Dołącz do grona liderów, którzy chcą więcej
INNOWACJE

Wewnętrzna przedsiębiorczość napędza innowacje

1 marca 2019 9 min czytania
Zdjęcie Joanna Socha - Redaktor współpracująca z ICAN Management Review, założycielka W Insight.
Joanna Socha
Peter Vogel
Wewnętrzna przedsiębiorczość napędza innowacje

Streszczenie: Wewnętrzna przedsiębiorczość, czyli intraprzedsiębiorczość, zyskuje na znaczeniu jako metoda pobudzania innowacyjności w firmach. Jednak jej wdrażanie napotyka na liczne mity i błędne przekonania. Aby skutecznie wykorzystać potencjał intraprzedsiębiorczości, organizacje powinny stworzyć odpowiednie warunki, które umożliwią pracownikom rozwijanie i realizację nowych pomysłów wewnątrz firmy. Kluczowe jest również zrozumienie, że sukces takich inicjatyw zależy od wsparcia ze strony kierownictwa oraz odpowiedniej kultury organizacyjnej sprzyjającej innowacjom. MIT SMR Poland+4MIT SMR Poland+4MIT SMR Poland+4MIT SMR Poland+2MIT SMR Poland+2MIT SMR Poland+2

Pokaż więcej

Jedną z metod wyzwalania firmowej innowacyjności, która w ostatnich latach zyskuje na znaczeniu, jest wewnętrzna przedsiębiorczość. Na jej drodze wciąż stoją jednak liczne mity i fałszywe przekonania. Rozprawia się z nimi Peter Vogel, międzynarodowy ekspert w dziedzinie przedsiębiorczości.

Jak firmy podchodzą do kształtowania nowoczesnej kultury organizacyjnej?

Dostrzegam dwa główne czynniki, które wpływają na kształtowanie współczesnych kultur. Są to cyfryzacja i wejście na rynek pracy nowych pokoleń pracowników: milenialsów i tzw. cyfrowych tubylców (digital natives), czyli osób, które mają kontakt z technologiami od urodzenia. Pierwszy z tych czynników, czyli rozwój technologii cyfrowych, reorganizuje biznes w ostatnich dwudziestu latach. Zmienia on nie tylko organizację pracy, ale również rekrutację, zarządzanie zasobami ludzkimi, księgowość, zarządzanie dokumentacją prawną i procesami z nią związanymi. Nie pozostaje to bez wpływu na kulturę firmy oraz sposób komunikowania się pracowników. Drugi czynnik zmian, czyli nowe pokolenia pracowników, powoduje, że organizacje muszą dostosować do oczekiwań milenialsów i cyfrowych tubylców sposoby motywowania, nagradzania, projektowania ścieżek kariery pracowników. Młodsze osoby poszukują pracy z sensem, która jest jednocześnie elastyczna. Oczekują również jasno zarysowanej ścieżki kariery oraz częstej informacji zwrotnej.

Poznaj sposób myślenia najlepszych liderów »

Z moich obserwacji wynika, że wiele młodych osób jest przedsiębiorczych. Niestety, istnieje przepaść pomiędzy zamiarami a faktycznym działaniem. Wielu młodych ludzi chce zostać przedsiębiorcami, ale niewielu z nich faktycznie nimi zostaje – z różnych powodów. Właśnie to może okazać się ogromną szansą dla dużych firm o ugruntowanej pozycji. Część z nich promuje dziś intraprzedsiębiorczość (intrapreneurship), podkreślając: możecie być przedsiębiorcami i zmieniać reguły gry, a jednocześnie pracować w bezpiecznym środowisku, mieć stałą pracę i fundusz emerytalny.

Podejście to nie jest nowe. Dlaczego dziś mówi się więcej na ten temat?

Rzeczywiście koncepcja wewnętrznej przedsiębiorczości funkcjonuje na rynku już wiele lat. W ostatnim czasie zyskała na popularności, bo świat biznesu dynamicznie się zmienia, a firmy – zwłaszcza te największe – nie chcą pozostawać w tyle. Intraprzedsiębiorczość polega na przyjęciu przez dużą firmę metod działania, mentalności i sposobów myślenia przedsiębiorców. Chodzi o zachowanie konkurencyjności w świecie, w którym niezwykle łatwo jest paść ofiarą rewolucyjnej zmiany ze strony rywali: na rynku pojawiają się gracze z nowymi modelami biznesowymi, lepszymi technologiami i tańszymi produktami. Firmy pragnące pozostać w grze potrzebują zaangażowanych pracowników, którzy będą mogli stawić czoła wyzwaniom i stworzyć coś przełomowego w ramach korporacji.

Jakie korzyści, poza możliwością stworzenia innowacyjnych produktów bądź usług, płyną z intraprzedsiębiorczości?

Jest ich wiele. Gdy firma kształtuje kulturę angażującą pracowników, łatwiej jej pozyskiwać utalentowanych pracowników z rynku. Przedsiębiorstwa często tworzą u siebie inkubatory czy centra innowacyjności, co oczywiście sprawia, że praca jest atrakcyjna i może sprawiać przyjemność. A to buduje dobry wizerunek pracodawcy. Poza tym intraprzedsiębiorczość stanowi świetną alternatywę dla wykupywania gotowych start‑upów z rynku.

Wielu młodych chce zostać przedsiębiorcami, ale niewielu z nich faktycznie nimi zostaje. Właśnie to może okazać się ogromną szansą dla dużych firm, które chcą promować intraprzedsiębiorczość.

Po co firma ma budować ekosystem wspierający przedsiębiorczość od zera, jeśli może się zwrócić do zewnętrznych przedsiębiorców z propozycją współpracy?

Jedno nie wyklucza drugiego. Firmy potrzebują obu rozwiązań. Większość dużych organizacji ma działy ds. innowacyjności, ale klasyczne procesy innowacyjne często są sformalizowane i powolne, przez co trudno jest przeprowadzić naprawdę rewolucyjną zmianę. Organizacje muszą budować ekosystemy, które będę sprzyjały przełomowym innowacjom, ale nie oznacza to, że nie powinny współpracować ze start‑upami. Przecież start‑upy tworzą wiele nowych rozwiązań szybciej.

Czytałam ostatnio artykuł Mit intraprzedsiębiorcy autorstwa Andre Corbetta, który przekonuje, że nikt – niezależnie od tego, jak jest genialny – nie jest w wstanie w pojedynkę przeprowadzić całego projektu innowacyjnego. Jego zdaniem innowacja musi być wysiłkiem całej firmy, wspierana odgórnie przez systemy, struktury oraz kulturę organizacyjną.

Zgadzam się z tym. Tworzenie przełomowych rozwiązań nie powinno być wysiłkiem pojedynczych osób. Przytoczę pewną anegdotę. W ramach programów w IMD Business School w Szwajcarii odwiedzamy ze studentami różne firmy i obserwujemy ich działania. Jakiś czas temu złożyliśmy wizytę pewnej niemieckiej organizacji z centralą pod Berlinem. Firma ta ma także centrum badawczo‑rozwojowe w samym Berlinie. Chcieliśmy sprawdzić, jak te dwie jednostki współpracują. Najpierw postanowiliśmy porozmawiać z przedstawicielami centrum innowacji, którzy bez wahania stwierdzili, że są zadowoleni z obecnej współpracy – mają swobodę działania, jaką na co dzień cieszą się przedsiębiorcy, ale czują się również bezpieczni pod względem finansowym, bo co miesiąc otrzymują pensje.

Gdy udaliśmy się do centrali, jej przedstawiciele mieli nieco mniej pozytywne uwagi dotyczące współpracy, zwłaszcza w obszarze komunikacji. Stwierdzili, że w zasadzie nie do końca wiedzą, czym konkretnie zajmuje się centrum innowacji, nie mają kontroli nad jego procesami, a także nie wiedzą, w jaki sposób to zmienić. Przykład ten dowodzi, że samo stworzenie centrum innowacji nie sprawi automatycznie, że organizacja stanie się bardziej innowacyjna. To musi być praca całego zespołu. Firma powinna opracować struktury, w których nowe rodzaje działalności będą odsunięte od centrum, będą mieć własną kulturę, procesy, struktury. Mimo to powinny pozostać w zgodzie z wizją, wskazaniami i strategią kierownictwa całej organizacji. Kwestię tę wyjaśnia artykuł Michaela Tushmana i Charlesa O’Reilly’ego pt. The Ambidextrous Organization, opublikowany na łamach „Harvard Business Review” w 2004 roku (HBRP, Oburęczna firma, lipiec 2004). Chociaż ten tekst ukazał się po raz pierwszy 15 lat temu, nadal pozostaje aktualny.

Jakie mity związane z wewnętrzną przedsiębiorczością panują na rynku, przez co blokują skuteczne wdrażanie innowacji?

Na jej drodze stoją liczne mity. Jednym z nich jest przekonanie, że kreatywne myślenie i innowacyjne pomysły powstają w głowach wąskiej grupy pracowników. Jest to błędne założenie, w wyniku którego w wielu organizacjach wszelkie innowacyjne zadania kieruje się do działu badawczo‑rozwojowego. Firma powinna zrozumieć, że tylko zaangażowanie wszystkich pracowników prowadzi do przełomowych rozwiązań. Kiedyś innowacji dokonywano w tajemnicy, za zamkniętymi drzwiami i nawet dziś w niektórych przedsiębiorstwach panuje przekonanie, że lepiej nie dzielić się pomysłami. Na szczęście stopniowo się to zmienia. Nawet konkurenci zaczynają ze sobą współpracować, ponieważ z niektórymi wyzwaniami nie ma sensu mierzyć się w pojedynkę. Tak więc mit mówiący o tym, że innowacji dokonuje się w tajemnicy i nie należy z nikim dzielić się pomysłami, jest nieprawdziwy.

Kolejny mit dotyczy oczekiwania, że przełomowe pomysły zostaną szybko wdrożone. W rzeczywistości trudno jest zmierzyć sukces procesu innowacyjnego w krótkim horyzoncie czasowym. Do przełomu dochodzi czasami nawet po dekadzie. Kierownictwo powinno o tym pamiętać, ale czasami przymyka oko w wyniku presji udziałowców, przez co nawet dobre pomysły nie utrzymują się na rynku.

Niestety, nie wszystkie pomysły są takie same – niektóre wymagają stopniowej realizacji, a inne mają charakter rewolucyjny. Czy mimo to można stworzyć uniwersalny mechanizm wdrażania innowacji?

Jeżeli w organizacji istnieje tylko jeden standardowy proces wdrażania pomysłów – w ramach którego są realizowane zarówno te przełomowe idee, jak drobne usprawnienia – to te śmiałe pomysły mogą zostać zniszczone po drodze. Wyobraźmy sobie, że przychodzimy do banku z woreczkiem pełnym monet. W banku specjalna maszyna sortuje te monety w zależności od nominału. Załóżmy, że każda moneta to pomysł. Jeden eurocent oznacza najmniej innowacyjne rozwiązanie, a dwa euro to najbardziej przełomowa idea. Trzeba je umieszczać w innych miejscach, bo mają zupełnie inną siłę. Te najbardziej innowacyjne pomysły potrzebują większych zasobów oraz zwinniejszych procesów. Na tym właśnie polega tworzenie mechanizmów sprzyjających powstawaniu rewolucyjnych pomysłów oraz ich dalszemu rozwojowi.

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Księgowość jako źródło przewagi konkurencyjnej. Dlaczego firmy nie wykorzystują wiedzy, którą już posiadają?

Firmy nie przegrywają przez brak danych — przegrywają, bo ignorują wiedzę, którą już mają. W fakturach, kosztach i korektach od lat zapisuje się prawdziwa historia firmy. Czy księgowość może stać się Twoją przewagą konkurencyjną?

Cyfrowe rozczarowanie. Dlaczego w wielu firmach automatyzacja nie przynosi efektów? 

Wdrażasz nowe narzędzia, ale nie widzisz efektów? Problem rzadko leży w technologii. Automatyzacja niespójnych i nieuporządkowanych procesów sprawia jedynie, że błędy pojawiają się szybciej. Przeczytaj, dlaczego technologia nie naprawi firmy za Ciebie i jak mądrze przygotować się do wdrożenia rozwiązań AI, by przyniosły realne korzyści.

Ciemna strona AI: Treści dla dorosłych i ryzyko dla firm

Nowe badanie naukowe ujawnia, że szeroka dostępność treści dla dorosłych generowanych przez sztuczną inteligencję mogła doprowadzić do gwałtownego wzrostu przestępczości na tle seksualnym. Analiza szczegółowych danych o przestępczości, opublikowanych przez japońską Narodową Agencję Policji, wykazała, że w okresach szczytowego zaangażowania w materiały oznaczone jako wygenerowane przez AI i przeznaczone wyłącznie dla dorosłych, odnotowano statystycznie istotny wzrost liczby gwałtów. Może to wskazywać na nadciągające ryzyko wizerunkowe i prawne dla firm dostarczających narzędzia oraz platformy dla tego typu treści.

Premium
Gdy firma rośnie, a zysk znika

laczego szybko rozwijająca się firma nagle traci marże, chociaż przychody notują historyczne rekordy? Przekonaj się, na czym polega problem „ziemi niczyjej” w ewolucji biznesu i sprawdź, dlaczego wdrożenie sztucznej inteligencji w nieuporządkowanej architektonicznie organizacji jest prostym przepisem na skalowanie chaosu.

Premium
Skalowanie AI dzięki adaptacyjnemu ładowi zarządczemu

Zastosowanie sztucznej inteligencji na szeroką skalę diametralnie zwiększa ryzyka biznesowe i wizerunkowe. Poznaj koncepcję adaptacyjnego ładu zarządczego – innowacyjnego podejścia, które wbudowuje mechanizmy kontroli bezpośrednio w procesy i struktury operacyjne firmy, chroniąc przed niewidocznymi, kaskadowymi błędami modeli uczących się.

Premium
Twórz wartość z generatywnej AI w skali całej organizacji

Jak skutecznie wdrażać generatywną sztuczną inteligencję w całej organizacji, unikając organizacyjnych silosów? Zobacz, dlaczego tradycyjne struktury decyzyjne zawodzą przy GenAI i dowiedz się, w jaki sposób innowacyjny twór zwany „kręgosłupem AI” pozwala łączyć kompetencje biznesowe oraz technologiczne, przynosząc firmom wymierny zwrot z inwestycji.

Premium
Strategia w cieniu AI. Gdy sprawy pilne wypierają ważne

AI zmienia sposób, w jaki firmy tworzą kampanie, analizują dane i docierają do klientów. Jednak największym ryzykiem nie jest brak wdrożenia nowych technologii, lecz wykorzystanie ich w sposób, który zwiększa produktywność kosztem przewagi konkurencyjnej. Liderzy muszą odpowiedzieć na pytanie: jak skalować działania marketingowe, nie tracąc tego, co czyni markę wyjątkową?

Premium
Jak liderzy uwalniają innowacyjność na pierwszej linii

Najlepsze innowacje ratujące jakość i efektywność często rodzą się na operacyjnej pierwszej linii. Sprawdź, dlaczego to średni szczebel zarządzania jest kluczem do ich uwolnienia.

Premium
Jak GenAI może – a jak nie może – pomóc w zarządzaniu wiedzą o klientach

Generatywna sztuczna inteligencja rewelacyjnie analizuje informacje o konsumentach, ale nie naprawi kultury Twojej firmy. Gdzie kończą się możliwości technologii?

Premium
Co prezesi muszą wiedzieć o suwerennej AI

Globalna skala AI zderza się z lokalnymi regulacjami prawnymi. Dlaczego strategia „suwerennej sztucznej inteligencji” to pilne zadanie dla prezesów, a nie tylko dla działu IT?

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!