Reklama
OFERTA SPECJALNA na NAJWYŻSZY pakiet subskrypcji! Wersję Platinum - OFERTA LIMITOWANA
Sztuczna inteligencja i uczenie maszynowe
Magazyn (Nr 3, czerwiec - lipiec 2020)
Polska flaga

Czy intuicję można zmierzyć?

1 czerwca 2020 11 min czytania
Katarzyna Wojdyła
Czy intuicję można zmierzyć?

Streszczenie: Intuicja, będąca przeciwieństwem matematycznej logiki i precyzji, objawia się jako nagły przebłysk myśli, obrazu czy rozwiązania problemu. Jest to podświadomy proces, którego nie można kontrolować, a jedynie akceptować lub odrzucać proponowane rozwiązania. Nie należy mylić intuicji z przeczuciem o podłożu emocjonalnym; intuicja to myślenie doświadczeniowe, czyli nasza życiowa statystyka, która uruchamia procesy obliczeniowe i przedstawia najbardziej prawdopodobne rozwiązanie. Jakość intuicji zależy od zgromadzonych danych historycznych. mitsmr.pl
W 2014 roku Economist Intelligence Unit przeprowadził badanie wśród wysokiej kadry zarządzającej światowych koncernów z różnych branż, z którego wynikało, że 73% decyzji podejmowanych było właśnie na podstawie intuicji. W grupie, która deklarowała, iż dostarczane są im odpowiednie dane przed podjęciem decyzji, wynik nadal był wysoki i wynosił 68%. W życiu codziennym zbliżać się będą do 100%. Jednak strategia kierowania firmą w oparciu o dane nie powinna wymuszać na menedżerach całkowitego porzucenia intuicji. mitsmr.pl
W przeszłości Google używał dwóch różnych odcieni niebieskiego w linkach wyników wyszukiwania oraz prezentowanych obok reklam, co wprowadzało pewną niespójność. Marissa Mayer, ówczesna szefowa Google Search Products and User Experience, zdecydowała o przeprowadzeniu testów A/B dla aż 40 odcieni niebieskiego, na grupach po 2,5% użytkowników każda, aby wybrać właściwy kolor. mitsmr.pl

Pokaż więcej

Wiele firm inwestuje obecnie w automatyzację procesów, uczenie maszynowe czy sztuczną inteligencję. Chcą zwiększyć efektywność zarządzania przez mierzalne dane i analitykę procesów czy zachowań klienckich, czyli stać się przedsiębiorstwami zarządzanymi na podstawie danych (data driven). Prawdziwy sukces odniosą jednak tylko te, które w procesie transformacji postawią na… ludzi. I ich intuicję.

Partnerem materiału jest LINK4.

Nikt nie ma już dziś wątpliwości, że dane są ropą naftową naszych czasów. Firmy gromadzą to cyfrowe bogactwo w ogromnych ilościach, a jednak wiele z nich nie potrafi efektywnie korzystać z tak wartościowego surowca. W tym zadaniu ma im pomóc wdrożenie zaawansowanej analityki, ale pod jednym warunkiem – liderzy firmy muszą mieć świadomość, w jakim celu chcą wykorzystać nowoczesne systemy gromadzenia danych i ich wykorzystywania. Bo tak jak spółka nie wchodzi na giełdę dla samego faktu bycia notowaną, tak technologia nie powinna być wdrażana z samego pędu za innowacyjnością.

Świat danymi stoi

W 2018 roku podjęliśmy w LINK4 decyzję o rozpoczęciu transformacji w firmę zarządzaną na podstawie danych (data driven company). To kompleksowy program, który został poprzedzony wieloletnimi doświadczeniami wyniesionymi z efektywności zarządzania taryfikacją ubezpieczeń masowych właśnie na podstawie gromadzonych danych. Właśnie tak działają firmy ubezpieczeniowe – budują taryfy w oparciu o modele statystyczne opisujące prawdopodobieństwo wystąpienia szkody oraz jej rozmiar.

W LINK4 na przestrzeni lat, wraz ze wzrostem rozmiarów i liczby źródeł gromadzonych danych oraz udoskonaleniem ich jakości, modele te stawały się coraz bardziej precyzyjne i efektywne. Znaczenie miał też nieustanny rozwój technologii wpierającej przetwarzanie dużych zbiorów danych. Byliśmy pierwszą firmą ubezpieczeniową w Polsce, która rozszerzyła oferowane ubezpieczenia komunikacyjne o program telematyczny. Dzięki danym z tego programu możliwy stał się realny wpływ na poprawę zachowania kierowców na drogach poprzez dzielenie się z nimi opiniami o ich stylu jazdy, a także zachęty do bezpiecznych zachowań na drodze poprzez nagrody naliczane na podstawie modeli statystycznych weryfikujących to bezpieczeństwo.

Telematyka – działanie w oparciu o dane

Telematyka to technologia bazująca na rozwiązaniach z pogranicza telekomunikacji i informatyki. W ubezpieczeniach opiera się na analizie danych, np. o prędkości, przyspieszeniu czy nagłym hamowaniu, pozyskiwanych od kierowców na podstawie odczytu sygnału GPS z ich pojazdu. Zastosowanie telematyki po raz pierwszy na tak szeroką skalę w ubezpieczeniach pozwoliło w LINK4 na wyodrębnienie dwóch istotnych wartości: zwiększyło efektywność dodatkowo gromadzonych danych oraz dostarczanie na ich podstawie realnych korzyści klientom. Jest to istotny krok ubezpieczyciela w kierunku prewencji, a nie – jak dotychczas – pokrywania kosztów szkód spowodowanych przez kierowców.

Podejmując się transformacji spółki w organizację zarządzaną na podstawie danych, mieliśmy świadomość, że dysponuje ona złożoną strukturą, obejmującą zarówno obszary techniczne, takie jak infrastruktura, jak i określone kompetencje analityczne. Szczególną uwagę zwróciliśmy również na przemianę dotychczasowej kultury zarządzania na każdym ze szczebli – położyliśmy szczególny nacisk właśnie na samą organizację, która w moim rozumieniu oznacza właśnie ludzi. To jedna z istotniejszych wartości, jaką pielęgnujemy w LINK4. Mam ogromny przywilej pracować z odważnymi menedżerami, którzy dzięki swojej wiedzy i doświadczeniu nie boją się wykorzystywać intuicji biznesowej.

Czy w takim razie dodatkowe narzędzia analityczne są im niezbędne? Czy podejmowane w firmie decyzje mają opierać się wyłącznie na zaawansowanej analityce? Jak ich biznesowa intuicja ma się do ogromnych pokładów danych, które zaczęliśmy efektywnie przetwarzać? Czy mają ją porzucić na rzecz modeli statystycznych? Gdzie jest granica między twardymi danymi a intuicją właśnie?

Myślenie doświadczeniowe

Matematyka to fascynująca dziedzina nauki, w której twierdzenia można zaklasyfikować dzięki przeprowadzanym dowodom jako prawdziwe bądź nie. W dowodach takich twierdzeń każde kolejne zdanie wynika logicznie z poprzedniego. O ileż to prostsze niż otaczająca nas rzeczywistość pełna niepewności i niewiadomych. Na szczęście statystyka jest mostem łączącym matematykę z jej zastosowaniem praktycznym i pozwala jedynie (powie matematyk), a może aż (powie praktyk), na określenie prawdopodobieństwa prawdziwości naszych założeń i przewidywań. W biznesie zdecydowanie powiemy „aż”.

Na przeciwległym biegunie matematycznej logiki i precyzji znajduje się natomiast intuicja. Objawia się ona w postaci nagłego przebłysku, w którym dostrzega się myśl, obraz, rozwiązanie problemu lub odpowiedź na nurtujące pytanie. Przerażająca dla matematyków jest natura intuicji, rozumianej jako podświadomy proces, którego nie można kontrolować, a w którym można jedynie dopuszczać lub odrzucać podawane rozwiązania. Zdecydowanie nie należy przy tym mylić intuicji z przeczuciem o podłożu emocjonalnym. Intuicja to myślenie doświadczeniowe, czyli nasza życiowa statystyka, która uruchamia swoje procesy obliczeniowe i przedstawia nam najbardziej prawdopodobne rozwiązanie. Jego jakość zależy oczywiście od danych historycznych, jakie zgromadziliśmy.

W 2014 roku Economist Inteligence Unit przeprowadził badanie wśród wysokiej kadry zarządzającej światowych koncernów z różnych branż, z którego wynikało, że 73% decyzji podejmowanych było właśnie na podstawie intuicji. Jest to oczywiście wartość uśredniona, a jednak na tyle wysoka, by nie wskazywała na skrajne zróżnicowanie respondentów w tym zakresie. W grupie, która deklarowała, iż dostarczane są im odpowiednie dane przed podjęciem decyzji, wynik nadal był wysoki i wynosił 68%. Nie spodziewałabym się, że na innych szczeblach zarządzania wyniki byłyby istotnie różne. Przecież w życiu codziennym zbliżać się będą do 100%. Ale czy w związku z tym strategia kierowania firmą w oparciu o dane powinna wymuszać na menedżerach zdecydowane „przesunięcie” w stronę tych odrzucających intuicję? Czy powinni oni całkowicie zmienić swój styl zarządzania albo – co gorsza – działać wbrew sobie? Zdecydowanie nie.

Intuicja wsparta analityką

W zamierzchłej już dla niektórych przeszłości, zanim technologiczni giganci na dobre zaczęli władać światem, Google używał dwóch różnych odcieni niebieskiego w linkach wyników wyszukiwani oraz prezentowanych obok reklam. Wprowadzało to pewną niespójność i z czasem wymusiło konieczność ujednolicenia, zaś ciężar wyboru jedynego właściwego odcienia spoczął na Marissie Mayer, wieloletniej szefowej Google Search Products and User Experience. Ponoć jeden z odcieni był promowany przez projektanta, a drugi przez programistę, który upierał się, że jego kolor zdobędzie więcej „klików”. By zatem wybrać właściwy kolor, Mayer zdecydowała o przeprowadzeniu testów A/B dla aż 40 odcieni niebieskiego, na grupach po 2,5% użytkowników każda.

To przykład ekstremalnie konsekwentnego działania na podstawie danych. Czy naprawdę wyniki tych testów pozwoliły na wybór najbardziej „efektywnego” odcienia? Statystycy mają wątpliwości co do takich działań – a co dopiero menedżerowie. W 2009 roku czołowy projektant Douglas Bowman odszedł z Google’a, gdyż nie chciał kontynuować pracy w środowisku, gdzie wszystko musi być kwantyfikowane. Czarę goryczy przelała konieczność udowodnienia, tak jak w przypadku odcieni niebieskiego, czy obramowanie powinno mieć grubość 3, 4 czy 5 pikseli. Powyższy przykład pochodzi sprzed ponad dekady, co pokazuje, jak szybko świat online wszedł na drogę działania w oparciu o dane i wyprzedził inne branże, dysponując ogromnymi zbiorami informacji. Ale powyższy przykład wskazuje równocześnie, że przestawienie dźwigni całkowicie na stronę danych nie musi być zawsze najtrafniejszym rozwiązaniem.

Wyzwania branży ubezpieczeniowej

Jak na tym tle wygląda branża ubezpieczeniowa? Skupmy się na ubezpieczeniach komunikacyjnych. Zbiory danych dotyczące klientów i ich produktów są imponujące, natomiast problemem jest transakcyjność. Klienci kontaktują się z ubezpieczycielami rzadko i tylko w specyficznych momentach życia polisy. Największa liczba transakcji jest związana oczywiście z poszukiwaniem oferty ubezpieczenia – tu skala waha się w zależności od kanału dystrybucji, jednak nawet w tym przypadku przeprowadzenie równolegle testu A/B o charakterze porównywalnym do tego z odcieniami niebieskiego nie miałoby sensu. Nie bez znaczenia jest również pytanie, czy naprawdę potrzebujemy przetestować aż czterdzieści odcieni niebieskiego, żeby znaleźć ten właściwy. I czy wyniki takiego testu są wiarygodne?

W mojej opinii kluczem do efektywnego wdrożenia analityki w firmie jest połączenie zaawansowanych metod i technologii z intuicją osób zarządzających procesami biznesowymi. Dla lepszego zobrazowania posłużmy się przykładem osób zarządzających siecią sprzedawców. Wielkość podległego im regionu nie pozwala na bezpośrednie relacje i prace z każdym ze sprzedawców. Dotychczas – na podstawie swojego doświadczenia i przeglądu wyników sprzedażowych – decydowali o priorytetach w tym zakresie. Tymczasem zastosowanie metod segmentacyjnych w oparciu o dane historyczne oraz zmienne opisujące sprzedawców umożliwia przekucie intuicji kierowników sprzedaży w plan działania, który będzie miał zwymiarowane efektywności.

W budowie takiej segmentacji bardzo istotne jest wykorzystanie wiedzy kierownika. Odpowiedź na pytanie, dlaczego do tej pory pracował właśnie z tymi sprzedawcami, pozwoli stworzyć odpowiedni zbiór zmiennych opisujących. Właściwa segmentacja sieci dystrybucji to pierwszy krok, który pozwoli opisać stan obecny i określić dotychczasową skuteczność działań kierownika: podzielić na grupy „z kontaktem” i „bez kontaktu” oraz ocenić skuteczność sprzedażową sieci w każdej z tych grup. Następnie należy stworzyć model predykcyjny, który z grupy bez kontaktu wyłoni najlepszych kandydatów do nawiązania bezpośredniej współpracy. Tak stworzony plan działania będzie kierunkowo zgodny z potrzebami osoby zarządzającej, a co za tym idzie – ze świadomością, dlaczego tak należy działać. A ten aspekt jest nie do przecenienia.

Ten bardzo prosty przykład pokazuje, że mając do dyspozycji oręże w postaci wyników analiz, menedżerowie mogą przetestować swoje dotychczasowe intuicje. To dopiero początek, ale nie mam wątpliwości, że niezbędny do wdrożenia takich technik w codzienność. Pierwotne segmentacje należy kalibrować i udoskonalać, by raz zmierzona intuicja świadomie ewaluowała.

Wspomniałam o intuicji menedżerów, ale nie tylko ona ma wpływ na sukces modeli predykcyjnych. Pomyślmy o modelu decyzyjnym najlepszego kolejnego kroku (next best action). W przypadku ubezpieczeń komunikacyjnych można go zdefiniować jako sytuację, w której do oferty ubezpieczenia OC sprzedawca proponuje klientowi autocasco oraz szereg ubezpieczeń dodatkowych. Od razu warto zaznaczyć, że pomysł przetestowania wszystkich możliwych kombinacji produktowych, a następnie zweryfikowania, która najlepiej się sprzedawała, zdecydowanie się nie sprawdzi. Testy musimy uprościć, a punktem startowym powinna być intuicja najbardziej doświadczonych sprzedawców, zapisana srebrnymi zgłoskami w danych historycznych. Przygotowany w ten sposób model będzie upowszechniał ich doświadczenie w całej grupie sprzedawców, a właściwie skonstruowane testy pozwolą go rozwijać w przyszłości. Dzięki temu proces „uczenia się” nowych sprzedawców zatrudnianych przez firmę ulegnie istotnemu skróceniu i wpłynie na zwiększenie oraz ustabilizowanie efektywności sprzedażowej.

Rozwój modeli a inwestycja w ludzi

Bazowanie na wiedzy i intuicji najlepszych pracowników to jeden z powodów, dla których w LINK4 postanowiliśmy wzmocnić menedżerów w ich codziennej pracy, doceniając jednocześnie ich dotychczasowe doświadczenie. Musimy mieć bowiem świadomość, że nawet najlepiej zaprojektowany model nie będzie efektywny, jeśli nie zostanie praktycznie włączony w procesy biznesowe. I tu należy wrócić do jednej z najważniejszych wartości, którą rozwijamy w naszej firmie, czyli ludzi. To oni są klientem wewnętrznym silników analitycznych, które zostaną wdrożone w procesach biznesowych. By mogli w pełni wykorzystywać ich potencjał, muszą mieć do tego odpowiednie kompetencje. Dlatego przed podjęciem decyzji o tak poważnej transformacji, jaką jest kierowanie firmą w oparciu o dane, należy precyzyjnie rozrysować plan wdrożeniowy tego procesu i zastanowić się, z kim chcemy go realizować. A gdy już to zrobimy, pozostaje nam trzymać się obranego kierunku i dobrze zmierzonej intuicji.

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

personal branding CEO Jak personal branding CEO wpływa na wyniki firmy

Personal branding przestał być „miękkim PR-em”. Dziś to jedno z najbardziej wpływowych narzędzi zarządczych – kształtuje zaufanie, wspiera sprzedaż, przyciąga talenty i buduje odporność firm. Najnowsze dane pokazują jednak, że polscy liderzy wciąż nie wykorzystują pełnego potencjału, działając intuicyjnie zamiast strategicznie. Co robią najlepsi i czego powinni uczyć się zarządy?

OSINT w zarządzaniu ryzykiem biznesowym Od wywiadu służb specjalnych do zarządu. OSINT jako tajna broń biznesu w erze ryzyka 

W świecie rosnących zagrożeń cyfrowych i geopolitycznych tradycyjne metody kontroli bezpieczeństwa to za mało. OSINT staje się kluczowym narzędziem pozwalającym firmom na weryfikację partnerów, ochronę infrastruktury IT oraz zabezpieczenie reputacji. Sprawdź, dlaczego wywiad z otwartych źródeł przestał być domeną wywiadu i jak może pomóc Twojej firmie uniknąć poważnych strat.

Od bankructwa do marki premium. Czego o zarządzaniu uczy historia Delta Air Lines?

Kiedy w ciągu trzech miesięcy przychody spadają do zera, a firma musi skurczyć operacje o połowę, podręcznikowe zarządzanie sugeruje cięcia etatów. Ed Bastian, CEO Delta Air Lines, wybrał jednak inną drogę. W szczerej rozmowie z McKinsey wyjaśnia, dlaczego w czasach dominacji sztucznej inteligencji i niestabilności geopolitycznej to „wspomagana inteligencja” oraz radykalna lojalność wobec pracowników stanowią o przewadze konkurencyjnej firmy, która właśnie świętuje swoje stulecie.

AI wywraca handel do góry nogami. Jak wygrywać w erze „AI-first”?

Sztuczna inteligencja nie tylko przegląda internet – ona rekomenduje produkty i umożliwia ich bezpośredni zakup. Platformy takie jak ChatGPT, Google AI czy Perplexity zmieniają zasady gry w retailu. Detaliści stoją przed strategicznym wyborem: walczyć o bycie miejscem docelowym, poddać się rynkowej ewaluacji czy przyjąć model hybrydowy?

Promocje to za mało. Czego oczekują klienci w czasie świątecznych zakupów 2025?

Jak bardzo sfrustrowani są klienci w czasie świątecznych zakupów poziomem obsługi klienta? Jeden z kluczowych wskaźników (CX Index) dla konsumentów spada nieprzerwanie od czterech lat. Oprócz elementów stanowiących „niezbędne minimum”, takich jak bezproblemowy proces płatności, sprzedawcy powinni skupić się na pięciu priorytetach: znaczeniu osobistej ekspresji, pozycjonowaniu opartym na wartości, programach lojalnościowych, technologiach wspierających oraz szybkości biznesowej.

Budowanie odporności organizacji Prawdziwa odporność to potrzeba rzadszej, a nie szybszej regeneracji

Odporność organizacji to nie kwestia tego, jak szybko zespoły wracają do równowagi, lecz jak rzadko w ogóle muszą się podnosić. Odkryj, jak liderzy mogą budować systemy pracy, które chronią ludzi przed wypaleniem, rozkładają presję i wprowadzają kulturę regeneracji. Poznaj praktyczne wskazówki, które pomogą przekształcić wysiłek w zrównoważony sukces.

pokorna autentyczność w przywództwie Czy jesteś autentycznym liderem, a może autentycznym… bucem?

Autentyczność to cenna cecha lidera, ale może też stać się przeszkodą, jeśli nie towarzyszy jej pokora i otwartość na feedback. Dowiedz się, jak rozwijać „pokorną autentyczność”, by budować zaufanie i skutecznie wpływać na zespół.

Światło, które naprawdę pracuje razem z Tobą. Jak oświetlenie wpływa na komfort i efektywność w biurze

Nowoczesne biura coraz częściej wykorzystują światło jako narzędzie wspierające koncentrację, kreatywność i dobrostan zespołów. Eksperci Bene i Waldmann pokazują, że właściwie zaprojektowane oświetlenie staje się integralnym elementem środowiska pracy – wpływa na procesy poznawcze, emocje oraz rytm biologiczny, a jednocześnie podnosi efektywność organizacji.

Multimedia
Neverending Start-up. Jak zarządzać firmą na przekór kryzysom? Lekcje Krzysztofa Folty

Jak przetrwać transformację ustrojową, pęknięcie bańki internetowej, kryzys budowlany, krach finansowy 2008 roku i pandemię, budując przy tym firmę wartą ponad miliard złotych? Gościem Pawła Kubisiaka jest Krzysztof Folta – założyciel i wieloletni prezes TIM S.A., autor strategii „Neverending Startup”. W szczerej rozmowie dzieli się lekcjami z ponad 40 lat prowadzenia biznesu – od biura na 16 metrach kwadratowych w PRL-u, po stworzenie giganta e-commerce w branży elektrotechnicznej.

Od gry w Go do Nagrody Nobla: Jak AlphaFold zmienia biznes farmaceutyczny

Kiedy Google DeepMind zaczynało prace nad strukturami białek, wielu wątpiło, czy AI znana z gier planszowych poradzi sobie z „wielkim wyzwaniem biologii”. Dziś, z Nagrodą Nobla na koncie, twórcy AlphaFold udowadniają, że to dopiero początek rewolucji. Jak narzędzie, które skróciło czas badań z miesięcy do godzin, wpływa na branżę farmaceutyczną i dlaczego naukowcy porównują je do „ChatGPT dla biologii”? Poznaj kulisy technologii, która rewolucjonizuje proces odkrywania leków.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Newsletter

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!