośród klientów porównujących ceny w sieci, tylko 37% finalizowało zakup w tradycyjnym sklepie, podczas gdy większość wybierała zakupy online za pośrednictwem komputerów, tabletów czy smartfonów. W Polsce 54% internautów korzystało ze smartfonów, a 14% z tabletów, co przekładało się na dynamiczny rozwój e-commerce w kraju. Nowe technologie, takie jak rozpoznawanie obrazu, umożliwiają konsumentom szybkie skanowanie produktów i dokonywanie zakupów online, co stawia przed tradycyjnymi sprzedawcami nowe wyzwania i zmusza ich do dostosowywania strategii sprzedaży do zmieniających się nawyków klientów. MIT Sloan Management Review Polska

Pokaż więcej

Trudno uwierzyć, aby sprzedaż definitywnie przeniosła się z tradycyjnych sklepów do świata wirtualnego. Przynajmniej w przewidywalnej perspektywie czasowej. Niemniej dane, które do nas docierają oraz stały postęp w nowych technologiach wskazują, że taki trend się wzmacnia.

Osobiście podchodzę do tego sceptycznie. Odzież niemal zawsze kupuję w tradycyjnych sklepach. Podobnie książki – ze względu na przyzwyczajenia i sentyment do księgarń. Mogę co najwyżej narzekać (często mi się zdarza) na jakość obsługi w księgarniach i ich zaopatrzenie. No dobrze, ale do gry wchodzą młodsze pokolenia i to one w dużej mierze nadają ton nowym trendom. Rynki też, co naturalne, w coraz większym stopniu kierują uwagę właśnie ku młodym konsumentom.

Co napędza zmiany?

Mamy do czynienia z dwoma bardzo interesującymi zjawiskami. Wydaje się, że ich rola będzie rosnąć. Po pierwsze, coraz częściej kupujemy w internecie. Właściwie wszystko, bez wyjątku. Po drugie – trend ten wiąże się ściśle z rosnącym znaczeniem e‑commerce oraz popularnością narzędzi mobilnych – pojawia się coraz większa liczba zaawansowanych technologii i rozwiązań usprawniających zakupy w sieci. Przyjrzyjmy się temu bliżej.

Inspirujące jest zjawisko określane jako ROPO (skrót z ang. „szukaj w internecie, kup w sklepie”), choć przechodzimy nad tym do porządku dziennego. Coś się zdarzyło raz, drugi. Internet poszerzył swoje granice niby niepostrzeżenie. Tymczasem e‑commerce w umiejętny sposób wykorzystuje centra handlowe naszpikowane butikami naszych ulubionych marek. Na wyciągnięcie ręki mamy produkt, który można obejrzeć, przymierzyć, przetestować, aby błyskawicznie – na miejscu – przejść do świata online. Tam sprawdzić opinie innych konsumentów, wybrać najkorzystniejszą ofertę i kupić. Szybko i tanio – jak w najprostszym sloganie reklamowym.

Spośród klientów, którzy porównują ceny w sieci, tylko 37% dokonuje zakupu w tradycyjnym sklepie (dane JiWire, 2013). Zdecydowana większość kupuje online za pośrednictwem komputera czy laptopa (52%), a także tabletu (21%) i smartfona (16%). Potężny wskaźnik (ponad połowa konsumentów!) dotyczący komputerów może sugerować, że transakcji dokonujemy w domu, jednak mając przy sobie tablet bądź smartfon – możemy kupić produkt w sklepie, w którym go oglądamy czy przymierzamy.

Porównywarki cen robiły furorę kilka lat temu. Wtedy też spopularyzowały się fora konsumenckie pełne opinii klientów o sieci, marce bądź produkcie. Olbrzymi wkład w to zjawisko mają oczywiście media społecznościowe (przykłady można mnożyć, łącznie z bojkotami konsumenckimi, które zmuszały wielkie marki do zmiany polityki sprzedaży; ale to osobny, bardzo ciekawy temat).

Polacy kupują w sieci

Fakt, że coraz więcej osób korzysta z urządzeń mobilnych połączonych z internetem, ma swoje przełożenie na kondycję e‑commerce oraz pomysłowość deweloperów specjalizujących się w tworzeniu aplikacji mobilnych (złośliwi mówią, że nie ma takiej rzeczy, której nie można by dokonać za pomocą aplikacji pobranej na iPhone’a). Aż 54% polskich internautów korzysta ze smartfona, a 14% z tabletu (dane IAB Polska I&A, Q4 2012). Z danych IAB Polska wynika też, że 94% użytkowników smartfonów deklaruje korzystanie z reklamy online przy podejmowaniu decyzji zakupowych, a 77% wykorzystuje w tym celu media społecznościowe. Na koniec tego roku liczba Polaków, którzy na co dzień korzystają ze smartfonów, może przekroczyć 10 milionów. Z raportu „Digital Trends 2013” wynika, że handel online stanowi w naszym kraju jedną z najszybciej rosnących gałęzi gospodarki. W 2012 roku wartość e‑commerce w Polsce wyniosła 21,5 mld złotych (dane PBI, 2013).

Handel #online stanowi w naszym kraju jedną z najszybciej rosnących gałęzi gospodarki

Technologia rozpozna produkt

Kreatywność twórców nowych technologii idzie jednak dużo dalej niż porównywarki czy serwisy wymiany opinii konsumenckich oraz aplikacje mobilne. Firma iTraff Technology specjalizuje się w technologii umożliwiającej rozpoznawanie obrazu poprzez platformę Recognize.im. Rozwiązania te mogą być wykorzystywane w webowych i mobilnych aplikacjach, a także w urządzeniach z wbudowanymi kamerkami (Google Glass, roboty czy kamerki samochodowe). ITraff Technology została założona na początku 2011 roku, ma swoje biura w Polsce i USA (jej inwestorzy to Innovation Nest oraz grupa SpeedUp). Technologia iTraff do tej pory została użyta w takich aplikacjach jak Lubimyczytać.pl, Winezja.pl czy Przepisy.pl.

Założyciel i CEO iTraff Technology, Arkadiusz Skuza tak komentuje zmiany na rynkach: „Technologie rozpoznawania obrazu mogą być świetnym impulsem do dokonania zakupu poza sklepem. Gdy widzimy przedmiot, który nam się podoba, wystarczy go zeskanować odpowiednią aplikacją, sprawdzić opis i wrzucić od razu do wirtualnego koszyka. Spontaniczne zakupy to jedna ze ścieżek. Druga opcja to zakupy mocno przemyślane, gdzie technologia obrazu pozwala na dostęp do pełnej wiedzy zarówno o produkcie, jak i cenach danego przedmiotu w innych sklepach. Klient ze smartfonem w ręku już teraz budzi niepokój sprzedawców w tradycyjnych sklepach”.

Złe i dobre przykłady

Na koniec przyjrzymy się markom, które oparły swój biznes na sprzedaży offline. Jak sobie radzą z nowymi trendami?

Amerykańska sieć sklepów Target stara się zmusić klientów do odwiedzania ich sklepów, oferując odbiór niektórych produktów tylko bezpośrednio w sklepie. Best Buy (sieć z artykułami elektronicznymi) monitoruje rynek i systematycznie obniża ceny, aby dorównać konkurentom ze świata online. Dla odmiany – australijski sklep w Brisbane walczy w prosty sposób z „window shopping” i wszystkim, którzy tylko oglądają, każe za wejście do sklepu płacić 5 dolarów.

A teraz przykład innowacyjny. Hointerem w Seattle zarządza była wiceprezes Amazona, a wszechobecne technologie mają ułatwić klientom tradycyjne zakupy. Ideą jest połączenie szybkości i wygody zakupów wirtualnych z możliwością wypróbowania towaru. Cały proces kupowania – od wyboru modelu ubrania przez jego przymiarkę aż po zakup – jest zautomatyzowany i odbywa się bez udziału sprzedawcy. Rozwiązania technologiczne tu zastosowane dostosowują cenę przymierzanego produktu do najtańszej oferty dostępnej w sieci.

Do nowych zjawisk, napędzanych przeważnie rozwojem technologii oraz nawykami młodych pokoleń, warto podchodzić z dystansem. Tylko niektóre z nich przetrwają próbę czasu. Nie można jednak spuszczać ich z oczu, aby nie obudzić się nagle w nowej, obcej i nieprzyjaznej rzeczywistości. Trzymajmy rękę na pulsie zmian.

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Cyfrowe rozczarowanie. Dlaczego w wielu firmach automatyzacja nie przynosi efektów? 

Wdrażasz nowe narzędzia, ale nie widzisz efektów? Problem rzadko leży w technologii. Automatyzacja niespójnych i nieuporządkowanych procesów sprawia jedynie, że błędy pojawiają się szybciej. Przeczytaj, dlaczego technologia nie naprawi firmy za Ciebie i jak mądrze przygotować się do wdrożenia rozwiązań AI, by przyniosły realne korzyści.

Ciemna strona AI: Treści dla dorosłych i ryzyko dla firm

Nowe badanie naukowe ujawnia, że szeroka dostępność treści dla dorosłych generowanych przez sztuczną inteligencję mogła doprowadzić do gwałtownego wzrostu przestępczości na tle seksualnym. Analiza szczegółowych danych o przestępczości, opublikowanych przez japońską Narodową Agencję Policji, wykazała, że w okresach szczytowego zaangażowania w materiały oznaczone jako wygenerowane przez AI i przeznaczone wyłącznie dla dorosłych, odnotowano statystycznie istotny wzrost liczby gwałtów. Może to wskazywać na nadciągające ryzyko wizerunkowe i prawne dla firm dostarczających narzędzia oraz platformy dla tego typu treści.

Premium
Gdy firma rośnie, a zysk znika

laczego szybko rozwijająca się firma nagle traci marże, chociaż przychody notują historyczne rekordy? Przekonaj się, na czym polega problem „ziemi niczyjej” w ewolucji biznesu i sprawdź, dlaczego wdrożenie sztucznej inteligencji w nieuporządkowanej architektonicznie organizacji jest prostym przepisem na skalowanie chaosu.

Premium
Skalowanie AI dzięki adaptacyjnemu ładowi zarządczemu

Zastosowanie sztucznej inteligencji na szeroką skalę diametralnie zwiększa ryzyka biznesowe i wizerunkowe. Poznaj koncepcję adaptacyjnego ładu zarządczego – innowacyjnego podejścia, które wbudowuje mechanizmy kontroli bezpośrednio w procesy i struktury operacyjne firmy, chroniąc przed niewidocznymi, kaskadowymi błędami modeli uczących się.

Premium
Twórz wartość z generatywnej AI w skali całej organizacji

Jak skutecznie wdrażać generatywną sztuczną inteligencję w całej organizacji, unikając organizacyjnych silosów? Zobacz, dlaczego tradycyjne struktury decyzyjne zawodzą przy GenAI i dowiedz się, w jaki sposób innowacyjny twór zwany „kręgosłupem AI” pozwala łączyć kompetencje biznesowe oraz technologiczne, przynosząc firmom wymierny zwrot z inwestycji.

Premium
Strategia w cieniu AI. Gdy sprawy pilne wypierają ważne

AI zmienia sposób, w jaki firmy tworzą kampanie, analizują dane i docierają do klientów. Jednak największym ryzykiem nie jest brak wdrożenia nowych technologii, lecz wykorzystanie ich w sposób, który zwiększa produktywność kosztem przewagi konkurencyjnej. Liderzy muszą odpowiedzieć na pytanie: jak skalować działania marketingowe, nie tracąc tego, co czyni markę wyjątkową?

Premium
Jak liderzy uwalniają innowacyjność na pierwszej linii

Najlepsze innowacje ratujące jakość i efektywność często rodzą się na operacyjnej pierwszej linii. Sprawdź, dlaczego to średni szczebel zarządzania jest kluczem do ich uwolnienia.

Premium
Jak GenAI może – a jak nie może – pomóc w zarządzaniu wiedzą o klientach

Generatywna sztuczna inteligencja rewelacyjnie analizuje informacje o konsumentach, ale nie naprawi kultury Twojej firmy. Gdzie kończą się możliwości technologii?

Premium
Co prezesi muszą wiedzieć o suwerennej AI

Globalna skala AI zderza się z lokalnymi regulacjami prawnymi. Dlaczego strategia „suwerennej sztucznej inteligencji” to pilne zadanie dla prezesów, a nie tylko dla działu IT?

Premium
Dlaczego przejrzysta strategia ma znaczenie w erze cyfrowej

Technologie cyfrowe i AI znoszą bariery geograficzne, ale bez odpowiedniej strategii mogą pogłębiać nierówności w biznesie. Zobacz, jak uniknąć pułapki skalowania w globalnym świecie.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!