Dołącz do grona liderów, którzy chcą więcej
BIZNES I TECHNOLOGIE
Polska flaga

Zaufaj faktom, nie mitom

1 czerwca 2017 8 min czytania
Zdjęcie Witold B. Jankowski - Dr Witold Jankowski, prezes ICAN Institute. Wykładowca i praktyk biznesowy, jeden z najbardziej doświadczonych konsultantów strategicznych w Europie. Jest założycielem i prezesem ICAN Institute oraz współtwórcą magazynów „MIT Sloan Management Review Polska” oraz „ICAN Management Review”.
Witold Jankowski
Zaufaj faktom, nie mitom

Streszczenie: Marketing oparty na dowodach to podejście, które zyskuje na znaczeniu w obliczu zmieniającego się rynku. W przeciwieństwie do tradycyjnego marketingu, który często opiera się na intuicji i niezweryfikowanych próbach, nowoczesne praktyki korzystają z naukowych dowodów i hipotez, które można testować. Przykładów tego trendu dostarcza autor bestsellerowej książki How Brands Grow, Byron Sharp. Zmieniające się technologie i nowe trendy w marketingu wymagają przesunięcia nacisku na oparte na dowodach strategie, które zamiast bazować na przypadkowych danych, stawiają na potwierdzoną skuteczność działań. Taka rewolucja marketingowa przypomina zmiany, jakie miały miejsce w medycynie w epoce wiktoriańskiej, gdy zastąpiono anegdoty naukowym podejściem.

Pokaż więcej

Ten artykuł możesz także odsłuchać!

W dobie wszechobecnego szumu informacyjnego trudno jest zidentyfikować praktyki, które rzeczywiście przyczyniają się do wzrostu biznesu. Dlatego wiele działań marketingowych wcale nie opiera się na rzetelnych podstawach, ale na intuicji i próbach, które często bywają dość kosztowne.

O skutecznym pozyskiwaniu klientów i budowaniu ich lojalności dzięki praktykom o naukowo potwierdzonej skuteczności opowiada Byron Sharp, autor bestsellera How Brands Grow: What Marketers Don’t Know, uznanego w 2015 roku za jedną z najbardziej wpływowych publikacji na temat marketingu.

Zmienne otoczenie rynkowe skłania przedsiębiorców do modyfikacji dotychczasowego podejścia do marketingu. Pojawiają się nowe trendy, wśród których coraz częściej słyszymy o podejściu nazywanym marketingiem opartym na dowodach (evidence‑based marketing). Czym to podejście różni się od tradycyjnego marketingu?

Rzeczywiście, marketing się zmienia, najczęściej mówi się o tym w kontekście zmian technologicznych i społecznych. Uważam, że za jakiś czas coraz mniej będzie się rozprawiać o rewolucji cyfrowej, za to coraz częściej o tym, że zaczęliśmy opierać przekaz marketingowy na dowodach. To samo działo się w medycynie w epoce wiktoriańskiej. Pojawiły się nowe technologie, takie jak silniki parowe. Prawdziwy przełom polegał jednak na tym, że porzucono praktykę tradycyjną (od tysięcy lat opartą na anegdotach i wierzeniach) na rzecz praktyki opartej na pracy naukowej i zrozumieniu mechanizmów rządzących działaniem ludzkiego organizmu. Teraz podobne zjawisko obserwujemy w marketingu. Ta rewolucja jest znacznie cichsza niż choćby rewolucja w nowych mediach, ale też dużo ważniejsza, gdyż marketing coraz bardziej opiera się na nauce, a nie tylko na danych, które często stanowią szum informacyjny i bez podstawy w postaci hipotezy naukowej, którą można sprawdzić, są bezużyteczne.

Takie podejście może spotkać się z oporem działów marketingu, gdy ich pracownicy usłyszą, że to, co do tej pory robili, nie miało sensu. Z pewnością jednak naukowe podejście pozwalające przewidywać i kontrolować działania komunikacyjne powinno wzbudzić zainteresowanie nie tylko wśród samych marketingowców, ale też wśród liderów firm.

Większość prezesów w głębi duszy wie, że marketing jest ważny. Gdy jednak przyglądają się swoim działom marketingu, widzą, że choć są kreatywne i co kilka lat próbują czegoś nowego, to obietnice, że kolejny eksperyment przyniesie oszałamiający wzrost wskaźników, zwykle nie są dotrzymywane. Marketing jest ostatnim firmowym silosem, w którym nie ma żadnych rygorów. Gdy marketing wykorzystujący dowody pojawi się w firmie, prezes oraz dyrektor finansowy będą mogli odetchnąć z ulgą, ponieważ wreszcie dział marketingu zacznie komunikować się z nimi w języku, który rozumieją.

Stałe zwiększanie sprzedaży i skuteczności działań marketingowych to priorytet w każdej ambitnej firmie. »

W swoich książkach pokazał pan szereg ogólnie przyjętych prawd, w które wierzą marketingowcy, a których nie popierają żadne dane. Mimo to wywierają duży wpływ na wiele istotnych decyzji dotyczących pozyskiwania nowych klientów, rozwoju biznesu czy zwiększenia lojalności wśród istniejących klientów. Czy naukowe podejście pozwoli nam stwierdzić, które z koncepcji marketingowych nie działają właściwie?

Czytałem kiedyś artykuł, w którym pisano, że ograniczenie utraty klientów o 5% spowoduje 50‑procentowy wzrost zyskowności. Był to czysty eksperyment myślowy, który spowodował powstanie mitu. Dlaczego akurat ograniczenie o 5% utraty klientów wiąże się z 50‑procentowym wzrostem zysków? To brzmi jak fantazja. Podobnie jest z mitem, który mówi, że taniej jest powstrzymać obecnego klienta przed odejściem, niż zdobyć nowego. Zwykle, gdy klienci odchodzą, bardzo trudno jest ich powstrzymać. Jednocześnie potencjał, jeśli chodzi o pozyskiwanie nowych klientów, jest olbrzymi. To kolejny z wielu mitów, które powstały po to, aby usprawiedliwić duże inwestycje w systemy CRM. Później otrzymujemy raporty, z których wynika, że zwrot z tych inwestycji był rozczarowujący.

Bardzo często słyszymy o cyfryzacji marketingu i nowych technologiach pozwalających na gromadzenie i analizowanie olbrzymich zbiorów danych. Te nowe rozwiązania z obszaru big data otwierają nam nowe możliwości. Zalew danych może nas równocześnie oślepić i pozbawić możliwości rzetelnej oceny.

Oczywiście, dane same w sobie nie stanowią odpowiedzi, należy je w nią dopiero przekształcić. Wokół neuronauki i big data stworzył się ogromny szum, ale ja jeszcze nie słyszałem o żadnym ważnym odkryciu, które wynikałoby z tego. Myślę, że te dziedziny będą miały znaczenie w przyszłości, ale na razie wywołują więcej entuzjazmu niż skutecznych działań. Wśród marketingowców można też dostrzec dużą ekscytację wirtualną rzeczywistością, choć na naszej planecie chyba jeszcze nikt nie obejrzał reklamy za pomocą VR. To dobrze, że ludzie fascynują się nowościami, ale czym innym jest zainteresowanie nowymi technologiami, a czym innym wykorzystanie ich do rozwoju biznesu.

„Połowa pieniędzy wydawanych na reklamę jest wyrzucana w błoto. Problem w tym, że nie wiem, która połowa”. John Wanamaker, amerykański przedsiębiorca, twórca współczesnego marketingu

Dane same w sobie nie rozwiążą żadnych problemów. Potrzebujemy właściwych hipotez, które potem musimy udowodnić zgodnie z metodą naukową, podobnie jak to czynimy w naukach ścisłych.

Analizując dane, powinniśmy szukać wzorów, które w nich występują. Gdy dostrzeżemy jakiś wzór, możemy zacząć się zastanawiać, czy w Polsce uzyskamy podobne wyniki jak na przykład w Stanach Zjednoczonych, czy hipoteza z sektora spożywczego sprawdzi się również w zakupach dla przemysłu. Czy podobne efekty, co w lecie, otrzymamy również w zimie. Jeśli nie ustalimy celu poszukiwań, zagubimy się w ogromie otaczających nas danych.

Jednym z naszych najbardziej znanych odkryć jest zasada podwójnego karania (double jeopardy). Jest to uniwersalne zjawisko, które występuje, gdy ludzie dokonują wyborów pomiędzy markami. Z perspektywy marketingowca szczególną rolę odgrywa różnica występująca pomiędzy dużymi a małymi markami. Co dzieje się z małą marką, gdy staje się duża i odwrotnie? Czy istnieją jakieś wzory? Okazuje się, że istnieje wzór, który nazwaliśmy właśnie zasadą podwójnego karania, bowiem małe marki mogą ucierpieć podwójnie. Nie dość, że takie mają dużo mniej klientów, to jeszcze ci klienci są mniej lojalni. Co więc małe firmy powinny robić, by się rozwijać? Rozbudowywać bazy klientów! Jakiekolwiek inne pomysły raczej się nie sprawdzą. A myślenie, że moja marka nagnie tę zasadę i będzie rosnąć w inny sposób, prowadzi donikąd. Dotyczy to zarówno sektorów B2B, jak i B2C.

Jak więc przebudować marketing w firmie, aby w większym stopniu oprzeć go na dowodach?

Marketing możemy szybko poprawić dzięki większej odpowiedzialności i ustalaniu celów możliwych do osiągnięcia, opartych na dowodach naukowych. Z moich obserwacji wynika, że dyrektorzy marketingu, którzy odnosili największe sukcesy, skoncentrowali się na sprawach strategicznych, czyli rozwoju umiejętności podwładnych i dokonywaniu zmian w kulturze organizacyjnej. Rolą dyrektora marketingu jest otwieranie nowych możliwości, a nie mikrozarządzanie, jak to się często dzieje. Pułapka polega na tym, że dyrektorzy marketingu często robią głównie to, czym zajmowali się, zanim objęli tę funkcję, zamiast wejść na wyższy poziom.

Obecnie w marketingu mamy tendencję do narzucania sobie heroicznych celów, co skłania firmy do radykalnych działań, takich jak uruchamianie programów lojalnościowych czy wprowadzanie nowych opakowań. Koszt takich posunięć jest wysoki, a efekty mizerne. Warto więc przeanalizować sens podejmowanych działań pod kątem ich skuteczności w zwiększaniu zasięgu. Chodzi o to, aby dotrzeć do jak największej liczby osób przy jak najniższym koszcie. Najtańszym sposobem na uzyskanie większego zasięgu z tego samego budżetu na reklamę w mediach jest jego rozproszenie. Nie wydawajmy wszystkiego w jednym miesiącu, bo w kolejnych miesiącach będziemy mieli zastój.

Pobierz artykuł pdf niezabezpieczony

Pobierz artykuł pdf zabezpieczony

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Czy model biznesowy Dubaju przetrwa konfrontację z irańskimi dronami?

Odwet Iranu na ataki amerykańskie i izraelskie brutalnie narusza fundamenty, na których Zjednoczone Emiraty Arabskie zbudowały swoją potęgę gospodarczą. Dla przedsiębiorców, inwestorów i turystów staje się jasne, że wstrząsy geopolityczne przestały omijać terytoria dotychczas uważane za strefy wolne od ryzyka. Konflikt zbrojny kruszy filary dubajskiego cudu gospodarczego i wymusza rewizję strategii inwestycyjnych w regionie.

Multimedia
Wyzwania HR 2026: AI vs juniorzy, powrót do biur i kryzys zaangażowania
Pracujemy wydajniej niż kiedykolwiek, jednak polskie firmy mierzą się z niebezpiecznym paradoksem: nasze zaangażowanie spada. Czy w obliczu rewolucji AI, która zaczyna „pożerać” juniorów, oraz planowanego przez prezesów powrotu do biur, liderzy zdołają odzyskać zaufanie swoich zespołów? Zapraszamy na rozmowę Pawła Kubisiaka z Dominiką Krysińską o tym, jak HR przechodzi transformację z działu „dopieszczania pracowników” w twardego partnera strategicznego zarządu.
Ronnie Chatterji z OpenAI: dlaczego na zyski z AI musimy jeszcze poczekać?

Ronnie Chatterji, główny ekonomista OpenAI i były doradca Białego Domu, rzuca nowe światło na mechanizmy, które  zmieniają globalną produktywność. W rozmowie z Samem Ransbothamem wyjaśnia, dlaczego obecne inwestycje w czipy to zaledwie wstęp do rewolucji, po której AI stanie się silnikiem napędzającym naukę i codzienny biznes. Poznaj perspektywę człowieka, który łączy świat wielkiej polityki z technologiczną awangardą Doliny Krzemowej.

Agenci, Roboty i My: Jak AI zmienia oblicze pracy

Sztuczna inteligencja to już nie tylko technologiczna nowinka, ale najważniejszy temat w agendzie każdego nowoczesnego zarządu. Dowiedz się, dlaczego ponad połowa naszych codziennych zadań może wkrótce zostać zautomatyzowana, a mimo to ludzkie kompetencje, intuicja i empatia staną się bardziej pożądane niż kiedykolwiek wcześniej<span data-path-to-node=”2,11″>. Poznaj kluczowe wnioski z najnowszego raportu McKinsey Global Institute i sprawdź, jak skutecznie poprowadzić swoją organizację przez tę bezprecedensową transformację, budując innowacyjne partnerstwo między człowiekiem a algorytmemde=”2,15″>.

orkiestrator Orkiestrator – nowa rola menedżera w erze agentowej

W 2026 roku rola menedżera przestaje ograniczać się do zarządzania ludźmi. Lider staje się orkiestratorem pracy ludzi i autonomicznych systemów AI, projektując zdolność organizacji do skutecznej realizacji strategii. Przyszłość przywództwa to balans między technologiczną wydajnością a ludzkim sensem pracy.

Banda dupków: jak marki mogą skorzystać na wykorzystaniu obelg

W świecie marketingu, gdzie bezpieczne i wygładzone przekazy stają się tłem, niektóre marki decydują się na krok skrajnie ryzykowny: przejęcie pejoratywnych określeń i przekucie ich w fundament swojej tożsamości. Najnowsze badania dowodzą, że proces odzyskiwania obelg może być potężnym katalizatorem lojalności, o ile liderzy biznesu zrozumieją psychologiczne mechanizmy stojące za tym zjawiskiem.

Nowy MITSMR: Planowanie scenariuszowe. Jak zbudować firmę odporną na jutro

Niepewność nie jest dziś „czynnikiem ryzyka” — jest środowiskiem pracy. Dlatego w nowym MIT SMR odwracamy logikę klasycznego planowania: zamiast szlifować jeden perfekcyjny scenariusz, uczymy budować gotowość na wiele wersji jutra. Pokazujemy, jak planowanie scenariuszowe wzmacnia strategiczną odporność, co zrobić, by strategia nie utknęła w silosach oraz jak udoskonalić prognozowanie dzięki wykorzystaniu AI.

Różne pokolenia, różne potrzeby. Jak wiek zmienia oczekiwania płacowe?

Czy „atrakcyjne wynagrodzenie” znaczy to samo dla absolwenta i doświadczonego eksperta? Dane z najnowszych raportów Randstad pokazują, że oczekiwania płacowe wyraźnie zmieniają się wraz z wiekiem, sytuacją życiową i doświadczeniem zawodowym. Firmy, które chcą skutecznie przyciągać i zatrzymywać talenty w 2026 roku, muszą odejść od jednolitej polityki wynagrodzeń i postawić na precyzyjne dopasowanie oferty do różnych pokoleń.

Premium
Zacznij zarabiać na retroinnowacjach

W świecie zdominowanym przez sztuczną inteligencję i cyfrowy nadmiar rośnie popyt na produkty, które łączą przeszłość z teraźniejszością. Od „głupich telefonów” po nowoczesne gramofony – konsumenci coraz częściej wybierają rozwiązania prostsze, trwalsze i bardziej autentyczne. Retroinnowacja staje się realną strategią wzrostu dla firm, które potrafią twórczo odświeżyć starsze technologie i dopasować je do współczesnych oczekiwań.

Architektura odporności

W świecie, w którym kryzysy eskalują szybciej niż procesy decyzyjne, przewagę daje nie perfekcyjny plan, lecz gotowość na wiele wariantów przyszłości. Redaktor naczelny wskazuje, że architektura odporności wymaga odejścia od sztywnego prognozowania na rzecz scenariuszowego myślenia, strategicznego foresightu i konsekwentnego wzmacniania wewnętrznych fundamentów organizacji.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!