Dołącz do grona liderów, którzy chcą więcej
Analiza danych, Big Data
Polska flaga

Jarosław Wajer: Przygotuj Ramy Procesu

1 października 2015 5 min czytania
Jarosław Wajer

Streszczenie: Transformacja cyfrowa w firmach przynosi lepsze efekty, gdy jest osadzona w jasno określonych ramach. Kluczowe znaczenie ma stworzenie procesu, który wyznacza kierunki działania, zapewnia odpowiedzialność i umożliwia ocenę postępów. Ramy te powinny obejmować cztery główne obszary: strategię (czyli wyraźnie zdefiniowany cel transformacji), architekturę technologiczną, model operacyjny oraz kulturę organizacyjną. Właściwe podejście zakłada, że technologia nie jest celem samym w sobie, lecz narzędziem do osiągania wartości biznesowej. Dlatego też ważne jest dopasowanie inicjatyw cyfrowych do strategii firmy oraz upewnienie się, że zespoły rozumieją, dlaczego dana zmiana jest wdrażana. Dodatkowo transformacja wymaga przywództwa, które inspiruje i mobilizuje ludzi, a także jasnego określenia miar sukcesu. Zbyt wiele firm wdraża technologię bez odpowiedniego planu i struktury, co prowadzi do chaosu i niespójności działań. Stworzenie ram procesu pozwala uniknąć tych pułapek i zwiększa szansę na trwałą zmianę.

Pokaż więcej

Niedawno toczyła się w Polsce dyskusja o budowie kilku elektrowni. Czynniki najbardziej wpływające na rentowność takiej inwestycji to przyszła cena paliwa, uprawnienia do emisji CO2 oraz ceny różnych certyfikatów i właśnie energii elektrycznej. Dodatkowo na uwadze należy mieć liczbę godzin w roku, w jakich elektrownia będzie wykorzystana. Zarząd spółki ma jedynie ograniczony wpływ na powyższe czynniki, więc analizy przeprowadza się w różnych scenariuszach. Ostateczna decyzja jest zatem składową zarówno analityki, jak i opinii ekspertów na temat przyszłości rynku.

Decyzje dotyczące sporej liczby danych wsadowych bazują na heurystykach. Nie powinny one być jednak wykorzystywane, jeśli decyzja dotyczy okresu, w którym wszystkie zmienne są zdeterminowane, na przykład czy kupić samochód dziś czy za rok. Znając kontrakty, jesteśmy w stanie wiarygodnie oszacować przepływy pieniężne, a na ich podstawie ocenić, kiedy stać nas na dany wydatek. Nie powinno się podejmować decyzji, jeśli niemożliwe jest efektywne zarządzenie ryzykiem związanym z inwestycją. Dla przykładu, na rynku energetycznym w Wielkiej Brytanii prawdopodobieństwo wahania cen energii było tak wysokie, że nawet jedna z największych firm energetycznych świata (EdF) nie zdecydowała się na budowę elektrowni atomowej bez wcześniejszego ustanowienia wsparcia w postaci tzw. kontraktu różnicowego (państwo płaci właścicielowi elektrowni różnicę pomiędzy określoną ceną a ceną rynkową w przypadku okresów niskich cen na rynkach energetycznych).

Jeden z moich klientów, wiceprezes do spraw technologicznych dużej zachodniej firmy energetycznej, powiedział mi kiedyś, że gdy po przeprowadzeniu wielu analiz wciąż nie wiadomo, w jaką technologię zainwestować, należy zrobić to, co robi konkurencja. Sektor energetyczny jest bowiem specyficzny, bardzo energochłonny, a zwrot z inwestycji – długotrwały. Państwa nie stać, by pozwolić upaść wszystkim spółkom z sektora. Albo więc wszyscy podejmą złe decyzje i rząd będzie zmuszony zmienić regulacje, albo uda się przewidzieć przyszłość, ale konkurencja ostatecznie przekona rząd do zmian regulacji.

Większość dużych polskich przedsiębiorstw ma procedury związane z inwestycjami, w ramach których przeprowadzają wiele analiz. Warto zaprezentować dwa przykłady realnych decyzji. Pierwsza dotyczyła wybudowania elektrociepłowni opalanej gazem. Przeprowadzono analizy, wynikiem których były wysokie wskaźniki IRR i NPV, zapadła pozytywna decyzja. Okazało się jednak, że z uwagi na stosunek ceny paliwa oraz energii elektrycznej spółka nie znalazła nabywców na energię elektryczną (aktualna cena rynkowa była ponad dwukrotnie niższa niż wymagania związane z kosztami produkcji), wobec czego chciała wszystkie koszty połączyć z ceną ciepła – niestety, regulator nie wyraził na to zgody i nie zaakceptował taryfy spółki. Pomimo wydatków rzędu 100 milionów złotych elektrociepłownia nie sprzedała ani jednego MWh energii i zbankrutowała. W ramach analiz nie przeprowadzono prawidłowej analizy rynku zbytu, a następnie nie zarządzono właściwie ryzykiem zakontraktowania. Druga decyzja dotyczyła klienta, który z uwagi na kwestie środowiskowe musiał zdecydować, czy likwidować ciepłownię, a jeśli nie – to jaką technologię dla niej wybrać. Do ostatecznej rozgrywki stanęły węgiel i biomasa, przy czym niewiadomą były wolumeny oraz ceny zielonych certyfikatów i uprawnień do emisji CO2. Niska przyszła cena zielonych certyfikatów i wysoka cena uprawnień do emisji CO2 faworyzowały biomasę. Inwestycja jest w toku i za wcześnie jeszcze na weryfikację, czy decyzja podjęta przez mojego klienta była słuszna. W każdym z procesów przeprowadzono szereg analiz i bazowano na przynajmniej kilkunastu scenariuszach rozwoju rynku.

W procesie decyzyjnym bardzo ważne jest, by nie ulegać modzie. Co jakiś czas widzimy na rynku pewne trendy i wiele przedsiębiorstw decyduje się za nimi podążyć bez wcześniejszego zastanowienia nad konsekwencjami. Dla przykładu, opcje walutowe, jakie podpisywały polskie przedsiębiorstwa kilka lat temu, dla większości okazały się czystą spekulacją. Po drugie, nie wolno mieć nadmiernej wiary w narzędzia, bo jak mawia wielu doradców: „arkusz kalkulacyjny wszystko przyjmie”. Większość metod, z IRR czy NPV włącznie, próbuje przenieść wielowymiarowe korzyści i ryzyko na jednowymiarową decyzję. Ostateczny wynik zależy od wielu założeń i warto go zawsze na końcu potwierdzić w ramach procedury racjonalizacji wyniku. Nieracjonalnie optymistyczne założenia prowadzą do wysokiego IRR i NPV w modelu.

Po trzecie zaś, decyzje podejmowane w organizacji powinny być jednoznacznie przydzielane osobom najbardziej kompetentnym w danym obszarze oraz mającym realny interes w tym, aby dana decyzja była trafna (KPI). Należy się wystrzegać zbytniej centralizacji, formalizacji oraz rozwadniania odpowiedzialności. Znam wiele przypadków złych decyzji, za które nie wiadomo, kto ostatecznie odpowiadał, bo dokument podpisywał jedynie prezes lub w procesie decyzyjnym uczestniczył jakiś komitet czy ciało doradcze o niejasno określonej odpowiedzialności.

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Wdrażanie AI z ludzkiej perspektywy. Praktyczne lekcje

Dlaczego w wielu branżach AI wciąż budzi opór zamiast entuzjazmu? Ten tekst pokazuje, że o sukcesie wdrożeń decydują nie algorytmy, lecz ludzie, ich nawyki i sposób pracy.

Dlaczego niektórzy pracownicy zawsze odpowiadają jako ostatni i co to tak naprawdę sygnalizuje

Opóźnione odpowiedzi w pracy rzadko są przypadkowe. To często subtelny sygnał statusu i kontroli, który wpływa na tempo pracy zespołu i poziom zaufania.

Zasady przywództwa: jak procentuje inspiracja

Jak stworzyć zasady przywództwa, które naprawdę działają? Dwie szkoły biznesu pokazują, że kluczem jest współtworzenie, autentyczność i konsekwencja w działaniu – a nie same deklaracje wartości.

Gdy odpowiedzialność zespołu spada: cztery trudne pytania dla liderów

Brak odpowiedzialności w zespole rzadko wynika ze złej woli pracowników. Częściej jest skutkiem przeciążenia, niejasnych ról, nadmiaru osób i zadań oraz stylu zarządzania, który nie sprzyja otwartości. Cztery pytania pomagają liderce zdiagnozować prawdziwe źródło problemu i wprowadzić konkretne zmiany.

Dlaczego sukcesja na stanowisku CEO rzadko przynosi rzeczywistą zmianę

Chociaż firmy głośno deklarują potrzebę głębokiej transformacji, proces sukcesji na stanowisku dyrektora generalnego często sprowadza się do wyboru najbezpieczniejszej opcji. Odkryj, dlaczego zarządy wpadają w pułapkę „homospołecznej reprodukcji”, powielając znane profile menedżerskie i nieświadomie blokując strategiczny rozwój swojej organizacji.

Praca w erze AI: Zaskakująca lekcja biznesu z książki dla dzieci

Rozwój sztucznej inteligencji budzi uzasadnione obawy o przyszłość rynku pracy i stabilność zatrudnienia. Odkryj, dlaczego eksperci od zarządzania szukają odpowiedzi w klasycznej literaturze i w jaki sposób historia o przestarzałej koparce parowej może pomóc Ci zaplanować udaną reorientację kariery w nowej, technologicznej rzeczywistości.

Jak czerpać skumulowane korzyści z generatywnej sztucznej inteligencji

Jak sprawić, aby każda interakcja z generatywną sztuczną inteligencją zwiększała kompetencje organizacji, a nie tylko przyspieszała pracę? Kluczem jest przejście od konsumpcji wyników AI do systematycznego uczenia się na ich podstawie.

Cieśnina Ormuz: Które sektory i regiony najmocniej odczują skutki kryzysu?

Trwający kryzys na Bliskim Wschodzie i zakłócenia w żegludze przez Cieśninę Ormuz uderzają w globalne łańcuchy dostaw, uderzając w rynki daleko poza sektorem energetycznym. Poznaj najnowsze analizy i dowiedz się, które branże są najbardziej narażone na straty oraz w jaki sposób liderzy biznesu powinni zabezpieczyć swoje organizacje przed eskalacją ryzyka operacyjnego.

Ropa, wojna i gospodarka. Jak rynki wyceniają kryzys w Zatoce Perskiej

Szok naftowy, widmo powrotu uporczywej inflacji i geopolityczne trzęsienie ziemi na Bliskim Wschodzie. Atak USA i Izraela na Iran poddał globalne rynki brutalnej próbie stresu, jednak zamiast ślepej paniki, kapitał rozpoczął chłodną kalkulację zawirowań. Jak brzmi rynkowa narracja  na parkietach i w jaki sposób liderzy biznesu powinni nawigować w epoce nowej, ekstremalnej niepewności?

Multimedia
Hype na AI: Kto naprawdę zyskuje na narracjach o sztucznej inteligencji?

Czy sztuczna inteligencja naprawdę zrewolucjonizuje rynek pracy, czy to tylko zręczna manipulacja gigantów z Doliny Krzemowej? W najnowszym odcinku podcastu „Limity AI” Jacek Mańko dekonstruuje technologiczny hype i wyjaśnia, kto tak naprawdę zarabia na opowieściach o świadomych maszynach.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!