Dołącz do grona liderów, którzy chcą więcej
Ekspansja zagraniczna
Polska flaga

Kraje rozwijające się jako źródło innowacji i nowych modeli biznesowych

1 czerwca 2006 7 min czytania
Zdjęcie Witold B. Jankowski - Dr Witold Jankowski, prezes ICAN Institute. Wykładowca i praktyk biznesowy, jeden z najbardziej doświadczonych konsultantów strategicznych w Europie. Jest założycielem i prezesem ICAN Institute oraz współtwórcą magazynów „MIT Sloan Management Review Polska” oraz „ICAN Management Review”.
Witold Jankowski
C.k. Prahalad
Kraje rozwijające się jako źródło innowacji i nowych modeli biznesowych

Streszczenie: Kraje rozwijające się, takie jak Indie, Chiny czy Brazylia, stają się źródłem przełomowych innowacji i nowych modeli biznesowych. Niskie dochody konsumentów oraz ograniczenia społeczno-kulturowe zmuszają lokalnych przedsiębiorców do tworzenia innowacyjnych, zyskownych rozwiązań o niskich kosztach. Firmy z tych krajów potrafią oferować zaawansowane technologicznie produkty i usługi wysokiej jakości po kosztach nawet 100–200 razy niższych niż ich zachodnie odpowiedniki. Globalne korporacje mogą adaptować te modele na skalę światową. Polska, nie posiadając najniższych kosztów pracy ani ekonomii skali, traci na atrakcyjności jako partner outsourcingowy. Dodatkowo, emigracja młodych, dobrze wykształconych Polaków do krajów zachodnich uszczupla krajowy zasób talentów. Aby konkurować w globalnej gospodarce, polskie firmy powinny zatrzymać te talenty i wykorzystać ich wiedzę do budowania wartości dodanej. Przykładem są Indie, gdzie małe firmy farmaceutyczne, mimo ograniczeń, stały się centrum badawczo-rozwojowym dzięki dobrze wykształconym kadrom i współpracy w ramach sieci powiązań. Polskie przedsiębiorstwa, posiadając podobny potencjał w postaci wykształconych absolwentów, mogą odgrywać różne role w globalnych sieciach – jako samodzielni uczestnicy, dostawcy usług dla globalnych firm lub koordynatorzy sieci dostawców. MIT Sloan Management Review Polska

Pokaż więcej

C.K. Prahalad, jeden z najbardziej wpływowych guru zarządzania, mówi o lekcjach dla polskich firm, wynikających z sukcesu innowacyjnych firm z tzw. trzeciego świata.

Witold Jankowski: W swojej najnowszej książce The fortune at the bottom of the pyramid twierdzi pan, że kraje rozwijające się mogą być atrakcyjne dla globalnych korporacji nie tylko ze względu na niskie koszty pracy, jak dotąd, ale – znacznie bardziej – ze względu na duży potencjał tworzenia przełomowych innowacji. Bardzo niskie dochody większości konsumentów oraz wiele ograniczeń społeczno‑kulturowych zmuszają bowiem lokalnych przedsiębiorców z Indii, Chin czy Brazylii do tworzenia nieintuicyjnych i radykalnych – jak na zachodnie warunki – a przy tym bardzo zyskownych modeli biznesowych produktów po niskich kosztach. Podaje pan przykłady firm z krajów rozwijających się, które potrafiły stworzyć zaawansowane technologicznie produkty i usługi wysokiej jakości po koszcie 100, a nawet 200 razy mniejszym od ich odpowiedników na Zachodzie. Globalne koncerny muszą tylko te innowacyjne modele biznesowe, procesy i produkty znaleźć na lokalnych rynkach i zaadaptować w skali globalnej. Czy jednak Polska, która nie ma ani najniższych kosztów pracy, potrzebnych do tradycyjnego outsourcingu, ani ekonomii skali, potrzebnej do radykalnych innowacji, może być równie atrakcyjnym źródłem przewagi konkurencyjnej dla globalnych koncernów, jak Indie i Chiny? Czy raczej podzieli los Meksyku, który miał przyciągnąć duże inwestycje amerykańskich firm z chwilą utworzenia strefy wolnego handlu NAFTA, a obserwuje, jak inwestycje te systematycznie uciekają do krajów azjatyckich o znacznie niższych kosztach pracy i większej skali?

C.K. Prahalad: Meksyk przyciągnął mimo wszystko sporo miejsc pracy ze Stanów Zjednoczonych. Przestał być atrakcyjny dla globalnych koncernów z chwilą, gdy tamtejszy rząd przestał sztucznie utrzymywać parytet siły nabywczej waluty i kurs walutowy między dolarem amerykańskim a peso. To właśnie niski kurs lokalnej waluty, który pozwala zachodnim koncernom dużo kupić na lokalnym rynku, napędza globalne inwestycje w Chinach i Indiach. Polska utraciła ten atut, gdy Polacy zaczęli domagać się życia na wysokim zachodnim poziomie. Początkowo więc Polska mogła być atrakcyjnym partnerem outsourcingowym dla globalnych koncernów, ale jej atrakcyjność szybko maleje. Tym bardziej że coraz więcej młodych Polaków emigruje do Wielkiej Brytanii i innych krajów Unii Europejskiej. A to właśnie oni są najbardziej przedsiębiorczą, innowacyjną grupą społeczną – nie wyjeżdżaliby w nieznane, gdyby nie wierzyli w siebie i nie patrzyli w przyszłość z optymizmem. Dla krajów zachodniej Europy to czysty zysk, bo Polacy rewitalizują opuszczone niegdyś centra miast, dla Polski to ewidentna strata, bo zasób talentów kurczy się. Jeśli polskie firmy chcą wejść do globalnych sieci outsourcingowych, muszą zastanowić się, jak zatrzymać w Polsce tych dobrze wykształconych młodych ludzi, którzy co roku opuszczają znakomite polskie uczelnie, i jak wykorzystać ich wiedzę do budowania wartości dodanej.

Witold Jankowski: Wspomniał pan o przedsiębiorczości. Tradycyjnie najmocniej jest ona widoczna w Polsce w firmach średniej wielkości. Jak firmy te powinny się pozycjonować w globalnej gospodarce, aby móc, jak to pan określa, „myśleć i działać jednocześnie globalnie i lokalnie”? Inaczej mówiąc, jak – mimo swojej niewielkiej skali – polskie firmy mogą zyskownie rozwijać się w ramach globalnej sieci powiązań z innymi firmami i klientami, która – pana zdaniem – jest przyszłością biznesu? Czy powinny być samodzielnymi uczestnikami globalnej sieci, firmami wykonującymi usługi na zlecenie globalnych firm, czy też koordynatorami sieci dostawców?

C.K. Prahalad: Mogą odgrywać każdą z tych ról. Każda jest dla nich równie dostępna. Mała skala działania nie musi być bowiem przeszkodą w wejściu do globalnej sieci powiązań między firmami a klientami. Weźmy Indie. Działa tam wiele tysięcy małych prywatnych firm farmaceutycznych. Nigdy nie będą duże, bo nie dostały od państwa odpowiednich koncesji. Ale każda z nich zatrudnia kilku do kilkudziesięciu pracowników, którzy wiedzą, co trzeba zrobić, by stworzyć tabletkę. Nie jest to wiedza gruntowna, ale wystarczająca, by stworzyć lek, który przynajmniej nie zabije pacjenta. Osoby te znają podstawy mikrochemii. Wiedzą też, jak tworzyć tanie leki i jeszcze na nich zarabiać. W dobie globalizacji wiedza ta okazuje się bezcenna. Indie to dziś jedyny kraj na świecie, gdzie istnieje tak wielu ludzi obeznanych w mikrochemii. Ich dotąd rozproszone umiejętności i wiedza zostały zagregowane przez kilku tamtejszych przedsiębiorców, tworząc unikalny zasób, który przyciąga do Indii globalne koncerny farmaceutyczne. Indie stały się nagle centrum badawczo‑rozwojowym na skalę światową. Tak na marginesie – oto przykład, jak zła legislacja przynosi dobre efekty.

Powstaje oczywiście pytanie, czy polskie firmy chcą konkurować przez budowanie efektu skali na danym rynku, czy raczej przez poszerzanie swojej obecności na globalnym rynku. Hindusi mają wystarczającą skalę działania (choć wystarczającą na warunki indyjskie, a nie globalne), stąd w ostatnich latach koncentrują się raczej na zaznaczaniu swojej obecności na innych rynkach. Nie mają jeszcze dość pieniędzy, by samodzielnie przejmować zachodnie firmy. Ale znaleźli na to skuteczny sposób. Najpierw przeprowadzają publiczną emisję akcji, potem podwyższają kapitał, a następnie uzyskane w ten sposób akcje wykorzystują do kupna mniejszych firm w Europie. Ponieważ nawet małe europejskie firmy są bardziej wartościowe od średniej wielkości spółek indyjskich, te ostatnie dogadują się ze sobą i wspólnie przejmują zachodnią spółkę. Tak stało się niedawno, gdy aż 3 indyjskie spółki użyły swoich akcji do kupna pewnej europejskiej firmy. A trzeba pamiętać, że jeszcze pięć lat temu indyjskie spółki w takich branżach jak IT startowały z kapitałem zaledwie 300 – 400 dolarów. Ich pierwotnym atutem nie był więc dostęp do kapitału, lecz dobrze wykształcone kadry. Późniejszy wzrost zawdzięczają jednak nie im, lecz stworzonemu przez siebie systemowi Echo – sieci powiązań między firmami IT. Polska znajduje się dziś w podobnym punkcie, co kiedyś Indie – macie przecież dobrze wykształconych, stosunkowo tanich absolwentów wyższych uczelni. Pozostaje pytanie, czy polskie firmy będą na tyle wytrwałe, by budować taki branżowy system Echo i wspólnie z innymi firmami albo przez ich przejęcie wzmacniać swój potencjał intelektualny w dłuższym okresie.

Witold Jankowski: Jakich umiejętności potrzebują polscy menedżerowie, by zbudować takie globalne firmy?

C.K. Prahalad: Po pierwsze, muszą mieć aspiracje wykraczające poza to, co ich firma może osiągnąć przy wykorzystaniu obecnych zasobów. Po drugie, muszą mieć wolę zmiany zasad gry. Nie mogą grać według zasad, którymi kierują się duże międzynarodowe korporacje. Spójrzmy na historię firm Xerox i Canon. Ta pierwsza przez długi czas była ikoną swojej branży, bijąc swoich konkurentów na głowę pod względem zaawansowania technicznego kopiarek i jakości serwisu. W obu dziedzinach była nie do pokonania. A jednak musiała z czasem ustąpić pola Canonowi, mimo że ten oferował w obu dziedzinach znacznie mniej niż ówczesny lider rynku. Zamiast ścigać się z Xeroxem w tym samym wyścigu, Canon zdecydował się po prostu zmienić zasady – wprowadził cartridge z tuszem, który się wyrzuca po zużyciu. Wreszcie trzecia umiejętność, którą polscy menedżerowie muszą w sobie wykształcić, by wypłynąć ze swoimi firmami na globalne wody – to maksymalne wykorzystanie tych zasobów, którymi już dysponują. Globalny menedżer nie może być tylko wizjonerem.

Pobierz artykuł pdf niezabezpieczony

Pobierz artykuł pdf zabezpieczony

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Jak nieefektywne spotkania niszczą wartość przedsiębiorstw

Czy wiesz, że ponad połowa czasu, jaki Twoi pracownicy spędzają na spotkaniach, to czysta strata czasu i pieniędzy? Najnowsze globalne badanie Jabra obnaża zjawisko „długu spotkaniowego”, który w dużych organizacjach generuje straty rzędu 130 milionów dolarów rocznie. Dowiedz się, dlaczego sztuczna inteligencja nie uratuje uszkodzonego systemu i dlaczego spotkania nie są uniwersalnym, bezrefleksyjnym narzędziem do wszystkiego.

Podatek od empatii, który płacą liderki

Współczesny biznes wymaga od liderów empatii i wsparcia w obliczu lęku przed AI czy restrukturyzacją. Badania pokazują jednak, że ten niewidzialny ciężar emocjonalny – tzw. podatek od empatii – obciąża głównie kobiety. Poznaj mechanizmy „pełzającej opieki” i dowiedz się, jak organizacje mogą sprawiedliwie redystrybuować kulturę troski.

Jak Nespresso integruje zrównoważony rozwój z modelem biznesowym

Czy zrównoważony rozwój wymaga odrębnego uzasadnienia finansowego? Dla Nespresso odpowiedź jest prosta: ekologia to nie kosztowny dodatek, lecz fundament strategii. Dowiedz się, jak globalny lider redefiniuje relacje z rolnikami, wdraża bioróżnorodność i bierze pełną odpowiedzialność za cykl życia swoich produktów, by zabezpieczyć biznes na nadchodzące dekady zmian klimatycznych.

AI w biznesie Pułapka taniego AI. Dlaczego firma bez ludzi to biznesowy błąd?

Większość projektów AI nigdy nie trafia do produkcji. Dlaczego firmy utknęły w fazie eksperymentów i jak mogą zamienić sztuczną inteligencję w źródło realnych oszczędności oraz przewagi konkurencyjnej? O tym opowiada Udo Sglavo.

Kiedy pracownicy toną w nadmiarze zmian

Liderzy zazwyczaj skupiają się na operacyjnej mechanice zarządzania zmianą, zapominając o kluczowym fundamencie – ludziach, którzy bezpośrednio jej doświadczają. Kiedy organizacja narzuca zbyt szybkie i chaotyczne tempo innowacji, pracownicy tracą zaangażowanie, a procesy wdrażania kończą się porażką. Dowiedz się, jak skutecznie przeprowadzić firmę przez transformację, chroniąc strategiczne zasoby i wydolność swojego zespołu.

Dlaczego zarządy nie widzą we mnie wizjonera?

Zastanawiasz się, dlaczego mimo wieloletniego doświadczenia i głębokiego zrozumienia biznesu, awans na najwyższe stanowiska wciąż omija Cię szerokim łukiem? Często problemem nie jest rzeczywisty brak strategicznego myślenia, lecz nieumiejętność jego odpowiedniego komunikowania. Dowiedz się, jak przestać koncentrować się wyłącznie na operacyjnych konkretach i zacząć skutecznie sygnalizować swoje wizjonerskie podejście.

Sztuczna inteligencja i pułapka zależności poznawczej

Czy sztuczna inteligencja zagraża naszej zdolności do samodzielnego myślenia? Andrew Palmer, redaktor „The Economist”, opowiada o wdrażaniu AI w rygorystycznym środowisku medialnym, pułapce „zależności poznawczej” i algorytmach, które wkrótce mogą przejąć procesy rekrutacyjne. Poznaj podejście do technologicznej rewolucji, w którym kluczem pozostaje krytyczny nadzór człowieka i zarządzanie oparte na faktach.

Multimedia
Depresja u ludzi sukcesu. Jak ją diagnozować i mądrze leczyć?

Czy depresja to tylko smutek i brak silnej woli? W najnowszym odcinku podcastu Klaudii Knapik Zdrowie Lidera prof. Piotr Gałecki obala największe mity na temat tej choroby. Dowiedz się, jak rozpoznać wysokofunkcjonującą depresję u liderów, dlaczego ciało reaguje fizycznym bólem na przewlekły stres i jak nowoczesna medycyna pomaga odzyskać biologiczną równowagę.

Dlaczego firmy nie muszą ciąć etatów z powodu sztucznej inteligencji

Czy masowe zwolnienia w erze sztucznej inteligencji to biznesowa konieczność, czy może fatalny w skutkach błąd? Andrew Winston przekonuje, że organizacje opierające się presji zastępowania młodych talentów algorytmami nie tylko skutecznie zabezpieczą swoją przyszłość i lejek kadrowy, ale też zyskają potężną przewagę strategiczną nad bardziej krótkowzroczną konkurencją.

Multimedia
Kto ukradł narrację o AI? Ograniczenia LLM-ów, o których milczą giganci

W debacie o sztucznej inteligencji ton nadają dziś wielkie korporacje, nierzadko uciekając się do marketingowej propagandy. Zamiast ulegać wizjom bezwarunkowego dobrobytu, liderzy biznesu powinni spojrzeć na algorytmy z chłodnym dystansem. O tym, jak odzyskać strategiczną wyobraźnię i gdzie leżą prawdziwe limity AI, opowiada analityk foresightu strategicznego Bartosz Frąckowiak.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!