Dołącz do grona liderów, którzy chcą więcej
INNOWACJE
Polska flaga

W spółkach właścicielskich nie ma miejsca na krótkoterminowość

1 lutego 2018 5 min czytania
W spółkach właścicielskich nie ma miejsca na krótkoterminowość

Streszczenie: Spółki właścicielskie, szczególnie te rodzinne, mają przewagę nad korporacjami zarządzanymi z perspektywy krótkoterminowej, koncentrując się na długofalowych celach. W takich firmach założyciele często pełnią kluczowe role, co umożliwia tworzenie strategii rozwoju opartych na wizji na wiele lat, nawet jeśli początkowo spotykają się one z oporem rynku. Długoterminowe myślenie w zarządzaniu pozwala im podejmować ryzykowne decyzje, jak na przykład zmiana modelu sprzedaży na e-commerce, co jest przykładem sukcesu w firmach takich jak TIM. Tego typu organizacje pozwalają na rozwój, który nie jest ograniczony bieżącymi wynikami, ale ma na celu długotrwałą stabilność i rozwój.

Pokaż więcej

Teoria agencji szczególnie doskwiera spółkom, w których zarząd koncentruje się głównie na swojej obecnej kadencji, a co za tym idzie – na wynikach najbliższych 2–3 lat. Chcąc się przypodobać akcjonariuszom, nie zastanawia się, czy jego działania w perspektywie długoterminowej są korzystne dla organizacji, którą zarządza.

Pomijając spółki z WIG20, w których decydujący głos ma Skarb Państwa, na GPW jest notowanych bardzo dużo spółek określanych jako właścicielskie, rodzinne. Większościowym albo decydującym akcjonariuszem są w nich założyciele biznesu, jak na przykład w: AB, Asseco, Amice, CCC, CD Projekcie, Dino, Forte, W.KRUK, LPP czy Wieltonie. W takich organizacjach znacznie łatwiej uwolnić się od zarządzania krótkoterminowego z dwu- lub trzyletnią perspektywą. Założyciele, którzy do dziś pozostają na stanowiskach prezesów, kreują wieloletnie strategie rozwojowe firm. Nie wahają się wytyczać sobie celów, które analitycy rynkowi na początku określają jako co najmniej ryzykowne. Lista tych spółek, szczególnie średnich, jest długa. Przykładem może być TIM Krzysztofa Folty, który postanowił przenieść firmę w obszar e‑commerce, gdy inni o tym jeszcze nie myśleli. Obserwowałem, jak rodziła się wizja, jak przekuwała się w strategię i jak wyglądała komunikacja między zarządem a częścią akcjonariuszy sprzeciwiających się tak radykalnej zmianie podejścia do sprzedaży. Jako wiceprezes zarządu CCC miałem okazję współtworzyć strategię ekspansji zagranicznej CCC i pamiętam, z jakim powątpiewaniem na początku przyjmował ją rynek.

Te przykłady pokazują, że spółki właścicielskie nie borykają się z problem znanym jako teoria agencji, ponieważ prezesi zarządów jako dominujący akcjonariusze są motorem rozwoju organizacji i myślą o nim w perspektywie dekad, a nie jednej kadencji. Niestety, rola rady nadzorczej w takich organizacjach była historycznie fasadowa. Spółki niechętnie korzystały z wiedzy i doświadczenia członków rad, a ich skład często nie był optymalny. Tymczasem dobrze dobrana osobowo rada nadzorcza może być dla zarządu bardzo cennym ciałem doradczym. Mam to szczęście, że pracowałem i pracuję w radach spółek, których prezesi zarządów, będący jednocześnie dominującymi akcjonariuszami, zasięgają opinii rad nadzorczych, bo te mają wiedzę, kompetencje i doświadczenie. Taka sytuacja nie jest jeszcze standardem, choć w wielu spółkach daje się zauważyć wyraźną zmianę relacji.

Prezesi zarządów będący jednocześnie dominującymi akcjonariuszami spółek są motorem rozwoju organizacji. Myślą o swoich firmach w perspektywie dekad, a nie jednej kadencji.

Kompetencje członków rad nadzorczych powinny obejmować trzy obszary – finanse i rachunkowość, wiedzę branżową oraz doświadczenie w zakresie tworzenia strategii i zarządzania zmianą. Jeżeli do rady nadzorczej pozyska się takich ekspertów, można mieć pewność, że będzie aktywnie wspierać zarząd w prowadzeniu biznesu. Niestety, nie zawsze rady nadzorcze są budowane według takiego wzorca. Często główny akcjonariusz, zgłaszając na WZA kandydatury do rady, kieruje się jedynie kryterium lojalności.

Jako członek trzech rad nadzorczych często spotykam się z prośbą akcjonariuszy instytucjonalnych o komentarz odnośnie do poczynań zarządów tych spółek. Chcą wiedzieć, jak wygląda realizacja strategii lub ogólna sytuacja w organizacji, oczywiście bez ujawniania informacji poufnych.

Odpowiadając na pytania, pełnię również rolę ambasadora, który może wyjaśnić szczegóły działań biznesowych kierownictwa firmy i zyskać akceptację lub choćby zrozumienie dla jego poczynań. To w mojej ocenie jest bardzo ważny aspekt pracy członka rady nadzorczej, najczęściej jednak niewykorzystywany na rynku. A szkoda, bo dostarczenie akcjonariuszom wiedzy o spółce, przedstawienie pozytywnej opinii o niej może przysłużyć się jej dwojako – nie dochodzi do gwałtownych ruchów na giełdzie wpływających na wycenę akcji oraz unika się wywierania presji na zarząd pod kątem maksymalizacji krótkoterminowych wyników. Taka wymiana opinii działa również w drugą stronę – zarząd może znać obecne stanowisko akcjonariuszy dotyczące planów i kierunków działań oraz ewentualnie je korygować, na przykład w sprawie obniżenia ryzyka i dźwigni finansowej, zarządzania zmianą czy wykorzystania atutów konkurencyjnych.

Uważam, że skupianie się zarządów na kursach akcji i wielkości dywidendy dotyczy jedynie tych organizacji, w których jest silny akcjonariat instytucjonalny, a zarządy podejmują decyzje, patrząc przez pryzmat swojej kadencji. Nie dotyczy to jednak firm, gdzie dominuje akcjonariusz – założyciel, który sięgnął po kapitał publiczny i rozsądnie go wykorzystał. Takie spółki mają znacznie większe szanse na zbudowanie długoterminowej wartości dla akcjonariuszy.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Obraz rad nadzorczych w Polsce »

Czy rady nadzorcze tworzą wartość 

Izabela Koładkiewicz PL, Michał Rogatko PL, Maria Aluchna PL, Małgorzata Kuczara PL, Michał Zdziarski PL

Czy opinie o radach nadzorczych mają jakiekolwiek znaczenie dla nadzorowanych przez nie spółek?

Tematy

Może Cię zainteresować

Księgowość jako źródło przewagi konkurencyjnej. Dlaczego firmy nie wykorzystują wiedzy, którą już posiadają?

Firmy nie przegrywają przez brak danych — przegrywają, bo ignorują wiedzę, którą już mają. W fakturach, kosztach i korektach od lat zapisuje się prawdziwa historia firmy. Czy księgowość może stać się Twoją przewagą konkurencyjną?

Cyfrowe rozczarowanie. Dlaczego w wielu firmach automatyzacja nie przynosi efektów? 

Wdrażasz nowe narzędzia, ale nie widzisz efektów? Problem rzadko leży w technologii. Automatyzacja niespójnych i nieuporządkowanych procesów sprawia jedynie, że błędy pojawiają się szybciej. Przeczytaj, dlaczego technologia nie naprawi firmy za Ciebie i jak mądrze przygotować się do wdrożenia rozwiązań AI, by przyniosły realne korzyści.

Ciemna strona AI: Treści dla dorosłych i ryzyko dla firm

Nowe badanie naukowe ujawnia, że szeroka dostępność treści dla dorosłych generowanych przez sztuczną inteligencję mogła doprowadzić do gwałtownego wzrostu przestępczości na tle seksualnym. Analiza szczegółowych danych o przestępczości, opublikowanych przez japońską Narodową Agencję Policji, wykazała, że w okresach szczytowego zaangażowania w materiały oznaczone jako wygenerowane przez AI i przeznaczone wyłącznie dla dorosłych, odnotowano statystycznie istotny wzrost liczby gwałtów. Może to wskazywać na nadciągające ryzyko wizerunkowe i prawne dla firm dostarczających narzędzia oraz platformy dla tego typu treści.

Premium
Gdy firma rośnie, a zysk znika

laczego szybko rozwijająca się firma nagle traci marże, chociaż przychody notują historyczne rekordy? Przekonaj się, na czym polega problem „ziemi niczyjej” w ewolucji biznesu i sprawdź, dlaczego wdrożenie sztucznej inteligencji w nieuporządkowanej architektonicznie organizacji jest prostym przepisem na skalowanie chaosu.

Premium
Skalowanie AI dzięki adaptacyjnemu ładowi zarządczemu

Zastosowanie sztucznej inteligencji na szeroką skalę diametralnie zwiększa ryzyka biznesowe i wizerunkowe. Poznaj koncepcję adaptacyjnego ładu zarządczego – innowacyjnego podejścia, które wbudowuje mechanizmy kontroli bezpośrednio w procesy i struktury operacyjne firmy, chroniąc przed niewidocznymi, kaskadowymi błędami modeli uczących się.

Premium
Twórz wartość z generatywnej AI w skali całej organizacji

Jak skutecznie wdrażać generatywną sztuczną inteligencję w całej organizacji, unikając organizacyjnych silosów? Zobacz, dlaczego tradycyjne struktury decyzyjne zawodzą przy GenAI i dowiedz się, w jaki sposób innowacyjny twór zwany „kręgosłupem AI” pozwala łączyć kompetencje biznesowe oraz technologiczne, przynosząc firmom wymierny zwrot z inwestycji.

Premium
Strategia w cieniu AI. Gdy sprawy pilne wypierają ważne

AI zmienia sposób, w jaki firmy tworzą kampanie, analizują dane i docierają do klientów. Jednak największym ryzykiem nie jest brak wdrożenia nowych technologii, lecz wykorzystanie ich w sposób, który zwiększa produktywność kosztem przewagi konkurencyjnej. Liderzy muszą odpowiedzieć na pytanie: jak skalować działania marketingowe, nie tracąc tego, co czyni markę wyjątkową?

Premium
Jak liderzy uwalniają innowacyjność na pierwszej linii

Najlepsze innowacje ratujące jakość i efektywność często rodzą się na operacyjnej pierwszej linii. Sprawdź, dlaczego to średni szczebel zarządzania jest kluczem do ich uwolnienia.

Premium
Jak GenAI może – a jak nie może – pomóc w zarządzaniu wiedzą o klientach

Generatywna sztuczna inteligencja rewelacyjnie analizuje informacje o konsumentach, ale nie naprawi kultury Twojej firmy. Gdzie kończą się możliwości technologii?

Premium
Co prezesi muszą wiedzieć o suwerennej AI

Globalna skala AI zderza się z lokalnymi regulacjami prawnymi. Dlaczego strategia „suwerennej sztucznej inteligencji” to pilne zadanie dla prezesów, a nie tylko dla działu IT?

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!